Jump to content
Dogomania

minia7

Members
  • Posts

    522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia7

  1. Może taki?: Ta psia piękność miała kiedyś swój dom, swojego człowieka, który ją zawiódł, wyrzucił jak zbędną rzecz. Sunia długo błąkała się, aż w końcu nauczyła się żyć bez towarzystwa ludzi-unikając ich jak ognia, zdobywając pokarm samodzielnie, radząc sobie na własną łapę. Jak wyglądała jej tułaczka? Nie wiemy, możemy się tylko domyślać po licznych bliznach na jej wdzięcznym pyszczku. Ile ta psinka musiała wycierpieć przerażona, głodna, niechciana i szukająca powrotnej drogi do domu, którego już dawno nie miała. Sunia została znaleziona w czasie mroźnej zimy, w ciemnej norze, która była jej domem, dzięki osobom, które zauważyły biegające po polu szczeniaki-dzieci naszej kochanej Mother. Przyjechała do schroniska w tragicznym stanie fizycznym i psychicznym. Jej szczeniaki szybko znalazły nowe domy, ona potrzebowała czasu żeby znowu zaufać ludziom. Ten ostatni rok w schroniskowym pokoju w otoczeniu osób, którym zależało na dobru tej wspaniałej psinki, sprawił, że sunia otworzyła się znowu na ludzi, pokazując jak wiele ma do zaoferowania i jak bardzo potrzebuje swojego człowieka, który obdarzy ja bezwarunkową miłością do końca jej dni. Kto z Państwa pokocha Mother? Kto da jej szansę na lepsze życie? Sunia jest zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i gotowa do adopcji.
  2. A czy to jest pewne na 100%, że pojedzie? Bo nie doczytałam dokładnie na stronie HH, hmmm.....może dlatego, że po niemiecku :p
  3. No i nie dało rady na spacerek zabrać :( ale ciocia nieustająco o Barabaszku myśli, co by tu?, gdzie by tu?
  4. I został sprawdzony na koty :)
  5. Oj no proszę jakie wieści :) Nadal trzymam kciuki!
  6. Więcej nie ma, bo ciotce się ręce z wrażenia trzęsły :)
  7. No niestety Barabaszek nie był na spacerku :( ale może jutro spróbujemy na wybieg zabrać :)
  8. Rita podkradnę Ci marzenie ;) ja też tak bym chciała, żeby był już stały....bo takie przerzucanie psiaka z rąk do rąk nie będzie dla niego dobre
  9. :( myślałam, że już cuś wiadomo, że jakiś maleńki chociaż ślad jest...:( Malutka pokaż się cioteczkom, komukolwiek kto ma telefon i widział ogłoszenia. Czy schronisko wie o suni?
  10. Ach...zapomniałam dodać, ze Filut już pod gabinetem pogryzł Pana po ręku...nudziły mu się pieszczoty i juz nie chciał być drapany. Pan zrozumiał sygnał psa i przestał, ale pogryzienie ręki nie wpłynęło na jego decyzję....powiedział tylko " no przecież, to piesek po przeżyciach i on rozumie jego zachowanie i wcale go to nie przeraża, bo wie, że będzie dobrze " :) I oby już tak zostało :)
  11. Dzwonił do mnie Pan, który adoptował Filutka i powiedział tak: "Wszystko jest w porządku, Filutek jechał samochodem jakby zawsze jeździł, wyglądał przez okno, a Pan w tym czasie cały czas do niego mówił :) W domu przywitał żonę Pana wskakując jej na kolana i przytulając się, merdał ogonem i biegał zadowolony po pokojach :) Filutek musi mieć jakiś uraz związany z robieniem czegokolwiek z jego sierścią, bo Pan chciał mu dziada odkleić spod brody i go złapał zębami. Ale jak Filutek się już oswoi z nowym Państwem i miejscem i zaufa to dopiero zabiorą się za jego futro :) Pan rozważa opcje wolontariusza w naszym schronisku :) " I to mi się podoba...dziewczyny gdybyście widziały jak to wszystko wyglądało...:) Pan zobaczył Filutka przy budzie i jego reakcję na mnie i powiedział, ze trzeba go szybko stąd zabrać, bo mu schronisko nie służy :) Pani Krysia zabrała filutka na spacer, który był krótki, bo przeszliśmy od budy do gabinetu i Pan był zdecydowany. Ukucnął, zawołał go i Filut sam się do niego przykleił. Pan zaczął go głaskać, drapac za uszkiem a Filut ogon merdający w górze... Pan mu mówi siad , a Filut siada obok niego i się wtula i pyszczkiem domaga sie pieszczot.... I Filut pojechał do domu :)
  12. [QUOTE] Niestety jeden domek odpadł ale do jutra czekam na odpowiedź super domku I mam jeszcze jedno zapytanie także kciuki Jutro odwiedzę Ryjka ) [/QUOTE] Trzymamy kciukasy mocno zaciśnięte :)
  13. Witamy Pannadrops :) Dziękujemy za pomoc dla Pitusia :Rose: Oby wszystkie psiaki tak szybko znajdowały BDT
  14. Cześć Miśku :) pokazuj zadowolonego pychola :) i do domku sio!
  15. Trzymam i ja! Oby to było to! :)
  16. A jak ona i jej siostra znalazły się w schronisku? Ktoś chyba musiał je złapać i tam przyprowadzić....nie wiecie jak to było? Czy były na zamkniętym terenie czy się błąkały? Jeśli się wtedy dały złapać, to teraz trzeba suńkę tylko namierzyć i próbować nie przepłoszyć. Jak zgłodnieje to podejdzie do kogoś, w końcu głód będzie silniejszy od strachu.....Tak jeszcze myślę, ze ostatnio spotykała dobrych ludzi, więc....może się przełamie. Tylko żeby się pokazała malutka :(
  17. A Lusia? Lusia też potrzebuje tymczasu i Pana przewodnika :( przecież nie ma oczka...A Jaś i Małgosia? Dwa nierozłączne pychole, jedno broni drugiego i na odwrót, też potrzebują tymczasu...takiego na stałe...i koty uwielbiają i wszystkich dookoła :) Ciotka namawiaj, namawiaj Panią :)
  18. Ale bombowo!!!!!!! :loveu::multi::Cool!::klacz:
  19. Z drugiej strony w schronisku jest czasami tak głośno, że pewnie martwy by usłyszał i się obudził :diabloti: i jeszcze ciotka, która krzyczy :ekmm:
  20. Sprawdziłam to tak....Jak np sypię siano do bud, a on w niej siedzi i zakryte jest wejście kocem, to np jak krzyknę do niego to wyłazi....Mi się wydaje, że jemu to już się nie chce wyłazić jak psy ujadają, tak jakby było mu już wszystko jedno....a np jak usłyszy brzdąkanie miską też wyłazi.....coś tam jednak jeszcze słyszy
  21. Ale super wiadomości :) Czekam z niecierpliwością na wieści o DT :)
  22. Dziękujemy w imieniu Pitusia za ogłoszenia :Rose::Rose:
  23. No właśnie coś głucho na wątku, a sunieczka domku potrzebuje!!!!!
×
×
  • Create New...