Jump to content
Dogomania

kasikz

Members
  • Posts

    541
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by kasikz

  1. My ostatnio jesteśmy co tydzień u dr Gierka, ma podejście do naszych psów jak żaden inny wet. Nie polecam natomiast kliniki czy przychodni (jak zwał tak zwał) w Mikołowie, chirurg z którym mieliśmy styczność nie ma podejścia do swoich pacjentów, a do właścicieli zwierzaków jest jeszcze gorszy. I tam to widać, że liczy się pieniądz, u Gierka - niekoniecznie :) Za podanie zastrzyku zapłaciliśmy śmieszną kwotę :)
  2. Wiem, że mogą mieć paskudztwa, których standardowymi środkami nie wybijemy, jesteśmy już po wizycie u weta, Boboś dostał kolejną dawkę Bonharenu i był bardzo grzeczny, a Tosiek może dostawać ranigast, mam go obserwować, za 3 tygodnie powtarzamy badania, zbieramy kupy do badania i karmimy lekkostrawnie :)
  3. Wtrącę się - jeżeli to ONN a nie PNN a wszystko na to wskazuje to podawanie Azodylu nie ma sensu z prostego powodu - zaczyna działać dopiero po miesiącu, czasem po 6 tygodniach, a z ONN powinna psinka szybciej wyjść... ale trzeba o to zapytać weta :) Zdrówka życzę, bo tutaj podczytuję cały czas i kciuki trzymam :)
  4. Za to jak jedziemy do weta to wszyscy biorą ich za dziewczynki :)
  5. A to moje facety gorsze, że w rękawach chodzą? I to nie raz różowych? Stawy u Boba chronimy przed zimnem, a ubranka naprawdę wygodne :) Tak myślę :)
  6. Nic mi właśnie nie mówił o ranigaście, w poniedziałek jedziemy znowu na zastrzyk z bonharenu to wypytam dokładnie. Na razie jest bez zmian, chłopaki szaleją, a pawik też był ale od Boba...
  7. Przy perthesie mięśnie zanikają z powodu nieużywania łapek, natomiast sama choroba nie powoduje ich zaniku. Przy tej chorobie postępuje się jak przy dysplazji - robi się resekcję główek, rehabilitację i z tego co mi wiadomo psiaki śmigają aż miło.
  8. kasikz

    guzek?

    Gryf ma rację :) Się chłopak podniecił :)
  9. OK, będę pamiętać. Na razie nic nie podałam, bo nie było potrzeby. Troszkę "pomlaszcze" i za chwilę przestanie. Przelewanie w brzuszku jakby mniejsze, a pawika na razie nie było. Edit - właśnie teraz jest, żółta piana z kawałkiem jedzenia, a wymiocin pojawił się po wielkich szaleństwach z Bobem.
  10. Dzięki Nika. Ja chciałam mu dać jak będzie mlaskać, gdyby przestał to może to byłby pierwszy kierunek przy diagnozowaniu.
  11. No "tylko" na podstawie biochemii, nawet vet powiedział, ze jest nieznacznie przekroczona biochemia i nie może nam powiedziec co to za choroba. Dlatego za jakiś miesiąc mamy zrobić powtórne badania krwi i z wależności co nam wyjdzie to będziemy diagnozować dalej. Do tego czasu ma miec lekkostrawną dietę i ma dostawać 1/2 tabletki hepatiale na dzień.
  12. Super. A kurteczki mają bardzo fajne, gdzie kupiłaś?
  13. A ja mam do Was takie pytanie, bo nic tylko się zaczytuję w necie... czy mogę podać Tośkowi 1/4 ranigastu wtedy, gdy będzie mi mlaskał? W poniedziałęk dopiero jedziemy do weta, a jeżeli to mlaskanie jest od żołądka czyli na przykład chłopak ma zgagę? Mówię oczywiście o jednorazowym podaniu leku - nie będę leczyła psa na własną rękę.
  14. Totoro nigdy nie miał biegunki jedynie luźniejsze kupy były przy odrobaczaniu, a odrobaczamy go regularnie różnymi preparatami. Jedyne badanie, które było to biochemia, innych nie - dlatego napisałam, że jesteśmy na początku diagnozowania Tośka. Teraz vet chce sprawdzić co z tą wątrobą, ja będę się upierać przy badaniach, ale wydaje mi się, że zaczniemy od zbadania kupy. A jak nie wyjdą lamblie to można tak w ciemno przeprowadzić kurację? Tych kokcydii się boję, bo to cholerstwo podobno często u kur siedzi, a u mnie na podwórku kur więcej niż można policzyć. Tak jak pisałam, jedyne objawy to bulgotanie w brzuszku (wieczorami) i dziwne mlaskanie, no i te nieszczęsne pawiki... Metronidazol też podobno dobry na pozbycie sie lamblii. Ale czy wtedy takiej kuracji nie muszę przypadkiem robić obu psiakom? Kurcze, a już go chciałam kastrować :(
  15. Koniecznie zrób te zdjęcia :)
  16. [quote name='gryf80']ja co prwda nie mam doświadczeń z ukroszonym szkliwem na zębie,bo zjadały ja w całości,ale-jedzenie tej kości w domu to był koszmar-białe drobinki z kości odłupujące się podczas rozgryzania w połaczeniu ze ślina przylegaja mocno do wykładzin czy podłogi-ciężko to potem usunac.[/QUOTE] U nas to samo. Wszędzie były ślady, fe. Przestałam te kości dawać, bo Tosiowi podrażniały gardło.
  17. Powiem jedno - uciekaj gdzie pieprz rośnie od wetów, którzy po kilku minutach mówią jedno - uśpić. Piesek jest lekki, z jedną łapką sobie da radę - nie on pierwszy i nie ostatni. Od razu oddałabym na operację.
  18. A jakie badania wykonuje się na helicobacter u psiaków? My jesteśmy na początku naszej drogi z diagnozowaniem... Totoro co jakiś czas wymiotuje żółtą pianą. Nie ma okreslonej pory dnia kiedy to się zdarza, po prostu raz po południu, innym razem rano zwymiotuje raz albo dwa i idzie się przespać. Pawiki zdarzają się co najmniej raz na tydzień. Do tego "mlaszcze" dziwnie. Miał robione badania krwi morfologię i biochemię rok temu, wszystko było ok, a wet powiedział, że po prostu tak ma, bo psy często wymiotują. Ale dwa dni temu obudziło mnie jego przelewanie w brzuszku, wczoraj pawik i przedwczoraj pawik. No to do weta. Na razie zrobiliśmy tylko profil wątrobowy i amylazę, oto wyniki: [FONT=inherit]GOT - 27.7 U/l[/FONT] [FONT=inherit]GPT - 83.1 U/l [/FONT] [FONT=inherit]AMYL - 779 U/l Czyli co mamy, zapalenie wątroby, uszkodzenie, niewydolność? Aż boję się to pisać i pocieszam się tym, że norma (do 47) nie jest tak bardzo przekroczona. Zalecono Tośkowi dietę lekkostrawną, hepatiale forte i trilac. [/FONT]
  19. Shih tzu włosy rosną non stop, od urodzenia :) A jak kundelkom rosną i jak długie urosną tego nikt nikomu nie powie, z prostego powodu - bo to właśnie kundelek. Nie umniejszając w zadnym razie, że kundelek to kundelek :)
  20. Wow, a ja byłam pewna, że strączkowych trzeba UNIKAĆ. Ale bloga poczytam, pewnie znajdę coś dla moich niejadków :)
  21. Może to nie było PNN tylko ostre zapalenie nerek?
  22. Na daroplastykę się nie zdecydowaliśmy, Bobo jest pod opieką doktora Gierka z Katowic i póki co podajemy Bonharen - jutro jedziemy na drugie podanie. Zobaczymy jak Bonharen zadziała, ale w przyszłości czeka nas resekcja, a nawet dwie :(
  23. U mnie nie było żadnego "przesłania" przy wyborze imion :) Totoro, bo gdzieś kiedyś był jakiś kot o takim imieniu i mnie się po prostu spodobało (potem się dowiedziałam, że jest jakaś kreskówka czy coś, gdzie bohaterem jest Totoro), a Bobo, bo takie imię spodobało się mojemu mężowi, ale że Boboś miał mieć w metryczce imię na literę A, więc ma Awesome Bobo :)
  24. Spię z moimi chłopakami, a jak w nocy się obudzę i widzę, że gdzieś polazły to im mówię spać i wtedy wracają :)
  25. Dziękuję :) Fioletowe też mają :) [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-Jh01HnB2xTc/UPv_N_rakcI/AAAAAAAAFIU/A30sI9jTaWg/s640/IMGP4264.JPG[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-hleQvy_-jcY/UPv_NowIbNI/AAAAAAAAFIY/4Ymt7Evc8lU/s640/IMGP4261.JPG[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-u2FGIE8IouA/UPv_OXwJTNI/AAAAAAAAFIc/KJXf-ADuhMk/s640/IMGP4278.JPG[/IMG] [IMG]http://4.bp.blogspot.com/-C5Mb7pqb01Q/UPv_OlKbnnI/AAAAAAAAFIs/9IW5mrCSvfY/s640/IMGP4279.JPG[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-or41MkAdpc8/UPv_P0rEonI/AAAAAAAAFJE/d7eGm9rUK40/s640/IMGP4318.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...