Jump to content
Dogomania

minia7

Members
  • Posts

    522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia7

  1. Raczej to Bonita wyprowadza ciotkę ;) [QUOTE]ja jestem za staruszkiem szalikem,[/QUOTE] Szalik to akurat ma z nich wszystkich najlepiej, bo siedzi w cieplutkim pokoju biurowym, na wygodnym pontonie...należy do stadka psiaków "dyrektorskich"
  2. Dzisiaj rano miałam telefon w sprawie Tofika. Pan umówił się na spotkanie w schronisku. Przyjechał i po zapoznaniu sie z burzliwym życiorysem Tofika zabrał go do domu. Miał wcześniej psa "po przejściach" i nie przeraziły go opowieści o jego agresji i zrywaniu piżam z męskich doop :) Także oby to było to....Tofik bez problemu tulił się i dawał głaskać Panu i jego dzieciom, ale zobaczymy co będzie w domu. Czekam na telefon.
  3. Kajko poszedł dzisiaj do swojego domu! Przyszła Pani, która chciała małego pieska i pokazałyśmy Kajko. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Także mały ma już ciepły dom, własny kąt i miseczką, a co najważniejsze swoją Panią.
  4. Wiesz Isadora akurat odpisałam Biance0 na pw, ale tego nie wiesz. Żenujące są Twoje wypowiedzi i wyraźnie widać, ze lubisz zadymy robić.....A sama odpisałaś na post Bianki0? Do poprzednich Twoich oszczerstw pod mim adresem się nie odniosę, bo szkoda czasu.....Ty wszystko wiedząca dość duża i poważna dziewczynko.
  5. [QUOTE] to co jest ważne w schronisku jak nie pomoc psowi który potrzebuje swojego kata swojego człowieka sadziłam ze właśnie miedzy innymi tym tez się zajmujecie w schroniskach a jak widzę myliłam się,dobre chęci kobiety która chciała ofiarować swoja pomocna dłoń jamniczkowi została brutalnie odrzucona , kobieto pomysl zanim kogos zniechecisz do pomocy bezdomnym pieskom poniewaz sadze ze wyrządziłaś więcej szkody niż dobrego pisząc takie rzeczy jakie są wyżej i cale twoje wypowiedzi na tym wątku... ja ci napisze czym sie zajmujecie w schroniskach a wiec krytykowaniem innych zniechęcając ludzi swoja postawa do adoptowania zwierząt.. a wlasnie ty jako pracownik lub wolonatriusz powinnaś zachęcać swoja postawa swoim zachowaniem ludzi do zabierania piesków do domu i adoptowaniu ich, napisze ci cos jeszcze bylam w pewnym schronisku zawizlam tam psa ktory blakal sie po ulicu zabiedzony zastraszony i wiesz jak mnie przyjęto po 1 powiedziano mi dwuznacznie ze to mój pies po drugie kobieta która pracowała tam była arogancka i nie przyjemna po 2 musiałam zapłacić za psa któremu chciałam pomoc .. ty to nazywasz praca na rzecz zwierząt bezdomnych? ty nie wiesz komu pierwszemu pomoc? ten jamniczek zapewne nie był twoim ulubieńcem skoro olałaś go w brutalny sposób... kobieto ty nie powinnaś się zajmować zwierzętami a zwłaszcza bezdomnymi.. ... na przyszłość nie obrazaj ludzi ktorzy chca pomagac bezdomnym zwierzetom i jak piszesz cos pomysl najpierw...... czekamy co z jamniczkiem się dzieje , czy znalazł juz domek , czy nadal biedak marznie na mrozie..[/QUOTE] Ja nikogo nie obrażam, za to Ty zaczęłaś teraz obrażać mnie, mimo, że nie znasz mnie. Ja tylko poczułam się niefajnie, gdy Danka napisała [QUOTE]wątpie czy sie doczekamy,od tygodnia czekam na odpowiedz z postu 59 szkoda- zakładając watek myslałam ze bede mogła liczyc na wspolprace z kims kto bywa w schronisku ale widac to nie takie proste.[/QUOTE] Jest wiele wątków i wiele potrzebujących psów, a nikt na wątkach tak nie pisze jak Danka czy Nemesea. I uważam, że jest mnóstwo psów, które są bardziej potrzebujace niż Kajko a wątków nie mają i zaczynam wierzyć, że to dobrze, bo dzięki takim wypowiedziom jak Wasze wszystkiego się odechciewa. Jesli uważasz, że wszystkie moje wypowiedzi na tym wątku są złe, to więcej nie napisze nic o Kajko. [QUOTE]Współpracujemy z osobami np z Palucha, gdzie jest dobrze ponad 2000 psiaków. Jednak nie zdarzyło się aby olany był założony wątek. Jamniczek Kuba dość długo czekał na dom niemniej jednak nie było nigdy problemu z aktualnymi informacjami. Nie wiem ile jest psów w Olsztynie, jednak wolontariusze zakładają wątki, uaktualniają, pracują w schronie, ba nawet osobiście dowożą psiaki. Nikt mi nie powie, że minia7 zajmuje sie wszystkimi 800 psami. Nie spotkałam się z taką arogancją. Każdy pomaga na miarę swoich możliwości. Danka jest jedną z nielicznych które nie dość że robią ogłoszenia ZA DARMO to jeszcze zakłada wątek. Niezwykle cenna pomoc. Troszkę pokory i szacunku dla działań innych, w przeciwnym razie samemu tez nie należy niczego oczekiwać. Sama nigdy nie odważyłabym się ocenić i zmierzyć kto robi więcej kto mniej. Każda pomoc jest potrzebna aby psu znaleźć dom. I każdą pomoc należy uszanować.[/QUOTE] Psów którymi się zajmuję jest około 100 dla Twojej wiadomości-nikt nie byłby w stanie zajmowac się 800 psami na raz. Ja niczego od Danki nie oczekuję poza cierpliwością, o czym z resztą mówiłam jej przez telefon, więc nie pisz mi o pokorze ani szacunku, skoro sama go dla nikogo nie masz- wynika to z Twojego pisania. Jestem jedną z dwóch wolontariuszek, które sa w schronie codziennie, więc mamy dużo pracy i też pomagamy na miarę swoich możliwości. Nic o mnie nie wiesz , ani o tym w jaki sposób pomagam psiakom, a oceniasz!!!!! To bardzo przykre co piszecie. Tyle w tym temacie.
  6. Niestety nie :( Tofik nadal czeka w schronisku na odmianę swojego losu.
  7. Dziękujemy Danusi i b_b w imieniu Mamuśki :Rose:
  8. Malizna poszła do domu, ale Mamuśka jest ZAJEBISTA!!!!! Dzisiaj widziałam ją na spacerze- na pewniaka tupta przed siebie, uszy nastawione jak radary, ale się nie czołga stresowo...na luzaku spacerek :)
  9. No nie wiem czy lepsze czy gorsze....Wydaje mi się, że widząc przerażenie schroniskiem (jak na tych nowych fotkach) więcej ludzi zwróci uwagę, złapią ich za sumienia, serca i być może będzie większe zainteresowanie psinką....więcej ludzi będzie chciało pomóc malutkiej bidulce. Popatrz na nowe zdjęcia Alinki 265 ( dawniej tez miała bardzo "adopcyjne" imię- Wołga)....dopiero teraz jest zainteresowanie, po zmianie zdjęć i opisu. Tym bardziej, że akurat te nowe zdjęcia pokazują jak Lusia zachowuje się, gdy chce się do niej podejść- jakby mogła stała by się niewidzialna.To bardzo smutne
  10. A Tofikowe maleństwo marznie, jak setki innych zapomnianych i niechcianych psiaków, w schronie....bez swojego Pana, bez swojej miseczki, swoich zabawek....:-(
  11. To podbijam deklarację o 5zł na każdą sunię. To będzie w sumie po 15zł na jedną i drugą miesięcznie. [COLOR="red"]Kto da jeszcze? Kto da więcej? [/COLOR]
  12. A druga laleczka? Zostanie w schronie? Masakra.... ;(
  13. Kajko wrócił do budy. Ucięte jajka się wygoiły, więc wrócił na miejsce...
  14. Lusia ma kilka nowych zdjęć na stronie schroniska. Niestety nie udało się jej zabrać na spacer. Sunia do krat podchodzi, daje się głaskać, ale gdy się wchodzi do zagródki kuli ogon ucieka. Zdjęcia smutne, sunia przyklejona w kąt w geście "nie rób mi krzywdy-boję się"....ale gdy się do niej spokojnie, cichutko mówi troszkę się uspokaja. Nowy Pan Lusi będzie musiał z nią delikatnie i wyrozumiale pracować, ale astysfakcja z efektów będzie na pewno ogromna.
  15. Wiesz Danka1234 że oprócz Kajko w schronisku jest około 800 psów i większość z nich jest bardziej potrzebujących niż Kajko? Nie zawsze jest czas i nie zawsze są możliwości dowiedzieć się czegoś o konkretnym psie. A czasami, po kilkugodzinnym pobycie w schronisku, gdzie szczególnie zimą jest masakra i wszyscy mają pełne ręce roboty, nic już się nie chce! Więc bądź trochę bardziej wyrozumiała dla tych co po schronie siadają w domu do pracy i często nie mają już czasu na Dogo!!!! Kajko wrócił do budy, bo zaczepiał w boksie, a potem obrywał od kolegów-mówiłam Ci o tym przez telefon!!!!!! Został wykastrowany, ale Pan po niego nie przyszedł. Nikt nie dzwonił w sprawie Kajko od czasu postu 58. Póki co siedzi na zwierzętarni do póki się nie wygoi po kastracji.
  16. [QUOTE] nikt się nie zakochał, niestety a to jest naprawdę mądry pies, dzisiaj przypadkiem miała mozliwość dokonania wyboru żyć z człowiekiem lub samemu na wolności wybrała człowieka, kochana nasza dzikuska[/QUOTE] No doszły mnie słuchy, że Mamusia zerwała się ze smyczy podczas spaceru wystraszona jazgotem psiaków z zagródki przed schroniskiem i dała dyla....ale wróciła!!!! Wróciła tam, gdzie wie, że jest dobrze. Tzn, że ufa i na pewno zaufa nowej osobie. Wystarczy odpowiedzialne podejście i osoba, która ją obdarzy miłością bezinteresowną :) Cioteczki tylko brać, brać naszą Mamusię do domku i kochać!!!!
  17. Miśku baraninka smakowała? Ale Cię cioteczka rozpieszcza :) Ślę mizianko za ucholami i całuska w mokrego nochala :)
  18. Ta z klapniętymi uszkami? Nie umniejszając sterczącym radarom :) bardziej w moim typie są kłapouchy i jak patrzę na nią, to normalnie moją pierwszą sunię widzę....Piękności, boskości sunieczki
  19. Mamuśka gdzie Twój domek? Jutro schroniskowa Wigilia, więc może ktoś się zakocha w radosnej pieszczoszce.....? Nie wiem czemu nikt nie dzwoni i nie pyta o Ciebie....może jutro... [QUOTE] Pstrokata malizna mieszka w tym samym pomieszczeniu co Mamuśka. Kiedy trafiła do schroniska, była jedną wielka kupką lęku, której nie dało się dotknąć. Teraz pięknie się otworzyła, śmiga między ludźmi, cieszy się. Czeka na domek tak jak i nasza "Dzikuska".[/QUOTE] A czy ta malizna jest już na stronie schroniska?
  20. Jak tam maluszki? Jakieś maleńkie postępy w socjalizacji? Dużo przytulasków wysyłam sunieczkom :loveu:
  21. Super wieści!!!!!! Trzymam teraz kciuki za nowe stadko Karolka!!!!! Ja Tobie dziękuję Ewi, że nie poddałaś się i jednak maluch nie trafił do schroniska :happy1: :sweetCyb: Czyli Święta w swoim domku! Super!
  22. Ja już tyle czasu wstrzymuję, że się niedługo uduszę....:-o
  23. Były....ale wszyscy muszą się zastanowić i przemyśleć....bla bla bla
  24. Jak tam dwie ślicznotki? Jakieś postępy z dzikuskami? Deklaruję po 10zł na każdą laleczkę. Gdzie mam wpłacać?
  25. Pamiętamy te dwa gagatki :) super, że mają dom i są szczęśliwe :) bosko!
×
×
  • Create New...