Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. kiepski termin. wtedy jest cacib wroclaw.
  2. wydaje mi sie, ze jesli myslisz o ratownictwie, to przede wszystkim zanim wybierzesz psa, powinnas odwedzic jednostke, w ktorej potencjalnie byscie trenowali. po prostu po to, zeby pogadac z ludzmi, obczaic, jak wygladaja treningi itd. ja np. mam ogromne parcie na propagowanie idei "pies-dobry obywatel" i ogromna nadzieja poszlam z moim psem na eliminacje do jednostki. oczywiscie przeszlysmy...zdziwilibyscie sie kto jeszcze przeszedl:)) z perspektywy czasu uwazam, ze te eliminacje to byl smiech na sali. ale ok, idziemy dalej. pies, z ktorym przeszlam eliminacje to suka rasy seter szkocki. bardzo socjalna, bardzo posluszna, uwielbiajaca wspolpracowac z czlowiekiem na kazdej plaszczysznie-serio, czego sie dla niej nie wymysli, sprawia jej to radosc, super robiona terenowo-wystrzymala, gotowa do pracy w kazdych warunkach, starannie przeczesujaca teren, ze zrobionymi probami pracy w wieku 9 miesiecy. przede wszystkim jednak jest to pies majacy naturalny dar do gloszenia. nie trzeba by bylo jej tego w ogole uczyc. jako jedyna na tych kwalifikacach oglosila, ze znalazla babe. i teraz tak. ja do nich przyszlam z takim psem. moja najwieksza duma. a to, co oni nam zaroponowali, to byl smiech na sali. w ogole nie umieli porzucic swoich standardow myslenia. jak bylo cwiczenie, ze pies mial znalezc jakis tam ludzi w ruinach, to moj pies bezblednie odszukal pierwsza osobe, odszczekal ja i ta osoba miala dac mu zarcie. i wyciagnela reke ze smakolykiem. moj pies spojrzal na mnie z pytaniem "co jest? moge to wziac?". i ja powiedzialam "prosze, wez". mowiac szczerze bylam z niej okropnie dumna. mimo ze byla zajarana na maxa tym, ze ma szukac, ogarnela mozg na tyle, ze nie wiela zarcia od obcego. niestety:)) dostalam po tym wyklad, ze to bylo ZLE:)) i zadanie domowe, ze mam prosic obcych ludzi, aby karmili mojego psa. mowy nie ma, wiadomo. generalnie najbardziej przeszkadzalo mi to, ze oni w ogole nie umieli wykorzystac indywidualnych predyspozycji mojego sa, ktory serio byl juz wtedy wlasciwie zrobiony do poszukiwania i wlasciwie stykneloby mu pokazac, czego ma szukac. swoje szkolenie opierali na jak najwiekszym nakreceniu psa na obcych ludzi, co dla mnie totalnie skreslilo to szkolenie na wstepie. druga rzecz to organizacja treningow. psy staly np. przez 2 godziny uwiazane u plota w deszczu, a ludzie mieli kurs pierwszej pomocy. to byla dla mnie wisnia na torcie:))) bo tak...jestem nurkiem ratunkowym ssi i mam zrobiony kurs pierwszej pomocy, wiadomo. co wiecej regularnie musze ten certyfikat odnawiac. na kazdym kursie pierwszej pomocy mowia ci, ze poza pewnymi wyjatkami, najpierw dzwonisz po karetke. a tam powiedziano, ze to bzdura, bo masz sam udzielic tej pomocy, w koncu jestes strazakiem:)) noo juz to widze!! polonisci, kulturoznawcy itd...normalnie ludzie, ktorzy by ci zycie uratowali:)) zatem...zanim nakrecisz sie na psa ratowniczego itd dowiedz sie, czy w twojj okolicy jest gdzie w ogole to robic. bo moze sie okazac, ze to lipa.
  3. [quote name='asiak_kasia']Nie wiem czy klatka wytrenowała pęcherz jako taki, u któregokolwiek z moich psów, ale na pewno nauczyła każdego, że jak musi to informuje. I teraz informują czy to z klatką czy bez klatki. I o taki efekt chodzi. A znam pieski, które mają wywalone na "czystość" i leją/srają w klatce też. :diabloti:[/QUOTE] ale to nie jest zadna wiedza tajemna. wiadomo przeciez, dlaczego szczeniak leje czesto.
  4. [quote name='asiak_kasia']Pies szczający w domu-nie jest psem zdrowym (fizycznie badz psychicznie) to NIE jest normalne. Zdrowy pies nie szcza w swojej "norze" a tak nalezy traktować mieszkanie. Pęcherza nie wytrenujesz-ale informowanie, ze musi wyjsc bo chce siusiu-owszem. A jak sama zauwazyłaś, problelem jest to, że suka nie informuje, ze musi wyjść. A majtki- tak to na pewno naturalne, normalne i GENIALNE rozwiązanie. OD razu pampersa, co się bedziemy rozdrabniać na mniejsze :diabloti:[/QUOTE] alez oczywiscie, ze "wytrenuje pecherz"! o to wlasnie chodzi: pies trzyma w klatce, bo nie chce sie zlac tam, gdzie spi.
  5. gdyby miala klatke, to nauczylaby sie prosic i by cie budzila, bo zdrowy pies nie leje tam, gdzie spi. nawet jesli jest bardzo maly.
  6. 3 psy to 3 klatki. nikt nie moze byc bezdomny.
  7. moje psy nosza majtki, gdy maja cieczke i to mam dla nich nawet sporo tych gaci, bo ostatnio dwie cieczki rozpoczely sie u mnie w chacie tego samego dnia. sa to bardzo wygodne, sexi pluszowe gacie. klatki rowniez maja wszystkie trzy. i tak...gdy maja cieczki, nie brudza mi poscieli, podlogi itd. moj najmlodszy pies nie mial zadnej wpadki wdomu od 3,5 miesiaca zycia. serio, zero, nic: bezblednie wolala siku nie mowiac juz o dwojce. i bardo duza w tym zasluga klatki. i teraz tak: jedni lubia lanie i plamy w domu, inni uzywaja gaci i klatek. kazdy ma wybor, co jest dla niego naturalne:)))
  8. [quote name='Talia']Ja nie wskoczyłam w garniaka na wystawkę, ale patrząc po ringach to osoby biegające w bojówkach i koszulce wyglądają niezbyt estetycznie. To tak jakby na egzamin przyjść w szortach, a przecież tam też nikt nie ocenia za wygląd a za wiedzę.[/QUOTE] dokladnie. co wiecej: dobry handler nie wyjdzie w "spodnicy, gdzie dupe prawie widac", tylko ubierze sie stosownie do okazji. jak bylam w tym roku na wds, to "spodnice, gdzie dupe widac" mialy wlasnie osoby, ktore o handlingu pojecia nie mialy i robily z siebie w ten sposob idiotow. wiadomo, ze nikt nie kaze sie odwalac w garnitur na podworkowa wystawe, ale tez stroj powinie byc stosowny do okazji. ja sama wystawialam psa na swiatowce i mialam dosc elegancka sukienke. w dzinsach wygladalabym tam smiesznie. dostalysmy w opisie "well presented".
  9. [quote name='A&L'] Nie wiem kogo, tego przecież nie napisałaś. Napisałaś tylko, że lepiej wziąć profesjonalistę, niż robić z siebie idiotę na wybiegu, a przecież niektórzy jednak próbują własnych sił mimo braku doświadczenia, co Ty nazywasz idiotyzmem. Dla mnie to dość proste, nie wiem czego nie rozumiesz ;) [/QUOTE] z tym ze z wlasnym psem.
  10. na szczescie pies w knajpie, sklepie, hotelu itd na swiecie staje sie norma i nie ma co sobie jezyka strzepic. my w tym roku bylismy na wystawie swiatowej w helsinkach. spalismy w hiltonie. i caly ten hotel byl po prostu pelen psow. byly wszedzie. jedynie na basenie zadnego nie mozna bylo spotkac. normalnie bywaly na sniadaniu, wieczorem chodzily na drina do baru i nikt nie robil z tego zadnego problemu. po prostu norma, ze kundel sobie przychodzil potowarzyszyc w restauracji czy barze. serio nam sie zdarzylo siedziec przy stoliku z 8 gordonami, 4 pudlami malymi, 3 duzymi i jeden nawet stracil kieliszek z winiem i co z tego. przyszedl pan, posprzatal to i zostawilismy mu napiwek. ej serio: psy w miejscach publicznych to jest NORMALNA SPRAWA.
  11. [quote name='A&L']No skoro twierdzisz, że ktoś tam mógłby zrobić z siebie idiotę na ringu, to chyba jest to jednoznaczne z tym, że go wyśmiejesz. Poza tym nie wiem czy zauważyłaś - 3/4 osób z dogo wyciąga "wnioski z dupy" z Twoich wypowiedzi. Przypadek? Nie sondze :evil_lol:[/QUOTE] kogo konkretnie wysmiewam?:)) no nie sadze, zeby to byl przypadek:)) wprost przeciwnie:))
  12. [quote name='A&L']Co do wystaw. Każdy kiedyś zaczyna, nawet najlepszy handler. Ja na przykład nie mam żadnego doświadczenia, ale chcę pokazywać swoją sukę sama, bo chcę to robić dla funu! Jeżeli mój pies coś tam osiągnie dzięki mojej pracy to będę dużo bardziej zadowolona, niż jakby osiągnął to samo z handlerem. Na pewno na początku jeżeli ktoś mi zaproponuje wystawienie mojego psa, to skorzystam, ale nie dlatego, żeby zajął lepsze miejsce, bo mam ból dupy, a dlatego żeby zobaczyć jak poprawnie pokazać psa i to do tego własnego. No cóż, już niedługo tłum aniuś będzie się mógł pośmiać z tego jak "robię z siebie idiotę na ringu", ale jakoś mnie to wali. I tak chyba nie przebiję babki, która wystawiała psa na Flexi w Częstochowie :diabloti: Jak pies będzie zajmował ostatnie miejsca, to zwalę na ch****y handling z mojej strony :evil_lol: Moloskiem? :razz:[/QUOTE] nie wiem na jakiej podstawie piszesz, ze sie z kogos smieje... serio...wnioski z dupy. jak juz pisalam wyzej: ja sama zaczynalam na ringu z moimi sukami. wyrazilam tylko zdziwienie, ze ktos oddaje psa osobie, ktora nie ma o tym pojecia.
  13. to nie sa brednie:)) to sa fakty. wiesz, ze np w usa jest specjalna kategoria na wystawach, w ktorej hodowca pokazuje sam to, co wyhodowal?:)) zrobili specjalna klase!! wiesz czemu? otoz wlasnie dlatego, ze profesjonalny handling jest tam na porzadku dziennym i nikt nie dziwi sie temu tak jak u nas. tzn...generalnie wydaje mi sie, ze jak ktos troche z psem jezdzi, bywa na wiekszych wystawach za granica, to tez robi sie to dla niego normalne. np. znam handlerke, ktora normalnie zabrala kilka psow na wds. ja z moim psem pojechalam sama i sama go wystawilam, ale gdyby nasza handlerka tam byla, to bez zastanowienia oddalabym jej psa do pokazania.
  14. [quote name='Izabela124.']No i w tym sęk :)[/QUOTE] mozesz cwiczyc samemu, mozesz psa powierzyc handlerowi. co kto woli. tu jednak zapytalam o sytuacje, w ktorej psa wystawia osoba, ktora nigdy wczesniej tego nie robila. chyba musisz izo zaczac czytac... :)))
  15. taak, nie mam racji:)) handling w ogole nie jest istotny, a to ze hodowcy na calym swiecie korzystaja z pomocy handlerow tylko potwierdza to, ze nie mam racji:))
  16. [quote name='Izabela124.']Bo masz rację, anusia jak zwykle popisuje się i pisze farmazony. Może dla niej wystawa to najwazniejsze wydarzenie w życiu i jak przegra to płacze w kącie. Wystawa to spotkanie się ze znajomymi, super spędzony czas, a jak przy okazji mój pies wygra to super, ale jak przegra to nie ryczę z tego powodu. I wygrywają też grube, starsze Panie jak to anusia napisała, nie tylko młode laski. Czasem jak ja czytam to ręce i cycki mi opadają. Ta dziewczyna ma taką wybujałą fantazję, ze brak słów.[/QUOTE] taa...uwazam, ze dobry handling jest bardzo wazny i w zwiazku z tym placze w kacie jesli moj pies nie wygra:))))))) spoko, zajebiste wnioski:)) z kosmosu:))
  17. [quote name='jonQuilla']specyfika owszem inna ale podstawowa cecha wspólna....tu i tu pies bez człowieka sukcesu nie odniesie... skoro we frisbee właściciel chcący odnieść sukces się poświęca i angażuje w 100% to czemu inny człowiek nie może tego zrobić wystawiając swojego psa, wciąż doskonaląc i ucząc się? i jeszcze przytoczę Twoje słowa: "zeby starsza gruba babka napieprzala w kolko po ringu jak moze to robic za nia mloda, ladna laska" czyli co to jest? oceniany jest wygląd psa czy osoby, która go wystawia :D dlatego właśnie dla tak wielu ludzi absurdem są wystawy[/QUOTE] :))) juz napisalam wyzej: wystawa to jest konkurs pieknosci. nic innego. liczy sie calosc-ogolne wrazenie jakie pies i handler robia w ringu. niewlasciwym handlingiem mozesz odebrac nawet najlepszemu psu szanse na zwycięstwo. szczegolnie n wystawach, ktore maja jakis wiekszy prestiz.
  18. [quote name='jonQuilla']dlatego nigdy nie będę miała psa wystawowego bo jest to dla mnie chory klimat i tyle... jeśli ma się psa i chce żeby pies brał udział w zawodach frisbee to też nie zleca tego komuś tylko bierze dupę w troki i trenuje z psem żeby odnieść sukcesy, na tej samej zasadzie powinna wyglądać sprawa z wystawami to o czym piszesz przypomina mi te amerykańskie konkursy piękności dla dzieci....zesraj się a nie daj się... dziecko staje się najmniej ważnym elementem tej całej układanki, cała oprawa i chore ambicje dorosłych wszystko przysłaniają[/QUOTE] no chyba jednak zawody frizbi to cos innego niz wystawki. ja widze roznice, bo moje psy biora udzial zarowno w konkursach ft jak i w wystawach.
  19. mysle, ze gdybys miala wystawowego psa, to nie podawalabys takich glupot:)) wystawa to jest konkurs pieknosci. dobra zabawa dobra zabawa, ale spotkac sie to mozna na spacerze i nie trzeba placic 120 zeta (w polsce) lub nawet i 100 euro (tyle kosztuje zgloszenie psa na ostatni termin na euro), aby zrobic z siebie idiote na ringu. z handlerem pies wyglada po prostu lepiej i nie jest to zadna tajemnica. ja np. pokazuje moje psy sama, ale z przyjemnoscia oddaje je wlasnie bardzo zaufanej handlerce. wtedy moge przyjsc na wystawe na lumpa, napic sie wodki ze znajomymi pod ringiem i wlasnie NIE MIEC SPINY DUPY. tzn jak sama wystawiam moje psy to tez niestety zmuszona jestem pic wodke:))) hodowcy na calym swiecie wspolpracuja z handlerami i groomerami i jest to normalne. trudno, zeby starsza gruba babka napieprzala w kolko po ringu jak moze to robic za nia mloda, ladna laska.
  20. raczej w kazdej rasie chodzi o to samo na wystawkach. a jednak to jest sztuka poprowadzic psa na ringu, zeby robilo to odpowiednie wrazenie.
  21. [quote name='jonQuilla']być może ale jednocześnie gdzieś po drodze umiera cała zabawa i staje się to czystą rywalizacją...chore[/QUOTE] wcale tak nie jest. tzn. to zalezy na pewno od srodowiska w danej rasie.
  22. [quote name='jonQuilla']Masakra, zawsze uważałam że wystawy to przede wszystkim zabawa z lekką nutką rywalizacji coby było ciekawiej ale widzę że na prawdę niektórym się poprzestawiało w głowie skoro wstydem będzie niedługo wystawianie psa samemu. Serio tego nie ogarniam i nie dziwie się że zwykli szarzy Kowalscy mają psiarzy za pojebańców na wystawach.[/QUOTE] nie bedzie wstydem. po prostu pies wystawiany przez amatora, ktory nie wie jak to robic, ma srednie szanse z psem wystawianym przez handlera.
  23. [quote name='jonQuilla']aniusia jak zwykle znalazłaś sobie temat by komus wytknąć jego niewiedzę i brak doświadczenia ;) jeżeli wlasciciel psa chce powierzyć go na wystawie gops majac swiadomosc ze nie jest ona doświadczonym handlerem to w czym problem? nie dla każdego wystawy to sprawa życia i smierci[/QUOTE] to nie jest sprawa zycia i smierci raczej dla nikogo, ale tez sciemnia ten, ktory mowi, ze nie wazne sa dla niego wyniki. [quote name='Amber']Na poziomie polskich wystaw krajowych (a nawet międzynarodowych) spokojnie można sobie dać radę z handlingiem samemu, ale z psem należy ćwiczyć od szczeniaka, bo fakt faktem, często handling przesądza o wygranej. Miotający się na ringówce pies nigdy prestiżu nie przynosi :eviltong: Fajnie, że masz okazję ćwiczyć, to cenna nauka na przyszłość :) Co do obroży to niestety taki urok skórzanych. Tę moją [URL]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/p417x417/1379277_442231839229976_759976165_n.jpg?oh=70a080b55570a116b5e1ffe3baacd50f&oe=5472FD81&__gda__=1416169596_ce5ea7c1f5a96413e31ff6070e40fe24[/URL] wykończyła moja matka, zabierając w niej psa nad Wisłę... Na sztywność po kąpieli jeszcze można poradzić, pastując ją, ale niezmywalnych plam z żywicy czy innych rzeczy nie da się zamaskować no i teraz nadaje się ona tylko do schroniska... :eviltong:[/QUOTE] no ja pamietam bis junior w tym roku w czestochowie. mala, gowniana krajowka. a na finalach wiekszosc psow byla z handlerem. dziewczynki z osiagami w junior handligu, elegancko ubrane i doskonale wiedzace, co sie na tym ringu robi. myslalam, ze sa starsze, bo za moich czasow dzieci w tym wieku inaczej wygladaly. ale zagadaly do mnie "denerwuje sie pani?" a ja im odowiedzialam, ze nie bardzo, bo sie napilam, a one, ze sa nieelnoletnie i mi zazdroszcza. to dopiero je zdradzilo. serio: na polskich ringach handling staje sie juz dobrze proserujacym biznesem i stoi na cora wyzszym poziomie. juz niedlugo bedzie gluio samemu wystawiac psa. w niektorych krajach juz tak jest.
  24. [quote name='Talia']To prawda. Już naoglądałam się trochę psiaków na ringu i czasem wyglądają jak piąta grupa niepełnosprawnych izraela. Mimo tego że normalnie to całkiem fajne psiaki.[/QUOTE] otoz to!! dlatego ja np. mojego najstarszego psa nie wystawiam sama, a jesli mi sie juz zdarza, to wlasnie tak wygladamy. ewentualnie jak zespol dauna. to jest na serio super przygotowany do wystaw pies, sama ja wszystkiego nauczylam, byl czas, kiedy mowy nie bylo, ze pobiegnie z kims innym. zrobilysmy razem mlodziezowy championat i teraz biega z handlerka, z ktora pokazuje sie normalnie jak profesjonalistka... ostatni raz pobieglam z nia z przymusu w kaliszu. dostalysmy cwc, ale serio...nigdy wiecej:)))
  25. [quote name='Talia']Przecież sędzia jest od tego żeby dawać mu buziaki, naszemu się chyba bardzo podobało :D[/QUOTE] taaa...to przystoi jednak tylko bejbikom. pozniej to juz przestaje byc slodkie:)) [quote name='gops']Nie wydaje mi się by ją interesowały za graniczne wystawy ;) Może i wtedy by inaczej podeszła do tematu . Widać niektórzy mają inne podejście do tematu .[/QUOTE] zagraniczne czy nie...zadna to roznica. w polsce na ringach tez nie zawsze jest sie samemu w klasie. ja juz wiele razy widzialam jak wygral gorszy pies tylko dlatego, ze byl duzo lepiej prezentowany.
×
×
  • Create New...