-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
obroza to akurat z rozpieszczaniem szczeniaka ma malo wspolnego.
-
mi tez i doceniam ekologiczna idee, ale i tak 79 zeta za tasmowa obroze to jest dla mnie szalenstwo:)
-
tymczasem moj starszy pies potrzebowal czasu, aby dorosnac do swojego rogza i do 5 miesiaca zycia nosil swoja ohydna sznurowke. [url]http://img827.imageshack.us/img827/359/95546518.jpg[/url] [url]http://img717.imageshack.us/img717/2042/ti2u.jpg[/url] oczywiscie zeby nie bylo: sa tej samej rasy:)))))
-
i dalej tak samo dobrze wyglada mimo ze swoje juz przeszedl. ja bardzo lubie rogza. ale chyba teraz bym kupila dla szczeniaka jakiegos lupina z promocji na pelnej misce lub macleather rozowy. jedna cud by sie musial stac, zebym znow miala miec szczeniaka.
-
mam brata, ktory w tym roku konczy podstawowe. wiadomo, ze woli czytac inne rzeczy niz lektury szkolne, ale czyta lektury, bo matka go pilnuje i grozi mu szlabanem na komputer. nawet "oto jest kasia" przeczytal, chociaz mowil, ze to jest skandal, bo to jest lektura dla bab i chcial mi zaplacic, zebym przeczytala za niego kilka rozdzialow i mu opowiedziala. takich malych gnojkow to chyba jeszcze starzy powinni pilnowac, zeby czytali to, co nakazane.
-
na moim szczeniaku rogz z naszywka rozmiar L wygladal tak: [url]http://img194.imageshack.us/img194/7576/rogzl.jpg[/url] ma tutaj 12 tygodni. niech ktos mi powie, ze wyglada brzydko:))
-
[quote name='Soko']Za obszerne rozwinięcie problematyki zawartej w pisaniu - ja dałam kilka odniesień do obecnych czasów, do jakichś znanych innych historii miłosnych. Na dwa pozostałe pytania bez lekcji byłoby trudno odpowiedzieć ;) chociaż trzecie by uszło. Ale czytając książkę nie zwracam uwagi na jej konstrukcję czasu. "Naszą szkapę" przerabiałam niespełna miesiąc temu :D z tym, że każdy uczeń miał po prostu przygotować osobną nowelę i mi przypadła właśnie ta.[/QUOTE] hehehe ja zdawalam mature dokladnie 10 lat temu, szostek nie stawiano wtedy za podstawy programowe, a gdyby ktos napisal mature na 30% dostalby banie z wykrzyknikiem. kiedy bylam na 3 roku studiow i nastepnego roku mial rozpoczac studia pierwszy rocznik "nowych" maturzystow jeden z moich ulubionych profesorow powiedzial "dzicy dopiero nadejda...". dzicy nadeszli. mial racje.
-
[quote name='Soko']Wczorajszy sprawdzian z treści "Nad Niemnem" miał trzy pytania: opis małżeństwa Emilii i Benedykta, konstrukcja czasu w powieści i odniesienia do ideałów pozytywistycznych. Nie czytałam, dostałam 6. Jeśli umie się pisać i było na lekcji, to nie ma się problemu. Ona znudzona jego wieczną harówką, globus histericus, Benedykt ciągle pracuje by utrzymać majątek, chce jak najlepiej wychować syna. Tyle trzeba wiedzieć, by się rozpisać na półtorej strony papieru kancelaryjnego na samo pierwsze pytanie. Nie mam motywacji by czytać książek, które mnie nudzą, wychodząc na ich nieczytaniu tak samo dobrze. :) A tak z ciekawości, jaka jest problematyka "Naszej szkapy"? Omawiałam tą nowelę i ja i polonistka mamy na ten temat odmienne zdanie ;)[/QUOTE] za co mozna dostac 6 na sprawdzianie z tresci lektury?
-
[quote name='Soko']Nie chwalę się - napisałam to by pokazać, że czytanie lektur NIE jest potrzebne by zapewnić sobie miejsce na studiach polonistycznych, współpracę z księgarnią i powygrywać jakieś konkursy. A czy jest potrzebne do tego, by móc się nazwać człowiekiem wykształconym to kwestia indywidualna. Słownictwo jest uboższe, bo takie są wymagania większości ludzi, którzy łaskawie sięgną po jakąś książkę. Czytelnik chce dojść szybko do sedna sprawy, czytać szybkie, błyskotliwe dialogi. Jednak jeśli ktoś chce to wygrzebie książkę wartą uwagi i nie musi czuć się ubogi w tym zakresie. Jedyne czego nie wyniesie czytając współczesną książkę, której akcja dzieje się często w przeszłości, to "namacalnej" wiedzy o twórczości wcześniejszych epok.[/QUOTE] jesli ktos wybiera sie na studia polonistyczne, a nie czyta lektur tzn, ze naprawde w czasach, w ktorych, aby zdac mature potrzeba 30%, a ludzie i tak trzesa dupami np. przed matma, nie powinnam sie rozmnazac...
-
a moja mlodsza od poczatku byla duza i jak w 12 tyg zycia wlozylam jej rogz l (oczywiscie zwezony na maxa) tak do tej pory jest dobry, mimo ze wlasnie rozpoczela 12 miesiac. w 12 tyg zycia wazyla ok 8 kg teraz wazy 23,5.
-
a dlaczego sterylizacja nie wchodzi w gre?
-
patrzac na te obroze pomyslalam, ze moglibyscie spokojnie robic zestawy wyprawkowe dla szczeniakow. taka jednokolorowa tasma pewnie nie jest jakos super droga (przynajmniej tak mi sie wydaje), a to by bylo bardzo efektowne.
-
u nas tez jezdzily quady, ale psiarze wypowiedzieli im solidarna wojne-kazdy, kto widzial debili dzwonil na policje. skonczylo sie w dwa tygodnie.
-
moj pies mlodszy tez ma od pierwszego dnia u nas te sama obroze-rogz rozmiar l z tasma ozdobna. moj starszy pies wymienil obroze w wieku ok 4miesiecy, bo na poczatku nosil zwykla cienka parciana-rogz l byl duzo za duzy. starsza ma rogza z tasma juz prawie dwa lata i nic sie z nim nie dzieje. jest tylko brudny. a ciezko znalezc bardziej terenowego, blotno-wodnego psa niz ona. ja w przeciwienstwie do wszystkich kupilabym teraz szczeniakowi wlasnie zestaw miekkie i lekkie rogza. ta seria jest naprawde super. mamy smycz i bedziemy kupowac druga, bo ciagle sa od nia wojny podjazdowe. uzywana jest codziennie, nawet ja kuz kilka razy pralam i stopien zmechacenia jest zaden.
-
a ja znam psy ras, ktore zupelnie nie nadaja sie do mieszkania na dworze, a mimo to kochaja swoje budy i czesto tam siedza. oczywiscie psy te maja nieograniczony wstep do domu, ale mimo to lubia siedziec w budach.
-
ooo no tez mialam historie ze stara babka, ktra zaczela sie do mnie rzucac, ze sikow nie sprzatnelam. argumentacja jej byla powalajaca i brzmiala "wszystko trzeba sprzatac!!!". ja nadal jednak nie sprzatam sikow:))
-
no ja w zimie 2010/11 mialam jeszcze lepsza historie, bo ze straznikami miejskimi. moj pies starszy byl wtedy w wieku szczeniecym, ja po pracy kolo 18 z mloda na spacer. oczywiscie kucnela na trawniku i sie zlala, a ja zakopalam te siki, zeby nie zostawiac zoltego sniegu. i nagle idzie dwoch straznikow miejskich i jeden do mnie zaczyna z wykladem, ze po psie sie sprzata. wiec ja, ze owszem, sprzata sie, co zawsze czynie i na dowod wyciagam worreczki (oczywiscie tez czyste). a pan na to, ze widzial, ze zakopalam KUPE. a ja zgodnie z prawda, ze nie, bo mloda tylko sie zlala, wiec kulturalnie zasypalam zolty snieg. a straznik...uwaga "ja dobrze widzialem!!! psy tak nie sikaja!!! tylko robia kupe!!!". wyjasnilam mu, ze to jest suczka, a dziewczynki robia to troche inaczej niz chlopcy i ze jesli chce to moze sobie ten snieg rozkopac i sprawdzic, a my zmywamy sie na spacer i zegnamy. naprawde widzialam jak snieg rozgarnia butem!!!!
-
wiesz co ja podalam te wieksza, bo chcialam byc uczciwa:)) ale chyba z mniejsza tez by nie bylo problemow, bo oni sa ogolnie super bezproblemowi. to wychodzi 1 zl albo 2 roznicy, wiec nie ma znaczcego wplywu na koszty.
-
[quote name='chrupcia']może miał ktoś taki dylemat jak ja (?) jak kupuje się obróżkę w furkidz na obwód szyi ok 39cm to lepiej podać rozmiar od 30-40cm czy od 40-50 cm ? bo to tak troche na styk przy pierwszym, a ja wolałabym mieć pole manewru w regulacji i nie bać się że będzie za ciasna[/QUOTE] ja:))) obwod 38 cm:)) dokladnie taki sam dylemat. i napisalam w komentarzu obwod. mam obroze max 45 cm dlugosci. tak wiec to nie jest problem.
-
ja ostatnio spotkalam ludzi, ktorzy byli w parku z malym pieseczkiem-widac, ze bardzo przejeci i nagle zaczal do nich leiec z warkotem owczar (no bo kto inny...). babka wziela pieska na rece, a pan wystapil przed stado i przyjal postawe bojowa sklaniajac psa do ucieczki. zamiast przeprosin uslyszeli od wlascicielki onka, ze postepuja bardzo zle i ze ich szczeniak bedzie mial problemy z socjalizacja. normalnie z geba do nich wyskoczyla. ci ludzie sa spoko, strasznie przejeci rola. ich piesek bez problemow bawi sie z innymi psami. nawet z moimi, ktore przy nim wygladaja jak king kongi. po prostu maja malego pieska i sie o niego boja-zdarza sie. sama (mimo ze bylam zorientowana w temacie) LEDWO powstrzymalam sie przed chwyceniem mlodej na rece, kiedy tuz po naszym pierwszym w zyciu opuszczeniu ogrodu natarl na nas wielki w porownaniu z nia wyzel wegierski. normalnie chcialam ja chwycic na rece, jego obezwladnic i uciec z predkoscia swiatla. ale jakos sie powstrzymalam-CUDEM:))))
-
ja tam jeszcze nigdy nic nie zamawialam. w ogole nigdzie nie zamawialam szelek. ale to piankowe podszycie naprawde jest bardzo kuszace i chetnie obejsze je sobie na zywo.
-
a to spoko, bo takie tez polecilam mojej siorze. jeszcze nie wiem, jakie bedzie zamawiac. chyba wlasnie te na piance, bo ona sie wydaje bardzo optymalnym materiale. ciekawi mnie, ile active dog za nie zawola.
-
ja np. mam taka jedna suke, ktora jest w stanie do siebie przekonac KAZDEGO psa i czesto faktycznie jest tak, ze pies sie jezy, szczerzy i to na powaznie, a za chwile jest do niej calkowicie przekonany. my sie przez to ziomujemy prawie ze wszystkimi psamie z pod ciemnej gwiazdy z naszego osiedla. ale i tak nie pozwalam jej sie z kazdym widac-szczegolnie na smyczy.
-
sluchajcie, a szelki norweskie nadaja sie waszym zdaniem w gory-pies przypiety i ciagnie czlowieka?
-
na piance?