Jump to content
Dogomania

monica_26

Members
  • Posts

    342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monica_26

  1. [quote name='ULKA12']Nie chciałabym być posądzona o stronniczość ale z doświadczenia wiem, że psy się bardzo szybko aklimatyzują i jak im jest dobrze to po prostu są szczęśliwe, ciepły kąt, miska z jedzeniem i trochę czasu im poświęconego i znowu są szczęśliwe. Co z tego, że ten pies tam się wychował, wiem, że zmiana będzie dla niego stresująca ale to będzie trwało dzień, dwa lub trzy bo to jednak nie jest dziki pies, zna ludzi, samochody dostosuje się. Uważam, że zostawienie go tam na całą zime będzie dla niego większym obciążeniem niż zabranie go stamtąd. Przecież niewykluczone, że znajdzie się dla niego dom z ogrodem gdzie ktoś wstawi mu ciepłą budkę a psiak będzie sobie spacerował po tym ogrodzie jak będzie chciał, bez narażania życia, że zginie pod kołami samochodu, ktoś mu zrobi krzywdę albo inne psy go zagryzą gdy nie będzie miał już siły uciekać.[/QUOTE] Jak tylko Dziadzia da się złapać to bedę dzwonić, gdyby jednak czwarte już podejście okazało się klapą, tez powiadomię. Ogólnie powiem wam, że wetka narobiła mi schizów co do podawania tych tabletek, normalnie się teraz boje, żeby mu się nic nie stało.
  2. Tylko się nie denerwujmy,;) ja też zdaje sobie sprawę, że Wąsala to nie kanapowiec do miziania i przytulania, choć kto wie, może jak zazna takiej przyjemności to polubi? On jest psem który żyje sobie we własnym świecie, ale można mu ten świat trochę podkolorować, umieszczając go w hoteliku. Pani weterynarz jest zdania, że skoro psiak się tutaj wychował, wszystko zna to będzie mu tutaj najlepiej. My z Agusią też byłyśmy zaskoczone tym atakiem na nas, że żle robimy, przecież nikt z nas nie chce dla niego żle. Ja też już pomyslałam, o tej budzie, czy to może lepsze rozwiązanie, ale tak jak napisała ilon_n ludzie bywają podli, i nie wiadomo ile czasu buda przetrwałaby.
  3. Ja też chodzę do tej pani weterynarz z moim jamnikiem, nawet nie wiedziałam, że mieszka niedaleko. Ona zna tego psa i odradza nam zabieranie psa w nieznane dla niego miejsce, z tego co mówiła AgusiaP nawet się zdenerwowała, że chcemy go stąd zabrać, że podałyśmy mu tą tabletkę też się Agusi oberwało. Bajzel mam tez w głowie, co zrobić, żeby było dobrze dla psa.
  4. [quote name='blueberrykiss']Tak rozmawiałam z weterynarzem i on powiedział, że stres i to że piesek pojadł sobie wcześniej mogło osłabić działanie tabletki. Powiedział też że on podania żelu raczej nie praktykuje bo ludzie zawsze przesadzają z dawkowaniem go. Zalecił podanie tabletek ale wiekszej dawki na początku a po pół godzinie około połowy tabletki.[/QUOTE] Mogło być tak, że dostał wczesniej od kogos jedzenie i to spowolniło działanie tabletek, bo ja specjalnie mu nie zanosiłam,żeby troche glodny był. W takim razie pójdę jutro do weta i kupie jeszcze raz te tabletki. Ze zbójem:evil_lol:, no coś w tym jest;)
  5. Aniu, pytałaś swojego weta o środek dla psiaka? No Pani powiedziała nam , że to Wąsala, on nawet tego imienia nie zna:lol: więc zawsze można mu zmienić;)
  6. Psiak jest, leży w słoneczku, za pół godziny ide zanieść mu jedzenie
  7. Na co dzień to psia puszka, ;) a od święta kurczak. To w takim razie jutro sniadanie tez będzie ekstra. Mam nadzieję, że jak mnie zobaczy to nie ucieknie;)
  8. No tak, dzisiejszy kurczak, w piątek nie będzie już taki pachnący i smaczny jak dzisiaj, ale może Wąsala;) nie pogardzi takim przysmakiem
  9. [quote name='mari23']miałam przez dwa tygodnie sierpnia problem ze złapaniem przerażonej suni - sedalin nie zadziałał, choć był w żelu tabletki działają wolniej i mają zapach taki, że "moja" sunia Tiara je wypluła, a z żelem zjadła.... tylko, że nie usnęła, choć dwie godziny za nią chodzilismy po nocy... jak zwierzę jest zestresowane, sedalin może słabiej działać lub nawet wcale, ale jedno jest pewne - żel jest szybszy i pewniejszy, dawkę trzeba zawyżyć nieco, na te zestresowane biedactwa strach działa mocniej niż sedalin...[/QUOTE] Własnie o żelu mówiła mi ULKA12, ale nie wiadomo czy on jest dalej w sprzedaży, bo podobno ciężko wyczuć jak dawkować ten żel. Aniu, zapytaj o ten żel, może to będzie rozwiązanie. AgusiaP - Dziadzio Cie polubił, Twojego kurczaka jeszcze bardziej, więc napewno się ucieszy jak Cie zobaczy:evil_lol:
  10. [quote name='ilon_n']Tragedia co ludzie z psami wyprawiają w przypadku spadków i niejasnych sytuacji własności .. to już kolejna sytuacja gdzie psy cierpią, bo ludzie oporni i bezduszni w zawiści poszarpaliby się o każdy kłaczek na posesji. Od kilku miesięcy na pewnej posesji po śmierci właściciela uwięziony jest smutny i dziczejący podhalan, którego nie można stamtąd nijak legalnie wyrwać, mimo, że psiak marnieje w oczach.. ehh .. ludzie .. faktycznie, dopytajcie u weta o ten sedalin, czemu tak marnie zadziałał .. może trzeba większą dawkę na dzień dobry np. 2 tabletki i ewentualnie dorzucić 1 po godzinie .. oceńcie na oko masę Dziadunia .. macie pewność, że połknął a nie wypluł ?? psy cwaniakują z tabletkami .. mój dzisiaj kombinował z tabletkami na odrobaczenie, że na 4 razy musiałam Mu podawać zaledwie 1 sztukę.[/QUOTE] Widziałyśmy jak pochłaniał kąsek z kurczaka, ten pierwszy i drugi tez, raczej nie wypadła, chociaz potem jak nie działało przyszło nam to do glowy, że może coś przy kombinował
  11. Ja w piątek, mogę, AgusiaP, to daj jeszcze znać, obyś tylko mogła, bo twoja pomoc jest niezbędna;). Aniu, zapytaj tez weta może coś doradzi, i dziekuję, że dzisiaj przyjechałaś, szkoda, że sie nie udało, ale już następny raz mu nie odpuścimy;)
  12. Ogólnie tam jest jakieś pomieszanie z poplątaniem, ja do tej pory nie wiem dokładnie o co tam chodzi:cool3:
  13. [quote name='Maruda666']Czyli są tam jeszcze jakieś zamknięte psy :( ?? Dziadku, coś ty taki oporny??[/QUOTE] Są dwa psiaki, którymi w/w Pani się opiekuje, przynajmniej tak twierdzi. Ale przyjeżdża tam raz na tydzień lub dwa. Pytałyśmy ją czy właściciel domu wypuszcza psiaki na podwórko, powiedziała, że tak i że jeść tez dostają. Ale coś mi się nie chce w to wierzyć, bo ja wcześniej tych psów nie widziałam, choć mieszkam zaraz obok. Dowiedziałam sie o pieskach dopiero od AgusiP, więc sytuacja jest dla mnie niejasna. Psiaki maja podobno po 17 lat. Ja w czwartek mogę, ale dopiero po 15, a w piątek cały dzień jestem wolna
  14. [quote name='AgusiaP']To dobrze, że masz go Monika na oku. Nie wydaje mi się, żeby te tabletki jeszcze zadziałały. Pierwszą dawkę dostał o 12tej o to pół tabletki jakoś po 13tej i nic. Niby srtary dziadziuś a taki cwany. A jak zobaczył tą babkę to wiał jak szalony. Ona może i źle dla niego nie chce dała nam nawet mały prezencik, żeby mu przpiąć do obroży z jej numerem telefonu i jego imieniem na którego wogóle nie reaguje. I musiałam jej dać mój numer telefonu, żeby mogła do mnie zadzwonić co z pieskiem. Oczywiście jak piesek będzie w hotelu chce go tam odwiedzić ...[/QUOTE] Ja jeszcze pózniej, jak pojechalyscie to rozmawiałam z ta Panią, chciała żebym Wąsalowi wody przyniosła bo ona już nie miała, wlała tamtym pieskom, więc zaniosłam. Pytała kiedy znowu bedziemy go łapać, powiedziałam, że nie wiem... więc może do ciebie dzwonić kiedy znów przyjedziesz, żeby mogła się z nim pożegnać
  15. Poprawka:drugie pół tabletki dostał gdzies po 1,5 godzinie, bo po godzinie to on nam uciekł
  16. [quote name='ilon_n']no proszę jaki Dziadzio silny!! ja sporego mieszańca bernardyna z owczarkiem środkowo-azjatyckim (masa 45 kg) ululałam łącznie 4 tabletkami w dwóch rzutach (3+1) w odstępie 1 godziny, bo po pierwszej godzinie nie było efektu. Za to po podaniu drugiej porcji złożyło Go na ziemię choć czuwał prawie do końca i obserwował mnie do końca. Tak więc możliwe, że Dziadziuś jeszcze złapie fazę lecz z dużym opóźnieniem.. trzeba mieć Go na oku .. tym bardziej, że sedalin spowalnia krążenie i psiak może się nadto wyziębić ..[/QUOTE] Pierwsze 1,5 tabl. dałyśmy dokładnie 5 po 12, po godzinie jeszcze pół, więc już trochę czasu minęło, 4 godziny od ostatniej połówki. Więc już chyba nie powinny go położyć, obserwuję go cały czas
  17. [quote name='brygida999']odporna bestia ;)[/QUOTE] No odporna:razz: bałyśmy się już dawać tą połówkę, żeby nie za dużo, ale nie bardzo go to wzruszyło. Przed chwilą go nie było ale już wrócił z przechadzki i nie śpi łeb trzyma wysoko i się rozgląda
  18. [quote name='coronaaj']Ale nie zasnal? Powinien po takiej dawce...[/QUOTE] Teraz gdzieś poleciał, poleżał trochę i już go nie ma. Czekałyśmy 3 godziny, żeby go znużyło, a on nic, lekko przyspały był. Najpierw dałyśmy mu 1,5 tabletki, odczekałyśmy godzinę, a potem jeszcze połówkę.
  19. Psa mam na oku, widzę go leży tam gdzie zawsze
  20. Psiaka nie udało nam się schwytać.Dałyśmy mu 2 tabletki, które prawie wcale na niego nie podziałały, troszkę zrobił się senny ale nie na tyle by dać się zlapać. Każde podejście pod niego, natychmiast się zrywał i uciekał. Dziadek jakiś odporny jest, po 3 godzinach dałyśmy na dzisiaj spokój. Okazało się, że Dziadek ma imię, co prawda nie reaguje na nie, ale posiada. Nazywa się Wąsala. Kiedy czekałysmy po podaniu mu tabletki, aż zadziała zjawiła się Pani która przyjeżdża tutaj do tego domu, gdzie pies przesiaduje, raz na tydzień lub dwa, żeby dokarmić psiaki o których pisałyśmy, że siedzą zamknięte i są nie wypuszczane. Twierdziła, że zajmuje się psem i była zdziwiona dlaczego chcemy go zabrać. Na szczęście po rozmowie stwierdziła, że psa możemy zabrać, chociaż była z tego powodu niezadowolona. Ogólnie pies przed nią najbardziej uciekał, zaczęła mieszać niesamowicie i biegać za psem, chociaż prosiłyśmy ją żeby nie podchodziła do niego. Do nas Wąsala podchodził, nawet kładł się koło nas, ale na każdy ruch, podejście żeby go złapać, reagował ucieczką. Bedziemy próbowały dalej, sposób musi się znależć.
  21. Zobaczymy jak zareaguje na jedzenie, bo on zwykle podchodzi powącha i... sobie gdzieś idzie, albo się kładzie obok i zjada póżniej. Z łapaniem na smyczkę też sprawa nie jest prosta, jak już wyczai, że coś się zaczyna dziać to truchcikiem na osiedle i po łapaniu. Ale podejść dość blisko pozwala.Teraz leży spokojnie i wygrzewa się w słońcu. A ja już zdenerwowana jestem
  22. W co wsadzić te tabletki, może w jakiś dobry smakołyk np. kawałek kiełbaski? Bo chyba nie bedę mu przygotowywać dużo jedzenia, pełnej miski
×
×
  • Create New...