-
Posts
1163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emhokr
-
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
wyslałam do Ciebie pw :) moro będzie? :D ale mi do chłopa będzie pies pasował :D -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
dobijaj :D jesteśmy gotowi :D -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
CIOTECZKI BOKSIOWE, help! jakis pilny namiar na sklep gdzie kupię ubranko Sashy! w sklepach jeździeckich są fajne derki dla psów...ale 400zł to niestety trochę za dużo... na allegro znalazlam...dla yorków! w sklepach stacjonarnych które zwiedziłam - rozmiaru na średniego boksia, jakim jest Biszkopcik, nie ma... może przed świętami.... ;/ ewentualnie może ktos coś ma do sprzedania albo na jakims bazarku? będziemy wdzięczni! -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
dostał biegunki :( w nocy wychodziłam... wymęczył się...dziś głodóweczka chyba będzie... nie wiem czemu. dostaje jedzonko świeże, mięsko sprawdzone,ale wiem, że się zdarza psom... tylko mi go szkoda... teraz już wszystko w porządku (już mi daje dyskretne sygnały, ze coś by opędzlował) - ale ja mam tak, że jak mi coś lekko niedomaga to panikuję... konia zaderkuję, zaderkuję i Sashę... powiem nieładnie - wisi mi, że mu się nie podoba. przyzwyczai się, chrzanię...mi jest zimno, a jemu nie mniej ;/ Zuza Rodziców za to wczoraj wymiotowała... podziębiła się? ech, zwierzątka... Siwy od dziś już może chodzic lekko pod siodlem...wczoraj mielismy kontrolę, przy okazji spojrzał Sebastian (wet) na Dziadka, bo mi się wydawało, że ma nogę spuchniętą...oczywiście nie ma :p ale lepiej czasami chyba miec szmergla w tę stronę niż bagatelizowac... teraz czeka mnei zdjęcie podków, bo Dziadek ma piękny kształt kopyt - prawie okragłe...i w podkowy wchodzi śnieg, co skutkuje wielkim butem, na którym może połamac nogi... ze 2 tyg nie wyjdzie na dwór, trudno, będę puszczac go na hale i ściągamy podkowy... z Siwym czas go zintegrowac...Okruś jest ogierem, ale znaja się, Dziadek ma wielkiego agresora do koni, więc go ustawi i przynajmniej będzie chodził Okręcik z drugim koniem... juz kiedyś, w poprzedniej stajni, chodzili razem... mamy chłodno w domu... martwię się, że Sashy jest zimno...ale on nie chce dac się nakryc! zostanie nakryty i od razu wstaje i się otrząsa. co za padalec :roll: on nawet pod kołdrą w łózku nie lubi spac... -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
trochę ;p wyszedł ;) Sasha jednak domaga tylko się zbuntował na moją kuchnię... z wołowinka się przerosił, to jeszcze dostał kuraka - opędzlował... ale ryż z kurką i marcheweczką - nie pasuje ;/ tak jak spacerki - wpadł gamoń w zaspę i zdziwił się jak cholera :D za to został pieknie wyszczotkowany (wypranymi końskimi szczotkami)...aż się przewracał, tak mu było dobrze :) -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
jutro rano z aparatem zacznę ganiac :) zaraz z kundlem idę i spac, wymęczona jestem ;/ -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
hihi, T się śmieje, że ja najpierw psa karmię, a potem jego ;p i dbam o psa bardziej ;p a dziś robię chorej sierocie mężowej rosół, więc nei może narzekac ;p a że pies najpierw został nakarmiony (acz nie chce jeśc) to inna sprawa ;p naszemu Biszkoptowi morfologia sie poprawiła, ale po Świętach robimy jeszcze raz badania i umawiamy się na kastrację... -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
zapraszamy :) Sashka ma dziś jakiś gorszy dzień, pogardził michą i wołowinką do rosołku szykowaną... w brzuszku mu jeździ, ale nie ma laksy... dziś mnie chciał zabic, lecąc po nieodśnieżonych schodach... jego niezadowolenie z powodu pogody (dziwny jest ;] ja jestem zachwycona! ) zaowocowało chęcią zatłuczenia każdego psa w okolicy..głupawki dostał... teraz śpi w ciepełku, a ja gotuję rosół choremu mężowi... mój pierwszy rosół w życiu... kumpel pożyczył samochód, więc do stajni dopiero jutro... i umówienie wizyty z doktorem do Siwego na kontrolę... a jutro mam plan puszczenia Dziadka na padok na śnieg... obserwowanie go na sniegu - fascynujące. Lubi :) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
a jak tam Floyd ze śniegiem sobie radzi? :D mój słodziakowaty Sasha jest w ogromnej konsternacji i nie rozumie jakim prawem to tak mało atrakcyjnie pachnie, jest zimne, mokre i wchodzi w łapy :D normalnie na spacerach spędzaliśmy sporo czasu, wracac to mu się nie chciało, ociągał sie z tym...teraz jest szybka zawijka... tak ambitnie nie ciągnął do domu nigdy :) -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
normalnie i bez problemu. obaj mi ufają. ja mogę robic z nimi wszystko. konie mają wrażliwą skórę, ale nie na tyle, żeby się nie dac np ogolic specjalną maszynką na całym ciele. nie boli, więc się nie bardzo przejmują widzisz Kapselku, zdjęcia z lustrzanek cyfrowych są piękne, lepsze, ale właśnie brak im ducha... mam w albumach ok 500 zdjec i je się oglada zujpełnie inaczej niż tylko klikając...tak samo jak pisanie listów...z jedną znajomą piszemy do siebie od 3 lat, ręcznie.... ludzie się nam dziwią - przecież na gg lub mailem wygodniej i szybciej.... a my celowo ograniczamy kontakty komputerowe na rzecz pisania... 30-40 stron to norma :) poza zdjęciem palenia na szyi Emhyra wszystko jest zeskanowane...niestety, skaner poległ przy przeprowadzce... w końcu śnieg! oczywiście drogowcy zaskoczeni (a od soboty mówili w TV, że w pon ZNACZNE opady śniegu... ;] ) a Sasha....zdziwiony! Kuleje sierotka, bo mu w poduszeczki wchodzi śnieg i jest zimno :D uroczy jest jak kuleje np. na prawą przednią, ustawi sie pod płotem czy czymś innym do obsiusiania, mocniej stoi na lewej przedniej i zaczyna kulec na nią... zima vs. Sasha - 1:0 wsadza mordę w śnieg, ale nie znajduje w nim nic fascynujacego... spacery okazały się mega krótkie - robi swoje i gna do domu, do ciepełka :D jak się kręcimy albo ktoś wychodzi, to Sasha kontrolnie za nami do drzwi idzie, ale entuzjazm jakby upadł...od wczoraj mu się to wszystko nie podoba, bo co to za głupie pomysły z tym białym i lepkim badziewiem wszędzie? a napadało ładnie :) jak ja uwielbiam śnieg!!! -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
często. kradną konie i tak...niby koń musi miec paszport...ale jak to mówią - Włosi biorą wszystko. robia przekręty. kradniesz konia, na targ, na mięso i od 1500 do 3000 nawet w kieszeń wpada. ;/ -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
moda :) nie boli i nei jest zimno, a włosy odrastają (moim chłopakom szybko) palenie zas to najbardziej popularna metoda znakowania koni przez stadniny. popularna metodą jest też mrożenie ciekłym azotem. mniej boli, ale zostawia na około blizny białe włosy, co jest średnio estetyczne. mój Dziadek w stadninie (jest z okolic Moskwy - urodził się w 1988 roku, więc dobra, RADZIECKA ;p hodowla) był znakowany azotem moje zdanie jest podzielone. znakowanie jest jedną z bardziej popularnych metod - tańsze i pewne, dobra identyfikacja. wiem, że w niektórych miejscach uzywano znieczulenia przy znakowaniu. podobno ten ból nie jest taki wielki i szybko przechodzi. u koni odczuwanie bólu w takich sytuacjach jest inne. niemniej ta metoda mi nie pasuje. ale po 19 latach obcowania z końmi jakos sie z nią oswoiłam. nie zgadzam się z nią, ale wiem, że tak sie dzieje i tutaj za bardzo nie ma co na zmianę liczyc. mam nadzieję, że chipowanie koni się przyjmie. metoda minimalnie bolesna. tylko czy stadniny na to pójdą? jest drożej. przy paleniu/mrożeniu od razu widac z jakiej koń jest stadniny.... i np przy kradzieży szybciej jest zidentyfikowac... mrożenie Dziadka na szyi [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/1/3d726e09278a548a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images3.fotosik.pl/88/093d70c5165b384dmed.jpg[/IMG][/URL] a teraz bonusik... znalazłam stare zdjecia Zuzi :loveu: 2003 :) zaraz po kupieniu od fabrykanta psów :angryy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images4.fotosik.pl/68/8f19b10c3df06d3emed.jpg[/IMG][/URL] 2005 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images1.fotosik.pl/105/43752faa3b4b468dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/105/735fb7cde1456111med.jpg[/IMG][/URL] Fafik, którego opisywałam kiedyś, wyrzucony pod stajnią z samochodu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/105/e6c14a2a5fc59d62med.jpg[/IMG][/URL] i ś.p Lola, buła... była z nami 13 lat... do dziś w sercu jest luka... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images3.fotosik.pl/104/a37ae6a8fcad0bf1med.jpg[/IMG][/URL] i tradycje rodzinne - Dziadek, 1920 :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/290/a18c4a42ade2ed85.jpg[/IMG][/URL] ok, koniec wspominek ;p sprzatam w albumie starym i znalazlam kilka takich właśnie fot :) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
kobieta jest zabawna, serio :D jak ja ją lubię :) KOMEDIANTKA ;) Sauruś, trzeba chyba juz się nie denerwowac i olac :) już z górki, bedzie dobrze :) -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
właśnie..nie da się :D ja lubię z psinką poleżec...takie ciepełko od zwierzaka bije i napełnia spokojem... skrzywdziłam dziś drugiego z moich koni... tydzień temu Dziadkowi wycięłam na zadku w sierści serducho... Dziś Okręcik wpadł pod nożyczki i ma łódkę na pupsku.... jakie człowiekowi głupoty czasem do łba przychodzą :D jutro poprawki, tylko wezmę lepsze nożyczki ;] dowody zbrodni :D [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/415/6e37ce738f0c68d2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/395/583d066d4d2ea04fmed.jpg[/IMG][/URL] i grzywy, wersja zimowa czyli krótka (u Gniadego średnio widac, ale jest irokez - czyli grzywa sobie stoi) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/420/934b5af2fd4d89ec.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/403/a1728a7131f729f9med.jpg[/IMG][/URL] -
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
emhokr replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Mike, co u Ciebie!? -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
hmm..letni bokserzy zlot? czemu nie ! :D ja tam jestem za! :) i jeszcze ognicho stajenne... poznac się z moimi Łosiami możnaby :) dziś śmierdzę - a może w odczuciu Biszkopta - pachnę konkurencją Zuzki i Bolka kota :) po 2,5 godz u Rodziców przywiozłam boksiowo-kociamberowy aromacik :) jestem zaniuchana przez naszego gentelmena :) to zaczynamy psią terapię rutinoscorbinową :) po 1 tablecie na dzień?? hihi - obkupiłam konie w czapraki (takie pod siodło szmatki)...mam 5..w życiu tyle nie miałam :) do końca życia moim koniom starczy, my tak nie niszczymy sprzętu :) 3,5 roku mamy jeden jedyny i ma się nieźle :) mój Ułan i kaskader w jednym ma ze mnie niezły ubaw, bo oni tylko gruby koc pod kulbakę i ognia... nie potrafią zrozumiec radości posiadania pięciu czapraków każdy w innym kolorze...dziwacy! lecę dac się obwąchac do końca, bo intryguję psiaka :D -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
wczoraj odrobaczyliśmy konie, więc Siwy przeżył to bardzo mocno, bo nie lubi takich "przyjemnosci", jutro doktor robi nam kontrolę. wygląda na to, że idzie ku dobremu. nie wiem, czy zdjąc opatrunek, więc do jutra poczekam, aż Sebastian przyjedzie i powie co robimy dalej. po boksie chodzi normalnie, z boksu wychodzi też ładnie. kopytko odrasta i mniej żywej tkanki już ma stycznosc z podłożem. Mąż mi zrobił szlaban na stajnię (strategocznie zabierając samochód, cwaniak), bo mam wyzdrowiec, pozwala z nim wpaśc na chwilę (bo wie, że po tygodniu nie wsiadania nie wytrzymam ;p) Teraz martwię się, żeby po tak późnym odrobaczaniu Dziadek nie zakolkował - ma 23 lata, trochę stajnia zwlekala z odrobaczaniem (bo tak się ludzie zbierali z kasą)... pierwsza noc minęła spokojnie, mam nadzieję, że ominie go ból brzuszka... jutro pochodzi pod siodłem, więc powinno byc dobrze :) na padoku z końmi, po zmianie stada, ma zajęcie, bo zaprzyjaźnił się z mendami i trzesą swoją "dzielnią" ;) konkretnie bronią wody ;] kot na razie odpada...ale jak znajdziemy większe mieszkanie, to jest bardzo prawdopodobny :D nigdy kociarą nie byłam, ale w tym roku do domu, jak jeszcze mieszkałam z Rodzicami, przytargałam kota ze stajni... w porównaniu z psem ... no, to nie to, ale zwierzak fajny i ciekawy :) z tym, że miał byc mały... przy tym, jak go Rodzice karmią wyszedł im tygrys :D rozpieszczanie zwierząt mam we krwi zdomu wyniesione ;p Dziadka (13 grudnia zacznie się razem 12 rok ) rozpuściłam od początku, Siwego - po przejściach - w pół roku... Sasha już zaczyna byc wybredny, to, co na początku mu smakowało teraz potrafi kuc w podniebienie... czasem trzeba go oszukac.... wystarczy lekko skropic sosem od obiadu jego michę :D jednak boksie są do siebie baaaaaardzo podobne - Zuzka też na ten patent daje się nabrac ;] szukam takiego drapadła do sierści jak miała Zuza...mięciutka, jakby gumowa szczotka, chyba muszę odwiedzic "Kakadu" w hipermarkecie, bo miękka końska szczota nie daje tego efektu. a Sasheńka lubi takie miziuchy. co za jałop! zaprosiłam go na wyrko... chciałam nakryc... nie podoba mu się leżenie pod kołdrą! Pudzian mały :) jest delikatnej budowy, nie nalezy do bokserów - byków, ale mięśni ma kupę. wydaje mi się lekko podziębiony (z tym, że ja lubię przesadzac...koń mi się potknie, a ja pod jego nogi i macam, robię próby zginaczowe etc ;p), więc musi się z kubrakiem polubic. duma do kieszeni, Sasheńko! w związku z tym mam pytanko - gdzieś wyczytałam, że psom można dawac profilaktycznie np. rutinoscorbin... prawda to? -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
dacie radę! takie wydarzenia hartują i wzmacniają. wierzę, że wychodzicie na prosta i będzie tylko lepiej :) -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
emhokr replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
ostatnio nie mam czasu, za dużo na łbie donoszę, że żyjemy, Sasha się na pogodę gniewa, szalenstwo spacerowe zamiera jak wystawi nos na dwór, ale, że jest dobrze wychowany, to uprzejmie lezie na spacerek :) za to jest ostatnio tak w centrum uwagi, że się psinka rozpływa :D ostatnio kilka osób mieliśmy w odwiedziny i Sasha nie wiedział, kogo molestowac i komu dac się molestowac :) poranki przesypia przy mnie w wyrze (specjalnie kupiłam ciemne prześcieradełka :D) wody w postaci kałuż nienawidzi, z obrzydzeniem je mija...pseudosnieg go oburzył :D z góry traktuje małe psy, za to w stosunku do duzych ma w oczkach mord...i kocha koty :D to już obłęd, nie zainteresowanie :) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Sekkmet, i jak tam po gazetowym spotkaniu? Będzie jakieś sprostowanie? -
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
emhokr replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Mike, ja mam przeczucie podsycane nadzieją, że teraz to już ku dobremu idzie i bedzie z górki :) Cudowna mordeńko, trzymaj się!!! -
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
emhokr replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
jeszcze ok godziny i 35 minut...OBY BYŁO DOBRZE, Mike, jesteśmy z Tobą! -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='saura'] Tak jakby ta osoba zabrała mi całe szczęście i radość i siłę do walki. [/QUOTE] bo o to jej chodzi! teraz musisz w sobie wykrzesac siłę do walki! ona nie może Ci tej siły odebrac! a to jej cel, że się poddacie i dostanie znowu psa! masz więcej siły niż myślisz! najwięcej jej dodaje MIŁOŚC! A kochacie Floyda! więc dacie radę! -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
emhokr replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
idźcie koniecznie i sprostujcie! koniecznie! i do prasy sprostowanie!!! bo kobita przesadza już ostro! przestało to byc jakiś czas temu zabawne. traktuje Was jako słabszych, bo nie robicie takich świństw jak ona... chyba przyszedł czas na konkretne działanie. pani wychodzi z założenia, że najlepsza obroną jest atak... to czas jej na wyciągnięcie oręża odpowiedziec tym samym. za stwierdzenie, ze go ewentualnie bijesz.... sorry, brak mi słów. a własciwie nie brak, ale są wybitnie niecenzuralne. wszystko mi opadło. tak się nie godzi mówic!!! ps: ok, Andrus ( a dla mnie Floyd... ) krył... a rodowodowy? ;> ;p Psze pani Ewy?! :evil_lol::diabloti: -
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
emhokr replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Polla, ja się w Mike'a wczoraj wyryczałam równo... z bezsilności i ze złości :(