Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='Caruso']Martens! Dawaj szybko namiar na polską hodowlę, która inwestuje, inwestuje, inwestuje.... Dwa tygodnie temu miałam jeszcze 2 rodowodowe psy, dziś mam już tylko jednego, więc znów się rozglądam. A może hodowlę cavalierów znasz, co to inwestuje, inwestuje, inwestuje...Inwestycja w serce, dysplazję, rzepke, jamistość rdzenia ( 1000 zł) + testy genetyczne na curly coat i epizodyczne upadanie robione w UK , cosik ok. 50 funtów i przesyłka....to mnie wychodzi plus minus 1500 zł za jednego psa hodowlanego. A jak okrzynięty renomowanym hodowca ma psów 16? Czy na pewno ludzie mający fundusze powyżej 20 tys. inwestują w psy? Czy w inny biznes? Myśl logicznie i krytycznie![/QUOTE] ja sie nie znam na cavisiach, ale generalnie sie zgadzam. sama w ogole nie idealizuje swiata zarejstrowanych hodowli. a w dodatku w polsce jest bardzo ciezko kupic np. BAERowanego szczeniaka ras, u ktorych gluchota wystepuje, a moim zdaniem BAER powinien byc w ich przypadku NORMA. sama nie kupilabym nieprzebadanego szczeniecia rasy obciazonej gluchota. a tylko nieliczni hodowcy badaja swoje mioty...bo to kosztuje. wiele zalezy od kupujacych. trzeba jak najwiecej probowac sie dowiedziec i nie wstydzic sie pytac.
  2. czasy sie jednak nieco zmieniaja, bo jak bylam dzieciakiem to bez problemow lazilam wszedzie z moim psem, ktory maly nie byl i to wcale nie zawsze na smyczy. co wiecej wszystkie bachory z osiedla lazily ze swoimi psami i nawet te psy nie zarly sie miedzy soba i wszystko bylo spoko. moja mama ma bullterrierke i moj brat 180 cm wzrostu lat 13 wyprowadza ja tylko na szczanie na podworku. nie ma opcji, zeby w tej chwili chodzil z nia na spacery, bo po prostu jest malym gnojkiem i nie wie jeszcze jak reagowac na zaczepki itd i moglby zareagowac po gowniarsku czyli niewlasciwie. nie jest dostatecznie odpowiedzialny i dojrzaly. oczywiscie jesli chodzi o fizyczne panowanie nad psem, to nie ma o czym gadac, bo jest wielkim, silnym chlopiskiem z barami i bicem jak pudzian;)))) raz jak moja mama poszla na zebranie do szkoly, moj brat wzial psa na siku i z kolega gonili sie z nia po gorce pod domem i przyczepil sie do nich jakis typ, ktory bardzo chcial wiedziec, czemu pies nie ma kaganca-pies mial 5 miesiecy, bo przeciez jest NA LISCIE. oczywiscie gnojki odpowiedzialy typkowi, zeby sam sobie wlozyl kaganiec i zapisal sie na liste i sobie poszli. generalnie moja mama odkad ma TAKIEGO psa stala sie mistrzem cietej riposty.
  3. no spoko, spoko ale warto rozeznac sie na rynku-po prostu u innych producentow to wychodzi taniej, a na pewno tez opyla im sie tym handlowac.
  4. no 40 zeta to juz jest rogz, a ja jestem fanem rogza. ale tez policzylam 3 cm, czyli pewnie najdrozsza wersje-w rzeczywistosci wiecej niz 2,5 bym nie kupila. jednak ich stronka jest bardzo ok, super czytelna i ten konfigurator jest bardzo dobrym pomyslem.
  5. ja zrobilam test konfiguratorem: Długość [cm]: 38 Szerokość [cm]: 3 Podstawa: Taśma różowa Zdobienie: Model 13 - biedronki Wykończenie: Ekoskóra: Czerwona Typ zapięcia: Półzacisk i za to: Cena: 37.29zł
  6. w razie czego jak np. masz psa ciagnika albo cyrkowca, to kup polzacisk lub klamerke. nie bedziesz sie martwic, ze zatrzask ci pusci. chociaz moim zdaniem nie ma opcji, zeby puscil.
  7. dobrze, ze szczekal. z wnykami jest problem, ze czesto pies siedzi cicho i jest nie do odnalezienia!!!
  8. czemu za slabe?:) co twoj pies na tych obrozach robi? bullterierka mojej mamy ma obroze dogstyle w sowki, a jest mloda i durna i nigdy jej sie nic nie przytrafilo.
  9. moja starsza suka co chwile przynosi w oczach nasiona, a teraz wokol oczu jest tak podrapana, ze masakra. taka rasa, taki styl pracy, taki tryb zycia. do tego ma bardzo duza trzecia powieke, co tez robi swoje. u nas zawsze sol fizjologiczna i czasem gentamycyna. przechodzi bardzo szybko.
  10. kurde dobra, jak do 2 lat to koncze z tym 23 lipca!!!!
  11. a to na pewno nie grudki? Oby nie-grudki sa syfiaste. ale ja to szczerze jak widze takie cos to odrazu podejrzewam grudki.
  12. kurde kurde ja tez zaczynam oczekiwac drugiej cieczki. poprzednia wystapila w grudniu. ma czas do lipca, zeby jej dostac, bo jesli dostanie w sierpniu, to sie strasznie wkurze i jej kupie chyba tampony czy cos takiego. zadnej cieczki na wakacjach nie chce. i to sie tyczy obu glabow.
  13. [quote name='Soko']Tak myślisz? Happy spokojnie mogłaby ugryźć dzieciaka i ugryzłaby do dzisiaj, gdybym nie była zawsze blisko, a w zatłoczonych miejsach w kagańcu. A kiedyś by ZAGRYZŁA (zresztą gdyby wtopiła w jakieś zeby też nie daję głowy, że puści), ale zostala zresocjalizowana. Gdyby się nie udało, też by żyła - z dala od dzieci, na spacerach w kagańcu, amen. Myślę, że jeśli ktoś mi uparcie prowokuje psa, który jest na smyczy, ja ostrzegam - tak, to jego zakichany interes że łapę wciska między zęby obcego psa ;) Dlatego ja linkę mam zawse obwiązaną i zawsze jestem przygotowana na to (myślisz, że nie mam cykora jak idę z 30kg psem który nie wiem kiedy mnie za czym pociągnie). Jeśli ktoś bierze świadomie agresora tez wie że dosłownie WSZYSTKO może się wydarzyć łącznie z tym że UFO zlecą na ziemię. Poza tym wybacz, ale Wera mogłaby zabić dzieciaka. I wiem, że pewnie nieraz jedno dziecko obskoczyła, bo zawsze jak mijam z nią na osiedlu dzieci to rodzice zawsze przyciskają je do siebie (tak, tak.. wieś, samochod raz na rok, o agresywnym psie puszczonym luzem nigdy tutaj nie było mowy, a jednak chodzą z dziećmi). Wiem też, że mogłaby skoczyć, zahaczyć pazurem o oko i przewrócić i dziecko walnęłoby glową w beton. Nie trzeba psa agresywnego, żeby się stała tragedia. Wera jest mega łagodna i jest psem obronnym który zaliże na śmierć ale moglaby zabić. Tak naprawdę wg tej kategorii każdy pies powinien być uśpiony.[/QUOTE] wydaje mi sie, ze ta argumentacja jest tak hmmm dziecinna, jej powiazanie z realnym swiatem doroslych ludzi tak nikle, ze naprawde nie ma co dyskutowac.
  14. [quote name='evel']A czy my mamy w naszym kraju niedobór psów, żebyśmy mogli sobie pozwolić na komfort nieusypiania psów, które gryzą, i to gryzą ludzi, albo poważnie ranią inne zwierzęta?[/QUOTE] otoz to!!! nawet ten swir milan by nie wzial takiego psa na swoj wybieg mimo ze jest wariatem:)
  15. no, no...na pewno na dlugiej lince poradzi sobie wysmienicie, ale jak wiadomo po drugiej stronie linki bedzie czlowiek, ktory moze np potknac sie i wypuscic linke z reki (malo prawdopodobne, nie? dogomaniacy pewnie nigdy sie nie potykaja) albo pośliznąć (tez nierealne, prawda?). sadzisz, ze jak Happy ugryzie, to "jego sprawa"?:))) tzn, ze naprawde nic nie wiesz o zyciu... poza tym... o czym sie tu nie pisze, ty tylko happy albo wera. a psy, ktore rzucaja sie na dzieciaka i go zagryzaja nie sa ani happy ani wera.
  16. to jest bez znaczenia.
  17. 30 luzem biegajacych psow stanowi potencjalne niebezpieczenstwo i ja np. nie chcialabym zadnego z nich spotkac i szczerze nie jest mi ich specjalnie zal. nie sadze, zeby dozywocie w schronisku bylo lepsza opcja.
  18. ja jak mialam 11 lat to nawet sama jezdzilam tramwajem znanymi trasam na zajecia dodatkowei-bez przesiadek, wiadomo. i gdyby rzucil sie na mnie pies, to pewnie bylaby to wina mojej matki. kurde niedawno mnie tez chcial ugryzc pies. TO WINA MOJEJ MATKI, BO NIE PILNOWALA SWOJEGO 29LETNIEGO DZIECKA. wrocmy jeszcze do resocjalizacji tych psow. ciekawi mnie jakie pomysly na to, co z nimi zrobuc maja osoby, ktore nie sa za tym, zeby takie psy usypiac... dla mnie takie psy sa totalnie niadopcyjne. ok-odpowiedni wlasciciel. tylko ze to przecie tylko pies. i zawsze moze strzelic smycz, bo psu "cos sie w kims nie spodoba". jak kiedys napisalam na dogo, ze moj pies jest w 100% odwolywalny, to zaraz sie podnioslo "to tylko pies, nie mozesz miec pewnosci", a w przypadku psow, ktore juz raz kogos zagryzly jaka mozna miec pewnosc?
  19. to, ze to dziecko mialo 5 lat to tylko przypadek. rownie dobrze moglo miec 7, 8, 10 czy 11. i co...wtedy tez to bylaby wina rodzicow? te psy moglyby zagryzc obojetnie jakie dziecko. i dlatego powinny zostac usuniete ze spoleczenstwa, w ktorym dla takich zwierzat nie ma po prostu miejsca i tyle.
  20. [quote name='Soko']a_nusia ale dziecko możesz wziąć na ręce albo wsadzić na szczyt zjeżdżalni albo na drzewo.. a jak Cię nie ma to nie możesz NIC zrobić. Oczywiście, że są sytuacje gdzie po prostu nie ma żadnej możliwości uratowania dzieciaka ale nie można usprawiedliwiać rodziców. Tak, psy należy resocjalizować i nie rozmnażać - i tak, to jest bajka nie do spełnienia.[/QUOTE] tak, obwiniajmy rodzicow, a psow, ktore zagryzly dzieciaka, nie usypiajmy, ale resocjalizujmy...
  21. jak ja w takich sytuacjach czytam "gdzie byli rodzice?" to mam ochote sie wymownie w glowe postukac. oczywiscie 5latek nie powinien byc sam na placu zabaw, ale gdyby tam byla jego mama, to jestescie pewni, ze wyciagnelaby go z zebow sfory psow? albo np. gdyby sie tam bawily przedszkolaki, to co? pani przedszkolanka powinna zaslonic dzieciaka wlasnym cialem lub innym dzieciakiem? sama nie mam dzieci, nie przepadam nawet za bachorami. ale troche zdrowgo rozsadku. dzieci nie trzyma sie w klatce. zdarzaja sie rozne sytuacje. dzieciak to tylko dzieciak i tyle. jak czytam, ze usypianie takich psow to glupota to juz w ogole uwazam, ze ktos powinien trzepnac sie zdrowo w lep lub sobie wylac kubek zimnej wody na glowe dla otrzezwienia. a niby co z takimi psami nalezy zrobic? resocjalizowac? a pozniej oddac je do adopcji i to najlepiej rodzinom z dziecmi...
  22. omry jak sie ogarniesz za miesiac, to mam naprawde super szczeniaki do adopcji i to dziewczynki. calkiem powaznie. nie beda duze, a ich mama jest super dziewczyna, ktora wyrzucili z samochodu, bo byla akurat w ciazy.
  23. ludzie potrzebuja czasem wiecej czasu, zeby sie pogodzic ze smiercia psa-szczegolnie jesli byl to pies szczegolny. kiedy odszedl pies, z ktorym sie wychowalam, mialam 16 lat. moi rodzice nie zgodzili sie na nastepnego. ten pies byl wlasnie taki wyjatkowy. pies, z ktorym porownuje sie (co jest oczywiscie nieuczciwe...) kazdego nastepnego psa. zdazylam sie wyprowadzic z domu i sama miec dwa swoje psy, tak samo moja siora. dopier po 13 latach od smierci naszego psa moja mama zdecydowala sie na nastepnego. a to tylko dlatego, ze u mojej siostry w hodowli przyszla na swiat bardzo wyjatkowa dziewczynka, ktora byla mojej mamie przeznaczona w 100% i tak teraz pani po 50 chodzi po dzielni z bullterrierka wzbudzajac szacun wsrod dresiarzy. potrzebowali 13 lat. moj ojciec czekalby jeszcze dluzej-on wlasnie mial postawe "nigdy wiecej psa". ale jakos tak wyszlo, ze ta konkretna suczka byla mojej mamie przeznaczona:))) teraz moja matka ma mowi, ze nie rozumie, jak mogla tyle lat funkcjonowac bez psa, ale z drugiej strony twierdzi, ze na TAKIEGO psa oplacalo sie czekac.
  24. u mnie w okolicy nie ma psow "samowyproeadzajacych sie". a pod blokami sa po prostu trawniki. i wiele razy widzialam jak ktos pozwala tam psu lac czy srac. malo tego-niektorzy nawet pozwalaja psom lac bezposrednio na sciane bloku. mnie to nie obchodzi, co kto mowi o sprzataniu po psie. naprawde mam na to totalnie wylane. to jest dla mnie taka oczywistosc jak uzywanie srajtasmy.
  25. [quote name='anka11']to chyba weźmiemy róż, dziękuję za pomoc! :) dlatego właśnie nie mogę sie zdecydować, ale akurat pomarańcz odpada, bo już mamy pomarańczową gadżeciakową swoją drogą chyba mało tutaj zagląda wrocławiaków, ale w arkadach są przeceny rogzów głownie tych starszych, co prawda mały wybór, ale jednak - przedwczoraj był 4cm special agent za ok. 60zł, a xl coś koło 30zł chyba 32(w tym pomarańczowy miekki i lekki oraz niebieski sport) ;)[/QUOTE] o prosze. a L?
×
×
  • Create New...