Jump to content
Dogomania

emhokr

Members
  • Posts

    1163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emhokr

  1. fajny prezent na Święta taka wiadomośc :) ja będę z bigosem debiutowac...nie mam ostatnio smaku jakoś... na wigilię stajeną tak doprawiłam barszczyk, że męża ocet by zabił...ale wcześnij opiłam się soku pomarańczowego... jak na tyle czasu - prawie pół roku gotowania (zawsze miałam dwie lewe łapki do kuchennych...rewolucji...ale musialam się nauczyc ;p )- pierwsza wpadka, więc nie ma tragedii ;)
  2. jestesmy, zyjemy, ale tak zabiegani, że szkoda gadac!!! jak tam gorączka przedświąteczna? ;>
  3. ee, bez przesady :) w pon wysyłam w końcu kasę :)
  4. Sasha wieczone spacery odbywa...bez smyczy! a jak sie nas trzyma! :) odejdziemy od niego 5 kroków i już leci :) małe, szalone stworzenie...a jakiej głupawki dostaje, aż miło popatrzec! wczoraj w ferworze radości wpadł w zaspę i nastapiła ogromna konsternacja..."ale o co chodzi"? a mnie nawala kolano po ostatnich walkach z koniem ;/
  5. 2 lata w koszmarze.... gdzie są. do jasnej cholery, kary za takie traktowanie zwierząt?! GDZIE!?!?!? Dziewczyny gratulacje - podziwiam! i mocno trzymamy kciuki!
  6. Andegawenko, wydatki zwierzęce mnie zjadają, ale w ciągu tyg postaram się za ubranko przesłac pieniążki! przepraszam za zwłokę, wstyd mi... :(
  7. Ciemnogród... ja tylko wciąż nie wiem, czym się różni psi smalec od wieprzowego... ale ja też za madra nie jestem... karac, pod pręgierz i na rynek z takimi!
  8. Kapselek mnie uspokoiła, Germaine ma kontakt z A, on jest człowiekiem poważnym i da sie z nim pogadac normalnie... oby Floyd miał zapewniony spokój... My też trochę z mieszkaniem mamy zamieszania, bo szukamy większego..jak na razie mieszkamy w tym, które Germaine odwiedziła w czasie wizyty przedadopcyjnej... ale szukamy 2 pokoi... to zawsze wygodniej :)
  9. [url]http://www.dogomania.pl/threads/197530-Pomocy!!-Podkarpaci*****-gin%C4%85-w-quot-smalcowni-quot-ca%C5%82a-wie%C5%9B-kupuje-smalec-psi[/url]!!!! wejdźcie, Cioteczki!!!
  10. a gdzie on jest w hoteliku? :)
  11. emhokr

    Konie na polu...

    no jest problemem, bo nie ma co rozmnażac tych zwierząt. albo kastracja albo boksy dla ogierów. czy ktoś w ogóle wie, jak to wygląda? teraz, aktualnie?
  12. czasem nie wiem, z którego jest większy pożytek ;p ale są niesamowicie podobni ;) chrapią tak samo, T jest z Dęblina, a Sashkę znaleziono koło Lublina, tak samo kruszą przy jedzeniu, pierwsze, co robią po powrocie do domu to - T do lodówki, Sasha do michy... są wybredni, jedzą pod wieczór niesamowicie, obaj lubią jeździc samochodem, gdziekolwiek idę w mieszkaniu wodzą za mną oczami...tylko Tomka łatwiej z łózka zepchnąc...z Sashą przegrywam, to on mnie spycha.... ;) Sasha to ideał...ja nie przepadam za dziamgoczącymi psami...on szczeka tylko na dworzu, jak jest zły i ma chęc zjeśc psa... no, chyba, że jest w ubranku... wtedy jest zamknięty w sobie i mocno skrzywdzony ;p
  13. wiem od znajomej... jej wetka od jej psisk współpracuje z fundacją propsią, konkretnie Rottka... gdyby skonsultowała -za friko- rtg Pablusowej łapki to może udałoby się taniej zrobic operację? nic nie można obiecac, ale może warto spróbowac? samo obejrzenie fot nic nie kosztuje... a i klinikę ma nieźle wyposażoną, całodobową...
  14. nie mogę spac...gorąco, wściekli sie z tym grzaniem... do tego koncert w domu ;/ ja już nie wiem,kto chce kogo przelicytowac swoim chrapaniem ;) jak Sasha cichnie, to Tomek zaczyna...i odwrotnie...i nie mogą w jednym rytmie, tylko jak jeden wciąga powietrze, to drugi wydycha ... męża moge spróbowac poduszką uciszyc, ale psa mi szkoda ;p
  15. tym bardziej, ze to starszy pies i jemu nie potrzeba już więcej perturbacji - musi miec megastabilizację...
  16. owszem, ale widac, kiedy można się powygłupiac i kiedy nie ma zagrożenia ze str psa... ja to jakoś malo jasno ujęłam, nie to do końca mi wyszło, o czym myślę. w każdym razie warto wiedziec jedno - pies, jak i człowiek, ma prawo do gorszego dnia, nie zawsze czuje się dobrze, nie wszystko musi mu się podobac. a my musimy , na ile się da, odczytac sygnały dawane przez czworonoga... pies potrzebuje zaufania, ale i sensownego "prowadzenia" go. nie tylko karmienia i wyprowadzenia na spacer. też nie wiem, czy najlepszym pomysłem na dogoterapię i przełamywanie swoich lęków to branie psa na DT czy DS.... zwłaszcza starszego, sporego, po przejściach. czasem nie wiem, czy te rózne perturbacje są dla Floyda dobre. raz Saura odchodzi od A, wyprowadza się, potem nagle są razem - i nie o to chodzi, mi oceniac tego nie wolno i nawet nie zamierzam, ale w tym jest pies, który się przyzwyczail do obojga, nagle jest jedno, odwiedza jakieś domy, okazuje się, że jest problem mieszkaniowy, kombinacje, gdzie psa umieścic... to chyba nie jest do końca poważne...
  17. ano się nie otwiera :(
  18. Goldenku, ale nie każdy pies reaguje źle na patrzenie w oczy... mi nigdy nic pies nie zrobił, a często w gały im patrzę...ok, gwoli ścisłości - nie w sytuacjach, kiedy pies jest niezadowolony... moje psy - konkretnie Zuzka rodziców ( przez jej 7 lat mieszkałam z rodzicami), poprzednia bullterierka, teraz nasz Sasha - bardziej to traktuja jako zaproszenie do zabawy. ale nie mialam, podkreślam, psów agresorów do ludzi. Sasha ze 2 razy na nas podniósł zęby i na tym się skończyło. pacyfikacja, ale bez użycia siły i ustalenie granic. pies to akceptuje, wie, co wolno, a czego nie i jest w porządku. co więcej, jego spojrzenie na mnie i moją postawę uspakaja go np na spacerze, kiedy ma agresora do innego psa, czy za ostro szaleje.
  19. nr 49 licytuję (napisałam w wątku bazarku już) - jakbym wygrała krzyczec na PW :)
  20. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/442/40a3f694c7582e19med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/461/f557cf1e52152f5cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/457/84adcb825c2095a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/478/dc1f699c261dc0f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/318/cc21e476b238f945med.jpg[/IMG][/URL] tak psu dobrze :)
  21. to ja trochę optymizmu psiego wrzucę ;) przyłapałam Sashę na pokręconym spanku (tej pozycji jeszcze nie było granej :) ) jak jestem z nim sama to mu rozkladam wielki materac, bo wiem, ze lubi na nim spac - jest zachwycony [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/461/f557cf1e52152f5cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/442/40a3f694c7582e19med.jpg[/IMG][/URL]
  22. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/447/c8e250e067bd1045.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/447/48b39181fb2dbb5e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/453/9c7c08a6ec008b9f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/452/3ebcd1cdd03906b9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/447/507528a548eb320c.jpg[/IMG][/URL] integracja z kubrakiem.... a dziś...zaczynamy 12 rok z Dziadkiem :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/444/701a5f21e59163b1med.jpg[/IMG][/URL]
  23. ja prawdziwego ojca nigdy nie znałam, moja Mama odeszła od niego jak miałam mniej niż rok, bo pił. Nie chciała takiego życia. Ze Zgorzelca przyjechała do prababci pod Sochaczew i poznała mojego ojczyma - to na niego mówię Tata, bo mnie wychował. Nie maja ślubu, ale od 24 lat mieszkają razem, kochają się, to widac :) Mama jest dziwną babką, mam trochę jej cech...ale strasznie dużo mam po Tacie, tym drugim, prawdziwym. Jak on, zodiakalna rybka, choleryczka, tylko bardziej nerwowa niż on. To dzięki Tacie nauczyłam się milości do zwierząt, leśnik, miłosnik psów, egzotycznych papug i ryb. Są dośc zamkniętymi w sobie ludźmi, pasuje im takie życie... ja jestem trochę inna, nie lubię, jak Mama, siedziec w domu, wolę ruch. Dlatego, mimo studiów, nie chcę pracowac w zawodzie, wolę pracowac z końmi :) Dla nich to wielki ból, zmarnowane lata... Dla mnie nie. Pociąga mnie historia i teologia, ale wolę pracowac w euchu, ze zwierzakami... mój prawdziwy ojciec zmarł 2.10. najgorsze było, że nie poczułam za wiele.on nigdy nie chcial mnie widziec, ja jego też nie. wolał butelkę. nie ruszyła mnie za mocno jego śmierc....może powinna..ale jak się ustosunkowac do odejścia kogoś, kogo się nie zna poza zdjeciami, kogo bym na ulicy nie poznała?
  24. pomyślę... na razie Rodzice dostaną kalendarz z Zuzką i Bolkiem, a mąż ze swoim ukochanym koniem, zdjeciami z filmu Bitwa Warszawska i pokazów :) za to dziś... 13 grudnia... zaczął się 12 rok z Dziadkiem :) cos 13 w moim zyciu dzieją się rzeczy przełomowe... 13 dostałam EMhyra, 13 się przeprowadziłam na własne śmieci, 13 odebraliśmy Sashę :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/444/701a5f21e59163b1med.jpg[/IMG][/URL] a teraz czas spac :) dobrej nocy
×
×
  • Create New...