Jump to content
Dogomania

monica_26

Members
  • Posts

    342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monica_26

  1. [quote name='nombre']moze jeszcze troche i da sobie obroze zalozyc. a probowalas jedzenie z reki mu dac, nie skusi sie, a moze jakis psi smakołyk. Dziewczyny nie zostawiajcie nas i dziadka:(( A na fundacje tez liczylam, nie mowie o tym zeby go wzieli ale o pomoc w schwytaniu[/QUOTE] Jak wyciągałam rękę to nie reagował, ale zawsze miałam "pustą", spróbuję z jakimś jedzonkiem.
  2. Liczyłam na pomoc fundacji, choćby w schwytaniu psa, mówiłam o tym problemie, ale niestety nie pomogą nam. Zapomniałam jeszcze napisać, że Dziadzio podszedł do mnie bardzo bliziutko, kiedy nakładałam jedzenie do miski, stanął zaraz obok mnie i patrzył co mnie ucieszyło, bo chyba mnie poznaje.
  3. Ostatnio mało zaglądałam bo czasu mi brakuje, ale teraz trochę spokoju mam, więc wracam szybciutko. Dobrze, że jesteście, bo już myślałam, że wszyscy od nas uciekli;) W koncu dodzwoniłam się do Fundacji, ale oni nie pomogą Staruszkowi, mają zbyt dużo psów:placz: Nic tam nie zdziałałam. Jeżeli chodzi o DT to nie wiem, co dalej z tym robić, ogłosiłam go na wątku na tymczasach, ale nikt nie odpowiedział. czy znacie może jakieś dt blisko mojej okolicy, pomóżcie szukać,bo boję się wyjazdu psa pod Warszawę z wiadomych przyczyn. O samym schwytaniu dzikusa to już nawet nie pisze:shake: Aktualnie sytuacja jest fatalna, już spać nie mogę przez tego Dziadka:cool3::-(
  4. Doszła wpłata od Leyla :) Dziekuję, juz dopisałam na pierwszej stronie. Aktualnie jest 290 zł.
  5. [quote name='coronaaj']Cos cisza tutaj...czy ktos dzwonil do SOS czy innej Fundacji???[/QUOTE] Tak dzwoniłam w czwartek i piątek, ale nie dodzwoniłam się, jutro ponawiam próby, moze tym razem skutecznie
  6. [quote name='bela51']Sląski oddział Emira został rozwiązany. Napiszcie do J_ulia, ona jest inspektorem emira, ale nie sądze aby miała mozliwości pomóc.[/QUOTE] Dzieki, napiszę. Mam nadzieję, że w końcu się dodzwonię
  7. [quote name='emilia2280']Monika, to zadzwon tez do Emira: [URL]http://fundacja-emir.pl/schronisko/schronisko-info.htm[/URL][/QUOTE] Z tego co widziałam na stronie, to nie ma tutaj gdzieś w pobliżu oddziału Emira, można do nich dzwonić nawet jeśli jest to dość daleko?
  8. [quote name='nombre']dzwoncie, fundacje juz nie raz pomogla , ja sama zglaszalam sie do niej o pomoc[/QUOTE] Nie mogę się tam dodzwonić, numer stacjonarny nie odpowiada,numery komórkowe albo poczta, albo nikt nie odbiera. Dodzwoniłam się na jeden komórkowy, Pani przekazała mi, ze mam dzwonić na pozostałe. Tylko, że tam same poczty się zgłaszają. Nombre pod który numer dzwoniłaś, napisz mi na PW
  9. Nie miałam wczoraj netu, tylko rano zdążyłam coś skrobnąć i napisać do Jotki w sprawie Dziadka, ale dzisiaj już jestem, zadzwonię pod numery które podała kaja555 i napisze co sie dowiedziałam.
  10. [quote name='nombre']moze jakas doswiadczona cioteczka tutaj zerknie i pomoze cos wymyslic. Musimy spisac wszystkie mozliwe ocje i zaczac dzialac szybko. To co probujemy z tym sedalinem? a pozniej hotelik na krotki czas zeby zobaczyc jak pies sie zachowuje. No tej fundacji co mowila emilia tez mozna zadzwonic czy by nie podjechali.[/QUOTE] Po pierwsze DT w okolicy to sprawa najważniejsza, nie możemy go wysłać do Warszawy, gdyz jego zachowanie wskazuje na to, ze mogłyby być duże kłopoty:-( Pies przez wiele lat nie miał kontaktów z człowiekiem, co się biedakowi dziwić, że nie chce nawet podejść. Za każdym razem kiedy chodzę do niego przychodzi na zawołanie, ale nie chce podejść bliżej do mnie, jeszcze się nie odważył. Dlatego dt w okolicy to najlepsze rozwiązanie, Dziadzio potrzebuje osoby która pokaże mu, że człowiek nie jest zły i musi zaufać przede wszystkim, ja w obecnych warunkach nie jestem go w stanie nawet trochę "oswoić".:shake: Jesteśmy w punkcie wyjścia:-(
  11. [quote name='ilon_n']Jakie to smutne :( tym bardziej chciałoby się Mu to wynagrodzić na starość .. tylko jak?[/QUOTE] Najgorsze w tym wszystkim, że chęć pomocy duża, a możliwości tak małe.:-(
  12. [quote name='ilon_n']fundacja jeśli w ogóle będzie z jej strony odzew w formie akcji, nie ma lepszych metod na odłów jak hasanie za uparciuchem lub odstrzał środkiem usypiającym, co sie niezwykle rzadko uprawia. Ja bym skonsultowała z wetem bezpieczeństwo podania sedalinu oraz nieprzekraczalną dawkę i skoro dziaduś nie gardzi jedzeniem, to podałabym Mu w kaszance czy coś w tym stylu, żeby mieć pewność, że połknął. W ten sposób odławialiśmy z pozoru dzikiego benka, który nie pozwalał do siebie podejść bliżej niż na 50m! Wydawał się także nie zsocjalizowany, ale po odłowieniu okazało się, że znane Mu są liczne zwyczaje psów oswojonych, w tym też jeżdżenie autem. Miesiące spędzone na ulicy zmieniają nastawienie psa do człowieka, zwłaszcza, że nie raz pewnie zaliczył kopniaka i był przeganiany.[/QUOTE] On raczej nie miał dobrego kontaktu z człowiekiem, nawet wtedy gdy mieszkał jeszcze na podwórku wraz z innymi psami, po jego zachowaniu można wywnioskować, że po łebku rzadko był głaskany, a może nigdy:shake:
  13. Drugiego podejścia już nie było, sytuacja o tyle jest gorsza, że psa nie złapiemy na pewno na smycz więc trzeba innymi sposobami, bieganie za nim po całym osiedlu nie przynosi skutków. Okazuję się, że dla tego biedaka człowiek jest zupełnie obojętny, nie chce nawet podejść:shake: żyje we własnym psim świecie:-( Potrzebna mu socjalizacja, która sądzę, że może trwać dość długo. Najlepiej byłoby zorganizować dla niego DT w okolicy, chociaż na krótki okres 1-2 tygodnie, gdzie można by zobaczyć jak pies się zachowuje w bliskim kontakcie z człowiekiem, ponieważ wysyłanie go daleko, na dzień dzisiejszy może mijać się z celem. Pomóżcie :-(
  14. [quote name='mikoada']Z tą budą obawiam się, że mogą być problemy, ludzie którzy tam mieszkają co chwile wyrzucają mu miski, które przynoszą Monica i Avilia, więc nie wiem jak zareagowaliby na budę...:([/QUOTE] Podejrzewam, że te pudełeczka może zbierać pani która sprząta osiedle, bo czasami leży ich kilka, już mu ktoś w worku przynosi jedzenie i to jest chyba dobre rozwiązanie
  15. [quote name='lucySxy']Nie moge w to uwierzyc.....Ale jak on jest taki dziki ,to w DT tez beda problemy:shake: na pewno nie umie chodzic na smyczce , i trzeba go bedzie od poczatku socjalizowac. Nie wiadomo tez jak pojedzie w samochodzie:roll:[/QUOTE] Pies niby spokojny, ale jak przychodzi co do czego, to dzikus. On nigdy chyba nie miał bliższego kontaktu z człowiekiem, nie wiem co dalej robić, :shake:
  16. Psa nie udało się złapać:shake: być może jeszcze będzie dzisiaj jedno podejście. Pies ucieka, nie chce podejść bliżej, nie było go nawet gdzie zagonić, żeby nie uciekł. Napiszę później, czy będzie dzisiaj jeszcze jedna próba.
  17. [quote name='Avilia']No proszę Monika jak się z postami zgrałyśmy;p[/QUOTE] Bo dobre informacje, chce się szybko przekazywać:lol:
  18. [quote name='felka']wiesz, e te tak myślałam o tym schronisku ale mi to przez klawiaturę nie przechodzi.. mam tylko jeszcze maleńką nadzieję, że ta owiana tajemnicą pani gosia jednak go zabierze i to wszystko będzie tak jak miało być:( oby! bardzo chciałabym się mylić, że nie i chętnie przeproszę. jej.. a jeżeli nie :(:( to trzeba będzie pomyśleć o tym schronisku bo tam nie zamarznie. dzis w nocy u mnie koło zera spadło i za gardło mnie sciska jak pomyśle o nim :( też załuję, że to tak daleko, pewnie bym go z kotami trzymała ten czas:( zresztą można by wtedy inny transport zorganizować, nawet płatny. jejku ja nie wiem jak to się załatwia, już pytałam kiedyś ale bez odzewu niestety. przecież na pewno są różne sposoby.. jakieś fundacje? jestem "na drugim końcu świata" i co mogę:( muszę wreszcie dorobić sie prawka wtedy już nic mnie nie zatrzyma:([/QUOTE] Wszystko to jest własnie po to, żeby on nie trafił do schroniska, bo to jest najprostsze rozwiązanie, ale najgorsze dla psa.
  19. Doszła kolejna wpłata od Javeny;). Aktualnie jest 240 zł. Zaraz dopisze wszystkie wpłaty i nowe deklaracje na pierwszej stronie. Dokupiłam psu jeszcze 3 kg karmy, ale nie za pieniądze Dziadzi więc nie wpisuję tutaj i nie będę odliczać od sumy którą już uzbierał. Rozmawiałam z P. Gosią będzie po psa dzisiaj, lub jutro jeszcze ma przedzwonić kiedy dokładnie przyjedzie. Boję się tylko, żeby nie było tak jak ostatnio, Dziadek już nie może zmarnować kolejnej szansy, mam nadzieję, że nie zrobi takiego numeru popisowego jak ostatnio. Pies cały czas podchodzi z dystansem, jak go zawołam to przychodzi, ale na bezpieczną dla niego odległość, dlatego mam obawy, no ale zobaczymy. Trzymajcie kciuki mocniej niż ostatnio;)
  20. [quote name='felka']czekamy, czekamy, czekamy czekamy.. i wyobraźcie sobie, dzwoni Pani Gosia i zabiera go już dziś! jeju jak by było codownie, żadnej więcej zimniej nocy.. właśnie przeczytałam wątek cudem błyskawicznie adoptowanego bokserka Gera i jakoś tak mało mi cudów! chcemy więcej! a jaka dzisiaj pogoda u Was? to znaczy tam gdzie "mieszka" obecnie psiątko? u mnie słońce... czy na niego też świeci?[/QUOTE] U nas jeszcze słońca nie ma, 14 stopni, ale nie pada na szczęście. Ja też już się zaczynam niecierpliwić, żal mi psa,:-( ale nie mam innego transportu, więc czekamy a dzisiejsza noc zimna była:-(
  21. Wyjaśnienie dla osób które nie rozumieją, bądź nie przeczytały wątku, ostatnich wpisów: Dt dla psa załatwiła lucySxy, jest to dom pod Warszawą. 30.08. (poniedziałek) transport zorganizowała mikoada, dzwoniac do mnie, przekazała mi, że P. Gosia która wyjeżdża do Warszawy może zabrać psa, zaszczepić rano i zawieźć do Dt. Psa jednak nie udało się złapać, schował się i nie mogliśmy go znaleźć. P. Gosia przyjechała wczoraj na śląsk, do Warszawy wraca we wtorek dzwoniłam do niej i w ciagu tych dni ma zabrać psa( jeżeli miałaby go gdzie przechować tutaj na Śląsku do wtorku to weźmie go wcześniej, jeżeli nie to dopiero najprawdopodobniej we wtorek) miała dać mi znać kiedy to będzie, ale nie dzwoniła do mnie. Więc jest Dt, psa można brać w każdej chwili, ale jest jeden transport, na który musimy czekać. Nie ma innego transportu dla Dziadka,nie ma osoby chętnej do przetrzymania psiaka więc już nic nie poradzę na to, że musi czekać:shake:
  22. [quote name='__Lara']Czyli można go łapać w każdej chwili?[/QUOTE] W zasadzie tak
  23. [quote name='lucySxy']taki bazarek musisz zrobic na bazarkach, a potem link wkleic w temacie psa i gdzie chcesz. Naprawde dobrze jest porozsylac taki bazarkowy temat, na PW tez.[/QUOTE] Dziękuję,;) mam nadzieję, że chociaz troszkę dziadek uzbiera.
  24. Ja na tą chwilę nie mogę nic zrobić, nie jest to moją winą, że wszystko jest przekładane, ja też chciałabym, żeby pies już był w DT. Na jedzenie przychodzi, zaglądam do niego.Jak rozmawiałam z P. gosią to mówila, że jeżeli znajdzie schronienie dla Dziadka(na te kilka dni do wtorku), zanim pojedzie do Warszawy to weźmie go wcześniej, ale widocznie skoro nie oddzwania to nie ma nic dla niego. Mnie też jest go żal,:-( to wszystko trwa długo.
  25. [quote name='lucySxy']Ja robilam taki bazarek na beaglah dla mojego bassecika kaleki. uzbieralam 60 zl , nawet wkleilam tu propozycje... Pokazuje to jeszcze raz..oczywiscie mozna korzystac![/QUOTE] A czy moge to zrobić w tym dziale na woj. śląskim, czy gdzies konkretnie??? Skorzystam z podpowiedzi;) Dziewczyny nadal nic nie wiadomo, P. Gosia zostaje do wtorku, wczoraj nie oddzwoniła, pewnie jeszcze nie wie kiedy zabierze psa.
×
×
  • Create New...