-
Posts
823 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szura
-
Oj na pewno nie tak, jak Gops nad Miśką, Gops jej każe ciągnąć opony i w ogóle, a przecież TO NIE BULL! :evil_lol: A jak wiadomo sporty siłowe są zarezerwowane wyłącznie dla bulli, no bo tak i już. ;)
-
Vectra, historia stara, bo sprzed ponad roku. ;) Ale "niepokoje" były wcześniej na wątku, tu post od którego zaczynają się wróżby ze zdjęć [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/194227-Pudelki-z-pseudohodowli-W-NOWYCH-DOMACH-%29%29%29?p=15993037#post15993037"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/194227-Pudelki-z-pseudohodowli-W-NOWYCH-DOMACH-%29%29%29?p=15993037#post15993037[/URL] (gdzie ja byłam zachwycona, bo pies początkowo bał się schodów itd., a na widok yorka była panika, a na fotkach był niecały miesiąc u mnie :D), wcześniej też były niepokoje, że klatka, że szkolenie, no wiadomo. ;) *jak mu kaganiec sprawiłam to w ogóle się dowiedziałam, że z niego próbuję amstaffa zrobić, a to łagodny piesek, a takie widać w komunikacji miejskiej mogą olewać przepisy :evil_lol: *
-
[quote name='LadyS']Powiem więcej - u wielu dogomaniaków zajmujących się bezdomniakami panuje przeświadczenie, że pieska trzeba dużo karmić, żeby był gruby i dużo przytulać i głaskać, bo to będzie dla niego lepsze niż dbanie o jego ułożenie czy figurę (a przez to i zdrowie...).[/QUOTE] No ja przeczytałam, że pieska nie kocham, bo zamiast go nosić na rączkach i pozwolić mi spać w łóżku (pies z lękiem separacyjnym), to ja go O ZGROZO szkolę. :evil_lol: Plus przeprowadzono analizę zdjęć w stylu "pies się czuje niepewnie, jest spięty" (zdjęcie jak pies był u mnie na rękach i się akurat przekręcał, pominę, że spotkanie na pewno było stresujące, pies lękowy, a tu dwa nowe psy < w tym wilczak, duży>, łącznie 4 inne psy w kawalerce - pies swoją drogą poradził sobie super mój psiak :D). Miśka w świnkach wygląda super! <3
-
pomarańcz i fiolet! <3
-
Może Red Dingo jednokolorowe, 1cm szerokość? (w sumie jak chcesz tanio to mogę odsprzedać używaną pomarańczową Skę Red Dingo :) )
-
Gops, dziękuję. :)
-
Mogłabym prosić o link do tasiemek i taśm podkładowych itd Dog Style? :)
-
Od El Perro miałam wysyłkę jeszcze zanim kasa do nich dotarła. :P EDIT: Kontakt super, ja zamawiałam coś, czego nie ma w ofercie, nie było z tym żadnego problemu. :)
-
Mój nosił El Perro obrożę ze 3 miesiące, jest jak nowa (po praniu), smycz z tego samego materiału non stop używana od, hm, dawna :P , ciągana po ziemi, podgryzana itd itp jest jak nowa, jedynie (również po praniu) minimalnie ciemniejsza niż znacznie mniej używana obroża. Nic się nie pruje, żadne nitki nie wystają.
-
Taaa, tak przycięte uszy są genialne, szczególnie jak psu pada do środka deszcz czy śnieg. :roll: Tak miał pies u mnie, przeszkadzało mu to, IMO nie powinno się ciąć TAK KRÓTKO, jeśli już w ogóle trzeba.
-
Ava w ogóle jest genialna. :)
-
Prosiłabym o linka do strony, gdzie można obejrzeć to nowe cudo od Rogza, sprawdzić czy jest smycz do tego itd. :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Szura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[QUOTE][SIZE=1][COLOR=#000000]Btw co Wy z tymi staffikami, moda? Przecież to okropne psy, wielka makówka, ale tępa, uczy się poleceń z prędkością światła i równie szybko zapomina, chrapie nie do zniesienia, delikatny jak słoń w składzie porcelany, depcze po żołądku, wali po nogach z rozbiegu, przestawia Ci z dyni przegrodę nosową i nie wie o co chodzi jak wyjesz z bólu, brzydzi się spacerów na deszczu, od byle czego ma zapalenie pęcherza i leje po domu, wybrzydza przy jedzeniu, [/COLOR][/SIZE][SIZE=1][COLOR=#000000]stróżuje tak, że wyniosą go z łóżkiem i telewizorem w pakiecie, na ulicy kpiny, że amstaff wam nie wyrósł, połowy rzeczy żreć nie może bo uczulenie, biega po regale, usiłuje wsiadać do obcych aut, a z domowego z lubością zdziera lakier, gdzie się nie ruszy tam się wszystko przewraca, rozlewa, gniecie... [/COLOR][/SIZE][/QUOTE] No przecież IDEAŁ! :loveu: Wiesz, czasem mi strasznie nudno bez terriera w domu, jak wydałam psa w typie asta do adopcji, to najbardziej mi brakowało tego chrapania i taranowania, deptania mnie przez przypadek. :P Mój pundel to delikatne takie, grzeczne, posłuszne, bez głupich pomysłów co 3 sekundy, nie 'dyskutuje' ze mną, tylko się zgadza na wszystko... No jak to tak! :evil_lol: -
[QUOTE][COLOR=#000000]a ja nie mam pojęcia nadal , czym się różni ew dyskomfort fizyczny u psa , gdy mu się amputuje jądra , czy też wypatrosza narządy rodne suczce ... [/COLOR][COLOR=#000000]od obcięcia ogona czy uszu ? [/COLOR][/QUOTE] Nie masz? Podpowiem: intencją, powodem zadawania bólu, skutkiem jednego i drugiego. Różnią się WYBITNIE. ;) Naprawdę nie ma co do tego dokładać filozofii, mam psa 'bidniutkiego, odratowanego', na DT też miałam, będę miała rodowodowe. I zdecydowanie interesujących mnie ras nie wybierałam 'najpierw oczami' (bedlington... :evil_lol: ), a dyrdymały (wygląd, typy, kolory itd) to czemu nie, można brać pod uwagę, ale raczej nie jako główny czynnik decydujący o wyborze! Co do mowy ciała, to owszem, to może bardzo wpływać na komunikację, a może prawie wcale. Czy gra jest warta świeczki? Moim zdaniem nie. Szczerze, główna argumentacja kopiujących wygląda jak "a u Was biją murzynów". ;) I że jak jakieś psy są gorzej traktowane, to to obcinanie im części ciała ze względów kosmetycznych się robi takim maluteńkim złem, na które nie powinno się zwracać uwagi. A mówienie, że jakiejś rasie "natura" coś zrobiła jest trochę nie teges. To człowiek stworzył rasy psów, nie natura. Aczkolwiek dla mnie zupełnie czym innym jest wyhodowanie psa bez ogona, niż UCIĘCIE ogona. Co do uszu - same stojące nie są problemem, cięte ucho nie wygląda tak, jak normalne stojące ucho.
-
Vectra, sprytnie. :evil_lol:
-
[QUOTE][COLOR=#000000]Kiedyś dzieci nie zabijały dzieci , kiedyś dzieci były dziećmi ... miały szacunek do starszych , nie ćpały , nie urządzały orgii seksualnych , nie bluzgały nauczycielom i tak można długo i namiętnie.[/COLOR][/QUOTE] Ooo, to zupełnie, jak ja. Bita nie byłam. :P Chodzi mi o to, że kopiowanie sprawia ból i ma jedynie podstawy estetyczne, a nie o to, że jest złem całego świata, bo macie rację - jest wiele, wieeeele gorszych dla psa rzeczy. Tylko to nie zmienia faktu, że to fajne dla psa nie jest. IMO jak ktoś chce kopiować, to poza ZK, a ZK powinno w końcu wprowadzić zapis, że psy urodzone po dacie, od której kopiowanie jest zabronione, a są z ciętym uchem/ogonem, nie mają wstępu na teren wystawy. EDIT: Miałam w domu psa kopiowanego. ;)
-
A ja jestem jak najbardziej ZA zakazem kopiowania. ;) Jak komuś się pies nie podoba z naturalnym uchem/ogonem, to proszę bardzo, mamy wiele innych ras. [QUOTE][COLOR=#000000]ale teraz pieska boli[/COLOR][/QUOTE] Ano teraz boli... Kiedyś bito dzieci, ale teraz je boli. ;) To jest zabieg kosmetyczny. Bolesny i często zakłócający komunikację między psami. Naprawdę można się bez niego obejść, a doberman, jego szyk i elegancja to jego charakter i ruch, a nie brak kłapciatego ucha czy ogona. :) Odnośnie usypiania psów nieadopcyjnych to się zgodzę. Bo dla mnie najwyższą wartością nie jest życie, ale jest brak silnego cierpienia. I lepiej psa uśpić, niż jak ma siedzieć w klatce kilka lat. Ba, taka ze mnie paskuda, że popieram sterylki, w tym aborcyjne czy usypianie ślepych miotów. Ostatnio się dowiedziałam, że to dlatego, że nie lubię kundelków (i dlatego nie chcę, żeby ich więcej było :evil_lol: ).
-
Vectra, z bullowatymi bywa bardzo różnie - jedne nie gubią prawie wcale, z innych się sypie jak szalone. ;) I to znam oba te typy i różne pomiędzy zarówno w staffikach, amstaffach jak i bullterrierach, to nie tak, że mylę rasy. :) Natomiast to jest jednak loteria. Ten u mnie pseudo amstaff akurat miał do tego problemy zdrowotne, i to na pewno pogarszało całą sytuację. Nie wykluczam, że wymarzone staffiątko się u mnie pojawi, bo to jest rasa zupełnie jakby stworzona specjalnie dla mnie ;) , ale póki co znalazłam kompromis między wygodnickim brakiem kłaków a nie rezygnowania z terriera. :D [QUOTE][COLOR=#000000]trzeba by ja dotknąć i zobaczyć na żywo wtedy to widać.[/COLOR][/QUOTE] IMO po Miśce widać, że pakerka, a że nie sucha i nie wyżyłowana, to insza inszość. :)
-
Taaa, mi 30 kilo psa stratowało wieczorem w parku moje 6 kilo. ;) Aż się boję pomyśleć, jak to wpłynie na naszą pracę nad oswajaniem się z psami po ciemku + dużymi psami... A dziś się załamałam, najpierw na osiedlu jak byłam z przyjaciółką i jej psem, to pani jakiejś labrador wyrwał flexi z ręki i do naszej suki przerażonej poszarżował, złapałam go za fraki i odstawiłam bez słowa. :roll: Po chwili spotkałyśmy starszą panią z 9 tygodniowym szczeniakiem laba, którego NIE POTRAFIŁA UTRZYMAĆ, ciągnął ją jak chce. Ona go błagała, żeby raczył pójść za nią, on ma ją gdzieś. Za parę miesięcy przybędzie u nas kolejny lab robiący co chce... :p
-
Co do sierści to naprawdę zależy... Po amstaffie mam traumatyczne wspomnienia odnośnie sierści. ;) Poza tym jestem alergikiem, więc między 'trochę' a 'wcale' to różnica jest dla mnie ogromna. Jasne, że staffik ma mieć masę, w końcu to staffik ;) tylko IMO wiele hodowli przesadza, bo jednak masa czy siła to nie wszystko, staffik do tego powinien mieć kondycję i być zwrotny i szybki (choć te dwie ostatnie cechy w siłowych są mniej ważne). Na szczęście budowanie muskulatury u staffików to bardzo wdzięczne zadanie, brakuje mi tego u pundla. Na szczupłą, ale sportową, a nie wychudzoną sylwetkę dłuuuugo pracowaliśmy. Tzn nadal wygląda jak szczypior, nie dziwne, ale przynajmniej mam radochę jak go sobie macam. :evil_lol:
-
Witam w galerii ;) O Ty paskudna, kundelka jak ttb traktować! W sumie ja gorsza chyba, o usłyszałam tu, że z pseudo pudla robię ttb, bo go wychowuję, ma klatkę i kaganiec! :evil_lol: Strasznie zazdroszczę przyszłego staffiora, najlepsza rasa na świecie - gdyby tylko sierści nie gubiły... A tak to się rozleniwiłam przy moim małym. ;) Może kiedyś, na razie zostanę przy terrierach nie gubiących kłaków. Jak do sportu, to pewnie bierzesz typ lżejszy, wyższy, z w miarę długą kufą? :) Bo w niektórych hodowlach jest tendencja do robienia niskich, masywnych psów z płaskim ryjkiem. Byłam kiedyś na spacerze z psiakami w jednym i drugim typie na raz, różnica kolosalna (choć może różnicę podkreślił fakt, że był upał).
-
[QUOTE][COLOR=#000000]To jest to samo co smycz 5m tylko wygodniejsza, bo zmechanizowana i nie trzeba ręcznie zwijać.[/COLOR][/QUOTE] Wygodniejsza jak wygodniejsza. Pożyczyłam flexi tak, żeby się przekonać, jak się z tym spaceruje, i to było koszmarne. Ciężkie to, czuję i słyszę, jak się linka zwija, pies nie ma pojęcia, jakiej długości ma smycz (a i się nie rozpędzi na tych marnych paru metrach)... Samo uczucie, że smycz jest NON STOP napięta jest dla mnie nieprzyjemne. Dla mojego psa chyba też, bo się dziwnie odwracał jakoś. Już pomijam, że flexi uczy psa ciągnąć (akurat mój na szelkach może, więc to nie przeszkoda). Jak dla mnie to zupełna pomyłka. I wierzę, że niektórym z tym wygodnie, ale ciężko mi pojąć taką popularność flexi (że na spacerach połowa ludzi jej używać nie umie, to inna sprawa, Was nie podejrzewam o to. :P).
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Szura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No cóż, z zalet pudla i miłości do terrierów mi wyszedł bedlington, jak dla mnie jedna owca brzydka i druga owca brzydka. :evil_lol: Szczęśliwie miłość jest ślepa i jak już teraz bedle mi się 'w miarę podobają', to niedługo uznam je pewnie za szczyt piękna. Skoro swojego maszkarona uważam za najpiękniejszego kundla świata... :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Szura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mam pseudo pudla na zapałkę ogolonego (no, ze względu na błagania mamy w tym roku ma trochę dłuższy włos na łbie :P ) i wpuszczają mnie z nim na rączkach WSZĘDZIE póki co. :evil_lol: A robię mały eksperyment, gdzie jeszcze można wleźć ze 'słodkim pieskiem' i porównuję do tego, jak mnie traktowano, jak łaziłam z psem w typie asta. Po pudelek jest 'taki rozkoszny!' :P