Jump to content
Dogomania

emhokr

Members
  • Posts

    1163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emhokr

  1. [url]http://www.dogomania.pl/threads/201279-2-malusie-kundelki-i-ich-mama-szukaj%C4%85-DT-lub-DS-!-P-I-L-N-E-!!!?p=16217749#post16217749[/url] wpadnijcie, podnieście, pomocy...
  2. [url]http://www.dogomania.pl/threads/201279-2-malusie-kundelki-i-ich-mama-szukaj%C4%85-DT-lub-DS-!-P-I-L-N-E-!!!?p=16217749#post16217749[/url] wpadnijcie, podnieście, pomocy...
  3. Dostałam wiadomośc od mojej koleżanki "Hej! Poszukuję dobrego domu dla dwumiesięcznego szczeniaka. Jak dorośnie będzie miał około 30 cm wzrostu. Jego matka została wyrzucona jak była w ciąży. Dla 2 szczeniaków udało się znaleźć już dom. Został on i jego siostra, oraz ich matka. One nie są sczepione. Urodziły się pod koniec listopada. Obecnie mieszkają w szopie u mojego wujka na działce. Niestety na tej działce nikt nie mieszka, wiec są tam same. A najgorsze jest to, ze ta działka nie jest do końca ogrodzona, więc mogą do niej niedługo przychodzić psy, a chcielibyśmy tego uniknąć.Po prostu ktoś podrzucił sukę w ciąży na działkę mojego wujka. A wujek nie może ich wszystkich zaadaptować, bo sam ma 3 psy i kota w domu ( bloku) Są bardzo towarzyskie i bardzo lubią przebywać z ludźmi. Nie są wybredne jeśli chodzi o jedzenie. Jeśli możesz to popytaj się znajomych i daj znać. Pozdrawiam =)" zdjęcia mówią same za siebie... warunki mają średnie :( tam nie mogą zostac, takiej opcji nie ma. jest zimno, im potrzeba ciepła, jedzonka, opieki, szczepień...po prostu kochającego domu! przy moim Rudym to się nie uda :( w stajni ludziska już "zapsieni"... Rodzice mają małe zoo... prosimy o pomoc... dziś się dowiem gdzie jest ta działka...wtedy pojadę i zobaczę, zawiozę karmę (tylko kto im ją będzie dawał :placz: ) Mamuśka maluńkich [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/577/b1d93cc0fb2c0935med.jpg[/IMG][/URL] Dziewczynka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/577/a72d025c98d68c76med.jpg[/IMG][/URL] Chłopak [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/577/7ed38055dcdfc5fbmed.jpg[/IMG][/URL] domyślam się, że nie są nauczone czystości, wiem, że są niezaszczepione i nie odrobaczone... ale wierzę, że im pomożemy! __________________________________________________ __________________________________________________ Maluszkom i mamusi się udało znaleźc dobre domki.... niestety, wciąż trwa "walka" o sterylkę mamusi...
  4. za artykuł dziękuję, bardzo ciekawy :) nie zbliżyłam się gwałtownie, nie spał. ot, po prostu tak mu się uwidziało. oczywiście nie dyskwalifikuje go to absolutnie w moich oczach, ma charakter i dobrze ;) z końmi się udało dogadac, myślę, że z psem tez się uda, przecież psy mi towarzyszą od zawsze. ale zwierzaki są różne, nie można trzymac się stereotypu, że skoro bullterier to morderca, bokser zawsze radosny i szalony. ponadto my nie mamy Rudego od szczeniaka, on ma swoje nawyki, swoje zachowania. mamy nad czym pracowac, acz nie jest to jakiś specjalnie trudny psiak. jesli chodzi o szkolenie - chciałabym się skupic na odrobinie posłuszeństwa ( kiedy Tomek go o coś prosi - Sasheńka to respektuje; od samego początku tak było - głupi przykład - ja go zapraszam na wyro - nie bardzo chce wejśc, brakuje mu zgody Tomka. Toemk go zaprosi - już leżą dwa wieloryby) oraz - o ile to wyjdzie - na podejściu do innych psów. nigdy nie byłam na szkoleniu, mam nadzieję, że może trochę się ogarnie i nie będzie miał ochoty pozbyc się każdego kundla (kundla w znaczeniu psa ;) ) którego zobaczy...
  5. noo..Rudy został skarcony i ukarany wyproszeniem do przedpokoju. I wzrok smutny oraz poddanie się mnie nie zmiękczyło. Co się stało? Setki razy się do niego przytulałam. A wczoraj Sasha na mnie podniósł zęby. Doigra się szkolenia. Nie wiem czemu tak zareagował. Nie skoczył na mnie, nie ugryzł, ale zabulgotał i wyszczerzył kły. Zgłupiałam. DO strachliwych nie należę i nie ruszają mnie takie rzeczy. Dobra praktyka - 13 lat z bullterierką, która miewała swoje jazdy. Konsekwencja. Sasha chyba mnie respektuje mniej niż Tomka. Mój Mąż jak trzeba potrafi go opierniczyc, ja jestem od głaskania w każdej sytuacji. Mea culpa. A Rudy ma charakterek. Nic się takiego nie stało, poobserwuję Biszkopta, ale czy się powtórzy czy nie - szkolenie wiosną będzie. Nie chcę mu robic przykrości, ale myślę, że wielkim bólem to nie będzie. A teraz mam jeszcze inne pytanie - wczoraj widziałam w stajni jak kumpelki pies lizał ściany. Brak wapnia? Znacie jakiś preparat z wapniem dla psów, żeby jej podpowiedziec? To spory kundelek, taki troszkę wilczarzowaty.
  6. Okrętowe dzieciaczki :) Orestes - ten plamiasty (obok Dziadziuś) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/570/b24e765ee3254fe3med.jpg[/IMG][/URL] Łewelina 2009 (taki żarcik ;] ) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/563/29ee33c35c641f0emed.jpg[/IMG][/URL] Himen [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/a6920ef170739d07med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/570/6b2c9836d6279d81med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/570/2534d4619d6cc05dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/2bc962254ce5f846med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/5cd9a399201f34b3med.jpg[/IMG][/URL]
  7. Okręt 2009 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/570/f78bd6cf60dcf94emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/571/c9f2ea6cf208e44emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/569/97f6ac7d55d2a3b8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/564/dfe7c2e058b807b7med.jpg[/IMG][/URL] i 2011 :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/570/1bf0177834325ff3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/562/8920a4ba1964104emed.jpg[/IMG][/URL]
  8. Dziadek 2009 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/564/29ef0f396ba8c175med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/570/153871e3c557006amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/562/fb70bbc4b0d73e05med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/563/56389974837800fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/562/8a888b935c4ac21cmed.jpg[/IMG][/URL] i 2011 - po 11 latach razem pierwsze zdjęcie na oklep :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/570/ed6dc04c0137c3a0med.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/563/64f3cecea9269bf3.jpg[/IMG][/URL] "nie wstanę, tak będę leżał" :D [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/562/e385f4d622bba4ee.jpg[/IMG][/URL] po spacerku i śniadanku trzeba trawic - aktywnośc nie wskazana - uszkiem można tylko pomajtac ;) Sasha wersja łóżkowa :cool3: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/39ed821a38ee9fb2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/bd6acdd57fbec788med.jpg[/IMG][/URL] uciekaj z tymi zdjęciami, paparazzo podły!
  10. [B][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/570/203ecaf17eec40ebmed.jpg[/IMG][/URL][/B] taka maleńka byłam w 10 tyg życia :) Panna Zuzanna... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/569/54c91a82be529f45med.jpg[/IMG][/URL] dawaj bucik!!!!!! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/569/c78cc818dd8fe412med.jpg[/IMG][/URL] ma się ten jęzor :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/563/58e141e3da821f1fmed.jpg[/IMG][/URL] buszująca w trawie....
  11. [quote name='ageralion'] Doszly do suni wczoraj bandaze usztywniajace na stawy, uzywane sa u koni. [/QUOTE] z doświadczenia końskiego wiem, że preparaty / "akcesoria", skoro sprawdzają sie u końskiego giganta, to spokojnie pomoga psu... poza tym, różne naciągnięcia u siebie leczę końskimi masciami... psu smarowidłem dla koni też leczyłam obitą prawdopodobnie łopatkę... kulawizna poszła precz, Sasheńka bryka cudownie :) Malwinko, trzymam kciuki :)
  12. cielak wyrkowy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/bd6acdd57fbec788med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/569/dbf884cbf5a6bed1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/552/39ed821a38ee9fb2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/562/e385f4d622bba4ee.jpg[/IMG][/URL] uszkiem majtam ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/563/64f3cecea9269bf3.jpg[/IMG][/URL] jjutro mamy plan... zobaczymy Sashę w terenie z końmi... na lonży jako smyczy w ręku, koło konia... oczywiście nie ma opcji przyspieszania (konie dawno w terenie nie były), a i Rudego nie chcemy za bardzo wymęczyc. nie mam w sobie jeszcze odwagi na to, żeby szedł sam obok nas, różnie bywa. na szczęście chabety są spokojne (będzie szedł koło Okręta, bo tego nic nie rusza, a Dziadek - niby luzak, ale temu potworkowi w psiej kwestii nie ufam na 100%....90% to trochę za mało) ciekawa jestem i się doczekac nie mogę!!!!
  13. Rudy został wystraszony przez pana faHoFFca od lodówki... w efekcie pies podpatrywał na pana spod oka (i jak psu nie wierzyc? nie dośc, ze pan faHowiec przylazł do lodówki w gumofilcach, to teraz ona nadal nie działa...e, klamię, inaczej - działa, pewnie. tylko jej nie włączę i nie dotknę, bo czuję, jak mnie przy metalowych częściach prąd łapie... i tak cofamy się do czasów, gdy takie cuda były dla ludzi marzeniem... kupowanie żarcia na 1 dzień... suuuper ;/ a to w gestii właściciela mieszkania... możemy kupic nową, pewnie...ale i tak zmieniamy mieszkanko na większe, to bez sensu... jak kupimy swoje - wtedy... ;/ ) i usiadł na wyrku mrużąc oczy ilekroc pan Gumofilc przechodził... potem poszedł spac, wyszedł z założenia, że jestem bezpieczna :) zamierzam przeinstalowac komputer, więc robię wielkie sprzątanie na dysku... ot i mam kilka fot Zuzanny :D [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/570/203ecaf17eec40ebmed.jpg[/IMG][/URL] 2003, aż 10 tygodni miała... jakie to maleńkie było, ledwo na wyrko wchodziło...a teraz? :D [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/570/7dae6d53c22924a3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/569/54c91a82be529f45med.jpg[/IMG][/URL] 2009...działkowo... nie pogadasz, wojna z butem to ciężka batalia! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/569/c78cc818dd8fe412med.jpg[/IMG][/URL] 2009, działkowe szaleństwo
  14. teraz to nic...jak się przerowadzimy do większego mieszkania to masakra będzie :D najmilej sprząta się ryż...w całej kuchni...ja nie wiem, czy Rudzielcowi nie byłoby wygodniej miec korytko :D miski nie jeżdżą i są wielkie... ale fafluchy mają mega zasięg :D Sasha to pies dalekiego rażenia ;) Strzela odłamkami (ryżu) oraz posiada wmontowaną broń biologiczną - gazy bojowe (nie potrzebuje to rozwinięcia :D )
  15. na razie nic nie mówi ;) poza tym cierpię z zębem do wyrwania na chirurgii szczękowej, więc boi się głośniej odetchnąc ;p Sasha nie wyciera pyska o firanki czy zasłonki...albo o nasze wyro, albo - acz mniej chętnie - o swoje... ;)
  16. to trzebaby nagrac... drugim ciekawym do oglądania momentem jest, jak oni jedzą... obaj rozwalają na okolo... ;p co prawda Sashka więcej, ale on nie ma rąk, więc trochę mu trudniej... ;)
  17. wcześniej mieliśmy bulkę, po jej śmierci i niemożnosci wyrwania jej z łap choroby Tata zaczął mówic o bokserze...kiedyś miał, za bardzo młodych lat, mix boksia z ... nie wiadomo z jaką rasą ;) potem 15 lat spanielich, potem 13 bułowych... no i wyszedł bokser :D wcześniej zakochałam się w boksiołku znajomej... tyle, że uszka miał szpiczaste. wygladał groźniej. my chcieliśmy ciapciaka, majtające uszko u płaskonosa to jest to :) ale jak się nie ich nie zna można się zastanawiac co to za psy... potrafia spojrzec groźnie... Sashy na ulicy się boją... ogląda się za ludźmi i, nie wiedząc czy patrzec na ludzi, szalec czy wąchac, minę ma oszołomioną.. czasem jakbym go nie znała lub mu nie ufała też zastanawiałabym się, co on kombinuje...a Rudy oczka ma lekko skośne i wredne :cool3::eviltong: mordki są przeelastyczne, arsenał min niewyczerpany :) a najfajniejsze są własnie te, gdzie robią z siebie głupolki albo udają, że nie wiedzą nic i to nie one :) a jeszcze te oczy.... są wspaniałe :) i wiedzą, jak to wykorzystywac... ;p
  18. zgadzam się z Anią - to są pozytywne głupole :) najcudowniejsze :) majtamy nóżką przez sen do Ciebie Pablo :) kto wie, może śnicie razem z Sashą? :)
  19. Juniorku...żegnaj ;( tak bardzo mi przykro...ważne, że nie cierpiał... [']
  20. kubrak go denerwuje... nie chce kroku zrobic, od razu się kładzie... dzis się wyszaleje - jedziemy do znajomego na wieś :) nie biorę go do stajni, żeby nie zmarzł. jak jedziemy to na bieganko. szczekanie było pierwszy raz, on za chętny do dziamgania nie jest. wysoka kultura osobista ;) juz wodzi za nami wzrokiem... wybredny strasznie... ma purinowe chrupki, ale, jak kiedyś chętnie je zjadał, teraz z łaski i od biedy... a jego ulubiona potrawa? ryż z kurzymi serduchami... Tomek jakiś film dla dzieci ogląda trawiąc obiadek... są tam szczeniaki... Rudy łeb sobie zaraz urwie, tak nim kręci :)
  21. Rudy z mężem oglądają Klossa... pies mnie wczoraj zadziwił - rozszczekał się w domu :) sąsiedzi mają psa, który często szczeka, a wczoraj dostał amoku i szały. szczekał strasznie długo, a Sasha nie wytrzymał i musiał z nim chyba wspólny temacik obgadac - obłedny ma głos :) w domu szczekał pierwszy raz jego spust mnie szokuje... ileż Rydz je! ja mu absolutnie nie żałuję, tylko się boję, że faktycznie będzie zapasiony... tylko jak miec twarde serce, kiedy psisko się kręci i patrzy w oczy? stajnię ma teraz ograniczoną, bo zimno - nie zostawię go na 4-5 godz w boksie czy na hali. pół godzinki-godzinka to max. skoro on teraz tyle je, to co będzie wiosną, kiedy będzie szalał do woli? wczoraj wieczorem się pokłóciliśmy. Sasha dorwał jakiś kawałek mięcha czy coś na ulicy ;/ on dobrze wie, że się obraziłam. czuje się dobrze, nic się nie dzieje, ale poobserwuję go, na wszelki wypadek, dwa razy bardziej uważnie... mam pretensję do siebie, że mnie przechytrzył, ale z drugiej strony - jak szuka miejsca na kupę, to nos przy ziemi, niucha jak to pies... i wyniuchał... nie dał sobie z pyska wyjąc... ;/ wyprany śpiwór i kocyki nie mają wzięcia... za ładnie pachną ;)
  22. gnój jest żrący, zawiera amoniak, ale żeby spalic gardło psu musiałby lezec ileś czasu w jednym miejscu przewodu pokarmowego. to musiało byc coś innego...może dodatkowo przy podrażnionym gardle coś jeszcze jadła, piła brudną wodę i tam się bakterie wdały? najważniejsze, że wraca do zdrowia, piękna buziulka boksiowa!!! :)
  23. nie, nie narobił, on nie z tych :) naprzynosił błota, naznosił karmy suchej, a na koniec puścił pawia :D ubabrał własne łóżeczko - już schnie wszystko, więc dziś będzie już śpiworek i kocyki. nie lubię, jak śpi w "gołym" legowisku... jest miękkie, ale na mój gust - za mało! strasznie nie lubię, jak leży na twardym...jak się Rudeusz wywala na podłogę, to się śmieję, że zachowuje się jak pies bezpański (powiedzonko przejęte od Taty - jak Zuza idzie na podłogę to tak do niej mówi) dochodzi do mnie mlaskanie... Sasha musi byc chory, skoro postanowił zjeśc o tej porze ;) inna sprawa, że od rana dzikiego jesteśmy na nogach i Sasha dzielnie w tym uczestniczy - mógł zgłodniec :) chwila prywaty..prawie ;) filmiki z treningów chłopaków z naszej grupy kaskaderskiej [url]http://www.youtube.com/watch?v=w4LunsTTWEk&feature=related[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=g2oWvt3ZMbw&feature=related[/url]
  24. Myszko, pewnie. Nie nam oceniac...tylko jakoś czuję dystans, który bywa niesprawiedliwy, kiedy się za dużo widziało i potem tylko gryzło palce do krwi z bezsilności i w bezsenne noce mówiło " a gdyby...". Czasem jedno słowo, jedna decyzja... Nie chce oceniac...acz samo wychodzi..mea maxima culpa... Teraz najważniejszy jest los psa, jego zdrowie, operacja. Gdzies we mnie jest strach..fajnie, były dom psa weźmie.. ale wejdzie opieka, choroby starcze..co dalej? Nie. Nie przekreślam nikogo. Tylko rozbujałam wyobraźnię...........
  25. Ewka..jak byłam w fundacji ratującej konie nie było tylu forów, nie było takiej dostępności do sieci... ze znajomymi, którzy konia widzieli na obrazku siadaliśmy z gitarą na Starówce i graliśmy na gitarach, śpiewaliśmy... dało się ;) Nie wymagam tego od każdego! Absolutnie...jak mówią moi Rodzice - maja ten plus, że na kasiorkę nie narzekają - trzeba miec szmergla...niby kpili, a jednak jakoś chyba..podziwiali determinację? Zdaję sobie sprawę, że opieka nad zwierzakiem, zwłaszcza chorym, jest ciężka przez brak slownej relacji. To jak z koniem. Jak wsiadam i coś nie idzie na treningu - odpuszczam. Mam ten plus, że pracuję z końmi dla siebie, starty mi przeszły. Nie traktuję koni przedmiotowo, jak maszyny. Mogą miec gorszy dzień. Pies też ma prawo do gorszego samopoczucia. Natomiast czy chory jest ciężarem? Jak byłam mała Tata, lesnik z wykształcenia i zwierzomaniak z wyboru, tłukł mi do łba, że to relacja podobna do tej między ludźmi. Bywa ciężko, ale to jest wpisane w nasz los. Nie wiemy, czy nasze dziecko/rodzic/brat/małżonek jutro nie dowie się, że ma raka i będzie umierał w domu. CO za tym idzie - czy gdybym ja się w takiej sytuacji znalazła to chciałabym, by mnie oddano? Może myślę za radykalnie. Ale mnie przez 26 lat takiej miłości uczono. Kapselku - owszem, zawsze warto - ba, nawet trzeba, poznac relację drugiej strony. Aczkolwie już się uprzedziłam...taki...choleryczny drań ze mnie :( Sylwuniu... lepiej, pewnie, bez dwóch zdań, że wybrali lecznicę, niż las/tory kolejowe, ulicę...bywa róznie. Powtarzam się do znudzenia...ale zawsze jest możliwośc rozesłania wiadomości i znalezienia miejsca...może ktoś pomoże? Może weźmie? Może zna kogoś, kto weźmie? Mimo wszystko - i niezależnie od wszystkiego - wierzę, że po tych perturbacjach dla Juniora zacznie się szybko nowy, DOBRY rozdzial w życiu... wierzę w Mądrośc Germaine. Wierzę w jej osąd i decyzje. Nie pozwoliłaby na krzywdę... i na tej podstawie opieram mój spokój o los Juniora po operacji ( bo rękami i nogami się zapieram o wiarę, że częśc chirurgiczna przebiegnie prawidłowo)
×
×
  • Create New...