Żunia
Members-
Posts
622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Żunia
-
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Sprostowanie: Lalka lubi dzieci. -
Radysy k/ Białej Piskiej - kolejna mordownia?Kto zna ten schron???
Żunia replied to gagata's topic in Już w nowym domu
Goldeny już także wiedzą. Można coś więcej na temat tego goldusia? -
Pięęękne są.
-
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Prześlij Lady S- masz jej konto, a Ona mi przekaże ( jest u Rodziców do 10, to i schron jeszcze odwiedzi ).Dzięki. -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Dzięki.I tak dokarmiam "swoje " psiaki po zabiegach i przed.w środę też worek karmy zawiozłam. Przyda się każdy grosz. -
W tej chwili Lalka jest sterylizowana.
-
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Właśnie w tej chwili Lalka jest sterylizowana. W schronisku bywam różnie; bywa,że kilka dni pod rząd ( w przypadku, gdy mam swojego psiaka szczegółnie po zabiegu ), a czasem raz na tydzień. Teraz jest Lalka i labradorka ( Tęcza )na kwarantannie.Będę często. -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
No i przed adopcją sprawdzimy dom do którego zostanie wydana. -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Nie tylko zalizuje. Ona wdrapuje się na człowieka, całym ciałem mówiąc: " proszę , weż mnie, zobacz jaka jestem grzeczna i dobra". -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Żunia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wet już wrócił. Sterylka Lalki zaplanowana na środę. Sunia ma swój duży wybieg od dłuższego czasu i jest tam bezpieczna. Podobnie jak Lady uważam, że przeniesienie jej do dużo mniejszego"więzienia" ( tylko dlatego, że należy psa zabrać ze schronu )jest bez sensu. Lalka otoczona jest szczególną troską ze strony pracowników schronu i weta ( Podczas urlopu zastępował go inny wet, a poza tym w lecznicy pracują jeszcze inni weterynarze, a studenci weterynarii odbywają tam praktyki i póżniej staże ) Szukajmy DT lub DS . -
Sunia została odizolowana na naszą prośbę.O sterylizacji już rozmawialiśmy. Nazwałyśmy ją Lalka.
-
Prawdopodobnie w niedzielę będzie transport z Zamościa w okolice Wawy.
-
Który to jest przejazd kolejowy? Pracownicy schroniska byli tam dziś, ale tam jest 5 przejazdów kolejowych i nie znależli psiaka.Jutro rano wybierają się ponownie i dobrze by było , gdyby znali szczegóły.Tam gdzie pytali mieszkańcy nic nie wiedzieli na temat bezdomnego psiaka przy przejeżdzie.
-
Dowiedziałam się. Psinkę trzeba zgłosić do U.G . Jeżeli gmina zadzwoni do schronu , pies będzie natychmiast zabrany. W środę w podobny sposób została zabrana dzika sunia ze szczeniaczkami.
-
Teresz. Zrobiłaś kawał dobrej roboty, poświęciłaś kupę czasu. Dlaczego miałabyś wozić psa za darmo? jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twoich działań.
-
Lalka nie jest agresorką lecz ofiarą. Ona wysyła cały czas uspokajające. Zauważcie, że w boksie w którym przebywała tylko ona ma ślady ugryzień. Białego z kwarantanny odebrał właściciel. Wczoraj do domu pojechała bernardynka. Dziś malutka suczka ze szczeniakarni znalazła dom. Spróbuję nawiązać kontakt ze szpicami, może zainteresują się tym wilczym.
-
Dziś poszła do DS dorosła, ale malutka sunia, która ( ze względu na rozmiary ) mieszkała ze szczeniaczkami. Sterylka umówiona na poniedziałek
-
Bernardynka już w DS. Dziękuję Teresz za przewiezienie suni a " Bernardynom " za opłacenie transportu.
-
Napisałam Ci wyrażnie, że nie chcę kolejnej zadymy na forum i tego się trzymam. Śledzę wątki wielu zamojszczaków i nie widzę w tym nic złego- uwierz mi , nie jestem ukierunkowana tylko na Twoje posty . Nie sugeruj mi co i kiedy mam czytać. Nie rozumiem też co rozumiesz pisząc " zapracowana " ? pomoc psom? To nie jest moja praca zawodowa. Ja to robię bezinteresownie, a że podobnie jak wiele osób na forum przeznaczam na to własny czas i własne pieniążki, to już tylko i wyłącznie moja sprawa. Nie miałam zamiaru Cię urazić, czy tym bardziej " zniesmaczyć ". Nie mam też zamiary poruszać na wątku zamojszczaków tematów nie związanych z psami.
-
Dramat Zojki! Brak postępów w socjalizacji! Co dalej?
Żunia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Funiu. A po co mi hak na Ciebie? Robisz swoje, ja robię swoje i niech tak zostanie. Nie znając zachowań Zojki po zabiegu odczytałam post tak, jak chyba większość forumowiczów. Zdając sobie sprawę z tego, że leczysz psy u dr Kulika zdziwiona byłam Twoimi słowami ( jak się teraz okazało swoją nadinterpretacją Twojej wypowiedzi ). A nawiasem mówiąc: pw to rzecz święta prywatna. -
Dojechaliśmy. Fado na powitanie zlizał mi cały makijaż. Kolejna ofiara ludzkiej bezmyślności uratowana.
-
Mam na jutro transport na trasie Zamość- Kraków- koszt paliwa. Dziś odbieram z Łęcznej labka dla którego znalazłam u nas domek stały.
-
Gdyby nie to, że w boksach kwarantanny siedzą psiaki przed ( widziałam, że Fantę i Figę sobie zarezerwowałyście ) i po ( bernardynka ) zabiegach, byłoby więcej miejsca dla agresorów bądż ich ofiary. Niestety miejsc jest mało i stąd takie przykre sytuacje. Sunia była przedtem w 2 boksach i w żadnym niestety nie została zaakceptowana
-
W środę jedzie do DS bernardynka. Dziewczynka ma zdjęte szwy i czuje się dobrze. Dostaje dodatkowe "puszki", ale chyba trzeba paru miesięcy, żeby nabrała bernardynich kształtów. Dziś została powtórnie odrobaczona. A maluszki? Musiałam się tylko najeżdzić, żeby sprawdzić domki- dobrze, że stna nie ma w domu i duuużo czasu mam. Córka zapowiedziała mi, że następnym razem lody mam jej postawić za to, że" robi" za kierowcę ( dziecię przyjechało do mamusi na weekend, a ta wyrodna gania ją w deszcz po całym Zamościu i okolicach.)
-
[quote name='agusiazet']Wiem, co z tego, że ona wszczyna awantury - trzeba by ją jakoś izolować i w tym rola schronu![/QUOTE] Tak jak pisała ladySwallow, nie było wolnych miejsc ani na kwarantannie, ani w szpitaliku (byłam, widziałam, nikt nie ściemniał). W obecnej chwili suczka jest już odizolowana od innych psów, została również zarezerwowana dla nas.