-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
ja moim dziewczynom bardzo szybko wyjasnilam, ze zarcie to moj zasob i sie z nimi nim dziele, bo jestestem spoko. a jednak w necie wisi blog dziewczyny, ktora ma gordona (jednego!! i to dosc uleglego, czego w ogole nie mozna powiedziec o wiekszosci moich psow) i mimo ze on jest juz od dawna dorosly, nadal sprawia problemy przy misce.
-
ja np. nie strzelam moich psow w ryje za bronienie zasobow, bo jeden ma 4 lata, jeden 3, a jeden ma juz ponad rok-sa to 3 duze, w wiekszosci juz dorosle psy i nie ma najmniejszej potrzeby strzelania ich w ryje, bo po prostu odrobilysmy lekcje w dziecinstwie.
-
Wyskoczył na obcego, nie na właścicielkę. Moje suki są gotowe bronić auta do ostatniej krwi, obcego do domu też nie wpuszcza. Ale jak ja podchodzę do auta to się cieszą tak samo jak wtedy gdy wracam do domu
-
[quote name='Dardamell']a_niusia, ja nie mam możliwości zabrania psu jedzenia jak leży z nim na kanapie*. Prawdopodobnie dlatego, że jako dupowaty właściciel z lamerskim podejściem zrobiłam rzecz niewyobrażalną a wręcz urągającą godności właściciela psa. A mianowicie nauczyłam psa, że je na swoim miejscu, nie wchodzi na meble bez pozwolenia i schodzi na komendę. Nauczyłam też psa takich poleceń jak puść, zostaw, oddaj, stop, spokój, czekaj. Ja rozumiem, że to jest poza możliwościami poznawczymi większości osób na dogo, bo tu trzeba psom zakładać kolczatki, obroże elektryczne, zaciski, strzelać go po ryju (asiak_kasia, Ty jak stwierdziłaś robisz to w ostateczności ale jak czytam niektórych to mam wrażenie, że oni to robią bo nie mają pojęcia jak coś zrobić inaczej), fizycznie wymuszać pewne czynności i wchodzić z psem w konfrontacje jak tylko nadarzy się taka okazja. No cóż, ja będąc lamerem zwyczajnie wolę nauczyć psa pewnych rzeczy zamiast potem się z nim szarpać. *nie mam takiej możliwości bo w pewnym momencie pies i jego jedzenie musieli by się razem znaleść na kanapie co u mnie w domu nie ma miejsca. Wolałam dopisać żeby znowu nie było, że czegoś nie zrozumiała, więc sobie dopowiadasz. Omry, zanim odpowiesz to zastanów się czy faktycznie odpowiadasz na to, co ktoś napisał, czy na to co inni Ci "wmówili", że on napisał. Ja nie znalazłam fragmentu, w którym napisałam, że pilnowanie zasobów wynika z tego, że pies jest takiej rasy a nie innej. Ale napisałam, że z powodu pewnych predyspozycji rasowych oraz osobniczych i nie możności wyjścia bez poważnych obrażeń z konfrontacji z psem takiej wielkości wolę używać innych metod. Zanim zaczęłaś mi imputować pewne rzeczy mogłaś zwyczajnie zapytać "a co robisz gdy pies..." i ja bym Ci wtedy odpowiedziała jak sobie poradziłam z takim problemem. Bo naprawdę są inne metody niż te, które tu są omawiane. P.S. Iwan nie jest jedynym na świecie psem walniętym w czerep. Ja natomiast wolę określenie "zaburzony psychicznie" lub jak to jest przyjęte w moim otoczeniu "Cujo" (kto lubi Kinga ten rozumie).[/QUOTE] Twój pies może tańczyc i śpiewać na komendę albo i srac brokatem lecz jeśli broni przed tobą żarcia czy łapie cie za łapę przy zabiegach higienicznych tzn ze niezależnie od tego, czego go nauczyłas, nawalilas
-
[quote name='Dardamell']Czekunia, ale nie bez powodu różni ludzie wybierają różne rasy. Ja nie mam problemu z tym, że pies broni zasobów i nie da się go trzasnąć po ryju. Bo potrafię sobie z tym poradzić. Każda rasa ma swoje trudności. I tyle. To, że ktoś sobie radzi z agresywnym rottem wcale nie oznacza, że będzie potrafił zapanować nad pobudliwością laba. Dlatego właśnie nie ma laba tylko innego psa. Umiejętność radzenia sobie z trudnością jednego kalibru nie przekłada się automatem na umiejętność radzenia sobie z trudnością innego. To chyba nie jest trudne do zrozumienia?[/QUOTE] jesli twoj pies broni przed toba zasobow tzn wlasnie, ze mas problem i ze nie potrafisz sobie z nim poradzic. gdybys umiala, to by ich nie bronil, a gdyby nie bronil to nie mialabys problemu.
-
jesli wasze "uzytkowe" belgi, dobki czy roty gryza was w ryje, bronia przed wami zarcia itd. to labradorek cy borderek tez by to robily. nie mowiac juz o seterku...szczegolnie, gdybyscie zdecydowali sie na czarnego. co wiecej: z duzym prawdopodobienstwem wasz labek bylby flagowym kopulatorem tego watku, borderek wypasalby bachory na placu zabaw i samochody, a seterka nie znalezlibyscie juz po pierwszym spacerze. po prostu: albo ktos sobie radzi z psem albo nie. i tyle. nikt mi nie wmowi, ze to jest normalne, ze nie mozna psu zabrac tego, co aktualnie zre. co wiecej, jak u mnie w chacie greta prestala jesc w klatce i dolaczyla do stada i pierwszy raz zawarczala na ronke, ktora jej na bezczela zwinela pol michy jednym klapnieciem, kiedy ja tuz po tym wlozylam jej w te miche reke, to ZACZELA MERDAC OGONKIEM I SIE CIESZYC. kiedy u mnie ktos wbija z zarciem na lozko czy kanape, co jest surowo zakazane, to zabieram mu to zarcie, zrucam na podloge i mowie "ty mozesz zostac, zarcie nie" i zadna na mnie nie zawarczala nigdy w zyciu.
-
[quote name='Dardamell']Fauka, ale Ty naprawdę nie rozumiesz, że każdy pies jest odrębnym organizmem i każdy z nich reaguje inaczej? Poważnie, to takie bardzo trudne jest do zrozumienia?[/QUOTE] a ty nie rozumiesz, ze wiekszosc reakcji psa w stosunku do twojej osoby zalezy od ciebie?
-
lewe wakacje jak siedisz na dogo:)))
-
ryszard to jak ten z klanu. umyjcie raczki!!!
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
hahaha nooo zlosliwosc jak zwykle w twoim stylu:)) marna:))) ale spoko, spoko...nie wiedialam haaha
-
kurde wczoraj jakos was nie bylo na tym watku jak tu amber spala z agentem tomkiem i dawala sie gryzc ciagowi amfetaminowemu w czereb a teraz nagle wyrosliscie jak grzyby po deszczu, co?:)))
-
[quote name='asiak_kasia'] Serio zrozumiałabym próbę "ataku" psa po narkozie, którzy nie ogarnia jeszcze do końca rzeczywistości, psa po poważnym wypadku który jest w szoku, ale serio pies broni zasobów i to jest spoko? [/QUOTE] moj najmlodszy pies ma normalnie haluny po glupim jasiu. i zachowuje sie dziwnie. kiedy przychodzi do chaty jak najszybciej stara sie dostac do swojej klatki i calkiem ostro potrafi wyskoczyc do swoich starszych siostr. co ciekawe one nigdy nie odpowiadaja. gapia sie na nia jakby byla debilem. ale jak ja do niej cos powiem, to merda ogonem. jak nie jest w stanie jeszcze wstac to podpeluje, zeby byc jak najblizej. w aucie nie ma opcji, zeby na mnie nie wpelzla-jest dziwnie, czuje sie zle, gdzie jest moja stara?:))))
-
[quote name='Dardamell']Czekunia, ale czego byś się nie spodziewała? Zarówno labrador jak i gordon nie mają takiej siły w pysku jak rott, a dodatkowo pyski mają miękkie. Hodowane są pod zupełnie innym kontem i inne cechy przekazują z pokolenia na pokolenie. Rott ma twardy pysk i nawet jeżeli jego reakcja w danej chwili będzie na takim poziomie jak laba czy gordona, to szkody poczynione będą większe. Dodatkowo u ras obronnych pielęgnowany jest poziom agresji w stosunku do człowieka. Bo tak je się wykorzystuje. Ich odruchy obronne będą bardziej zdecydowane niż u ras myśliwskich. Ich inteligencja adaptacyjna również jest inna niż ras myśliwskich. A teraz wyobraź sobie, że mając 45kg rotta, po rodzicach pracujących, który szybko ocenia i zdecydowanie reaguje w sytuacji zagrożenia, używając do tego nie tylko pyska ale świadomie wykorzystując swoją masę strzelasz go w pysk, bo warkną jak chciałaś odebrać mu jedzenie. Tu nie chodzi o to, że tylko osoby mające twarde psy mogą się wypowiadać w temacie agresji. Ale o to, że te typy ras bardzo ale to bardzo się różnią fizycznie i psychicznie i przekładanie reakcji jednego typu psów na drugi jest dziecinadą (i nie ważne czy ktoś wkłada rotta w schemat laba, czy laba w schemat rotta, bo obydwa te kierunki są bezsensowne). Ja nie neguję osób, które nie miały psów obronnych i nie uważam, ze to oznacza, że nie mają pojęcia o życiu. Ja neguję tylko te osoby, które na wszystkich patrzą tylko i wyłącznie przez pryzmat swojego własnego psa. To tak jakby właściciel mopsika napisał, że jesteś lamerem, bo Twój chart goni zające, a przecież to takie proste bo on swojego mopsika... Rozumiesz teraz, co miałam na myśli pisząc o życiu z gordonem czy labem?[/QUOTE] pod "kontem" to chyba tylko bankowym... zanim moj rot osiagnalby wage 45 kg to doskonale znalby zasady panujace u mnie na chacie i nie byloby powodu, zebym go trzaskala po mordzie, bo najzwycajniej w swiecie nie bronilby przede mna zarcia. zanim rot staje sie 45kg psem "o twardym pysku", a dobek 40kg amfetaminowego ciagu:evil_lol: to kazdy z nich jest szczeniakiem, ktorego treba odpowiednio wychowac tak, aby zycie z nim pod jednym dachem bylo przyjemne oraz bezpieczne. dla mnie zrozumiale jest to, ze ludzie, ktorym nie wyszlo, wypisuja takie bzdury. jednak wezcie pod uwage fakt, e niektorym wychodzi. ja nie musze "trzaskac" moich suk po pysku, bo po prostu dobrze je wychowalam. teraz waza blisko po 30 kg kazda i nie wyobrazam sobie, zeby mialy do mnie wyskakiwac. one tez sobie tego nie wyobrazaja. dlaczego? bo ostaly madrze wychowane.
-
ej...tu ludzie pisza o tym, ze pies za glowe ich lapie, wiec to nie chodzi o maltretowanie zwierzat.
-
no pewnie, jakby trafil do mnie dorosly pies, ktorego poprzedni wlasciciel nie nauczyl go podstaw, to nie zaczynalabym od trzaskania po ryju za bronienie miski.
-
[quote name='Fauka']Oczywiście, pod warunkiem że piesek ogranicza się do warknięcia a nie do wyskakiwania z zębami po jednej setnej sekundy. Bronienie zasobów lubi wymykać się spod kontroli i piesek w pewnym momencie zaczyna warczeć na cały świat i tracić kontrolę. Grunt to mieć nad tym władzę i nie twierdzić "piesek tak ma, to normalne".[/QUOTE] no powiem ci tak: u mnie psy jedza morda w morde w trojke. w ogole sie na nie patrze wtedy. tak samo jak maja cos do gryzienia itd. w ogole nie musze sie marwic, ze cos sobie zrobia. nawet mam taka duza klatke, gdzie mieszcza sie dwa i zawsze ja biore na wyjazdy i tam to juz w ogole jedza jedna na drugiej. najmlodszy kundel dostaje znacznie wieksze porcje zarcia i jak stare rury koncza, to lubia sobie usiasc i gapic sie w jej miche. i jak slysze charakterystyczny odglos ze strony mojego najmlodszego pieska, to znaczy, ze trzeba starym powiedziec, ze maja spadac na drzewo, gdyz kazdy ma prawo spokojnie zezrec, co jego. generalnie to u mnie w chacie w ogole nie ma problemu jesli chodzi o zarcie. chociaz sadze, ze gdyby jakis kndel z zewnatrz chcial sie dobrac do ktorejs z misek to mialby do czynienia z calym oddzialem:)) a jeszcze dodam, ze moj najmlodszy pies ma ODRUCH odwijania sie. normalnie jako jedyna lubi lapac za rece przy zabawie i w ogole nawet w przyplywie czulosci lubi szczypac mimo ze jej nie wolno i o tym wie. ale normalnie daje przy sobie zrobic wszystko i nie potrzebuje kaganca. nie ma mowy, ze sie odwinie, bo cos ja boli i nie potrzebuje kaganca przy kropieniu oczu. jest menda, ale zna zasady.
-
a i jeszcze: czym innym jest bronienie zasobow przed innymi psami (nie mowie o rzucaniu sie z checia mordu, ale o daniu do zrozumienia "to jest moje, nie zabieraj mi") szczegolnie tymi obcymi, nienalezacymi do stada, a co innego bronienie przed czlowiekiem.
-
kurde to dziwne, bo jak pies ma tyle ruchu to powinien bardziej obrosnac miesniami. nawet u mnie PO LATACH:)) wreszcie moj najstarszy kundel wyglada nalezycie. ale pewnie z genami nie wygrasz.
-
[quote name='zmierzchnica']Taa, czwarty gordonek też będzie z przypadku, ot tak, przyszedł i został... Samo się stało! :evil_lol:[/QUOTE] sadze, ze jak bedzie 4 to juz sie u mnie urodzi:)
-
no ja tez mialam ustalenie max dwa, ale greta jest z przypadku:)))
-
ej ona jest mega chuchrem!!
-
kurde widze, ze niby czytasz to forum, a w ogole sie nie rozwijasz... nie miekki i lamerski, a nudny i przewidywalny. evolution, babe...:)))))))))))
-
no ja mam 3 i gdybym miala warunki, to i 4 bym chciala, zeby miec do pary na dwa dwojniki. :))
-
chyba powinnas raczej powiedziec, ze nie jest tak wszechstronna jak doberman, co nie... ja juz widzialam na fejsie. super wam poszlo.
-
no ja jak widze np. na wystawach ludzi z psami nieprzyzwyczajonymi do klatki, to wspolczuje i im i psom.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: