Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='pa-ttti']nie zaprzeczam, powiedziałabym nawet, że większość. ale nie możesz uogólniac bo są i tacy, którzy nazywają się hodowcami przez duże H, i nimi są.[/QUOTE] tak, ale tacy hodowcy nie kryja suki 5 lat z rzedu tym samym reproduktorem. nie zamykaja suki w domu po pierwszym miocie, tylko dalej moga chwalic sie jej doskonala kondycja. nie wrzucam wszystkich do jednego wora. ale...jeden wor jest prawie pelny, drugi prawie pusty.
  2. ten fiolet, roz i pomarancz to sa w ogole bardzo ladne kolory i co nie wezmiesz bedzie super:)
  3. ale tez trzeba przestrzegac pewnych zasad. ja np. kiedy wyprowadzam psy na osiedlowe alejki na lanie i klocka, to nie pozwalam im lazic pod oknami nie mowiac juz o sraniu pod nimi ani tez obsikiwac ludziom podjazdow czy plotow. po prosyu nie i juz. w sumie tez by mnie chyba malo interesowalo, czy ktos sprzata czy nie-jesli mieszkalabym w bloku na parterze i ktos by pozwalal srac swojemu psu pod moim oknem to bym sie tym wkurzala nawet jesli by pozniej sprzatal. po prostu sa takie miejsca, gdzie sie psow nie wyprowadza, bo to brak kultury.
  4. tak, wlasnie o takich. a jest ich naprawde duzo.
  5. ja tam nie musze uwazac przy starszej, bo jakos tak sie rozumiemy:)) ale przy mlodszej to warto trzymac jezor za zebami. jednak...u nas na dzielni jest malutka stafficzka, do ktorej moja suka czuje normalnie macierzynski instynkt i jej wylizuje zawsze morde, brzuszek i dupsko oraz bardzo sie nia opiekuje i zlosci sie na inne pieski, kiedy sa niekulturalne wzgledem gnojka. i raz...ona podjarana opiekuje sie swoim dzieckiem, a wlasciciel dziecka zaczal sie strasznie cieszyc z tego przyplywu uczyc i moja suka mu skoczyla przednimi lapami celujac prosto w jajka-normalnie sie od tych jajek mu odbila az zbladl. w sumie bylo mi troche glupio:))))
  6. [quote name='Martens']To nie jest kwestia wiary tylko przekonania się na własnej skórze ;) Zaczynając od pierwszego rodowodowego psa jakiego sobie sprawiłam, moje koszty hodowania dawno przekroczyły kilkanaście tysięcy złotych :lol: bo nabytek wyrósł na peta, potem jeszcze okazał się alergikiem (wygoglaj sobie ceny testów alergicznych, odczulania, dolicz dojazd do weta specjalisty 90 km jakieś 15 razy), a obecnie jestem na etapie szukania drugiego psa, z którego może jakaś hodowla wreszcie powstanie (pierwszy nadal je, kosztuje jego opieka weterynaryjna, etc.), a w tym celu jeżdżę po wystawach, nie tylko polskich w sumie, oglądam psy, zapoznaję się z liniami, zakup psa planuję na przyszły rok i szczerze nawet kosztów tego nie liczę, bo bym schowała się w kącie i rozpłakała :evil_lol: Jak przy dobrych wiatrach za 3 lata doczekam się swojego pierwszego miotu to moje inwestycje w wielce dochodową działalność jaką jest hodowla psów pewnie dojdą już do ceny kawalerki w małej miejscowości :evil_lol: Może za 20 lat wyjdę na zero :cool3: No ale ze mnie to będzie taki niewydarzony hodowca idealista, bo nędznie się za to biorę, żadnej myśli biznesowej, darmozjada peta trzymam, krocie wkładam w starą chorą sukę, żeby wygodnie żyła, cuduję z planami importu, wydziwiam, bo jeżdżę psy na żywo oglądać, bo fotom nie wierzę... A patrz, emerytkę bym uśpiła, peta za parę tysi sprzedała, bo maść rzadka i tyle bym spokojnie zgarnęła, kupiła w najbliższej hodowli ze dwie suki, wyjeździła hodowlankę nie wytykając nosa z Mazowsza, i produkcja start :cool1: Dlatego sorry, ale jak ktoś mi pisze jak to wszyscy hodowcy się na psach dorabiają i tylko kłamią o tych wydatkach, to nawet się nie denerwuję, tylko dostaję śmiechawki ;) Nie wierzysz to nie, ja mogę sobie nie wierzyć, że Ziemia jest okrągła, przecież jakby była to byśmy się po niej turlali, i ja nie wierzę i już :evil_lol: Są "hodowcy dorobkiewicze", a są i hodowcy z pasji, którzy wydają kupę kasy na samo to, żeby móc sobie pozwolić na hodowlę - jeśli nigdy takich nie spotkałaś, to chyba po prostu mi przykro.[/QUOTE] nie musisz mi tego tlumaczyc, moja druga suka przyleciala naprawde z daleka i jej cena nijak nie miala sie do polskich cen szczeniakow nawet tych sprzedawanych jako show quality. a nie wiem, czy bedzie miec szczenieta. nie po to ja kupilam. nie mniej jednak polski swiatek hodowcow nie przedstawia soba zbyt wiele. znalezc dobra hodowle w polsce, ktora nie mnozy na potege to jest bardzo duzy problem. jesli ktos ma suke, kryje ja 5 razy z rzedu, suka rodzi po 10-12 szczeniat, do wszystkich kryc uzywa WLASNEGO reproduktora, to jest dorobkiewiczem, nie hodowca, bo jego dzialanie nie ma z hodowla nic wspolnego.
  7. kazdy odpowiada za swoje podworko. zupelnie nie rozumiem, czemu masz potrzebe tlumaczenia sie. nikt tu nie pisze o tobie i twojej hodowli. ale mnie osobiscie bardzo dziwi, jak ktos pozwala suce karmic do 3 miesiaca zycia szczeniat, a potem pisze, ze suka miala niedobory. nie trzeba wiazac cyckow ani dawac zastrzykow:))) po prostu suka nie powinna tak dlugo karmic samodzielnie jedzacych szczeniat. i nie mowie tego z punktu widzenia hodowcy, ale z punktu widzenia zoologa.
  8. [quote name='pa-ttti']jesteś hodowcą? znasz wielu hodowców którzy mają super psy i wychodzą z ich hodowli wybitne szczenięta? wiesz jakie są koszty prowadzenia hodowli?[/QUOTE] wiem, wiem:))) bedziesz mi probowac wmowic, ze hodowcy nie zarabiaja nic na szczenietach, a krycie jednej suki 5 lat z rzedu nie jest dla kasy, ale dla dobra rasy:))) a odchowywanie kilku miotow jednoiczesnie albo kilku w roku tez nie jest dla kasy-to tylko hobby i dobro rasy. niestety ja w to nie wierze.
  9. kurde ja szukam juz od pewnego czsu jakis szelek, bo mi sie szykuje zdaje sie wreszcie robota, w ktorej nie bede musiala wozic sie autem, tylko starczy rower i chetnie bym przyuczyla jednego pieska. myslalam o tych juliusach, bo fajnie wygladaja!!!!! a teraz to raczej nie... ja natomiast mam do pochwalenia jeden produkt. otoz te obroze: [url]http://www.pelna-miska.pl/pl/c/Venus-M-L-20mm/453[/url] naprawde dzialaja i jestem z nich super zadowolona.
  10. a od czego to jest koleczko? to, do ktorego przyczepia sie smycz? ale dali ciala...
  11. moja siora dzis przyszla i powiedziala na mojego psa "ty grubasie", a potem uwaga: "nareszcie wyrosly ci cycki" (tez do psa):))))
  12. "ufff nareszcie znow mam dom":)
  13. wlasciciele tlumacza to jak tlumacza. za to "hodowcy" tlumacza to polepszaniem rasy, a w glowie juz przeliczaja kasiutke:))) tak, wiem-uogolniam. dla mnie sa to ogolne zasady, ktorych nalezy trzymac sie hodujac.
  14. zauwaz jednak, ze nawet na dogomanii jak ktos sobie raz rozmnozy suke to jest straszny alarm, a jak ktos mnozy na potege, a ma zarejstrowana hodowle, to juz wszysto jest git. ja np. zauwazylam te prawidlowosc i mimo ze naleze do zwiazku, mam psy rodowodowe i popieram w pelni r=r, to uwazam, ze wiekszym zlem jest rozmnazanie na potege w hodowlach zarejstrowanych niz jednorazowe rozmnozenie suki.
  15. zdarza sie, ze w zarejstrowanych hodowlach suka jest rozmnazana co cieczke. oczywisnie nie co kazda. ale "warunkowo" mozna bardzo wiele i wystarczy przesledzic www wiekszych polskich hodowli, zeby zobaczyc, ze to sie dzieje wcale nie az tak rzadko jak nam sie wydaje.
  16. [quote name='pa-ttti']to Twoim zdaniem nie zdarzają się wybitne szczenięta? jesteś hodowca/ jesli tak, to przykro mi że nigdy się takich nie doczekałaś... co do idealnych miotów- trochę się zgodze, że takowych nie ma, ale jeśli mówimy np o rasie chihuahua, gdzie w miocie może być 1 szczenię, wybitne, to czemu nie nazwać takiego miotu idealnym? chyba tylko ze względu na liczebność miotu można by zaprzeczyć. ...i znów: zdecydowałabyś się powtórzyc krycie przy nielicznym miocie. a jeśli np chihuahua rodzi czasem po 2-3 szczenięta, i miała powiedzmy 2 mioty z których połowa szczeniąt, a więc 2, trafiła na wystawy i hodowli, reszta poszła "na kolanka" bo tak sobie życzył hodowca, to z jakiego względu nie pokryć tej suki po raz 3ci tym samym psem? zakładamy że dają naprawdę świetne, i przede wszystkim zdrowe szczenięta bez wad i chorób częstych dla rasy. daj mi argumenty.[/QUOTE] to, czy szczenie bylo wybitne mozemy osadzic dopiero jak jest doroslym przedstawicielem rasy, a to nie nastepuje po roku. dobre hodowle nie kryja po kilka razy tym samym psem. tylko w polsce sie tego trzymamy. wszedzie, gdzie poziom kynologii stoi na wyzszym poziomie tego sie po prostu nie robi. [quote name='Martens']Jeśli mówimy o rasie rodzącej kilkanaście szczeniąt to tak. Natomiast w momencie gdy mówimy o miniaturkach rodzących średnio 2-3 szczeniaki, to 3 czy nawet 4 krycia pod rząd tym samym repem wychodzą na to samo co jedno krycie w rasie o licznych miotach. Ale znowu co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o przeciętnej polskiej czy o samej zasadzie? Ja mówię o zasadzie - jak powinno, a jak nie powinno być. Polskie realia swoją drogą; że coś jest w nich rzadkością, nie znaczy, że z miejsca jest złe i w jednym worku z kiepskim ogółem. Każdy ma swoje zdanie i ja na siłę niczyjego zmieniać nie zamierzam - osobiście w tej kwestii preferuję ocenę każdego przypadku indywidualnie, a nie na podstawie tego czy ktoś krył sukę 2 czy 4 razy wyrokować o poziomie jego hodowli i etyce, nie biorąc pod uwagę niczego więcej...[/QUOTE] no niestety mieszkamy w polsce i w polskich realiach kynologicznych sie obracamy. europejscy hodowcy z wysokiej polki tez sa oburzeni kryciem suki co roku 5 razy z rzedu-w dobrych hodowlach na poziomie tego sie po prostu nie robi, bo traktowanie suki jak rozplodoweh maciory po prostu nie przystoi i kloci sie z wizerunkiem, ktorego dobry hodowca chcialby sie trzymac. za krycie 5 razy pod rzad czesto kilka razy tym samym psem europejski kennel klub (dowolny) i srodowisko hodowcow po prostu by takiego rozmnazacza zezarlo. a u nas nie. u nas sa gratulacje kolejnego miotu. dla mnie to jest szokujace.
  17. ja natomiast uwazam, ze krycie 3 razy tym samym reproduktorem to juz nie jest hodowla tylko namnazanie. tak samo jak rozmnazanie 5 razy pod rzad tej samej suki. to jest wlasnie "trzepanie miotow jeden po drugim". nie ma czegos takiego jak "idealne mioty". a "wybitni przedstawiciele rasy" zdarzaja sie wybitnie rzadko. owszem: bywaja poprawni przedstawiciele rasy, bywaja bardzo dobrzy przedstawiciele rasy, ale wybitni?:)) tymczasem w polskich hodowlach rozmnaza sie na potege suki, ktore nie sa wybitne. i reproduktorow tez wcale wybitnych sie nie uzywa. jesli z jakims psem wyszlyby mi super szczeniaki, to szukalabym psa w podobnym typie, podobnej linii, ale jednak z innym rodowodem. krycie zdecydowalabym sie powtorzyc np. kiedy szczeniaki wyszlyby bardzo fajne, ale jednak byloby ich malo lub np, kiedy bym miala marzenie zostawic sobie suke z tego skojarzenia. tlumaczenie romnazania suki 5 razy z rzedu wybitnoscia szczeniat tez do mnie nie przemawia. troche ciezko stwierdzic, ze nawet nie roczny psi gnojek jest wybitnym przedstawicielem rasy ani ze wzgledu na eksterier ani ze wzgledu na zdrowie. mnie nikt nie przekona do rozmnazania suki 5 razy z rzedu. czy suka jest wybitna czy przecietna czy po prostu srednia. i nigdy nie uwierze, ze ktos to robi dla dobra rasy.
  18. czyli twoim zdaniem jesli suka jest wybitnym przedstawicielem rasy to moze rodzic i 5 razy po rzad?
  19. a krycie 5 razy tym samym reproduktorem i to swoim-czyli bez zadnych dodatkowych kosztow tez jest dla dobra rasy?:))) bo dla mnie to nie jest dla dobra rasy, ale dla kasy. jestem za zaostrzeniem regulaminu i chyba zaczne dzialac w tej sprawie w oddziale zkwp, do ktorego naleze. uwazam, ze po pierwsze zadna suka nie powinna byc kryta wiecej niz 4 razy i w ciagu tych 4 razy co najmniej raz powinna miec dwa lata przerwy miedzy kolejnymi miotami. sadze tez, ze krycia powinny byc zglaszane do zwiazku zanim do nich dojdzie (niby powinny, ale wiadomo jak jest) i zwiazek powinien miec prawo zabronic pokrycia suki np. 3 raz tym samym reproduktorem. poza tym szczenieta z "kryc prypadkowych" (ktos ma psa i suke i mu sie zdarzylo) powinny dostawac wpis z marszu "niehodowlany" do metryk-ludzie by sie nauczyli. i wreszcie podczas przegladu miotu powinien byc obecny takze i weterynarz, ktory zna sie na rozrodzie zwierzat i wyjasni niedoswiadczonemu hodowcy, ktory nie zna sie na fizjologii i "chce dobrze", ze szczenie nie powinno ssac matki do 3 miesiaca zycia, bo to jest zbyt obciazajace i nawet jesli nadal przebywa z matka, powinno zostac odsadzone od cycka. a u nasz tatuazyk w niezbyt higienicznych warunkach, a matki naweet nikt nie oglada. sa suki, ktore 12 tyg po urodzeniu 8 czy 10 szczeniat w swietnej kondycji wracaja na ringi wystawowe. nic im nie wisi, nic nie dynda-bo hodowcy zalezy.
  20. [quote name='evel']Co się przejmujesz, jak dla mnie to pani wiadomo która to stara mitomanka, która ma za ciasną gumkę od beretu i cześć ;) Bo ja nie wierzę, że da się obcować z i znać wszystkie rasy świata, jak to pani wiadomo która utrzymuje. Plus jakieś kretyńskie nazwy anglo-niemiecko-huk wie jakie. Jezu. Angielski shepard :roll:[/QUOTE] za ciasna gume od beretu?:)))) nie znalam tego:))))
  21. a chi to jest jedyna rasa psa na swiecie? sa suki, ktore daja po 8 czy 12 szczeniat i rodza co roku przez 5 lat. mozesz rozmnazac suki, ile chcesz. ja uwazam tak jak hodowczyni mojej suki: szczenieta max 3 razy w zyciu suki i nigdy co roku. uwazam tez, ze wiszenie szczeniaka przy cycku przez 3 miesiace to jest skandal. ale to jest moje zdanie, ty mozesz miec inne i mozesz "nie uczlowieczac suki". dla mnie sytuacja, w ktorej suka ma szczenieta 5 razy pod rzad w tym wiekszosc miotow z tym samym reproduktorem, to nie jest hodowla, to jest zwykle rozmnazanie nastawione na zarobek.
  22. to dlaczego nie kryc co cieczke-w koncu to instynkt. dla mnie nie ma zadnych argumentow, ktore przemawiaja za kryciem suki co roku przez 5 lat. tzn. poza finansowymi...
  23. moim zdaniem kondycja suki nie ma tu nic do rzeczy. po prostu uwazam, ze suka kryta 5 razy rok po roku nie ma zadnego zycia poza szczenietami. moze wygladac super, moze miec super zeby i zachowywac sie jak szczeniak...dla mnie to jest bez znaczenia. jej zycie i tak polega glownie na rodzeniu, odchowywaniu szczeniat i na dochodzeniu do siebie. nic wiecej z zycia nie ma.
  24. jak dla mnie jednak sa pewne standardy, ktore powinny byc przestrzegane. jesli chodzi o czas pierwszego krycia to faktycznie zalezy to od rasy, ale juz np. liczba miotow w zyciu suki jest od rasy niezalezna.
×
×
  • Create New...