Jump to content
Dogomania

emhokr

Members
  • Posts

    1163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emhokr

  1. no tak...czyli lekki zapierdziel :) u siebie na tyle inaczej, że mam na razie 3 konie, z czego 2 są moje :) fajnie na swoje dzieciaki patrzeć codziennie i im dogadzać :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0036-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0034-1.jpg[/IMG] z dzisiejszego padokowania (jeszcze sporo do zrobienia mamy i czasem je puszczam przed stajnię, mam ogromne podwórko - ale jak już skończymy remonty, sprzątanie etc - to podwórko święte będzie ;p ) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/gallery-50562275-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00352-1.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0019-1.jpg[/IMG] i...mała Parabelki - TETETKA! [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0001-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0018-1.jpg[/IMG]
  3. o, Sasha stanął dęba :evil_lol: [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0025-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0024-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0023-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0022-1-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0020-1.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0051-1.jpg[/IMG] te niewyraźne kropki to tylko śnieg na obiektywie :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0046-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0032-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0031-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0026-1.jpg[/IMG]
  5. Biednemu zawsze wiatr w oczy :angryy: Wypuściłam konie w dereczkach (stajennych, bo padokowych - czyli nieprzemakalnych się jeszcze nie dorobiłam) na dwór...i co? Zaczęło padać. Piękny śnieg, ale dereczki zaczęły robić się mokre. Więc zabrałam koniny do stajni. I co? Przestało padać!!! Teraz ich nie wypuszczę, bo zaraz obiadek dostaną. Ponadto oblałam sobie całe portki wodą jak szłam napoić koniska. I mam lenia - powinnam popracować z końmi a nie chce mi się...ale i tak od kiedy konie są ze mną co 2 dni solidnie działam :) a teraz trochę migawek z dzisiejszej "zamieci" :eviltong: [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0034-1.jpg[/IMG] tak, to coś pod spodem to kołdra :D dogrzewam Emhyrka, bo troszkę mu chłodno było,a starsi panowie lubią mieć ciepło :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0036-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0035-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0043-1.jpg[/IMG] jaka dumna z siebie ;p [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0040-1.jpg[/IMG]
  6. praca luzaka (na studiach luzakowałam pewnej zawodniczce) jest trochę inna niż praca stajennego. chyba stanowczo wolałabym być luzakiem niż zasuwać z widłami, kostkami siana, słomy, etc, etc..w międzyczasie trzeba popracować z końmi, zająć się domem, Mężem, remontem, psami. wieczorem jestem prawie nieprzytomna. na szczęście wywalanie obornika to domena mężczyzn :) jak się rozbudujemy to biorę stajennego :evil_lol: teraz do 3 koni to bez sensu
  7. nie ma czego.bardzo ciężka praca. choroba..człowiek skończył studia po to, zeby z widłami latać... ;)
  8. Charlie i jego cegła :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0011-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0013-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0015-1.jpg[/IMG] Trutnie czują się jak psy bezdomne, jak je dziś na godzinę wywaliłam na dwór ;] Obraza majestatu i siedzenie przy komonki, żebym zrozumiała, jak bardzo pieski zmarzły ;p Piecuchy cholerne, już je całkiem porąbało :D
  9. [URL="http://www.pzj.pl"]www.pzj.pl[/URL]:diabloti:
  10. Konno jeżdżę od 7 roku życia (czyli 20 lat), mam swoje dwa konie, ogiera 16 letniego i wałacha 23,5 letniego, nadal w treningu. Oba konie po ciężkich przejściach. Starszeo konia mam 13 lat, młodszego - 4. Od miesiąca się przeprowadzamy i remontujemy gospodarstwo, ale już mam konie u siebie, powoli się przygotowujemy do dostawiania boksów dla koni pensjonatowych i nauki jazdy konnej. Jestem instruktorem od 6 lat. Moje psy absolutnie nie mają problemów z końmi. Gorzej z kozą i owcą ;]
  11. nie chcę jej jeszcze denerwować i małej wyciągać dla zdjęć :) za to Charlie musiał mieć nosek zdezynfekowany, bo mu krew z niego leciała...wpakował łepetynę do Parabelki i go capnęła...tak głupiej miny u psa jeszcze nie widziałam :D Był w szoku... Jest fantastyczny. Grzeczny, miły (choć ma swoje zdanie i potrafi udawać kretyna ;] on? on nic nie wie, nie słyszy i w ogóle nie jest w stanie udzielić żadnych informacji dotyczących zwierza, którego się woła ;p), przyjacielski, kochany :) Dziś zauważyłam, że wyrabiają mu się mięśnie (prawie całe dnie na dworzu, cokolwiek robię w stajni - jest ze mną ) i zaczyna się błyszczeć, choć ma długie futerko. I niech ma, od rana do zmroku lata (z przerwami dla Trutni, które stały się psami upierdliwymi strasznie...mają na mnie wywalone jajeczka ogólnie ;] nie zwracają uwagi na moje prośby, groźby, złożeczenia ;p robienie z siebie czubka Charlie powinien poćwiczyć pod okiem profesjonalistów w osobach Pręgowanej i Rudej :) ) To nie jest do końca tak, że on do domu nie idzie chętnie. Ale dla niego najlepiej by było, gdyby drzwi były stale otwarte i mógłby wchodzić i wychodzić co chwilę. Jak już jest zmęczony to faktycznie nie daje znać, ze on KONIECZNIE MUSI na dwór. Ale w dzień - wchodzi do domu zpbaczyć co się dzieje i leci na dwór (momenty zamknięcia, zeby moje wylazły mu wybitnie nie pasują). Cegieł już nie mam siły zbierać (uwielbia kamienie... wczoraj wykopał otoczaka...), znosi im więcej tym lepiej. Otwiera wszystko - bramy , drzwi. A już nie daj Boże zostaw go samego na podwórki i wyjdź, człowieku, za bramę... Masakra. Mam nadzieję, że znajdzie szybko dobry domek, bo zasługuje na to. Ja nie jestem mu w stanie dać tego wszystkiego, co bym chciała. "Problemem" są moje płaskonose. Tu nie będzie przyjaźni. A nie pozwolę sobie na puszczenie ich razem żeby ustaliły hierarchię, bo skończy się to ranami lub życiem jakiegoś psa. W tym wypadku pewnie Charliego, bo dwójka na jednego to trochę szanse nierówne.
  12. Charlie aktualnie wygląda obrzydliwie - uwielbia się tarzać w błocie :D na szczęście troszkę śnieżek spadł i mam nadzieję, ze się wyczyści, bo o wyjdzie, to najpierw obchód (wczoraj go Parabla w kinol ciapnęła ;p ), potem wyciąganie cegieł z każdej możliwej rzeczy, a potem tarzanko ;] Moje psy pogardziły śniegiem i mokrymi płatkami, Charlie do domu zagonić się nie dał :D woli dworek :) zaraz mu towarzystwo kopytne wypuszczę, a niech łazi (owcy i kozy się trochę boję, bo polecą nie wiadomo gdzie - one wszędzie włażą...i wszystko obżerają :) ) mała Parabelki jest ogromna i tłuściutka :) ale co się dziwić skoro jest jedna i wysysa co może :) I wyłączyli nam prąd w okolicy...nie stało się nic. Ot, taką mieli zachciankę ;/
  13. [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0003.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0021.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0004-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0022-2.jpg[/IMG] a ogólnie do bani - zauważyłam, ze koń mi siwieje :( ja wiem, ma prawie 24 lata, w formie jest niezłej..ale za późno na niego trafiłam ;/ a do tego mój chłop jest przeziębiony, a to oznacza, że jest upierdliwy i chory obłożnie :evil_lol:
  14. bo kupa jest ciekawa - widać, że jeszcze takiej nie widział ;p dzisiejsze jałopki (jak już się aparatem bawiłam, to hurtowo - tylko Parabelka mi zwiała, po karmieniu jednak wybrała maleństwo...ktore rośnie jak na drożdżach...) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0012.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0009-1.jpg[/IMG] mówcie co chcecie, ale on jest przepiękny pokrojowo :D [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0013.jpg[/IMG] Lejdi irokez :D [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0001.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0037.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0009.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0008.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0014.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0005.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0004.jpg[/IMG] niestety, Charlie nie nadaje się jako obiekt fotograficzny - za szybko się przemieszcza i wszędzie go pełno, a na wołanie przychodzi i włazi w obiektyw :evil_lol:
  16. tym razem Charlie :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0031.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0029.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0027.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0022-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0020.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/PICT0046.jpg[/IMG]
  17. czyli Floyd bezpieczny?! UFFFFFFFFFFFFFF.....
  18. niestety, nie będzie przyjaźni :( ale nie wchodzą sobie w drogę, system rotacyjny działa, dzieciaki teraz latają, Charlie zaraz wyjdzie bo konie puszczę na podwórko (jeszcze mi padoków nie wydzielili, cholera ;/) i spadł pseudośnieg :D
  19. [URL]http://www.facebook.com/events/200286746730664/[/URL] pomocy... prosimy.... aaa ja... MAM KONIE JUŻ U SIEBIE :D MOJE DZIECIAKI :D Awia z Sashą jeszcze nie widzieli, za to Charlie zadowolony, za łeb wytargałam go ze stajni, bo ani myślał wyjść...
  20. ps: co do budy z samochodu... przez 13 lat mieliśmy bullterierkę. była podobna do Awii pod względem zachowania samochodowego - stąd pomysł samochodu jako budy. Lolka uwielbiała siedzieć w aucie. Tata się śmiał zawsze, że jej kupi malucha bez silnika i kół, a Lolka będzie sobie tam pomieszkiwała. często jej otwierał drzwi od samochodu i siedziała, oberwując wszystko :razz: ale Awia to i tak jest grzeczna w porównaniu z jamnikiem Fafikiem, który był z nami 2 lata... Fafik, jak Awia, wskakiwał do każdego samochodu. Tylko Awię da się wyprosić. Fafik od razu się rzucał. Trzeba było go przewieźć 5 minut i wypuścić. wtedy można było podyskutować. do dziś mam blizny na rękach jak go chciałam z samochodu wyjąć... :evil_lol: nie miałam nigdy psa który nie lubiłby samochodu. może Parabelka jest wyjątkiem (bo nie zna). Spanielka, Freja (Tata ją od szczeniaka miał, przyniósł pod kurtką - sunia była niesamowita - ja ją pamiętam jako starszego psa - odeszła w wieku 15 lat) autko kochała, Lolka, Zuźka Rodziców, Trutnie... za to kumpeli pies od razu choruje...nienawidzi jeździć i ma dodatkowo chorobę lokomocyjną...
  21. ee, Parabelka to pchełka. Sasha lubi mniejsze psy - duże mu nie pasowały od kiedy go poznałam..a nawet nie. Od kiedy poczuł się panem i jest bezpieczny. A ta wredna Rura pręgowana...mała menda i tyle. na Parabelkę też mi się rzuciła, ale Awia nie gryzie, a przygwoździ do ziemi ewentualnie boksuje łapami. ta to jest walnięta w dekiel... to chyba też jej się porobiło od kiedy rządzi Rudym, jest bezpieczna, a do tego mnie broni...inna sprawa, że głucha baba jest ciężka we współpracy... a Parabelka jest cwańsza niż ta wesoła dwójeczka ;] z takim wzrostem musiała sobie jakoś radzić... dziś opierdziel dostała - drzwi otwarte a ta do domu! oj, co to, to nie - DZIECIAKA PILNOWAĆ! jak zacznie łazić maluch to oboje zapraszam serdecznie. ale teraz - proszę mi być mamusią wzorową ;p śmieję się, bo Parabel tylko mnie toleruje. na wszystkich szczerzy swoje zębowe igiełki, a jak mnie widzi to piszczy, wywala podwozie i skacze na mnie...aż jestem w szoku, bo się zabawowa robi. wzięłabym ją do domu, ale się boję, żeby nie uszkodziły bydlaczki szczeniaka. Trutnie śpią, Charlie też...jutro go obfocę :D koń na razie go nie zainteresował za specjalnie. zobaczymy w świetle dnia ;p ale biegał będzie sam, niestety. rotacyjnie będzie, acz Trutnie siedzenia w domu wcale nie żałują. kominek robi na nich wrażenie. najlepsza jest Awia, która uwielbia się układać głową na podmurówce kominka... że jej gorąco nie jest... Sasha lubi siadać przed kominkiem i podsypiać, ale jednak woli, jak jest chłodniej.
  22. xporo próbowaliśmy - na spacerze osobno (Tomek, kumpel i ja ) spotkanie na smyczach...a gdzie tam! Awia patrzy na Sashę, Sasha na Awię, a Charlie wcale lepszy nie jest ;] Z Rydzem to jeszcze by się pobawił, ale Rudy chce się bawić, a po chwili chce się rzucić... cóż. Charlie jest w DT. Dzieci zostają na noc eksmitowane do drugiego pokoju, on śpi z nami. Jutro odwrotnie - on w drugim pokoju, Trutnie z nami.
  23. Charlie przyjechał... jest fajny i....ogromny! Niestety, dzieci uważają go za istotę do zjedzenia... logistycznie, jak Tomek wróci, rozwiążę ten problem - kto gdzie ma siedzieć :) nie chcę go zamknąć z końmi w stajni, to mnie bolałoby...kochany psiak! chyba wrzucę dzieciaki do naszego pokoju, a jego dam do kominkowego. innego wyjścia nie widzę. bo puszczanie na dworek to problem najmniejszy. śmieję się, że mam jeszcze budę...nazywa się samochód ;p
  24. ee tam, odżyje :) podje, pobiega, od razu będzie inny pies :) przy kominku się wygrzeje, konia zobaczy :)
  25. jutro do mnie Charlie przyjeżdża...nawet nie mam autka, zeby po niego pojechać, Tomek zrobił szczotki od rozrządu, ale jutro musi oddać wykonaną część bloku ;/ a ja waruję czekając na gazownika i elektryka... 5 dni jeszcze i mam normalne warunki!!! powoli wszystko wygląda... a ja z grypą walczę...
×
×
  • Create New...