Jump to content
Dogomania

emhokr

Members
  • Posts

    1163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emhokr

  1. a dziękuję :) ukłony należą się mojej kolezance, która robiła zdjęcia :) a drugiej za wymyslenie nowej maści dla Okreta - złotognojny ;) Sasha porwał obrożę dzisiaj... postanowił się z tutejszym kundelkiem zjeśc...a poszło o kośc...taak, ta kośc niezgody... ktoś wywalił na trawkę...a konkretnie na śnieg... kości i pół Strugi się zebrało...Sasha jak to zobaczył uznał, ze żywcem go do nieba wzięli i nic, tylko wybierac, co opędzlowac najpierw - kundelka czy kosteczkę... teraz sterczy obok mnie z ryjem w kompie i czyta co ja wypisuję... ;) w ferworze szalenstwa obróżka nie wytrzymała... hiltonowskim zatrzaskowym mówię nie! nie była warta swojej ceny. kupię zwykłą na dziurki, skórzana, jak ma Zuzka... a Sasha...o dziwo - zawolany przyszedł, jak ta obroża puściła... i wrócił grzecznie koło nogi do domu :)
  2. Goldenku, sprawdziłam sprawę i jest jak przypuszczałam... ktoś ma porwizję od sprzedaży? ;> w każdym razie koni zostało tam 7, z czego już 4 sprzedano a pozostałe trzy są dop sprzedania, ale nie na szybko, bo właściciel do siebie je bierze ;] tak więc nic im nie grozi, a na pewno nie za tą cenę..za konia na mięso dostaje się 3zł/kg... niech ważą po 500kg... to mamy 1500zł ;] znam sporo handlarzy... 4000 za konia nie da nikt ;) a jesli kupi go handlarz - to puści go pod osobę prywatną, zeby na nim jeszcze zarobic. ktoś konia podjeździ, popracuje i zamiast 4000 to weźmie 10 000 :) tak okiem koniarza mocno w temacie i mocno realnie ;)
  3. w końcu TEN PAN likwiduje stajnię... zajeżdżałam konia od niego kupionego..koń strasznie zastraszony, wręcz niebezpieczny...tak się, od zajeżdżania tego konia, zaczęła przygoda z tą stajnią, gdzie teraz jesteśmy, gdzie poznałam mojego męża etc... podalam dalej...ale - handlarz da cenę mięsa. max 3 tyś. a ten ogier fajny... na prawdę niezły koń... ech... tylko nie rozumiem, czemu kto inny jest jego właścicielem..skoro jest prywatny to czemu mu handlarz grozi? no nic, famę rozesłałam... może sie coś uda...
  4. nie, nie, nie, on nie jest gruby :D raz - jest dobrze zbudowany dwa - jest grubokościsty trzy - lubi się w swoim ciele ;) a na serio - jak stoi to troszkę inaczej wygląda...tu się...rozlał :D cierpi na wstrzymanie moczu w ubranku... tak ładnie wygląda, ale nie chce sikac... o większych potrzebach nie wspomnę...rozebrałam go na dworzu - od razu się odblokował ;/ bedę przyzwyczajac, trudno... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/447/c8e250e067bd1045.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/447/507528a548eb320c.jpg[/IMG][/URL] pies niczym w kamizelce kuloodpornej :D zmienię mu imię...Tomek wymyslił "Operacja Samum" :D [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/452/3ebcd1cdd03906b9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/453/9c7c08a6ec008b9f.jpg[/IMG][/URL] zamysł, iż im szybciej się biegnie, tym pewniejsze, że ubranko zleci został zduszony... nie udało sie Sashy :p [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/447/48b39181fb2dbb5e.jpg[/IMG][/URL] po uwolnieniu... może on się w tym kolorze źle czuje? ;) ps: Zuzia tez gruba nie jest...jest MASYWNA ;p
  5. fajne mu się mięśnie zrobiły na udkach :) w sam raz, zeby się do niego przytulic, oprzec o udo głowę i podsypiac albo czytac książkę... Sasha w dzień jest śpioch, ale wieczory są jego. odchodzą zabawy, walki, szaleństwo... najsłodszy jest "rzut na matę"... Sasha siedzi obok mnie, ja go zaczepiam... w pewnym momencie się rzuca na moje nogi i wywala podwozie... i tylko gęba mu się śmieje :) uwielbiam go !
  6. 32, bo nie dośc, że grzali jak szaleni, to jeszcze ja piekłam w piekarniku, gotowałam - i z kuchni ciepełko wyleciało :) no nie wierzę, Hrabia Sasha wstał ;] o 8 był z Tomkiem na spacerku, zasuwałam przy sprzątaniu, a kolega Pies leżał na pleckach i tylko oczkiem kontrolnie co jakiś czas na mnie patrzył, by, po chwili, pochrapac :) czasem jak na niego patrzę...to dochodze do wniosku...że dobrze matołkowi jest :)
  7. [quote name='andegawenka']...Kapsiu wiesz ile kosztuje futerał na boksia?[/QUOTE] futerał...rozwaliło mnie :D piękna nazwa :D 55 zł? :) a tutaj cielak...tak mój Tata na Zuzkę mówi...i tak czasem pieszczotliwie do Sashy mi sie zdarza powiedziec...zwłaszcza, jak Zuziową pozycję przyjmnie ;p (mój anglista z LO mówił na zwierzaki bydlak, na samiczki bydlakówna...maniak swojej kocicy, nota bene ;p ) ostatnio woli goła podłogę niż wyrko... 32 stopnie w domu... za ciepło? :cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/444/469b71aaa567dc5emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/451/848162a68e18098bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/451/a19133fa763dc451med.jpg[/IMG][/URL] Kajman (xywa mojego męża ;p ) w kuchni? coś będziemy jeśc? :D [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/445/105ba3adfbb2e0f8med.jpg[/IMG][/URL] odkryłam coś niepokojącego (??) w Sashy... jakby na żeberkach...hmm... tłuszczyk się pojawił dośc ciekawy ;p tak, jak u mojego Dziadka... tzn konia gniadego...ostatnio na niego patrzyłam i widziałam żebra... zaniepokoiłam się... przy palpacyjnych oględzinach...okazało się, że to sadełko :D takimi fałdkami się odłożyło... z tym, że u koni mnie to cieszy..zwlaszcza u Dziadka...23 lata :) i lada moment zaczniemy 12 rok razem :D ps: futerał na Sashkę ma także ochronę brzuszka na celu :)
  8. szczerze - nie wiem na ile... ja pierwszy raz takie coś mam w łapkach :) dostosuję się po prostu :) bo na serio nie mam pojęcia (a chyba cena dla yorka...np sukieneczki...nie jest adekwatna :D )
  9. czytac Emir, jak najbardziej :) ubranko świetne, pasuje, tylko Sasha czuje sie przytłoczony :D
  10. Siwy = Okręt Gniady lub Dziadek = Emhyr var Emreis
  11. [quote name='andegawenka']Ignorant pyta:oops::loveu:: ile masz wzrostu i ile ważysz, czemu ciete grzywy i zapleciony ogon? kto fotografował:oops::oops:.Okret jest z tyłu pomarańczowy bo:oops::oops:? A foty uczta dla moich oczu i serca... dzieki[/QUOTE] mam 170cm, ważę 57 (jeszcze ze 2 za dużo) , grzywy tnę, bo lubię krótkie (wygodniej się jeździ, jak się nie plączą w palce), ogon zapleciony dla zabawy - mamy czasem takie głupie pomysły stajenne ;) Fotografowała moja kumpelka ze stajni..a Siwy jest pomoarańczowy bo brudny :) nalezy do koni brudasów - gdyby miał boks 15m na 15m i zrobił jedna kupę to i tak by się połozył akurat w niej :) a w jego sierśc ładnie wchodzi i nie chce syf zejśc... jedyna metoda - kąpiel... ale poczekamy do lata jednak :)
  12. [url]http://evilek.web-album.org/album/12740,4-12-2010-emhyr-i-okret[/url] koniki śnieżne ;) muszę wyjśc z Sashą, ale on się zrobił piecuch :D robi nam łaskę, że wyjdzie :) lepiej poleżec w ciepełku, a jak jeszcze się uwali któreś z nas obok niego i jest miziańsko, to ma w nosie wszystko inne... i mordeńka otwarta się szczerzy z zadowolenia ... za to samochód dalej omija...normalnie podchodził do niego i niiuchał, teraz chrzani :D
  13. [quote name='Kapsel'] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_gQeHCB9fEVY/TP5zct6HrcI/AAAAAAAAAfo/EjhVgk9X6Eg/s720/Pablu%C5%9B2.JPG[/IMG][/IMG][/QUOTE] alez przystojniak :D
  14. [quote name='andegawenka']Tofik Sasza też na poczatku nie był miły, ale z czasem złagodniał. W bardzo mądrym opisie rasy, było powiedziane że najlepiej jest, jeśli bokser jest sam jako jedynak. Z kotem się szybko dogada jeśli do domu wejdzie jako drugi. Bardzo żałuję że oddałam ten artykuł. Tutuł chyba brzmiał "prawda o bokserach" ...kiedyś miały fatalną opinię, rozpisywano się oszczękoskurczach itp[/QUOTE] Sasha w stosunku do większych psów jest agresywny nadal, do mniejszych się przekonuje... teraz jest wybitnym jedynakiem, ma nas na własnośc, ale zazdrośc przejawia np przy koniach... już nie szczeka jak oszalały, ale nadal jak miziam konisko a on jest obok to jest zazdrośc niepomierna... Suńka moich Rodziców (boksia) nie lubi innych psów. kota zaakceptowała, ale czasem go pogoni. zaakceptowala jamnieka - znajdę, ale nie była nim zachwycona. w końcu się przyzwyczaiła. nie lubi jednak psów innych, jeży się, pieni - agresor...
  15. [url]http://www.dogomania.pl/threads/197829-Kup-BUZIAKA-za-PI%C4%84TAKA-!!!!!!!-Lub-SIANKO-kup-!!!-Zbieramy-na-pokarm-do-22.12?p=15884227#post15884227[/url] a może dorzucicie się na sianko dla koni? :))
  16. [url]http://www.dogomania.pl/threads/197829-Kup-BUZIAKA-za-PI%C4%84TAKA-!!!!!!!-Lub-SIANKO-kup-!!!-Zbieramy-na-pokarm-do-22.12?p=15884227#post15884227[/url] wepchnę się... moze ktoś poratuje koniki? 5zł na sianko...
  17. w końskim temacie.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/197829-Kup-BUZIAKA-za-PI%C4%84TAKA-!!!!!!!-Lub-SIANKO-kup-!!!-Zbieramy-na-pokarm-do-22.12?p=15884227#post15884227[/url]
  18. jedynkę bym straciła bardziej oryginalnie... dwa lata temu zajeżdżałam 3 mlode konie w Makowie Mazowieckim ;] gospodarstwo agroturystyczne... mieli taką cudowną jałóweczkę... więc Ewelinka od razu ruszyła z kopyta pomiziac małą krówkę... nachyliłam się za mocno... krówka wymiziana, dobrze jej się zrobiło, podniosła główkę...i jak mi w wyszczerzony pychol, w jedynkę rogiem zasunęła to zobaczyłam gwiazdy i byłam pewna, że już nie mam zęba...całą drogę z Makowa do Warszawy miziałam mój ząb, czy się nie rusza... żyje, trzyma się mocno...ale stresik był :) Sasha chyba się wczoraj przezarł, bo dziś tylko spróbował jedzonka pro - forma :) wczoraj wsunął za dużo... ale nie miałam serca dac mniej... za to koń ma dziś głodówkę... pojeździłam wszystkie trzy, ale Okręt postanowił sam się sobą zając, otworzył górę boku, a stoi obok owsa...nakryłam jak szamał... u koni to o tyle niebezpieczne, że maja bardzo małe żołądki i może sie skończyc masakryczną kolką...więc poszedł popracowac i kolacyjki nie dostanie...ale dumny z siebie był pierwszorzędnie :)
  19. bawiliśmy się z Sashą i tak mi zarąbał w pysk z kła, że koło nosa mam cudowną szramę i strupek :D wiem, że nie chciał, aż sam był w szoku :D sprzątałam i rozłożyłam materac, na którym czasem ktoś znajomy nocuje, bo chcialam sie za szafkę dostac... cóż... materac lezy na samym środku mieszkania, bo nei mam serca Sashy z niego zrzucic :) rozwala się po całym i się kręci, ma zabawę :) mój kinol :D
  20. Anastazjo, masz wielkie serce, dasz radę! :)
  21. jutro odbieram wdzianko :D Kapselku...on miał jeszcze uszkodzoną krtań od za mocnego uścisku na szyi... ale teraz już się te czasy skończyły... teraz ma obróżkę tak luźniutko... biedny, czemu tak ktoś traktował takie słonko, miłego psa? piep****y zwyrodnialec... dlatego Sasha często się krztusi... zatłukłabym dziada...
  22. za duże pobudzenie...nie było nas 1,5 godz (bylismy końskie towarzystwo wywalic na padok) i jak wróciliśmy dostał szału z radości. po chwili się osunął na ziemię i po jakiejś minucie normalnie wstał. cięzko mi się do tego ustosunkowac, nie raz sie cieszył jak wariat, Zuzka z radości robi taki cyrk i sylwestra, że ciężko się na nogach utrzymac... zrobimy badania do reszty, no i będziemy obserwowac...wymysliłam sobie rtg klatki piersiowej i USG... afera będzie ale chrzanię...niech się obraża, chce mnie zagryźc i mija szerokim łukiem. muszę wiedziec czy wszystko gra na 100% i boksiowy foch mnie nie rusza, o! twarda będę ;] w lecznicy jeszcze trochę nadwyrężył tą biedną łapę... lekko kuleje, ale doktor powiedział, że szybko przejdzie.. natomiast stwierdził, że pies musial byc przywiązany/trzymany na sznurku, bo bliznę pod wlosami na szyi ma bardzo brzydką... niech mi dane będzie spotkac tą łajzę co go tak urządziła... rozejm zawarty - pies ciumknął jedzonka łaskawie, został wyszczotkowany i postanowił dac mi jeszcze jedną szansę... ;) ale na spacerku cos podejrzliwie spojrzał na autko ;p
  23. a co, rady nie damy?! MY NIE DAMY?! Kapselku kochany, tym brakiem wiary grabisz sobie u nas ;) ;p jak nie my to kto?! :D owszem, spodziewam się, że koszt nas załamie, zwali na kolana, ale w końcu damy radę :) poszła kasiorka od moich Rodziców...moja Mama jeszcze czuje się przytłoczona przyswajaniem wiedzy komputerowej i konto netowe ją powaliło na kolana, ale przelewy na poczcie już szybko idą, na szczęście :)
  24. no i gucio. nic nie wyszlo. pies jest zdrowy :| tylko się zachowac w klinice nie potrafi... najpierw wszystkich nas chcial sterroryzowac swoją paszczą, cudem dostał kaganiec, dostał szału, ale jakoś mi się udało go wyciszyc...ja wiem, że on jest szybki, ale nigdy w zyciu tak nie leciałam uwieszona smyczy jak podczas wyjścia z kliniki... zachowanie - skandaliczne... teraz mi chyba przebaczył, acz w samochodzie obraza majestatu była niezwykła... jeszcze, ku czystości sumienia, czeka nas kilka badań...jutro rano na siusiulki polowac będę ;p
  25. Sasha... dzisiaj badania... wczoraj jakby stracił na chwilkę przytomnośc.... ech... [U][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/278/5b69c6fb829d997bmed.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/438/b4f72ed010a0dba2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/442/ad4e198ef09d4604med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...