Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='gops']My też byliśmy w biedronce i wróciliśmy z dwoma gigantycznymi piłkami na sznurku , zobaczymy ile wytrzymają . Póki co tylko chwilke rzucałam po domu . [IMG]http://zmniejszacz.pl/zdjecie/134/304483_DSC03078.JPG[/IMG][/QUOTE] nasze jeden spacer^^
  2. noo oby, bo to jest masakra. nie wyobrazam sobie wbic w srodek tego mrowiska z 3 kundlami, a wakacje, gdzie kundle caly dzien gnija w pokoju, to zadne wakacje. trzymanie ich ciagle na smyczach dla mnie tez odpada zupelnie.
  3. bo byliscie poza sezonem. a w sezonie, kiedy jest cieplo i mozna z kundlami plywac i skakac do wody na wiekszosci plaz psy nie sa mile widziane. pomijam juz fakt, ze TO [url]http://www.gk24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GG&Date=20090805&Category=KOSZALIN04&ArtNo=74001604&Ref=AR&border=0&MaxW=666[/url] nie jest moja wizja lata^^
  4. my bylismy dwa razy z psami w chorwacji w szczycie sezonu i bylo super. zero problemu z psem na plazy, a stado rzucalo sie w oczy, bo bylo ich dwa setery i dwa bule. nie wiem, czy zaryzykowałabym taka wyprawe nad polskie morze, gdzie tu nie wolno, tu za duzo ludzi itd. w tym roku co prawda planujemy wyjzd nad baltyk i to 3 psami, ale do finlandii w wiazku wyprawa na wds. obaczymy, czy po tamtej stronie jest lepiej, a jedziemy w sezonie, bo nasz wystep na ringu jest 10 sierpnia.
  5. no to dajcie znac, jak juz cos ustalicie. my tez jestesmy na etapie wstepnej ogranizacji podrozy. na szczescie odadla nam rezerwacja hotelu, bo bedziemy mieszkac z naszymi rosyjskimi hodowcami, ale jakos do tych helsinek trzeba dotrzec. my na pewno bedziemy jechac autem z trzema seterami, wiec troche duza rodzina. szukam najtanszej opcji, bo bardzo bysmy chcieli dluzej tam w tej skandynawii posiedziec, bo nigdy tam jeszcze nie bylismy, a nasze psy sa zaprawionymi podroznikami i rozne niewygody nie sa im straszne.
  6. No akurat stojki do ptaszkow to przystoja tylko mlodziezy. Potem to juz trzeba sie nauczyc, co sie wystawia co sie olewa. Po co mysliwemu pies co wroble wystawia. Ja w ogole nie pozwalqm czaic sie do takich ptaszkow.
  7. a malo razy bywalo, ze pies zamiast wystawic skrzynke z ptakiem, to na nia naszczekal i mimo duzej liczby punktow mial np. tylko 3 stopien na pp:))) ja sie zawsze pytam, czy beda ptaki w skrzynkach, bo moje psy w ogole nie znaja czegos takiego.
  8. a moje obroze z kudlatego wygladaja troche srednio. szczegolnie wlasnie batmany. sa powycierane, a wcale czesto ich nie uzywalismy.
  9. [quote name='Amber']A ty jak zwykle musztarda po obiedzie. Albo myślałaś nad ta odp cały weekend ;) Niestety wątek juz sie zakończył, a nie chce robić offtopu w którym sie tak miłujesz, ze aż trzeba wątki zamykać bo nikt nie ma ochoty czytać twojego bicia piany. Kazdy myśle zrozumiał o co chodziło w moich postach... A, ze ty nie? No to akurat nic nowego i mało mnie obchodzi. Eot.[/QUOTE] nie wiem, czy jak zwykle^^ nie bylo mnie w weekend przed kompem. no ja zrozumialam tyle, ze nie wypowiadasz sie o sprawach, o ktorych nie masz pojecia. ide bowiem o zaklad, ze moje wyzly znaja wiecej komend niz twoj pies pozna przez cale zycie:)))
  10. [quote name='Amber']To dlaczego tak wiele wyżłów ma problemy z posłuszeństwem, szczególnie jeżeli chodzi o nieusłuchanie w związku z pasją myśliwską? Czyżby prawidłowe ułożenie takiego psa było jednak trudniejsze z uwagi na jego myśliwską naturę?[/QUOTE] a dlaczego dobermany chodza na kolcach, bo inaczej wlasciciel, poza ktorym powinny swiata nie widziec, nie jest w stanie nad nimi zapanowac? z tego samego powodu: sa zle prowadzone.
  11. z tym ze ja nie napisalam, ze wyzel to swietny pies do ipo. jedynie zauwazylam, ze stawianie wyzla (pointer to wyzel) w tym samym szergu, co rodezjana czy jamnika jest bdura. wyzla wyhodowano bowiem do scislej wsolpracy z czlowiekiem.
  12. szczegolnie tekstami o zapaszkach.
  13. amber napisala, ze pointer nalezy do grupy psow, ktore zamiast wspolpracowac z czlowiekiem wola robic cos innego. [quote name='Amber']Co do rodezjanów warto przeczytać te wypowiedź [URL]http://i.imgur.com/XrDYMU2.jpg[/URL] byłej włascicielki dobermanki, a obecnie rodezjanki. Fakt, można sie naciąć, bo wygladają podobnie :evil_lol: ale mając jamnika ja dobrze wiem o co chodzi z takimi psami i jednak to, że da się IPO, agility, PT i ktoś to robił to wszystko super, bo jak ktoś sie uprze to wszystko się da, tylko pytanie czy mamy ochotę pracować z psem, który wolałby jednak robić coś innego? ;) Bo np. taki dobek ma pracę z człowiekiem we krwi nie trzeba się za bardzo starać, żeby on chciał z nami współpracować. Oj, nie, jemu to sprawia radochę. Ale nakłonić do takiej samej współpracy rodezjana, pointiera czy innego... No cóż, jamnika też by się pewnie dało. Ale po co? :eviltong: Jak można sobie kupić rasę stworzoną do tego rodzaju pracy i wtedy obie strony czerpią z tego przyjemność. Ja po dobermanie sobie nie wyobrażam mieć wyżła, rodezjana czy innego psa z nieciekawym dla mnie popędem albo niezależnego... Myślałam nad tym czasem i jednak bym się męczyła z takim psem, a bez sensu mieć kompana, który cię wkurza :eviltong:[/QUOTE]
  14. pointer jest wyzlem. wyzel powinien byc nastawiony na wspolprace z czlowiekiem w 100%.
  15. zajebiscie. ja jednak odnioslam sie do twojej wypowiedzi, gdzie pointera postawilas w szeregu z rodezjanem i jamnikiem. zauwazylas?
  16. [quote name='Amber']Jakby gordon był taki świetny do pracy z człowiekiem to by ich było więcej na konkursach posłuszeństwa. O dziwo na tych konkursach się przewijają zwykle podobne rasy ale niestety nie ma na nich ani gordonów, ani innych wyżłów z tego powodu, że to jest inna psychika i nie ta radocha oraz zaangażowanie w pracę na placu. Natomiast pewnie bardzo dobrze pracują w polu z człowiekiem, tego nie podważam, natomiast jak ktoś szuka psa do IPO to o zupełnie inny typ współpracy mu chodzi. I nie polecałabym wyżłów, rodezjanów czy pointerów. Bo się można naciąć i rozczarować.[/QUOTE] spko: ipo i pt to jedyna mozliwosc wspolpracy z czlowiekiem.
  17. moj gordon zostal stworzony do bardzo scislej wspolpracy z czlowiekiem i sadze, ze po prostu nie wiesz, na czym polega praca takiego psa i jak bardzo sa to psy ukierunkowane na wspolprace z czlowiekiem.
  18. :))) no wyzel to jak najbardziej jest calkiem niezla maszynka do wykonywania komend. inaczej nie moglby byc mega wszechstronnym psem mysliwskim.
  19. dlatego dziwi mnie ustawienie ich w tym samym szeregu z wyzlami.
  20. przeciez pointer tak jak kazdy wyzel wyhodowany zostal do scislej wspolpracy z czlowiekiem. i niczego bardziej nie potrzebuje niz przewodnika, ktory chce z nim pracowac.
  21. jesli moj pies bedzie musial zostac wykluczony z takiej aktywnosci, to na pewno bedzie. w tej chwili jednak nie ma takiej potrzeby i moze zyc na maxa. i tak te zyje.
  22. [quote name='Martens']Z toba skonczylam dyskusje, wiec nie obchodzi mnie, co sadzisz o moich argumentach; nie obchodza mnie tez twoje suki. Moge tylko pogratulowac, ze suka z biodrami D ciaga kogos po 17 godzin na dobe po gorach (chyba ze zmyslasz na potrzeby forum) - ja bym sie nie odwazyla na takie obciazanie psa z takim problemem (jak i na pierwsze krycie suki w wieku 5 lat, i drugie - 7, nad ktorym tak pialas z zachwytu), ale twoje psy, rob co chcesz, i tak zawsze wiesz lepiej.[/QUOTE] tak, to prawda: bylo nad czym piac i pol swiata pialo nad tymi miotami. suka urodzila bez problemow dwa calkiem licze mioty, szczenieta byly wybitne i w wiekszosci do tej pory swieca triumfy na swiatowych ringach, a takze w dziedzinie uytkowosci maja sie czym pochwalic. suka ma obecnie kilkanascie lat, jest w swietnej kondycji, nadal zdobywa boby i bisy oraz bryka jak szczeniak. jesli twoja honey w tym wieku bedzie w takiej kondycji, to szacun. bo niewiele znam psow, ktore tak dlugo utrymuja tak dobra kondycje i wyglad. hodowca juz ma efekty swoich decyzji. ty...masz za soba jeden ciezki porod i jedno zywe szczenie. [quote name='maartaa_89']Pozwalasz żeby suka z takimi stawami miała zapewniony tak intensywny ruch? :crazyeye:[/QUOTE] tak. moja suka ma stawy a/d, jest pod stala kontrola doskonalego ortopedy, co roku robie jej rtg bioder-bo stawy nie sypia sie z dnia na dzien, a oprocz tego jest badana na specjalnej macie-komputerowo sprawdza sie w jaki sposob obciaza konczyny i obciaza je jak zdrowy pies. jest super umiesniona, dostaje przez caly cas cetylM, a otopeda twierdzi, ze nie leczy dysplazji, tylko psa. ostatni opis jej rtg brzmi: stawy czyste, bez wyrodnien, lekko plytsza prawa panewka. w razie czego dostani komporki macierzyste lub irap, pies zyje na maxa aktywnie, czynnie uprawia sport-startuje, nie tylko biega po dzialce, jest nieniszczalna w terenie, biega przy rowerze. ma dusze sportowca, cialo sportowca i kondycje rowniez. nie widze powodu, abym miala ja w jakis sposob ogranicac skoro jak pokazuja wyniki badan, taki tryb zycia w ogole jej w zaden sosob nie szkodzi.
  23. [quote name='Martens']Jesli czytalas moje pierwsze wypowiedzi, to zauwazylas, ze jak najbardziej powiedzialam - reakcja byla z serii "zobacz co robia inni to ja tez moge". Wlascicielem szczeniaka po Honey jest jej hodowca - byla rozliczeniem warunku hodowlanego. Jesli wiec ktos bedzie sie bujal z psem z dysplazja to wychodzi na to, ze wlasnie osoba, ktorej nie zalezalo na rtg i ktora byla osoba decyzyjna w sprawie miotu. Aczkolwiek nic nie wskazuje na to by zarówno mloda, jak i jej mama, mialy miec jakiekolwiek problemy z ukladem ruchu - mam wrazenie, ze ku gleboko skrywanemu zalowi niektorych. Z tak bujna wyobraznia to moja suka moze miec niedoczynnosc tarczycy, achalazje przelyku i wczesne stadium epilepsji :diabloti: bo latwo tyje, kiedy za duzo je; bo lapie czasem muchy; bo raz puscila pawia po jedzeniu ;) Honey jest bardzo aktywnym psem, kilka razy w tygodniu biega na dystansie 5-10 km, skacze, plywa, biega po rampie, wlasciwie wykonuje wszystkie czynnosci, przy jakich objawia sie dysplazja bioder, bo stawy sa mocno obciazone. Nigdy nie miala zadnych problemow stawowych. To samo z jej rodzenstwem - siostra startuje w zawodach we Francji, brat biega przy koniach. Ojciec Honey przez kilka lat z rzedu byl jednym z najlepszych psow startujacych w zawodach sbt w Holandii - tez zero problemow z ukladem ruchu. I dlugo by tak wymieniac, ale ja nie mam potrzeby chwalenia sie przypadkowym osobom na forum takimi rzeczami - a moze wlasnie powinnam ;) Szczerze - przez kilka lat siedzenia w rasie nie spotkalam ani jednego przypadku staffika z dysplazja, ktora wymagalaby tak kosztownego i bolesnego leczenia jak piszesz; ba, nie spotkalam zadnego staffika, u ktorego dysplazja dawalaby objawy kliniczne - co zreszta jest typowe dla ttb, szczegolnie mniejszych ras z tej grupy. Spotkalam kilka psow z dysplazja C czy D - i byly to psy, ktore prowadzily normalne srednio aktywne zycie bez objawow choroby. To wszystko nie znaczy, ze dysplazja z objawami nie moze u sbt zaistniec, stad zaczyna sie badac psy pod tym katem i ja rowniez zamierzam to zrobic. Fakt, ze w wielu liniach staffiki sa coraz ciezsze, a przy tym czesto nie prowadza sportowego trybu zycia ktory moglby zasygnalizowac istnienie problemu u potencjalnych rodzicow, moze w przyszlosci spowodowac wystapienie takiego problemu - stad uwazam ze to dobry trend. Jednak nie postawie rtg bioder u staffika jako wymogu hodowlanego na rowni chocby z seterami, gdzie wg roznych zrodel dysplazja dotyka nawet 25% populacji, czy z owczarkami, labami i molosami, gdzie ten odsetek potrafi wynosic blisko polowe populacji, a w jednym miocie potrafi sie trafic kilka psow, ktorym trzeba operowac biodra - a tu wlasnie to zrobiono; troche przez zlosliwosc, a troche przez brak wiedzy o rasie i o tym, jakie problemy NAPRAWDE wystepuja w jej populacji, i nie sa dmuchaniem na zimne jak robienie na gwalt HD lekkiej suce po sportowych przodkach, u ktorych nigdy problemy ze stawami nie wystepowaly. I ja kupilabym staffika po rodzicach bez zrobionego HD - ktorych zdrowie i sprawnosc weryfikuje aktywny tryb zycia czy wrecz zawody sportowe - ale majac pewnosc, ze nie kupuje psow po rodzicach z alergia na pol swiata czy mdlejacych z powodu upalu.[/QUOTE] dla mojej prawie 4letniej suki 10 km to rozgrzewka. potrafi isc z moim chlopakiem na 3 dni w gory, ciagnac go na szelach od 7 rano do 24 wieczorem czesto po szlakach, ktore nie sa dozwolone dla zwyklych ludzi. predzej zdechnie niz sie zatrzyma. w zyciu nie kulala na tylne lapy chyba ze byla zaszyta, wiadomo. w rodowodzie hd D. ZERO PROBLEMOW Z UKLADEM RUCHU, biodra przeswietlane co roku, bez sladu zwyrodnien. suka swietnie sie rusza, zawsze ma w opisach od roznych sedziow o tym, ze jej ruch jest dobry, wydajny itd. rodzice hd a. tak wiec twopje argumenty mozesz spuscic do kanalu.
  24. dobra, bez jaj: masz nieprzebadana suke, ktora urodzila jednego szczeniaka. faktycznie istotna proba statystyczna. juz moze wystarczy:)))
  25. tak, bez NIEKTORYCH badan. wieszac to niekoniecznie, ale jednak twoje wczesniejsze posty w obliczu tego braku niektorych badan sa co najmniej nie na miejscu.
×
×
  • Create New...