Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='Unbelievable']tylko podejrzewam że wasze psy nie srają i szczają na raz siedząc w tym pół dnia= roznosząc po całej klateczce :) te dna można dokupić jak się rozwali[/QUOTE] powiem ci, ze faktycznie nie. a tez mamy szczeniaka. jakos od poczatku obie kumaly, ze w klatce nie sra sie i nie leje chyba ze drugiemu lub po glupim jasku, ale na spiaco sie nie liczy.
  2. [quote name='LadyS']Ej, ja to nie wiem - dwa razy przecierałam tylko to dno klatki, bo Jax w klatce nie robi, a wytrzepać mi pozostaje tylko kocyk. Nic nie rdzewieje, mimo że ja średnio i nią dbam i była nastawiona już i na deszcz, i na śnieg. Nic się nie tłucze, Jax w niej wariował i nic nie zrobił. My mamy na każdych drzwiczkach (dwoje drzwi jest) dwa zamknięcia, których dodatkowo pies nie otworzy, bo blokują je pręty klatki. A plastikowej tacy sobie nie wyobrażam - przy Jaxa skakaniach i zapędach byłaby już popękana, porysowana i pogryziona ;)[/QUOTE] no wlasnie my tez nie mamy problemow z utrzymywaniem czystosci w metalowych klatkach.
  3. [quote name='evel']Chyba tak. Zu chyba nie ma aż takiego polotu, żeby kombinować aż tak nad wyjściem, aczkolwiek jakby coś to zaopatrzymy się w karabinki czy inne jakieś tam akcesoria ze sklepu metalowego :lol: Mam już nawet takiego pana, co nie wydziwia, jak mu mówię, że mi coś dziwnego potrzeba do psa :lol: A srebrna może sobie mieć fantazję zardzewieć, więc chyba tak czy inaczej jakieś ryzyko jest ;) Porozglądam się na wystawie, pomacam, pogadam ze sprzedawcami. Ja to lubię sobie coś obejrzeć, dotknąć, zapukać, obmacać itd. :lol: dlatego się nie nadaję na zakupy internetowe :eviltong: No właśnie muszę poszukać czegoś fajnego, ale co nie grzeje jakoś wybitnie. Bo na zimę mam DryBeda (super sprawa ogólnie), ale obecnie pies z premedytacją go wywala, więc już nawet nie wkładam do środka ;)[/QUOTE] my tez mamy drybedy i w tej chwili zdania sa podzielone. starsza ma matercyk i dry beda-bo ona sypia jak krolewna. nadal w nocy zada spania pod koldra!!! mlodsza w ogole nie spi w lozku, bo jest jej za goraco i sie rozpycha tak, zeby nikt jej nie dotykal. i ona tez wywalila juz z miesiac temu drybeda z klatki. teraz wlasnie ma sam materacyk. oblukaj je!!! sa zawsze na tych stoiskach, co pontony. jak sie wypelni cala klatke materacykiem, to pies nie moze w nim kopac i sie nie dobiera do dna. kazdemu je polecam:))
  4. dobra, ale ten charakterystyczny styl tych babek: jakis maly piesek i taki kijek z listkami jakby do wypasania. wiesz na pewno o co biega:))) tak sobie wyobrazam moja matke hehehe
  5. [quote name='evel']Nie wiem ;) Chyba wolałabym plastikową tacę, patrząc na Zuzowe problemy pęcherzowe. No i jakoś mi się wydaje, że to się mniej tłucze niż blacha. Ale czort wie. No i ma wymiar taki, co mnie interesuje. Ciekawa jest w każdym razie. No chyba, że na niedzielnej wystawie trafię na coś super i nie będę mogła się powstrzymać ;)[/QUOTE] no na pewno jest lzejsze. tylko ja bym sie troche bala, ze mi to czarne poodlazi i bedzie brzydko wygladac. watpie, czy to ma znaczenie dla pecherza jaka tacka, bo jej i tak srodeczek dobrze wylozysz. jak bedziesz na niedzielnej wystawie, to mozesz sie rozejrzec za takimi materacykami, co maja pokrowczyk z gumowanej od spodu cordury. one sa niezbyt drogie-w rozmiarze do naszej klaty chyba 40 zeta, a do takiem malej to pewnie sporo mniej. naprawde super, ta guma nie przepuszcza w razie czego zadnej wilgoci do materacyka-testowane na mocz, kiedy mlode weszlo do klatki duzego i mu tam z fantazja oproznilo pecherz. bardzo polecam do klatki.
  6. wez sobie sama daj szlaban albo popros TZ:))) ale szlaban to tez niezbyt dobre rozwiazanie. np. ja od corse juz tyyyle bym chciala-normalnie kazda nowosc.
  7. a na pewno chcesz czarna?
  8. [quote name='LadyS']Jax nie ma jajek, dlatego nie widać :evil_lol:[/QUOTE] wiem, ale CO MA TO MA!!!! nie ukryjesz tego:)))
  9. [quote name='LadyS']No biała suka to musi być masakra, Jax brudzi się jak durny, ale jeszcze jakby miał być zakrwawiony... Ło matko :roll:[/QUOTE] moja matka utrzymuje, ze nic nie widac, bo to jeszcze dziecko:))) ale poniewaz u nas zawsze byly psy, a nie suki, to jest tym strasznie przejeta i chyba niedlugo sobie sprawi taki kijek. nie wiem, czy pamietacie z dziecinstwa takie stare babki, co mialy pieska i kija do odganiania innych psow. u nas to byl czesty widok!!!
  10. hehehe kobiece sprawy:)))) alee dydki i jajka tez bardziej widac u bialych pieskow!!! na szczescie Jax jest maly, wiec trudno. ale czasem...
  11. jak dla mnie poziom kynologii polskiej to nie glupoty:)))
  12. [quote name='bazylowa']Oj, tak sobie tylko żartowałam ;) Sugarr, chyba się nie zrozumiałyśmy, bo chodzi mi dokładnie o to samo co napisałaś :) Ilość pracy włożona w nasze produkty, a w takiego Rogza czy innego Lupine w ogóle nie jest czymś co się da porównać. Dochodzi do tego jeszcze indywidualny kontakt z klientem. Mi się zdarza nie raz z jednym wymienić i z 5 maili. Do tego nie rzadko popiszemy sobie o innych psich tematach, niekoniecznie obrożowych ;)[/QUOTE] pokaz lepiej wiecej takich jednokolorowych obrozy hehehe [quote name='omry']Ada, a Ty znowu? :D[/QUOTE] a ty co? lepsza? tez powinnas dostac szlaban od mamy:)) oraz kare!!! tez pokazuj jakos blizej te obroze, bo na razie mam szlaban, ale szukam natchnienia:))))
  13. [quote name='a_niusia'] jesli chodzi o rozmnazanie psow, uwazam dokladnie tak jak hodowczyni mojej suki: nie wiecej niz 3 mioty w zyciu i nigdy rok po roku. i nie bede w tym temacie krytykowac siebie, bo ja nie rozmnazam psow. nawet jesli kiedys zaczne to mam ambicje psy hodowac, a nie rozmnazac.[/QUOTE] to przeczytaj moze ze zrozumieniem.
  14. chyba jednak nie:))) ale nie bede sama siebie cytowac.
  15. nigdzie nie napisalam, ze mam zamiar cos hodowac. ale chetnie podziele sie z toba tym, jak wybralam moja druga suke. mojej drugiej suki szukalam po calym swiecie, bo chcialam psa z hodowli, ktora spelnia moje kryteria: czyli miot nie czesciej niz raz na dwa lata i nigdy czesciej niz trzy razy, w zadnym wypadku nie hodowla zbyt duza, absolutnie nie kennelowka oraz psa z konkretnej linii. i mam suke prawie w 100% australijska, po australijskim psie-legendzie, ktory od kilku lat nie zyje, a ten miot jest pierwszym miotem po jego smierci. nie wiem, czy bedzie miec szczeniaki. niekoniecznie, byc moze nie bede czula potrzeby. ale czulam potrzebe, zeby miec dobrego psa i bardzo dokladnie go szukalam. w polsce tez sa dobre hodowle, mierzy sie coraz ambitniej. ale niestety. nie wszyscy. aaa moja pierwsza suke kupilam tak po prostu, bo chcialam miec psa tej rasy, a to byl jedyny miot w polsce. jest z hodowli, ktora specjalizuje sie tak naprawde w innej rasie. nigdy nie bedzie suka hodowlana, ale jest najwspanialszym psem swiata.
  16. [quote name='Vectra']sama wstawiłaś definicje co to jest hodowla tak ? czy mam przekleić ? hodowla to jest zamysł , ulepszania w przypadku rasy psa , osobników. Żeby tego dokonać , trzeba pieski rozmnożyć. czy teraz rozumiesz ? czy jeszcze będziesz hodować ? hoduj w głowie , zamysł do rozmnażania. Bo bez dobrego planu , dobrego materiału genetycznego nic nie wyhodujesz. Urodzą ci się szczeniaczki , ot to.[/QUOTE] vectro...pilnuj swojego materialu, swoich zamyslow, a szczegolnie planow i swojej glowy:))) naprawde skoncz juz, bo to jest zupelnie bez sensu. rozmnazaj dalej. zycze ci szczerze powodzenia.
  17. [quote name='panbazyl']no tak psy pączkują albo przez zaszczepki się hodują (tak, skończyłam podstawówkę, ba, nawet chyba 3 podstawówki, porządne liceum plastyczne, studia a nawet zrobiłam doktorat)[/QUOTE] i co? twoim zdaniem hodowla to synonim rozmnazania? nie chodzi o to, ze psy paczkuja, rozmnazaja sie przez fragmentacje czy inna droga. psy rodza sie podobnie jak ludzie. ale jesli mama i tata dobiora sie sami, to sie po prostu rozmnoza. jesli dobierze ich czlowiek "tak po prostu", zeby powstaly szczeniaki do opylenia to nadal jest to tylko rozmnazanie. a jesli osobniki zostana pod jakims katem wyselkcjonowane i dobrane tak, aby stworzyc lepsza jakosc przez hodowce, to wtedy mamy do czynienia z hodowla. dotyczy to psow, koni, kotow, krow czy swin. tylko w przypadku kazdego z tych gatunkow bierze sie pod uwage inne cechy przy selekcji.
  18. [quote name='Vectra']anusia , to jak jesz kotlecika schabowego ... przyjmijmy że on jest od rolnika który nie traktuje dobrze zwierząt ... to ta mięsko jest ze świnki rozmnażanej na mięso czy hodowanej na mięso ? :) a dalej , to znowu to samo , klepiesz o tych , o których nie masz pojęcia. o ile po mnie sobie jeździj do woli , masz moje błogosławieństwo , to nie oczerniaj nieobecnych , bo to zwykła prostota tylko z ciebie wychodzi. A jak coś wyhodujesz bez rozmnożenia , rozmnażać nie będziesz , osiągniesz coś i pokażesz nie w teorii tylko w życiu , że jesteś lepsza. Wtedy możesz krytykować i pouczać. Skakanie komuś do oczy zza klawiatury anonimowo , to akurat żaden wyczyn. Krytyka anonimowa, na tym forum jest zakazana i karana punktami i banem.[/QUOTE] anonimowa krytyka KOGO? kogo konkretnie skrytykowalam ANONIMOWO? oczywiscie, ze swinia, ktora zabito, zebym mogla zjesc kotleta zostala WYHODOWANA. jej rodzice zostali wyselekcjonowani tak, aby dawac jak najbardziej uzyteczne, miesne potomstwo. rzadko kiedy swinka jest "od rolnika, ktory nie traktuje dobrze zwierzat". zwykle swinie pochodza z duzych hodowli, w ktorych maja humanitarne warunki-to jest kontrolowane. tak samo krowy. krowy bywaja hodowane na mieso, ale tez istnieja rasy mleczne. gdyby byly ROZNAZANE, a nie HODOWANE to nigdy nie udaloby sie osiagnac tego efektu. ps. nie obrazaj rolnika. niby skad wiesz, jak traktuje swoje zwierzeta? "Krytyka anonimowa, na tym forum jest zakazana i karana punktami i banem." hehehehehehe
  19. [quote name='catie']Jasne, że te pojęcia to nie są synonimy, ale zdecydowanie są to pojęcia powiązane. Aby hodowca mógł ulepszyć rasę, musi rozmnożyć swojego psa (mówię tu o przemyślanych skojarzeniu oczywiście, bo tylko takie może ulepszyć rasę)[/QUOTE] kurcze...ale chyba wszyscy skonczyli podstawowke i nie trzeba o plemnikach i jajeczkach? hodowla psow nie polega na ich rozmnazaniu.
  20. [quote name='panbazyl']ale ja się pytam na serio a nie aby czytać banały[/QUOTE] to nie jest banal. to jest rzeczywistosc. po prostu bardzo wiele suk nie wraca juz po dzieciach na ringi itd. powody sa oczywiscie rozne. ale jesli suki nigdzie nie widac, a co roku rodzi kolejne dzieci, to wiadomo, ze chodzi o kase. nie zauwazylas tego?
  21. no wlasnie sie da, bo ma duzo wlosow:)))) jak pies ma duzo wlosow to przynajmniej chodzi kulturalnie, a nie:))))) a juz biale pieski to niczego nie ukryja. mojej mamy tocha niemal obnosi sie ze swoja CIECZKA. a tak by wszystko zakrywal jakas sukienka z wlosow. Jaxowi tez trzeba kupic gacie, ale pewnie LadyS mu pozaluje hehehehe
  22. [quote name='Vectra']hoduj , nikt ci nie broni. tylko podciągnij się z biologii.[/QUOTE] dobry zart, dobry:))) ale juz sobie odpusc, bo idziesz w zaparte zupelnie niepotrzebnie. dlaczego nie przyjmiesz do wiadomosci, ze ktos moze miec inne zdanie niz ty i jestes niekulturalna oraz nieudolnie zlosliwa? przeciez to bez sensu. oczywiscie: sa hodowle, w ktorych cala hodowla polega na rozmnazaniu. reproduktora dobiera sie "bo blisko" czy "bo tanio", albo psy same sie rozmnazaja, bo "tak wyszlo". bez pomyslunku. ale dla mnie to nie sa prawdziwe hodowle. to samo nabywca moze znalezc w pseudohodowli. tam tez hodowla polega na rozmnazaniu. ale sa tez hodowle, ktore robia kawal dobrej roboty, skojarzenia sa ambitne, rozwazane pod kazdym wzgledem. hodowca mysli, co chce osiagnac eksterierowo, uzykowo, w kierunku jakiej linii pojsc, jak osiagnac jak najlepsze potomstwo. nie myli genotypu z fenotypem i odwrotnie. mioty w takich hodowlach czesto nie wystepuja co roku, bo nie stawiaja na ilosc. ja rozroznam te dwie sprawy. jako biolog z zawodu i wysztalcenia calkowicie rozrozniam pojecia "hodowla" i "rozmnazanie" i przykro mi, ze szczegolnie w polsce widac, ze nie wszyscy rozrozniaja. ale w polsce wystarczy zarejstrowac przydomek i juz rozmnazanie mozna nazywac hodowla.
  23. [quote name='Vectra'][/B] a ten proces nazywa się rozmnażanie :)[/QUOTE] Vectro jaki proces? jesli dla Ciebie rozmnazanie i hodowla to sa synonimy, to ok, trzymaj sie tego. ja mam inne zdanie i na szczescie nie tylko ja. nie chce sie z Toba na ten temat przekrzykiwac. powtorze raz jeszcze: rozmnazaj, ale pozwol innym hodowac.
×
×
  • Create New...