Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. te tasmy dog style nie sa mega brudliwe. poza tym na wlacha-dajesz do pralki i zaraz suche. ja mam rozowy, limonka, turkus i mieta. mieta jest jasna i calkiem dobrze zyje mimo ze juz wiele razy byla brudna. mam tez od marty taka zwykla zolta tasmowke, co raz dostalam gratis i tez dobrze sie ma. ja tez zamawiam cytrynowa obrozke jesli tylko kotlety nie zawioda:loveu:
  2. KUP JA!!! serio lepsza niz pomaranczowa!!! i nie widzialam jeszcze, zeby ktos taka mial.
  3. ja bym dla merlaka wlasnie nie brala pomaranczowych szelek tylko cytrynowe. obczajcie te tasme z ds. jest absolutnie sliczna!!!! i merlak by wygladal w niej mega. [url]https://picasaweb.google.com/101825270268017642048/WZORNIKTASM#5861832085206074290[/url]
  4. eee tam mi nie nasraja, bo moj sasad czuwa jak nie ma mich piesko na posterunku i powiedzial, ze tym kotkom odstrzeli co trzeba ze srutowki:)))
  5. a u mnie w ogrodzie prawie 3 lata temu moj chlopak bawil sie piszczaca zabka z naszym pieskiem, ktory byl wtedy malutki i nie mial wszystkich szczepien. pies w hodowli byl socjalizowany z kotami, nic do nich nie mial. i jeden taki kotek normalnie rzucil sie na naszego szczeniaka od tylu. wiem, ze to brzmi dziwnie, ale serio tak bylo. i ten bialo-czarny bydlak ma sie dobrze, dalej do nas wbija i zabija ptaszki. moja suka go nienawidzi i nawet jak jest na balkonie to wydaje z siebie takie dzwieki, ze kotek sie zamyka w sobie i spierdziela az sie kurzy. ja mam psy mysliwskie, gonienie kotow mamy opanwane. ale nie bede sciemniac przed wlasnym psem, ze ten kotek jest fajny skoro wcale tak nie uwazam i jest mi na reke, ze przegania tego obsranca. swoja droga jak kiedys podrzucili do nas kota, to mu wynsilismy jedzenie, w czasie deszczu wzielismy go do chaty, a potem zalatwilismy mu kolejno kastracje i fajny dom, bo widac, ze domowy byl z niego gosc. wiec to, ze nie lubie jak cudze kotki mi laza po ogrodzie, nie oznacza, ze jestem jakas podla i bez serca, a moje pieski to mordercy kotkow.
  6. ej no dobra. kotki sobie chodza i sraja, zabijaja ptaszki itd. a co jesli taki kotek wbije na posesje, na ktorej bedzie sobie siedzial piesek i ten piesek zalatwi kotka? to co, ze pies byl niedopilnowany? byl na zabezpieczonej, ogrodzonej posesji i to kot do niego wlazl. ja jestem pewna, ze gdyby moje psy byly same w ogrodzie i wlazlby do tego ogrodu obcy kot, to by wyfrunal z tego ogrodu szybciej niz tam wlazl. mimo ze nie pozwalam psom gonic kotow, nie robia tego na spacerach. ale nie mam obowiazku siedziec z kundlami w ogrodzie, zeby nie przeganialy kotka-intruza, ktory lazi i sra po katach.
  7. [quote name='malvaaa']rozmowę o kotach robiących kupy na podwórkach uważam za jakąś abstrakcje, najlepiej im jeść nie dawać wtedy nie narobią na piękny trawnik albo cudowny kwiatek... zlitujcie się... .[/QUOTE] nie, nie jesc nie dawac. tylko nie wypuszczac, zeby nie sraly po sasiadach.
  8. no ja zawsze sprzatam po moich pieskach. co wiecej...nie wpuszczam ich do cudzych ogrodow, zeby tam sraly.
  9. u mnie na dzielni nie ma kotow wolno zyjacych. sa zato kotki, ktore wypuszczane sa, aby sobie pochodzily. kotki te wlaza mi do ogrodu i w nim sraja. oprocz tego dla zabawy zalatwiaja ptaszki i to calkiem cenne gatunki. ostatnio jakis bohater zalatwil grubodzioba, a jest to gatunek dosc cenny. nie pozwalam moim psom gonic kotow, ale jednak wypuszczanie kotow poza kontrola nie powinno miec miejsca tak jak i wypuszczanie psow.
  10. ja kocham male kotki i male szczeniaczki. jeszcze kilka lat temu mialam inne zdanie w temacie i nie moglam sie doczekac, kiedy moj pies bedzie wreszcie dorosly. ale teraz to chyba mi tyka zegar biologiczny czy cos takiego i jedynym ratunkiem jest dla mnie maly papis. nawet mnie nie przeraza, ze by mi lal na nowy dywan...nie jestem za bardzo fanem tego dyawanu:))))
  11. tyy no jakie wygodnictwo? dla kogo? ciagle trzymanie psa na sznurku nie jest na pewno wygodne ani dla psa ani dla dzierzacego line czlowieka. moze jak ktos chodzi z pieskiem do parczku czy na skwerek miejski to jeszcze wjedzie...ale na normalny aktywnym spacerze linka to klopot a nie wygoda. ja bym nazawala nieco inaczej ciagle trzymanie psa na linie. to nie jest wygodnictwo. to jest NIEUDOLNOSC:)))
  12. no niby slodka, ale i tak kradnie zarcie:))))
  13. moja mlodsza suka jak byla mala to wygladala jak 100% cukru w cukrze. w ogole nie jak pies tylko jak jakas lalka. ludzie wyciagali do niej lapy i normalnie rozplywali sie nad nia wyjatkowo, bo wygladala jak z obrazka w ksiazce. naprawde-jakby byla wyfotoszopowana na codzien. a ona potrafila usiasc i zaczac gapic sie tak, ze kazdy cofal reke. normalnie te jej czarne swidrujace galy sprawialy, ze ludzie z pozycji "tititititititi" cofali sie i pytali, czy ona nie ugryzie. a ten piesek tylko PATRZYL.
  14. wszyscy sie boja wziac do domu te laleczke czaki. mogliscie ukryc te foty z zakrwawiona morda przed swiatem!!!
  15. [quote name='dog193']Nie nie, bo poprawne używanie linki to puszczenie jej za psem, a nie trzymanie w ręku ;) Chodzi jedynie o większą kontrolę i szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto używa linki trzymając ją.[/QUOTE] a ja znam!!!!!
  16. a ja wlasnie zupelnie odwrotna rzecz zauwazylam na dogo!!! serio!!! wlasnie linka jest polecana kazdemu na wszystko. linka, linka i jeszcze raz linka. wiec ja pisze wprost: u mnie w chacie jest tak, ze bierzemy papisia od hodowcy i idziemy z nim na spacer bez linki. i zawsze tak juz bedzie.
  17. piest to nie debil i doskonale wie, ze jak jest przypiety to ma przeje..., bo go przyciagna i tak. a jak go odepna to hulaj dusza... ale pomyslcie, co byscie zrobili na miejscu takiego pieska... nawet karaluch by spierdzielil, zeby sobie wreszcie normalnie popoginac ile fabryka dala i wcale by nie chcial wrocic na ten sznur. a co dopiero pies.
  18. z posiadania psa to przede wszystkim trzeba czerpac fun i dzialac tak, zeby i pies sie dobrze bawil, a nie miec kolek w dupie "bo sport", "bo podbiegacze", "bo kontakt z przewodnikiem". moje kundla nie sa jakies napalone na inne pieski. na luzaka mijaja bez smyczy obojetnie jakiego psa boczkiem i umieja sie zachowac. ale maja swoich ziomali, lubia sie z nimi pobawic. a juz mlodsza moja suka to bardzo lubi sie bawic z innymi pieskami. normalnie na maxa. a i tak najbardziej na swiecie kocha swojego pancia i nie potrzebuje linki.
  19. no wiesz normalny piesek to po ilus tam minutach powinien sie nudzic zabawa z innym pieskiem, gdyz powinien chciec sie bawic tylko z toba.:diabloti: wiem to z internetu oczywiscie. nie z wlasnego doswiadczenia.
  20. to jest normalne, ze ludzie jaraja sie malymi papisami. jezyk w gebie chyba kazdy ma. grzeczne, proste, stanowcze "bardzo prosze nas nie zaczepiac" i dziekuje, dobranoc.
  21. ja prawie 3 lata temu zamowilam na krakvecie WSZYSTKO dla mojego nowego szczeniaczka i prawie niczego nie bylo nawet miseczek i przez to moj piesek musial jesc ze spodeczka, bo to byl wtedy moj jedyny piesek i nie mialam zadnych starych misek itd. i od tej pory w ogole nie wchodze na krakvet, a moje ulubione sklepy to abckarma i zooplus a mojego chlopaka animalia. i wszystko poza karma kupujemy wlasnie w tych sklepach.
  22. to nie jest modne na dogo, zeby pies twoj bawil sie z innymi, wiec nie ma komentarzy:loveu:
  23. no wlasnie nie wiem, jaki bym miala brac model. moze jeszcze jakos sie postrzymamtym razem... ostatnio zamiat juliisow kupilam activ dogi.
  24. tak patrze na te juliusy... jaki sajz na psa tak z 26 kg i 75 cm w klacie?
  25. kuurde ja wczoraj spotkalam kolezanke z dogo na spacerze i ona ma az dwie pary juliusow i to ma rozne modele!!! i teraz jej strasznie zazdroszcze i nie wiem, czy tym razem sie powstrzymam!!!
×
×
  • Create New...