Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. dziki to nie sa jakies agresywne zwierzeta. raczej jak piesek nie podskakuje to ratuja sie ucieczka, a walka to ostatecznosc. oczywiscie nie warto podbijac do lochy z mlodymi, wiadomo. my mnostwo razy spotkalismy dziki. a raz nawet widzialam jak durny pies husky poszedl za calym stadkiem i mimo ze tych dzikow bylo z 10, to uciekaly. dopiero jak pies nie odpuszczal, to jeden calkiem spory zagonil go w krzaki. nie ma czegos takiego jak "obrona przed dzikiem", bo dziki maja instynkt ucieczki, a nie walki. wiec nie ma co dygac sie dzika.
  2. [quote name='Vectra']Labradory wątpię by sobie poradziły z dzikiem .... nie ta zajadłość :) anusia , a skąd pomysł że terrier nie umie stać w stójce , nie rozumiem ? moje często stoją w ten sposób , wietrząc "wroga" ;)[/QUOTE] ok, ok...terier swietnie nadaje sie do polowania w otwartym polu, swietnie wystawia ptaki, ma genialne szerokie chody (i to nie na gwizdek, bo sam wie co robi), jego stojki sa twarde i jeszcze do tego to, co wystawi to zagryzie i przyniesie:))) ciekawe tylko czemu mysliwi uwazaja inaczej i nie wykorzystuja ich do tego:))) na bank wiele traca:)) ogolnie to stojki mozna nauczyc nawet owczarka niemieckiego i on tez poradzi sobie na probach polowych, bo jest inteligentny:)) to, ze piesek sie przyczaja i stanie, bo zobaczy ptaszka to nie jest stojka:))))) oczywiscie mozesz sadzic inaczej, ale fakt to fakt:)
  3. [quote name='Vectra']kolejna rzecz, terrier to entuzjasta .. po trupach do celu .. więc jeśli odkryje , że stanie nieruchomo przez miesiąc , w końcu przyniesie sukces ;) stójka nie jest problemem , przestanie oddychać i mrugać oczami również. Terrier to wbrew pozorom , nie jest skacząca małpa na drucie , to bardzo myślące psy.Szybko dedukują i udoskonalają taktykę. Dlatego zapewne są cenione staffiki w Czechach na polowaniach :) Widzę po Klementynie , która potrafi 48 godzin nieruchomo wypatrywać "ofiary" i póki nie dopadnie , póty nie spocznie. A to myśliwy sezonowy , wie kiedy i jakie zabawki się pojawiają. Pewno temu jest taka wstrząśnięta , że zamiast żabek , skacze po lesie śnieg ;) i zamiast szerszeni , lecą płatki z nieba. Anusia , poznaj kiedyś trochę terrierów i wtedy zobaczysz , co to to potrafi :) Niestety ten rodzaj charakteru trzeba pokochać. Ale i temu są rasy bez takiego szajbu w mózgach ;) I ważne , terrier nie pracował na gwizdek , tak był selekcjonowany - by myślał samodzielnie i stosownie do sytuacji.[/QUOTE] kurde no stojka to jest cecha, ktora jest cecha wrodzona a nie nabyta. stojki nie da sie nauczyc, mozna ja tylko doskonalic. w stojce nie chodzi o to, zeby "nieruchomo wypatrywac ofiary". moze ty poznaj troche wyzlow:))) teriery nie robia stojek i nigdy nie beda ich robic. ale to niczego im nie umniejsza-po prostu jako psy mysliwskie wykorzystywane sa inaczej niz wyzly.
  4. te pieski sa niskie, a labradorkowi latwo rozpruc brzuszek.
  5. [quote name='Vectra']Bo Ty się ze mną tu próbujesz spierać , że terrier nie stanie w stójce. Owszem nie , bo nie na tym rola tego psa w polowaniu była. Dlatego mamy tyle różnych ras psów myśliwskich. Terrier to zabójca , a nie wyścigówka czy wywiadowca :) Takie popędy w tych rasach selekcjonowali. Nie miał czekać na wuja z kuszą tylko urywać łeb zwierzowi.Miał działać samodzielnie , nie czekać na czerwony dywan i gwizdek ;)[/QUOTE] kurde: mozemy sie klocic, ale juz napisalam nie o takie oczywiste rzeczy jak spuszczanie po sobie w klopie. ja nie kloce sie z toba, ze terier nie stanie w stojce. to jest dla mnie oczywiste, ze nie stanie. ja ci tylko napisalam, ze terier nie moglby wystartowac w probach polowych "takich wyzly" (bo tak napisalas), bo na probach polowych dla wyzlow ocenia sie okladanie pola, dobry wiatr, a najwiecej punktow i najwyzsze limity sa za stojke.
  6. [quote name='Vectra']jeszcze jedno , w PL nie wolno polować ze staffiami , dlatego Rozala dźwiga tylko kaczki. ale jak na ich podwórko wpadł lisek , to Rozalka go w 30 sekund killim.[/QUOTE] no to niezbyt dobrze, bo polowanie z psem nie polega na tym, zeby ten pies cos zabijal. dlatego tez polowania np. z chartami sa zabronione.
  7. mam za to pojecie o probach polowych i konkursach pracy psow mysliwskich stad wiem, na czym one polegaja:)) wiem tez, ze te czeskie roznia sie od tych polskich. a o czym swiadcza te fotki? ze staffiki biora udzial w konkursach dzikarzy? no to super!!!! ale na pp w pl nie ma konkurencji "dzik":))) a ja ci zapodam taka fote: [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=529068460460916&set=o.256140917828331&type=1&theater[/url] to tez z czech:)))
  8. [quote name='Vectra']Rozalka dźwiga kaczki z wody i przynosi :grins: niestety ku zdziwieniu konkurencji , robi to szybciej niż rasy do tego wynalezione. W czechach staffiki polują regularnie , mają tam normalne próby polowe jak wyżły i inne badziewia. Tylko PL jest oporna i nie chce staffika dopuścić by miały klasę użytkową. Jest taka rasa psa , z którą polują bardzo chętnie myśliwi - nazywa się patterdale terrier , krzyżówka jaga i staffika. Jest to rasa wynaleziona 150 lat temu :)[/QUOTE] ej, no raczej te proby musza polegac na czyms innym niz te dla wyzlow, bo staffik stojki raczej nie utrzyma. generalnie proby polowe jako takie w tej formie, w jakiej wystepuja u nas to polski wynalazek. tak sadzilam, ze staffik bdzie raczej aporterem na polowaniu. ale spoko, ze robi to z wody. ttb nie sa fanami plywania:)))
  9. [quote name='Vectra']gdybym miała wybór - jagterrier czy maliniak , to już wybrałabym to elektryczne gówno podpalane :evil_lol: raz widziałam jak moje psy szły na zwierza , jak to kurna te puste mózgi instynktownie , taktycznie podzieliły się rolami by dopaść ofiarę ... i serio kot chyba nazywał się złoty ;) bo dzieliło go niewiele , od spotkania z aniołkami. ale od czego jest hasło - a ja mam piłkę ? :evil_lol: kot powinien wysłać podziękowania firmie Hilton , że wynalazła speed piłki ;)[/QUOTE] ja tez bym wolala jaga, ale takiemu to wypada znalezc jakiegos polujacego przydupaska jak sie samemu tego nie robi. a ten pan nawet wybudowal im sztuczna norke: [url]http://www.aksa.ubf.pl/viewpage.php?page_id=5[/url] :)))
  10. [quote name='Vectra']anusia , foksik chodzi łapka za łapką i co 4 kroczki przycupuje dupką by złapać oddech ;) rola foksa nie byla by gonić przed wyżłami :) one szły dopiero jak foks wywalił mięso z kryjówki :diabloti: foks nie to nie był aporter , tylko killer a polowanie foksy kontra inna rasa , to była współpraca , a nie pościg i każdy miał swoje zadanie , zgodnie z użytkowością i zajadłością. więc trochę wyprzedziłaś temat ;) znam kilka osób które szkolą foksy i jagi do polowań .. miałam przyjemność popaczać i nie tam do zabawy na punkty , tylko do prawdziwej zabawy z wrogami bezag :evil_lol: mojego Rekina mama poluje :grins: nie jest wyżłem ani foksem ani seterem ;) a jak wyżeł próbował jej zrobić BUU , to stracił pół twarzy ....[/QUOTE] nie, vectro:))) wyzel nie jest od polowania na mieso z kryjowki. wyzel to jest pies legawy. wyzel oklada w galopie, staje w stojce zaznaczajac mysliwemu, ze ptak siedzi w krzakach, a nastepnie wyplasza ptaka na polecenie, mysliwy ptaka zabija a wyzel go przynosi. w tym ulkadzie dla terierka nie ma miejsca. serio mysliwi od zawsze inaczej uzywali wyzlow, inaczej gonczych, inaczej terierow. wyzly szczegolnie brytyjskie wspolpracja, ale miedzy soba. stad bardzo pozadana nich cecha jest naturalne sekundowanie. w jaki sposob staffik poluje? tzn jaka jest jego funkcja na tym polowaniu?
  11. [quote name='dog193']No, nawet hodowca mojego psa, jak idzie na polowanie, to ma kilku kolegów, którzy mają inne psy. I tak np on ma foksy, kto inny gończe, ktoś tam jeszcze co innego. Widziałam na fotach :evil_lol:[/QUOTE] bo rozne psy sa od roznej roboty. dlatego mnie nie dziwi, ze ktos ma rozne kundle w domu lub zastanawia sie nad roznymi psami. oczywiscie wiem, o co chodzi: to dziwne jak ktos np. mysli nad owczarkiem niemieckiem lub jamnikiem, bo nie moze sie zdecydowac:)))
  12. [quote name='Vectra']anusia , ale foksy polowały właśnie z innymi rasami. foks szedł przodem i wypłaszał zwierza ... po to był , pies który nie cofnie się przed niczym. reszta psów , zbierała co wytropił ;) gdyby wpuścił do lasu sforę foksów ... tak jak puszczało się stado gończuchów , to by wybiły wsio co tam żyje ;) Evel , w książkach zasadniczo opisy są o wszystkich rasach takie same - słitaśna rasa kochająca dzieci[/QUOTE] no niezupelnie sie z toba zgodze, bo jednak foks przed wyzlem nie bedzie szedl, bo nie da rady. wyzel ma okladac pole i to bardzo szeroko. mysliwi mowia o wyzlach, ze to psy wszechstronne, a o terierach, ze ukierunkowane. to prawda: terier bedzie zajebisty do pracy w norze, albo na dzika wlasnie przez to, ze jest niezbyt duzy i na maxa zaciety. bedzie tez spoko do tropienia, ale raczej postrzalkow. wiem tez, ze sprawdzaja sie jako aportery. ale akurat funkcja, o ktorej piszesz to nie przy wyzlach, bo fizyczna niemozliwoscia jest, aby terier szedl przed wyzlem. wyzel na polowaniu nie chodzi, tylko porusza sie galopem:)
  13. dobra zabawki. jak np siedzimy sobie w ogrodzie i pijemy browara, a psom jest nudno, to jeden przynosi kijek, pileczke, obojetnie co byle sie bawic, przeciagac, wydurniac, aportowac, albo chociaz kopnac jej te zabawke, czy co tam znalazla, zeby mogla ja sobie potem podrzucac lapkami. a drugi kundel tej samej rasy, z nami roniez od papiska jesli mu samemu nudno to przylazi i zada albo szybkiego wpuszczenia go na kolanka i ugniatania, co w przypadku starszego mojego psa jest nie do pomyslenia lub tez ewentualnie moze trac dwie minuty i zegnam, lece dalej sie wydurniac, lub tez oczekuje, ze sie nim zajmiemy czyli ze wymyslimy mu szereg zadan umyslowych i bedziemy sie cieszyc jak pieknie je wykonuje. nawet nie trzeba zarcia chociaz mile widziane. maja skrajnie rozne zainteresowania mimo ze w polu obie to diably i obie sa wychowywane tak samo. roznice osobnicze u nas w chacie sa ogromne i dlatego tez kazdy ma swojego psa. trzeciego bym chciala takiego bardziej wyposrodkowanego:)))
  14. eee tam, pewne rzeczy da sie pogodzic. w czechach jest hodowla, ktora ma i gordony i bulki. jest tez wielu mysliwych, ktorzy maja i gr 7 i wlasne foxa albo jaga. i swietnie to zgrywaja. moje kundle od dziecinstwa z bulkami chowane tez predzej sie zabawia z bulkiem czy staffikiem niz z owczarem. powiem wiecej: psy maja to do siebie, ze pomijajac wszystkie popedy sa bardzo plastyczne i bardzo duzo od siebie czerpia. u nas jest tak, ze zabawa ma elementy porzadnego sprintu (i tu wiadomo, ze seter biega, a bulek po pewnym czasie dziala z przyczajki, bo nozki nie takie dlugie) oraz doskonalej nawalanki silowej, kiedy to raz jedno ma glebe raz drugie-sprawiedliwie.
  15. moj jeden pies, ktory jest seterem, rowniez jara sie pilka. drugi sie nie jara, a tez jest seterem:)))
  16. [quote name='Vectra'] Terrier to entuzjasta , jak coś pokocha jak swoje ;) to będzie się w tym pławił. Stąd tyle agresywnych terrierów niestety. Więc lepiej niech się fiksuje na funny niż na ratlerki ;) poziom ekscytacji jest taki sam , czy gania za piłką , czy zjada innemu psu głowę. .[/QUOTE] no chyba predzej np. na jakies owczary czy innych porzadnych przeciwnikow, bo ratler to zadna zabawa hahaha
  17. wiesz co mozna sie na ten temat przepychac i odbijac pileczke w nieskonczonosc:)) oczywiscie podjarka polem powinna byc "genetyczna" i to sprawdzaja proby pracy. tyle ze nawet pies z generalnie fajnymi popedami, moze zostac zepsuty przez niewlasciwe wychowanie. piesek z gr 7 trzymany w ogrodzie czy tam wyprowadzany przed blok lub tez do parku na rzucanie pileczki (koniecznie na lince, bo to przeciez pies mysliwski i moze pogonic golebia) ewentualnie biegajacy na smyczy przy rowerze, na tkich probach nie pokaze absolutnie nic, bo po prostu nigdy nie byl w lowisku. juz nie wspomne o tym, ze to prosta droga do frustracji u takiego psa. wiec: psu trzeba pewne rzeczy po prostu pokazac. tak wiec: nie wszystko dla wszystkich. my jestesmy bardzo aktywni i bardzo terenowi. dla nas jest istotne, zeby miec terenowe psy dlugodystansowe dla ktorych deszcz, woda, temperatura, trudny teren to zadna przeszkoda i ktore przebywanie w tym terenie po prostu cieszy samo w sobie. przy naszym trybie zycia posiadanie psa, ktorego celem zycia jest aportowanie pilki byloby meczace. dla psa tez.
  18. [quote name='dog193']No właśnie o to chodzi, bo do tego zostały stworzone i to je najbardziej nakręca. I dlatego też twoje suki nie będą nigdy tak najarane na zabawki jak mój pies. One mają pole - ja myśliwym nie jestem, mój pies nie poluje, dlatego ma zamiennik. I się nim jara :)[/QUOTE] beda czy nie beda to sporo zalezy tez od wychowania. ja nie chce, zeby byly.
  19. [quote name='dog193']Ale TTB chyba miały jednak inne przeznaczenie niż reszta terierów, więc wychodzi na to, że 'kundel twojej matki' powinien być w takim stopniu najarany na zabijanie innych piesków, jak twoje do okładania pola czy co tam innego. Chyba jednak lepiej, jak będzie po prostu cieszyć się z zabawy :)[/QUOTE] no niektorych by sie chetnie pozbyl i eliminowal je z tej planety. jednak to jest naprawde fajna psychicznie suka, od poczatku bardzo madrze wychowywana i socjalizowana, wiec ma tez i duzo psich ziomow, z ktorymi lubi sie bawic. jesli chodzi o ttb to to nie jest tak, ze psy te sa najarane na zabijanie innych pieskow, czyli ze wychodza z chaty i ida sobie szukac fajtingu, zeby sie rozerwac. jednak wystarczy porownac jak szybko na potencjalna bitke ttb sie nakreca: natychmiast i jak wyglada w porownaniu z innymi rasami odgonienie pieska, ktory bulkowi nie lezy. moja suka np. robi widowisko i sie odgryza drac palke, a suka mojej matki zaczyna wydawac odglosy jak critters (ktore dla wiekszosci wlascicieli sa conajmniej zapowiedzia smierci ich pieseczka) i od razu goscia przygniata do gleby i bardzo latwo o to, aby przesunac te granice. dlatego moja starsza nie wymaga od piesia, zeby kochal wszystkich, sama sie z nia bawi na spacerkach, wie, ktore pieski bawia sie tak, ze bedzie spoko, a ktore sie jej pieskowi nie spodobaja i starannie dobiera psu towarzyszy zabaw. i ma fajnego, wesolego pieska, a nie morderce. ale zawsze pamieta o tym, ze to bul. a bul jest namolny, gruboskorny i jest DEBILEM, ale tez zna swoja wartosc.
  20. [quote name='dog193']Najaranie czy zafiksowanie na zabawkę ma jednak wiele wspólnego z reaktywnością i pobudliwością :) Zainteresowaniem teriera jest gonić to co ucieka, dopaść i zagryźć (ewentualnie szukać zabitego). Jeśli go nauczymy, że zagryzać fajniej jest razem, to mamy doskonale aportującego psa. Zajaranego psa. Jeśli chodzi o fiksację to no właśnie do końca nie jestem pewna, z czego wynika, że na to jest zafiksowany, a na resztę 'tylko' zajarany, skoro zabawa polegała dokładnie na tym samym we wszystkich przypadkach.[/QUOTE] no to moje psy sa znacznie bardziej najarane na to, na co powinny byc najarane niz kundel mojej matki na swoj aporcik. to jest po prostu piesek, ktory lubi sie bawic. nie jest w zaden sposob zafiksowany. nie kazdy ies, ktory lubi sie bawic ze swoim czlowiekiem, jest zafiksowany. juz sam fakt, ze suka, o ktorej pisze nie jest wystawiana na pilke czy inna zabawke na wystawach o czyms swiadczy.
  21. [quote name='dog193'] Teriery to chyba jednak trochę inne psy niż wyżły, o innej reaktywności i pobudliwości ;) Co zresztą sama powiedziałaś, bo o ile dobrze kojarzę, pies twojej mamy to bullterier.[/QUOTE] no nie wiem, czy w tym przypadku bym mowila o reaktywnosci i pobudliwosci. raczej o specyficznych zainteresowaniach. dla kundla mojej starszej na spacerze istnieje tylko moja starsza i aport (woli aport lub kijek od pilki), a juz najbardziej to uwielbia debilna zabawe: ja mam moj aport (ktory smierdzi stara szmata) w mordzie i z nim biegam i go morduje, a ty szarp sie nim ze mna lub tez rzucaj mi cos, a ja bede do tego galopowac i wraca z powrotem i to najlepiej z gorki. polowanko z wedka tez lubi ten czub. dla moich psow pilka jest spoko, rzucanie sniezkami jest spoko i ogolnie wszystko jest spoko, ale najbardziej jara je albo porzadny spacer treningowy czyli scisla wspolpraca z przewodnikiem lub menerem jak kto woli lub tez eksplorowanie terenu. to nie sa pieseczki przydupne. sam fakt, ze od jakiegos czasu kundle moje sa pieskami miejskimi i warunkach miejskich zabraly sie za wystawianie wiewiorek i musze je w paku sciagac ze stojki tak jak robie to na polu, swiadczy dobitnie o tym, co maja w swych czerepach-nie jest to pilka. na szczescie juz konczymy z zyciem kundla miejskiego, bo serio spacerki w parku sa dla nas duzo mniej fajne niz porzadny terenik. [quote name='Vectra']oj tam oj tam , za mało się starasz :evil_lol:[/QUOTE] chcialabym sie poklocic o eko oszolomach, ale nie daje rady na wlasciwym watku ;(((
  22. [quote name='Vectra']No chciałaś się kłócić :lol!:[/QUOTE] no ale nie bede ci udowadniac, ze moje psy nie sa zafiksowane. ani ze spuszczam wode w klopie:))) to zly temat!! nie akceptuje go, bo nie ma szans sie rozwinac!!!
  23. [quote name='Vectra']anusiu , ale żeby cię uszczypać w dupę , to przypomnę , że kilka postów wcześniej pisałaś zupełnie co innego :evil_lol:[/QUOTE] to, ze psy lubia sie ze mna bawic i jestem dla nich najfajniejsza na swiecie, nie oznacza, ze sa zafiksowane na punkcie pilki, patyka, czy czegokolwiek innego. ja bardzo, bardzo pilnuje tego, aby zaden pies mi nie zafiksowal na punkcie zabawek, bo po pierwsze to dla mnie meczace, a po drugie zafiksowany na pilke wyzel to pies, ktory utracil wlasiwe swojej rasie popedy. wiec dupa mnie, vectro, nie zabolala:))) mozna sie z psami bawic, ale tak, zeby nie byly one zafiksowane.
  24. to zalezy jakiej rasy to jest pies, bo zafiksowany na pilke przedstawiciel gr 7 nie mialby szans uzyskac kwalifikacji hodowlane. moje psy lubia bawic sie pilka. jeden to nawet bardzo to lubi. ale nie maja "pilki zamiast mozgu" ani nie sa na punkcie pilki zafiksowane. bo to nie taka rasa i w sumie ja nie po to sobie kupilam zajebiscie terenowe psy, zeby pilke im non stop rzucac. za to jak ide z mojej matki psem na spacer i ciagle musze cos mu rzucac, to mnie to po pewnym czasie nudzi i reka mnie boli. ale nie mam wyboru, bo ten kundel idzie mi pod nogami i sie na mnie gapi i jak nie bede jej nic rzucac, to sie o nia w koncu zabije.
  25. [quote name='evel']Jak potrafisz psa nakręcić i Twój pies ma z Tobą fun, to można się świetnie bawić nawet bez niczego i chyba to wszyscy tutaj wiedzą :) Pan wychwala wyższość "naturalnych" zabawek, ale patykiem się może co najwyżej po zadku podrapać, jeśli piesek zobaczy cokolwiek, co go zainteresuje bardziej ;)[/QUOTE] no wiec co: gdyby tego pana jego wlasny pies lubil, to patyk bym mu wystarczyl, co nie?
×
×
  • Create New...