Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. ja jestem pozytywna w 150% i kazdy na dogomanii o tym wie.
  2. ja pierdziele... ja tez sobie planuje kupic papisia, ale majac juz dwa dorosle i jakies tam doswiadczenie w pracy z cudzymi psami, wiem, ze stwierdzenie o 99% pozytywnej pracy z kundlem, ktory jeszcze sie nawet nie urodzil jest po prostu idiotyczne. piszesz bardzo pewnie o korektach w wychowaniu psow, mimo ze masz zerowe doswiadczenia na tym polu. a teraz jeszcze dajesz czadu i stwierdzasz cos takiego... to jest smieszne.
  3. [quote name='zaginiona sara']Jak bezstresowo i bez użycia siły ma być to chyba na to wychodzi. .[/QUOTE] "brawo, chlopcze, brawo":)))))))
  4. nie no, super spoko. ja jednak nadal pozostaje w 100% pozytywna:lol:
  5. [quote name='zaginiona sara']Czyli jak właściciel używa siły żeby utrzymać swojego psa i obronić przed pożarciem inne psy czy ludzi to też używa siły. Powinien puścić pieseczka czy używać siły?[/QUOTE] a jak pies jest chory i nie moze zejsc sam ze schodow, to nie nalezy uzywac sily i go znosic, tylko lepiej jest go z tych schodow spuscic. [quote name='Rinuś']a ja tak sobie myśląc jak pies...matka karci swoje szczeniaki za nie pożądane zachowanie...psy między sobą też pokazują ząbki jak jeden włazi na drugiego i temu pierwszemu się to nie podoba....czasami taki płaski w łeb pomaga i pies zaczyna trybić o co nam chodzi niż godzinne klikanie i nagradzanie smaczkami.[/QUOTE] ale nazywajmy rzecz po imieniu: to jest uzycie wobec psa sily i wymierzenie mu kary fizycznej.
  6. podniesienie psa to nie jest to samo, co korekta i chyba jednak nie o noszenie psa na rekach ci chodzilo. sa psy, przy ktorych nie trzeba uzywac korekt wcale, bo nie sa one konieczne. niektorzy uwazaja, ze "lekki klaps" nie jest kara fizyczna. ostatnio widzialam nastepujaca scene: malinois dar morde jak szalony, a jego wlasciciel bardzo lekko dotknal go w okolicy zeber. normalnie dla osoby postronnej to bylo TYLKO dotkniecie. a pies polozyl uszy po sobie i zaczal demonstrowac postawe "przepraszam, przepraszam, jestem juz grzeczny, wybacz mi prosze". i nawet jesli dla mnie nie byla to kara fizyczna, to dal tego psa jak najbardziej.
  7. no ja napisalam, ze jestem pozytywna do bolu, ale nikt mi nie uwierzyl mimo ze mam te ciaska serduszka itd... ale badzmy szczerze "klepniecie" to jest kara fizyczna i jesli na to sie decydujemy to miejmy odwage nazwac to po imieniu. jesli pies dostaje strzala w glowe, w dupe, obojetnie w co to nawet jesli nazwiemy to "klepnieciem" czy "klapsem" to jest to kara fizyczna i wobec psa uzywamy sily. tak samo zreszta jak wtedy, gdy dajemy dziecakowi w dupe. to, ze ktos mowi "to tylko klaps". a korekta obroza czy kolczatka to jest UZYCIE SILY. jak dla mnie "w leb" to w leb. tak samo jak nie nazywam obrozy elektryznej bizuteria.
  8. [quote name='evel']Bo to moje pony słodkie, dzisiaj wpierdzieliła jakiemuś pieskowi, co jej zaglądał do... no wiecie gdzie :diabloti: Co do białej szczeciny - sierść Jaxa jest niespieralna, piorę koce po ich wizycie sylwestrowej już trzeci raz i nadal efekty mizerne, będę rozkładać pokrowiec foliowy [B]na wszystko[/B] następnym razem :evil_lol: LadyS mnie zawsze przeprasza jak przyjeżdża :lol:[/QUOTE] ja natychmiast jak wracam do domu odkad mieszkam u rodzicow to wkladam dresy, zeby tylko nie widziec tych kudlow na ciuchach, ale to i tak nie dziala. w ogole nie nosze teraz czarnych ubran, a mam ich sporo. taka siersc to jest najwieksza masakra jesli chodzi o wlosy. moja siora ma skorzana kanape, bo tylko w to nie wbijaja sie wlosy tych jej kundli. dosyc dobrze z kazda sierscia radza sobie szczotki multitalent. wlasnie dzis sobie kupilam zestaw. u mnie to dobre trymwanko, strzyzenie i przy codziennym odkurzaniu da sie zyc, bo wlosy przynajmniej sa wciagalne, a nie wbite forever. i nawet odwazylam sie na inna kanape niz skorzana chociaz nie wiem, czy nie pozaluje tego wyboru. ale za to u mnie jeden kundel jak pije to robi jezioro, zre jak swinia i przez to czekam na szklo na sciane w przedpokoju, bo inaczej nawet zmywalna farba odporna na szorowanie nic by nie dala. sama przjemnosc:))) kochane pieski.
  9. bardzo chetnie odpowiem ci wiaczorem na pw. teraz pisze z komorki i mi srednio idzie:)
  10. psy nie staja sie "nieokielzanymi bydletami" same z siebie.
  11. [quote name='vpassione'] Fu fu fu, krótki włos wbijający się wszędzie... nie lubię. Ja wielbię kudły moich psów, czeszę jak linieją i poza tym mam spokój, nie chodzę oblepiona kłakami, a kąpanie pod wystawę - co to? :eviltong:[/QUOTE] dokladnie: turbo szczotka, dobra miotla i juz. a juz najgorzej jak te krotkie igielki sa biale...
  12. [quote name='beta ata']Ja nie znam osobiście, zdarzało mi natomiast współpracowac na odlegloś na rzecz bezdomnych psów i miałam dobre doświadczenia, przynajmniej w tym sensie, że malo komu "się chce" robic cos dla pokrzywdzonych zwierząt, a jemu sie chciało.[/QUOTE] to sie chwali, ale niczego nie zmienia:)
  13. [quote name='zaginiona sara']Chciałabym zobaczyć 60kg bydle, które na szarpnięcie na zwykłej obroży nie reaguje wcale i targa właściciela za sobą jak widzi inne psy, jak klika do pieska i daje ciasteczka :D Widziałam jak ten pies chodzi na kolczatce, jak idzie spokojnie, nie wystraszony ale grzeczny i nie planuje zjeść psów orając przy tym właścicielem. Właściciel kolczatkę nosi jak zwykłą obrożę.[/QUOTE] jesli wlasciciel 60kg bydlecia nie umieli go wychowac, to lepiej niech sie za awersje nie biora, bo bydlatko moze ich zezrec.
  14. moim psom np. nie wolno sikac w ogrodzie. od sikania i srania sa spacery, a nie ogrod.
  15. to, ze ster jest uzytkowy nie oznacza, ze ma gorzej utrzymana szate. krotsza-zdarza sie. gorzej utrzymana nie. o np ten kundel (nie moze go tu zabraknac, bo to moj ukochany pies): [URL]http://images1.champdogs.net/orig/s24780p1.jpg[/URL] to jest pies z angielskiej hodowli "dual purpose" od czesnej dosc mlodosci wystawiany na crufts w klasie uzytkowej. nie ma szaty do ziemi (ale na pewno bedzie mial jeszcze sporo wiecej wlosa, bo to mlody pies), ale jego wlos na pewno nie jest "gorzej utrzymany" mimo ze pies aktywnie pracuje. a to jego stary z tej samej hodowli [URL]http://www.freewebs.com/carreras-gordon/crufts_2009_392_sized.jpg[/URL] ten to juz w ogole nie ma na co narzekac mimo ze juz mlody nie jest, a nadal aktywnie uczestniczy w trialsach. a i jeszcze warto dodac, ze czesto certyfikat uzykowosci nie oznacza, ze pies jest faktycznie pracujacy. po prostu zaliczyl dyplom i na tym koniec. a te psy powyzej sa naprawde pracujace:)
  16. [quote name='evel']Jest to dosyć przykre, że nie można połączyć aktywności (myślistwo, sport) z wystawami, bo na wystawy pies ma być zrobiony na kukłę i najlepiej zalakierowany na sztywno. Ocenianie pudli bez dotykania ich (!) w ogóle jest cudowne i bardzo miarodajne :cool3: Ale mi tam wsio rawno, jakbym miała mieć pudla to tylko golonego na zapałkę, więc wystawy i tak odpadają.[/QUOTE] dlatego ludzie nie chca miec pudli. ale o tym juz kiedys bylo:)))) sa dlugowlase psy mysliwskie. wiadomo, ze ich futro wyglada zwykle mniej okazale niz ich kanapowych i ogrodowych kolegow, bo trawa wysoka na maksa tnie siersc, rzepy robia swohe itd. ale u zadnej rasy nie poszlo to w takim kierunku jak u pudli.
  17. ok, moze nie klikam, ale daje duzo ciasteczek. w ksztalcie serduszek:loveu: wiec to prawda.
  18. a ja jestem bardzo pozytywna nadal.
  19. ja znam jednego myslliwego, co ma pudla i go sobie przywiozl z francji i to niby pies zony. ale go bierze w pole i glownie jest to plochacz oraz aporter. oczywiscie jest ogolony i nie chodzi na wystawy chociaz zona chciala. ale przy takim trybie zycia nie ma miejsca na pompony.
  20. [quote name='panbazyl']no co nie wiesz że to były doskonałe legawce??????[/QUOTE] ale ja nie mam pudla, wiec nie wiem, gdzie sie pojawila jego rola:)) ja bym nie mogla mic pieska, ktorego trzeba na lyso ogolic, zeby jakos wygladal:))) poza tym pule to byly raczej psy dowodne:)
  21. [quote name='panbazyl']no i tu się pojawia niedoceniona i odrzucona rola pudli.[/QUOTE] w sensie ze jaka rola?
  22. [quote name='Vectra']ale grupa terrierów to bardzo rozległa grupa , z bardzo dużą rozpiętością użytkowości. w hameryce , pitbulle , czyli dzieci staffików były psami farmerskimi i pasły zwierzaki :) i nie tnij się i nie ekscytuj , staffik potrafi zrobić stójkę , potrafi wietrzyć zwierzynę , tak mu nakazuje natura. Na pewno lepiej zrobi stójkę łyżew czy sweter , ale staffik lepiej i szybciej zatłucze dzika czy lisa. Rozmawiaj o rasach pod kątem użytkowości , a nie o twoim chodzeniu w teren :)[/QUOTE] nie ma sie co glupotami ekscytowac. po pierwsze sweter jest lyzwem. po drugie spoko: znajomym mysliwym polece kontakt z toba i powiem, ze hodujesz staffiki z naturalna stojka:))))))) i do pasienia tez sie nadadza w razie, gdyby ktos byl zainteresowany. jednak mimo to jestem zdania, ze terier stojki nie ma, a to, ze "zwietrzy zwierzyne" nic wspolnego ze stojka nie ma. jamnik, labrador, gonczy...to sa wszystko psy mysliwskie, ktore doskonale zwietrza zwierzyne, a moze i nawet zaznacza jej obecnosc w jakis sposob. ale zaden wlascicel nie nazwie tego stojka. ale...tak, stafiki robia stojke:))) jak twarda maja te stojke? pol minuty?:))) to, ze jakas grupa psow nie ma wrodzonej stojki, nie czyni z nich gorszych psow mysliwskich. po prostu poluje sie z nimi inaczej niz z psami legawymi. i na inna zwierzyne. nie ma co sie upierac, ze terier robi stojke, bo nie robi. tak jak wyzel nie jest norowcem. to sa naturalne predyspozycje ras, nad ktorymi hodowcy pracuja od wiekow.
  23. [quote name='panbazyl']a ja swojego laba czarnego wpuszczałam do zagrody z dzikiem - spokojnie dawał radę go znaleźć i wyploszyć i oznajmić. Ogólnie reakcja na dzika bardzo prawidłowa, ale jednak to nie ta zwinnośc co gończych czy małych terierów.[/QUOTE] moja starsza suka tez glosi dzika. nie jeden mysliwy nam juz mowil, ze drzemie w niej dusza dzikarza, ale szkoda na dzika ksiezniczki. my sami juz wiele razy w terenie skorzystalismy z tej umiejetnosci. to dobrze wiedziec, gdzie jest dzik. ja sie nie upieram mimo to, ze moj pies jest super na dzika:)) i smieszy mnie troche, ze ktos uwaza, ze terier moze zastapic psa legawego.
  24. teriery nie robia stojek!!!! [URL]http://www.poluje.pl/polowanie,niemiecki-terier-mysliwski-jagdterier,9082[/URL] "W łowiectwie może być używany jako norowiec, dzikarz, tropowiec, płochacz i aporter." od stojki sa legawce. nie ma mocy, zeby terier zrobil stojke, bo nie pracuje on gornym wiatrem. serio, piszesz mi, ze nie mam pojecia o staffikach, no super. ale ty o uzytkowosci psow mysliwskich masz pojecie zerowe. piszac o terierze stojce to tak jakbys pisala o terierze pasacym owce.
  25. [quote name='evel']Ewa, ja też chcę! Anka, a jak się spotka dzika/dziki na odludziu, to co trzeba zrobić? Wycofać się powoli czy co? Bo zawsze mnie to intrygowało. Co prawda spotykamy głównie ptactwo, sarny i zające, czasem lisy (w zeszłym roku widziałyśmy szczeniaki i musiałyśmy iść do domu dookoła, coby nie przeszkadzać lisiej rodzince ;)) ale kto tam wie, co jeszcze w lesie piszczy ;)[/QUOTE] nic nie robic, bo ten dzik do ciebie nie przyjdzie. najlepiej isc sobie tak jak sie szlo i nie zaczepiac dzikow. dziki nie sa takie waleczne, one tylko uciekaja szczegolnie samotne osobniki. moje psy nawet raz wystawily dzika, a ja chcialam im zrobic fote i normalnie spojrzalam temu dzikowi w oczy. i on po prostu uciekl. oczywiscie nie wiedzialam, ze to dzik idac tam. moj jeden piesek to nawet kiedys noca oszczekal loche z mlodymi i zyje mimo tego wystepku. locha tylko chrumczala na nia i wydawala odglosy jakby miala ja zezrec, wiec moj facet sie mocno wydygal, ale odwolal psa i locha nie wyszla za nia z krzakow tylko pobiegla z warchlakami w las. nie bojcie sie dzikow. my w nocy w terenie wolimy spotkac dzika niz czlowieka.
×
×
  • Create New...