Jump to content
Dogomania

Szura

Members
  • Posts

    823
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szura

  1. Ja tylko dodam, że nieufność nieufnością, a chamstwo chamstwem.
  2. Kago, można by sprawdzić, jaki ten ast jest do innych psów (wydawał się w porządku) i parę słów o nim zdobyć? Tak jak pisałam chętnie go poogłaszam. Czarną sunię też mogę. Odnośnie tłumaczenia personelu może lepiej się nie wypowiem, bo nic dobrego bym nie napisała. :p
  3. Brazowa1, [quote name='Bonsai']Gdy już machnęłam ręką na wyciąganie psów i zaczęłam robić zdjęcia psom w klatkach, to zostałyśmy wyrzucone, a epitety jakie na nas leciały, aż szkoda mówić. [/QUOTE] Co do szczeniaków - parwo, nie parwo, można było coś powiedzieć zamiast 'nie bo nie'. Jadąc do schronisk człowiek przecież zdaje sobie sprawę, że wśród szczeniąt choroby szaleją. Czy to znaczy, że tym JESZCZE zdrowym mamy nie robić ogłoszeń? Pewnie, jak dłużej posiedzą to mają większe szanse, że też coś złapią. Ja nie wiem, która pani to była. Ja się jej przedstawiłam, ona mi nie. Miała krótkie, ciemne włosy.
  4. My nie wyszłyśmy, my zostałyśmy wyrzucone. :p Najpierw w ogóle nie chciano nas wpuścić, gdy okazało się, że nie jesteśmy z żadnej fundacji, musiałam się naprosić, żeby poszła po klucze. Psom na dworze zdjęć robić nie wolno, bo im będzie zimno, jak wyjdą (!), tych z dołu też nie wolno, pozwolono mi jedynie sprzątnąć brudną słomę. Do szczeniaków iść zrobić zdjęć nie możemy, bo nie. Do kotów to samo. Chamstwo, chamstwo i wulgarność. Dziwi mnie tylko, że nikt zbytnio nie ostrzega wolontariuszy przed podejściem tej pani, czytałam tu tylko, że jest ona miła, super i można się z nią dogadać. Widać bez darów w postaci karmy, pieniędzy czy słomy to niezbyt można... Wciąż tu jest powtarzane, że potrzeba wolontariuszy, ba, jest o tym w tytule wątku - gdyby jasno postawić sprawę co można zastać, albo nawet wrzucić 'instrukcję obsługi' do personelu, to byłoby w porządku. Zastanówcie się, czy ta prośba o wolontariuszy jest fair, skoro oni NIE SĄ mile widziani. Ze swojej strony bardzo proszę kogoś tam bywającego o parę słów o i zdjęcia do ogłoszeń amstaffa będącego w klatce w tym pomieszczeniu po prawej stronie - takie chude, chyba porgyzione stworzonko. Chcę go poogłaszać, a jeśli się uda to poprosić fundację bullowatych o wyciągnięcie go stamtąd. Psów mi szkoda cholernie, ale ja już tam nie wrócę. Nie wymagam, żeby przyklaskiwano mojej pomocy - ale jak mi się ją uniemożliwia, to nie będę się narzucać. Jest wiele miejsc, bliżej Warszawy, gdzie mogę robić swoje. Pomijając warunki przestrzenne, co do których wszyscy się zgadzamy, że są tragiczne, to tam, gdzie byłyśmy, było w miarę czysto, widać, że słoma jest wymieniana regularnie. Na tyle, na ile psy było widać, to większość wydawała się być fizycznie w nie najgorszym stanie. Choć widok psów wracających do klatek za suchą kromkę chleba łamie serducho...
  5. Aha, zmyliło mnie to "przeciez one miewają rózne imiona nawet, zależnie kto je woła" ;)
  6. Faktem jest, że na każdej klatce by się przydała kartka z imieniem psa i podstawowymi info (czy po kastracji, krótko charakterze czy zdrowiu), można by dodać informacje czy ma zdjęcia czy nie, albo czy ktoś go ogłasza. To są dość proste do zrobienia rzeczy - oczywiście stopniowo wprowadzane są proste - a ułatwiają życie.
  7. Marta, ups, przeproś kawalera ode mnie. :D
  8. Suczka Marty może i 7 kilo, ale szczupłe, więc pewnie dłuższe, a Justy 8 kilo jest dość pulchne i krótkie. ;) A to głównie ten górny pasek "robi" tu chyba.
  9. A skąd jesteś? Bo ja mam do wyadoptowania śliczną sunię płową buldożka francuskiego w Warszawie. ;>
  10. Dla mnie sprawa jest banalna. Pies się trzęsie, to go ubieram. A co inni o tym sądzą, to mi naprawdę wisi i powiewa... ;)
  11. [quote name='cienkun']No właśnie, dla czego? Może po prostu dany typ jest tchórzem? ;) Z jakimi dolegliwościami natury fizycznej może wiązać się takie zachowanie?[/QUOTE] Bo ani przesadna lękliwość, która może zaowocować ciągłym stresem, nie jest zdrowa ani przyjemna dla psa, ani agresja lękowa, która łatwo może z tego wyniknąć, łatwa do znoszenia nie jest. Wyobraź sobie jak to jest, wciąż się wszystkiego bać. [QUOTE]Mniej więcej do 5 tygodnia życia nasila się tendencja do zbliżania się i przyjaznego zachowania wobec obcych, a nowe obiekty spotykają się z wyraźnym zaciekawieniem. W tym czasie szczenię uczy się generalizować, to znaczy rozpoznawać podobieństwo obiektów na podstawie ich wybranej cechy - zapachu, widoku, charakterystycznego dźwięku - lub kombinacji tych cech. Dzięki temu uczy się rozpoznawać przedstawicieli swojego gatunku, a także jeśli ma dostateczny kontakt z ludźmi, akceptować ludzi jako swoich współpartnerów. (...) Pomiędzy 7 a 10 tygodniem chęć zbliżania się i przyjazne reakcje wobec nieznanego stopniowo maleją.[/QUOTE]
  12. Lękliwość czy wycofanie u szczeniaka w fazie "poznaję świat, kocham wszystko, nic mi nie straszne" powinna mocno niepokoić IMO. Dopiero po niej następuje faza "świat jest straszny" i choć wtedy należy być szczególnie ostrożnym, na co napotyka się szczyl, to wtedy ta lękliwość nie powinna aż tak niepokoić.
  13. [QUOTE]ma być psem najlepiej przystosowanym do walki z drugim psem. pierwotnie bandog to krzyżówka mastifa z buldogiem,w praktyce to krzyżówka "groźniejszego" z "jeszcze groźniejszym"[/QUOTE] Czyli pies dla ludzi z małym ego/penisem... :shake: Swoją drogą, temu psu na focie deszcz i śnieg wpadają do uszu, fajnie, co? :p Miałam na DT pseudo amstaffa z tak samo przyciętymi uszami... Jak go pierwszy raz zobaczyłam, to nie wiedziałam, czy się popłakać, czy znaleźć debili którzy go tak skrzywdzili.
  14. Bonsai, ja się oczywiście zabieram. :) Jak poczta nie nawali, to powinnam mieć ubranka dla psów, które Daria83 poszyła ze starych ciuchów.
  15. Mój pies zazwyczaj jeździ w transporterze, ale się spytam, bo zwyczajnie nie wiem: jak się przypina psa pasami?
  16. Evel, możemy sobie jakieś cotygodniowe dyżury wyznaczyć. :lol:
  17. Z wyglądu to to bardziej mastiff... Nie widzę nic ze zwinności pita w budowie. Po co taka mieszanka, z ciekawości?
  18. Jak już ktoś napisał ciężko o psa z łagodnym charakterem, nieufnego do obcych, super do dzieci, jeszcze z niewielkimi wymaganiami (niewielkie wymagania ruchowe mają najczęściej psy ozdobne, które nie wiem czemu odrzucasz na wstępie). Dość elastycznym i bardzo inteligentnym psem, na tyle uniwersalnym, że często tu polecanym przez parę osób (w tym mnie :evil_lol: ) są pudle, wszelkiej wielkości. Psiaka można strzyc na krótko maszynką, wtedy pielęgnacja jest banalna, a pudle wcale nie gubią włosa, co jest dużą zaletą. ;) Łagodne, wesołe psiaki, chętnie dostosowujące się do trybu życia właściciela, czy on jest sportowy, czy kanapowy. Co do nieufności to różnie bywa. Mogą być zarówno miniaturowe, średnie jak i duże, co kto lubi.
  19. Tak, to zadziorne wulkany energii. :)
  20. [QUOTE]btw. pamiętacie film "Klan urwisów" tam z dzieciakami chodził taki fajny pies z łatą na oku-wiecie może co to była za rasa?[/QUOTE] To trochę zabawne i pokazuje, że bardziej boisz się samej nazwy i stereotypów o rasie, niż faktycznie bullowatych. ;)
  21. Evel, nie twierdzę, że to reguła, tylko pewna tendencja. Zresztą nawet pies lubiący dzieci, a z agresją lekową, w pewnych sytuacjach może zareagować tak a nie inaczej (np. dziecko psa obudzi nagle, albo nadepnie). Do domu z dziećmi imo lepsze są psy bardziej pewne siebie i mniej wrażliwe niż szelciaki.
  22. Szetlanda do dziecka bym nie brała, za dużo lękliwych osobników jest, o agresję lękowa nie trudno, a przy dziecku to problem.
  23. Strona internetowa by się bardzo przydała... Można by upoważnić 2-3 wolontariuszy do jej aktualizowania w miarę możliwości. Tylko czy ktoś by potrafił zrobić stronkę? Żeby była przejrzysta i żeby łatwo można było dodawać psy i aktualizować informacje? EDIT: Jakby nas nie interesowało, co z nimi, to by nikt nie próbował wyciągnąć info + zdjęć...
  24. [QUOTE]czasami trzeba prosić bardzo długo o wydanie psa... [/QUOTE] Czemu? To zdanie jest niepokojące, czy są jakieś powody?
  25. Daria. <3 Psy się na pokaz piękności jeszcze nie wybierają, na pewno nie będą wybrzydzać.
×
×
  • Create New...