Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. hahaha u mnie to jest ten problem, ze mam cala szuflade psich gadzetow uzbierana i wlasnie wolalabym cos, czego jeszcze nie mam. wiec mysle nad jakimis bardziej "unikatowymi" polaczeniami.
  2. podobaja mi sie te szelki "hurtta stajl". oczywiscie odgapiam ten pomysl na obroze:)))) tylko nie wiem jaki wziac kolor. nie chcialabym rozowego. marta mowi, ze pomaranczowy. potrzebowalabym takich 3. jak myslicie, jakie pozostale dwa kolory?
  3. [quote name='Adzia123']Ta cytrynowa taśma z DS jest aż taka żarówiasta jak rogz dayglow yellow? Na zdjęciach wygląda na żarówiastą (np. tu [URL]http://imageshack.us/a/img20/7195/szelki3.jpg[/URL]), ale nie wiem jak jest w rzeczywistości.[/QUOTE] to moje zdjecie i ta cytryna ma taki kolor ja na zdjeciu. nie wiem, czy jest to kolor porownywalny do rogza.
  4. serio sadzisz, ze ona kojarzy fakty w ten sposob? bo ja szczerze watpie.
  5. normalne, zwykle chowanie zarcia na pozniej, a ze w rzeczywistosci nie trzeba chowac na pozniej to czesto pieski troche poudaja, ze chowaja a potem to zra. moj pies tak robi od osmego tygodnia zycia. jak miala wczesniej wiecej szmat w klatce, to potrafila schowac np troche suchej karmy. robi identycznie jak teemo-zaczyna od nakrywania zarcia np kocem czy wlasnie trawa przy pomocy wlasnego ryja. nigdy nie zakopywala zarcia np. w ziemi.
  6. tiamat tez tak robi i to jest typowy atawizm.
  7. hahahaha to wyglada jak u mnie: gnojek lata za swoim idolem. i nawet jak w chacie przepycha ja dupa i okazuje, ze jest dorosla i tu teraz bedzie rzadzic, to na dworze to sie zmienia, bo wiadomo, ze dobrze trzymac sie tylka tego, kto sie dobrze zna:)
  8. a ja zamowilam niedawno szeleczki ds i dostalam je po kilku dniach. i niedlugo znow cos zamowie:)))
  9. ja dostalamnawet prywatna wiadomosc z konta dog. lecz nie odpisalam na nia:)))
  10. moj brachol tak mowi "a u nas w gimbazie..."
  11. [quote name='Aleks89']Nick co Tobie?Bo jakiś taki jesteś ten tego no dziwny[/QUOTE] to jego brat z gimbazy zalogowal sie na jego konto.
  12. a ja mam nadzieje, ze typka najpozniej do rana zdejma:))))
  13. chyba nie sadzicie, ze bede z nim gadac:))))))
  14. bez kitu czy ktos nie powinien tego typka zbanowac...?
  15. juz ci wszystko powiedzialam:))) wychodzisz na strsznego frajera i kto ma troche mozgu, ten to widzi.
  16. to nie jest "hejtowaanie". to jest czysta prawda. i powiem ci, ze to wcale nie jest smieszne.
  17. troszeczke? staaary...nie, nie myle sie. to na maxa widac jaki chcesz byc zajebisty. ale wychodzi ci tylko gimbaza:))))
  18. zauwazylam, ze ktos na maxa ma chec "nalezec do grupy" i dlatego lazi i dymi nizym kenny z south parku, kiedy podpalili swoje pierdy. jak w gimbazie mojego brachola. ale kuuurde on ma 13 lat...:evil_lol: tez sorry, ze u ciebie w galerii motyl:))) ale tak jakos TO zauwazylam.
  19. niby czemu ma szarpac? to jest tylko kwestia odpowiedniego wyjasnienia psu na czym polega zadanie.
  20. ja powiem tak: dla mnie pies przy rowerze to bezpieczna zabawa tylko jesli pies ten jest sterowalny slownie oraz potrafi sie skupic na swoim zadaniu. prowadzenie psa na dlawiku przy rowerze to jest pomysl delikatnie mowiac nieodpowiedzialny. psu mozna w ten sposob cos zrobic. u nas koty, bazanty czy nawet ostatnio sarna przebiegajaca droge zalatwiane sa jedna komenda "naprzod". moj pies biegnac przy rowerze ma do wypelnienia zadanie i jest na tym zadaniu skupiony. gdyby chciala pogonic kota albo w inny sposob mnie wypieprzyc to dawik by mi nie pomogl. co najwyzej uszkodzilby mi psa. ale coz...widzialam kilka razy psa biegnacego w kolczatce, wiec ludzie robie rozne dziwne rzeczy, ktore w moim mniemaniu sa po prostu idiotyczne.
  21. ja mam ten najprostszy wysiegnik trixie i juz wyzej napisalam, co mi w nim przeszkadza. moja suka tez jest narwana, nadpobudliwa i ma adhd, ktore serio ciezko czasem opanowac. na rowerze uczyla sie biegac bez wysiegnika i nauczyla sie mega szybko. jest idealnym psem przyrowerowym. ale to glownie dlatego, ze jej sie to bardzo spodobalo, a biegnac przy rowerze jest bardzo skupiona na biegu. to taki pies-praca to praca, powiedz mi, co mam zrobic, rob to razem ze mna a dam z siebie wszystko. nie mam doswiadczenia ze sprzetem "dorowerowym", ale wiem, ze w ogole nie trzeba go miec, zeby psa nauczyc biegac przy rowerze. ja nauczylam psa bez tego.
  22. nie kupuj wysiegnika. serio styknie ci smycz przepinana pod siodelkiem na poczatek. a jak juz sie zdecydujesz kupic, bo zajarzycie, to zainwestuj w ten drozszy. szczenieta niezaleznie od rasy do ukonczenia pierwszego roku zycia nie powinny biegac przy rowerze, bo to jest ruch wymuszony. pol roku jeszcze sie bym radzila wstrzymac.
  23. no mam dosyc dlugie. ja nie moge miec tego wysiegnika przymocowanego talkiem sztywno, bo wtedy wlasnie tak mnie on wkurza, a nie moge...ciagle o niego ocieram. na poczatku tez mialam tak sztywno, ale sie zatrzymalam i rozkrecilam go troche. teraz mam taki latajacy i jest troche lepiej. nawet moj pies sie nauczyl, ze ma biec nieco z tylu, zeby mnie nie draznic tym gownem:)) poza tym na stalej trasie musimy przejsc przez jaz i sluze, gdzie oczywiscie jest "wstep wzbroniony", bo to taki waziutka metalowa kladeczka. i tam musze przesunac ten wysiegniczek tak, aby byl nad rama, bo onaczej nie przejde. tym czasem zara do pracy. bardzo polubilam jezdzenie do pracy i troche olewam moje wszystkie tegoroczne kontrakciki na rzecz tego, na ktory jezdze rowerkem:))))
  24. tak, ale powiem szczerze, ze zaluje, ze przyzulilam i nie kupilam tego drozszego. ten nie jest taki fajny. zdarza sie, ze mi sie o niego ociera udo (a nie mam jakis grubych, zeby nie bylo jestem raczej takiej postury jak moj dlugi i chudy pies), co mnie denerwuje. mam jednak wrazenie, ze psu jest wygodniej, kiedy uzywam tego wysegnika, wiec na razie jeszcze troche zostanie w uzyciu. ja dodam, ze my juz jechalysmy jak byly kaluze, a moj piesek, ktory w terenie wlezie w kazde bloto, nienawidzi kaluz. kazda konsekwentnie omijala lub przeskakiwala i ja nawet tego nie czulam. a raz nawet skrecila ostro na pobocze, gdyz uznala, ze musi postawic klocka tu i teraz i ja ledwo to odczulam, ale sie zatrzymalam, bo nie jestem az takim chamem:)) u mnie jest jeszcze jeden problem. moj pies lubi gapic sie na mnie, kiedy jedziemy, wiec sila rzeczy nie uwaza na to, zeby za bardzo sie nie wysuwac do przodu, kiedy trzymam smycz. a tak to po prostu nie moze sie wysunac. ta pozycja jest dla niej komfortowa, bo jak biegnie luzem to tez biegnie na poziomie siodelka albo calkiem z przodu. w ogole nie pozwalam jej zblizac sie w okolice przednich kol czy kierownicy. jak jest za blisko to do niej krzycze "daaawaj, naprzod", aby biegla przodem. nie chce sie kurde zabic ani uszkodzic kundla.
  25. dlatego wlasnie ja mam psa przy siodelku na smyczy z amortyzatorkiem i mam studzienki gdzies.
×
×
  • Create New...