-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ira.s
-
[quote name='guina']...na dzień dzisiejszy zniechęciłeś chyba wszystkich do siebie ...[/QUOTE] Na szczęście kilka szczególnie mocno zadufanych w sobie tutaj osób, to jeszcze nie wszyscy, a co najwyżej bardziej konfliktowy stąd ułamek (nawiasem mówiąc nie mam z czego ochłonąć, skoro tutejsze zaczepki słowne ze strony fanklubiku Nitor-Nivalis spływają po mnie jak po przysłowiowej kaczce, choć od PO-PiS'dowego drobiu z antysocjalistycznych przekonań stronię ;))... także jakby ta mniejszość tutaj się nie dwoiła i troiła, to nie jest mnie w stanie nawet odrobinę zniechęcić ani do tego bogato-różnorodnego forum (gdzie poza działem stricte haszczakowym jest też wiele interesujących i przyjaznych tj. ja hobbistom subforów), ani tym bardziej do samych wystaw, gdzie bez ich wątpliwego towarzystwa mogę się w zupełności obyć (skoro jak dotąd i tak nic wartościowego mi ze swojej strony nie byli w stanie nawet zaoferować, jeśli nie licząc samej apatii jaka od nich wali na kilometr). P.S. I na zakończenie bardzo dziękuję Merrick za wniesienie do tego wątku (w odróżnieniu do całej reszty nagonkowej klakierni) stricte merytorycznego zrównoważenia emocjonalnego, co tylko dowodzi tego, że ani "broda nie czyni nikogo mędrcem" (czyt. wiele więcej usłyszałem tutaj od niej cennych informacji, a niżeli od samozwańczych ekspertów), ani tym bardziej sama metryka nie jest odzwierciedleniem jakiejkolwiek dojrzałości (jej młodość wykazała się na tym polu znacznie przykładniejszym opanowaniem od rozhisteryzowanych bab, które same tutaj nie grzeszyły dobrym wychowaniem, a pomimo tego miały dwulicową czelność umoralniać innych).
-
[quote name='galadria']Polemizujesz z osobami...[/QUOTE] Nie ja z nimi, a one z faktami, które wbrew wszelkiej logice pragną postawić na głowie. [QUOTE]...troche pokory i taktu...rozmawiasz z kobietami...[/QUOTE] Wybacz, ale sam chromosom X jeszcze nie jest dla mnie wyróżnikiem kobiecości, także trudno jest mi skulać po sobie uszy przed babsz***ami, które choćby atrybutem łagodności i cnotliwości kompletnie nie grzeszą, a rozmiłowały się wyłącznie w agresywnych atakach na każdego, kto im bezkręgowo-wiernopoddańczego pokłonu nie złoży. Także nie wymagaj ode mnie taktowności w stosunku do ludzi, którzy tylko od innych wymagają dla siebie jednostronnego szacunku, kiedy sami nie potrafią (czy też nie chcą) go drugiej osobie okazać.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']Nie tylko obrażasz mnie ale i osoby które chciały Ci pomóc i udzielić dobrej rady.[/QUOTE] Bynajmniej te stojące za Tobą nie kwapiły się z żadną dobrą radą w moim kierunku (o taką co istotne nawet w tym wątku nie prosiłem, a pomimo tego nie mogłaś po raz kolejny oprzeć się pokusie by zademonstrować w stosunku do mnie swoją urągającą wszelkiej kulturze postawę), a podobnie do Ciebie ograniczały się wyłącznie do umniejszających wycieczek personalnych pod moim adresem (zresztą nie pierwszy i pewnie nie ostatni tutaj raz, skoro wydajecie się traktować takie epitetyczne podjazdy w formie poronionego sportu). [QUOTE]...jak mniemam face to face nie jesteś tak odważny ani tak wyszczekany.[/QUOTE] W przeciwieństwie do Ciebie jestem dobrze wychowany i nie napastuję cokolwiek obcych sobie ludzi pseudoumoralniającym jazgotem (a tak po prawdzie nawet mnie nie znasz, choć nie przeszkadza Ci to urządzać w stosunku do mnie widzimisiowskich samosądów), a wprost przeciwnie od wszelkich buców i chamów w realu rozsądnie stronię (w necie niestety się często nie da od takich trolli opędzić, co to wyłącznie znajdują chorą satysfakcję z mieszania innych z błotem), gdyż nie sprawia mi żadnej przyjemności przebywanie w konfliktotwórczym otoczeniu.
-
[quote name='Merrick'] Uważam jednak że klatka albo miękki transporter to naprawdę super sprawa...[/QUOTE] Niewątpliwie poważniej to rozważę, choć moja rodzina zapytana przeze mnie o zdanie w tym aspekcie jednogłośnie wyraziła olbrzymie powątpiewanie nad wykorzystaniem takiego schronienia przez Naszą sunię (tym bardziej, że ta jest dość kapryśna, jeśli chodzi o zoologiczne gadżety i wiele zakupionych jej psich akcesoriów ani myśli używać, preferując znacznie bardziej naturalne ich zamienniki), a wywalać kasy w błoto zwyczajnie bym nie chciał.
-
[quote name='Dominik- HANDLING']...dlaczego najpirw zadajesz pytanie i chcesz uzyskiwać odpowiedzi...[/QUOTE] Muszę Cię rozczarować, ale w tym wątku nie zadałem ani jednego pytania, a zostałem zaatakowany przez tutejsze egocentryczki tylko za stwierdzenie, iż "ciemniejsze haszczaki gorzej znoszą nasłonecznione wybiegi od jaśniejszych swoich odpowiedników". [QUOTE]Tak wiec skończ ten temat ok...[/QUOTE] Ależ z mojej strony temat został już dawno wyczerpany, także poza ustosunkowywaniem się do wyssanych z brudnego palca zarzutów pod moim skromnym adresem, nic innego praktycznie nie ma już tutaj miejsca.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']Czy kiedyś chociaż spróbowałeś ? Napewno nie, ale i tak już wiesz że się nie uda.[/QUOTE] Tego oczywiście nie wiem, ale przy wydatku kilkuset złotowym (który odpowiada cenowo ok. 30 kg suchej karmy, wystarczającej szczenięciu nawet na pół roku) należy rozsądniej kalkulować wszelkie zakupy, nie będąc pewnym, czy aby ten nie wyląduje później bezużyteczny na strychu (nawiasem mówiąc nie wiem, czy przed 12 tygodniem życia moja sunia przebywała w kojcach, gdyż odbierałem ją w domu - a jeśli nawet z nimi obcowała, to nie jest powiedziane, że teraz by się dała tam z powrotem zamknąć). [QUOTE]...jeśli nie zauważyłeś jestem w dość zaawansowanej ciąży...[/QUOTE]Nie miałem sposobności, aby zwrócić na to uwagę, gdyż faktycznie jedynie Twój mąż mignął mi tylko raz poza ringiem ze swoim baby (zdaje się w czasie jego toalety). [QUOTE]...wszystko wiesz najlepiej i wszystko negujesz...[/QUOTE]Jako zupełny amator niewiele wiem o kynologicznych wystawach (czego bynajmniej nie ukrywam!), stąd niestrudzenie pytam tutaj lepiej obeznanych ode mnie na wybiegach wystawców (niestety Ty przyjęłaś od samego początku tutaj w stosunku do mnie wyjątkowo nieprzyjazną manierę, oczerniania mnie za wszystko, gdy tylko ośmieliłem się logicznie zakwestionować kilka Twoich "megalomańskich rewelacji"), a że nie za bardzo jest to w smak Twojemu klubikowi wzajemnej adoracji (który to nawet nie zada sobie trudu, choć o cień obiektywizmu w swoich wyjątkowo stronniczych krucjatach), to już zdążyłem przywyknąć. [QUOTE]...Twoja sunia jest jedyna w swoim rodzaju...[/QUOTE]Bynajmniej, choć daleki byłbym od Twojego generalizatorstwa, które odgórnie ignorancko zakłada, że skoro jasno umaszczonego haszczaka nie rusza nawet przez symboliczny wystawowy kwadrans rozżarzone słońce, to automatycznie i ciemny baby nie powinien z tego tytułu skomleć (a jeśli to czyni, to zapewne jest to wina wyłącznie jego właściciela, żeby przy okazji jeszcze tylko mu dołożyć) - jeśli dla Twojego fanklubu taka wątpliwa teza jest jedynie słuszną, to gdzie tu jest niby jakiekolwiek pole do dyskusji, skoro wyrok w mojej sprawie zapadł praktycznie tylko na Twoje skinienie?! [QUOTE]...które upały znoszą jeszcze gorzej niż nasza rasa...[/QUOTE]Tu bym polemizował, albowiem z tego co mi wiadomo, to nade wszystko właśnie psy w typie północnym (czyt. z wyjątkowo gęstym podszerstkiem, umożliwiającym przetrwanie w mroźnych artktycznych warunkach) najciężej znoszą wysokie temperatury (gdzie już powyżej 15 stopni nie można ich przesadnie forsować, zaś powyżej 30 grozi im przegrzanie), stąd w odróżnieniu od innych ras psy a la haszczakowe nie powinny być nawet na kilkanaście minut wystawiane w upalne dni na pełnym słońcu (na gorzowskim ringu przygotowawczym pod tym namiocikiem zdołało się stłoczyć zaledwie wąskie grono wystawców, kiedy cała reszta była zwyczajnie zmuszona oczekiwać finalnego starcia pod gołym niebiem - sam wolałem się dlatego schronić ze swoją sunią w cieniu za ringiem głównym, choć i tak później przynajmniej kilkanaście minut musiałem stać w rozpalonym słońcu grzecznie w kolejce, zanim organizatorzy zapowiedzieli na wybiegu stawkę baby do ostatecznej oceny... także bynajmniej nie było tak różowo jak tutaj twierdzisz). I na zakończenie, jeśli już koniecznie czujesz potrzebę dorabiania mi rogów (wraz ze swoim cyraneczkowym klakiernictwem), to oszczędź przynajmniej sobie zbędnych polemik ze mną (raz ze względu na "błogosławiony" stan, w jakim miałaś szczęście się znaleźć, a dwa oszczędności czasu, skoro owocniej teraz sporzytkować go na stricte rodzinne sprawy, nie tracąc na kogoś, kto nie jest wg Ciebie nawet go godzien), skoro gębę możesz dorabiać mi równie dobrze za moimi plecami w swoim czołobitnym towarzystwie.
-
[quote name='Cyraneczka']...o ile są one wcześniej do tego przyzwyczajone.[/QUOTE] Otóż to, a raczej nie sposób do takiej klaustrofobicznej przestrzeni przyzwyczaić pozakojcowego psa, który nawet w domu unika małych pomieszczeń, wybierając sobie bardziej przestronne pokoje i to koniecznie z dostępem do balkonu/tarasu. Także musicie mi wybaczyć, że dość sceptycznie podchodzę do takiego rozwiązania, gdyż nie chciałbym się za Waszą namową bezkrytycznie wykosztować, aby na końcu i tak się okazało, iż moja sunia zakupioną jej klatkę będzie omijać szerokim łukiem (donośle przy tym protestując na wszelkie próby umieszczenia jej w niej).
-
[quote name='galadria']...pies może odpocząc i przespać sie po często bardzo długiej podrózy i nieprzespanej nocy.[/QUOTE] Ja z Wawy nie jechałem, a z mieściny oddalonej od Gorzowa Wlkp. zaledwie o 30 km - to po pierwsze. Zaś po wtóre moja sunia w miejscu publicznym i tak nie uśnie, bez względu na to, czy udałoby mi się ją zamknąć w klatce, czy też nie (za bardzo jest ciekawska i sama dopomina się spaceru po nowej dla niej okolicy, z którą musi się zapoznać - dodatkowo jest łasa na towarzystwo i stąd wykorzysta praktycznie każdą okazję do zabaw z innymi psami, których na wystawach przecież nie brakuje). [QUOTE]Spacerując z psem przez pół dnia w 34st. nie dziw się że był już bardzo zmęczony...[/QUOTE] "Husky szczęśliwy, to husky zmęczony", także nie tyle same spacery były dla niej mordęgą, co nieosłonięte przed rozgrzanym słońcem ringi, gdyż dopiero na nich szukała konwulsyjnie chłodniejszego cienia (a na to, że nie przyjmujecie tego do wiadomości już nic nie poradzę, skoro bez klatki sobie życia wystawowego nie wyobrażacie).
-
[quote name='Nikon']...zwalać winę na sędziów...[/QUOTE] Kolejny manipulator do kompletu, wmawiający facetowi dziecko w brzuch. BRAWO!
-
[quote name='Nitor-Nivalis']Klatka to nie tylko miejsce w ktorym pies ma cien, ale także miejsce w którym może odpocząć...[/QUOTE] Niezależnie od tego jak komfortową miałbym ze sobą klatkę, to i tak zaciszem i chłodem nie ma się nawet co równać z bardziej uspokajającym psa lasem, który akurat w Szczecinie odwiedzałem ze swoją sunią dość często, gdy tylko ta zaczynała niecierpliwić się na sąsiednim do niego ringu (to raczej sama tkwiłaś tylko na placu, nie wystawiając nosa poza jego organizacyjne ramy). [QUOTE]Twoja suczka w Szczecinie w większości stała na słońcu...[/QUOTE]Tam praktycznie do południa niebo było zachmurzone i dopiero na kilkadziesiąt minut przed moją kolejką mocniej przyprażyło, co też nie miało większego wpływu na samopoczucie mojej suni na ringu grupowym. Sytuacja uległa dopiero zmianie w czasie dłuższego oczekiwania na finał główny, ale wówczas schroniłem się wraz z nią pod dobrze ocienionymi barowymi parasolami, gdzie bynajmniej nie miała gorzej od psów zamkniętych w tym czasie w klatkach. Zatem zasadniczym problemem jest tutaj przebywanie ciemno-umaszczonego haszczaka na samym osłonecznionym wybiegu, nie zaś w przerwach między jego występami, jeśli tylko ten ma możliwość zaczerpnięcia tchu w wystarczająco zalesionych miejscach (a takie były również przy gorzowskim stadionie, choć skąd masz to wiedzieć, jak i tutaj na żaden spacer pewnie się nawet po nich nie zdobyłaś). [QUOTE]...wczoraj w Gorzowie (...) od samej temperatury była zmęczona.[/QUOTE]Zapewne, choć była niespokojna i ujadała dopiero wówczas, kiedy musiała znaleźć się na pełnym słońcu w rozżarzonym popołudniu na ringu głównym, a nie w czasie owych ze mną przechadzek w cieniu pozastadionowych drzew. [QUOTE]Twoje teorię są porostu wyssane z palca...[/QUOTE]Jeśli już bym coś spiskował, to musiałbym np. twierdzić, że sędziowie są łaskawszy dla pewnych hodowców na dorobku, zaś surowsi dla konkurujących z nimi czysto hobbistycznych wystawców... tak jednak nigdzie nie napisałem, bez względu ile byłoby w tym prawdy. Natomiast kwestionowanie przeze mnie Twoich irracjonalonych wywodów ma się nijak z jakąkolwiek teorią spiskową, bowiem wystarczy na siebie w upalny dzień ubrać ciemne futro, by na pełnym słońcu bezsprzecznie dojść do wniosku, że wolniej ulegamy przegrzaniu, mając na sobie jego jaśniejszą alternatywę (zatem to nie wydumana teoria, a niepodważalny fakt!). [QUOTE]...dał jej odpocząć w klatce w zacienionym miejscu napewno zachowywała by się lepiej...[/QUOTE]Jej do lepszego samopoczucia wystarczył sam cień, a to czy był on jej udziałem w klatce (która też na słońcu nie mogła być przecież wystawiona, aby nie zrobić psu w niej sauny), czy też poza nią, miał znaczenie drugorzędne (moja sunia wychowuje się na codzień w przylegającym do mojego domostwa lesie, śpiąc przy tym wieczorami na chłodniejszym tarasie, także nie za dobrze się czuje w ciasnych pomieszczeniach w te upalne dni i niespecjalnie dałaby się zamknąć w klatce, skoro do kojców nie jest nawet radośnie usposobiona). Reasumując, musisz mi wybaczyć, że ta "baletnica" nie ma kompleksu niższości, aby dowartościować Twoją manię wyższości, także daruj już sobie te wycieczki personalne pod moim adresem, skoro i tak pokornych odruchów masochistycznych we mnie dla swojego przerośniętego ego nie uświadczysz.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']...oczywiście jasny pies w pełnym włosie również mniej cierpi w upale niż te ciemne bez włosa...[/QUOTE] Ten cynizm możesz juz sobie darować, bo wkładając mi w usta swoje własne "górnolotne" przemyślenia (gdzie moja sunia miała równie gęstą szatę, co jaśniejsze haszczaki i bynajmniej nie była w okresie lnienia), bynajmniej nie mnie stawiasz w złym świetle, a siebie samą przedstawiasz jako Bóg wie jaką wyrocznię. [QUOTE]...przyjedź z klatką tak by mogła odpocząć przed wejściem na ring...[/QUOTE] Tak w Szczecinie, jak i w Gorzowie klatka była mi zupełnie zbędna, skoro poza nasłonecznionym ringiem był cienisty lasek/park, gdzie wszystkie psy mogły spokojnie odetchnąć od nieprzyjaznego dla nich wybiegu (tym bardziej, że pod sam ring główny klatki nie przytachasz w odróżnieniu od kamerlanego i przez to mniej przez publikę obleganego ringu grupowego). Także jak już koniecznie pragniesz mnie demonizować, to wymyśl na ten cel jakieś inne metody dyskredytacyjne, bo te powyższe są cokolwiek mało przekonywujące.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']...to przecież kompletne bzdury...[/QUOTE] Być może dla Ciebie, bo choćby moja hodowczyni dokładnie potwierdziła znacznie gorszą kondycję fizyczną ciemniej umaszczonych jej psów w czasie takich spiekot w stosunku do jaśniejszych ich odpowiedników. Natomiast co się tyczy samego przygotowania pod kątem wystawy, to te gdyby nawet było wzorowe nie ma większego znaczenia w przypadku, kiedy ciemnego psa wystawia się na pełne słońce, licząc naiwnie, że będzie się on tam zachowywał jak gdyby nigdy nic, niezależnie od jego obycia z ringiem.
-
Po wczorajszej spiekocie mój przyjazd do Koszalina niestety stoi teraz pod dużym znakiem zapytania, bo jak nie daj Boże znowu ma być tam ponad 30 stopni (i to w cieniu, gdzie na nasłonecznionym ringu temperatura pewnie dochodzi nawet do 40), to nie ma kompletnie sensu narażać moją sunię na jakieś niebezpieczne w skutkach przegrzanie (tym bardziej, że jej ciemne umaszczenie i gęsta szata są w takie cholernie upalne dni szczególnie nie do zniesienia, a już tym bardziej dla wrażliwych baby), przez które samo wystawianie odbywa się we wprost histerycznych dla niej warunkach. P.S. Muszę się jeszcze tylko zapobiegawczo dowiedzieć, ile ewentualnie wynoszą finansowe kary za niedoprowadzenie zgłoszonego psa do konkursu, skoro można go ponoć z niego wycofać jeszcze tylko do 9 lipca, zaś po tym terminie nie podają co też takiemu nieobecnemu wystawcy grozi.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']...kolor nie ma tu żadnego znaczenia.[/QUOTE] Przecież nigdzie nie twierdzę, że jaśniejsze haszczaki są lepiej oceniane za swoje umaszczenie (przynajmniej nie bezpośrednio, choć pośrednio ma to wymowne znaczenie, przekładające się na większe opanowanie ich na nieosłoniętym od słońca ringu), a jedynie to, że znacznie spokojniej znoszą przebywanie na otwartym słońcu, kiedy dla ciemniejszych takie wybiegi są nie do wytrzymania i tylko na nich ujadają, aby tylko schować się ponownie w cieniu. Ja swoją Gallę w te upalne dni praktycznie co dzień muszę parokrotnie wyprowadzać nad jezioro lub rzeczkę by się tam w wodzie ochłodziła (wieczorem nawet nie zaśnie, zanim nie wskoczy wcześniej z mostku do wody, a to wymownie świadczy o tym, jakie tym bardziej musi znosić katusze w czasie takich pozahalowych wystaw), ale ze względu na wystawę musiałem to sobie wczoraj przed nią darować, przez co ta praktycznie z siebie wychodziła i po raz kolejny całkiem inaczej się zachowywała w chłodniejsze przedpołudnie i rozżarzone popołudnie (przez co w oczach sędziów na ringu głównym jawiła się jako niewychowany babik i była trudniejsza do oceny, jak ją nosiło na wszystkie strony).
-
Heh... coś mojej Galli te letnie wystawy cholernie nie służą, gdyż dopóki z rana nie grzeje jeszcze tak mocno słońce, to i na samym ringu spokojniej się zachowuje, ale zaczyna ją nosić w pełnym skwarze, kiedy tylko po godzinie 14-15 ma wejść na ring główny, skutkiem czego jaśniejsze hasiory (i malamuty - nawiasem mówiąc tak teraz, jak i wcześniej w Szczecinie wygrały te o jasnym umaszczeniu kremowym, których żar słoneczny kompletnie nie ruszał) godniej się od niej prezentują (osiągawszy podium, kiedy moja sunia po raz kolejny musi zadowolić się jedynie samą finalną nominacją na Best of Baby) :(
-
[quote name='mistwalker1006']...chce miec podhalany.[/QUOTE] Haszczaki generalnie lubią się z owczarkami, a dodatkowo zawsze w takim układzie mogą czuć się bezpieczniej, gdyż tylko te drugie dysponują jeszcze instynktem obronno-stróżującym (Husky jest pod tym kątem zbytnio łatwowierny i nie ma z niego większego pożytku, jeśli chodzi o pozostawienie domostwa pod jego pieczą). [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_owczarek_podhala%C5%84ski[/URL]
-
[quote name='Merrick']...moim marzeniem jest posiadanie psa rasy Wolhound Saarlos, mam widać upodobanie do ras o wilczym wyglądzie i trudnym charakterku...[/QUOTE] Oooj... ja aż tak daleko w stronę dziczy bym się jednak nie ważył posunąć, gdyż bezpośrednie krzyżówki z wilkami jakoś nie za bardzo trafiają w moje kynologiczne gusta (dlatego m.in. poprzestałem na haszczakowej granicy i stąd bardziej "zdziczały" pies grenlandzki wypadł automatycznie z mojej orbity zainteresowań). [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Saarlooswolfhond[/url]
-
Ile Waszemu pierwszemu Huskiemu przyszło czekać (miesięcy, czy lat), zanim nie pojawił się u Was w domu kolejny jego przedstawiciel (bądź jakiś pokrewny pierwotny kuzyn, albo inny rasowiec do towarzystwa), a może poprzestaliście tylko na tym jednym, gdyż za bardzo dał Wam w kość?! Ja przyznam się szczerze nie mam obecnie warunków na trzymanie w mieszkaniu więcej jak jednego czworonoga (nie wiem czy jest to ze szkodą dla mojej suni, a może wprost przeciwnie wyjdzie jej to na dobre, skoro na spacerach ma wystarczająco wiele kontaktu z sąsiednimi psiakami, spośród których jest nawet sporo Syberianów, choć niekoniecznie zaraz rodowodowych), stąd też nawet takiej opcji nie rozważam (choć miło by było za jakiś czas dorobić się trzech, albo nawet i czterech takich zaprzęgowców, co by czuli się wespół raźniej) :)
-
[quote name='karjo2']Dosc charakterystyczny jest dla nich sposob zabawy, zachowania, stad domniemanie, ze byc moze 'dobrze sie czuja' we wlasnym towarzystwie...[/QUOTE] Tego bynajmniej nie wykluczam (co nie zmienia sedna rzeczy, że jest to dla mnie niemałym zaskoczeniem), choć mam znajomego, którego amstaffowa suczka, będąc niezwykle potulna dla swoich domowników, wykazuje się wprost nieprzejednaną zadziornością w stosunku do innych psów, pomimo że nikt ją w tym kierunku nie szczuł (niemniej ona akurat nie została poddana sterylizacji, więc być może rozpłodowe hormony nie dają spokoju jej "bojowej" naturze).
-
[quote name='INU']...akicie z akitą będzie się trudniej dogadać (...) są to psy z bardzo silnie rozwiniętym instynktem dominacji...[/QUOTE] Huski niby też na wzór wilkowatych mają swoje sfory/"watahy" dość silnie z hierarchizowane i to aż do tego stopnia, że naturalną drogą dominuje nad nimi niepodzielnie samiec alfa z samicą alfa (m.in. tylko one mają tam ponoć prawo do rozrodu), choć pewnie w odróżnieniu od bardziej na tym tle indywidualistycznych akit (nie tak społecznych, jak haszczaki) nikt tam ich przewodnich pozycji nie waży się nawet kwestionować (a przynajmniej nie systematycznie, a co najwyżej od święta).
-
[quote name='karjo2']...wchodzac w edycje tematu...[/QUOTE] Faktycznie, choć stało się to możliwe dopiero w edycji zaawansowanej, gdyż w "prostej" takiej opcji zostałem pozbawiony ;) [QUOTE]Malamut, bo wiekszy, bardziej zrownowazony i ten charakter[/QUOTE]Rzeczywiście jest to równie wdzięczna pierwotnie rasa, choć w przeciwieństwie do haszczaków nie na każde warunki mieszkalne (tutaj potężniejszy rozmiar robi swoje). [QUOTE]...ewentualnie mastiff tybetanski, druga podobna charakterologicznie i kudlowo zaraza[/QUOTE]Tak podejrzewałem, że jeśli nie pierwotniaki, to na pewno jakieś a la owczarkowe (czyt. pastersko-górskie) będą tutaj jakimś zamiennikiem (choć łowne haszczaki by je raczej doprowadzały do białej gorączki, nie za bardzo rozróżniając posiłek z dzikiej zwierzyny od tej gospodarskiej) :)
-
No tego to się jednak nie spodziewałem, że na gorzowskiej krajówce haszczaki będą ze sobą konkurować jedynie w klasie baby, tym bardziej, że na sąsiedniej szczecińskiej międzynarodówce proporcje były całkowicie odwrócone ;)
-
[B]PSY:[/B] -=[I]kl. baby[/I]=- [COLOR=Black]Zaltana LEADER OF THE PACK[/COLOR] -=[I]kl. otwarta[/I]=- Winter Melody TALK ABOUT ME -=[I]kl. championów[/I]=- Winterfrost's PEGASO [B]SUKI:[/B] -=[I]kl. baby[/I]=- [COLOR=Red]GALLA Eskimoski Domek[/COLOR] -=[I]kl. szczeniąt[/I]=- [COLOR=Black]G.I.JANE Galladria Novitaris[/COLOR] -=[I]kl. młodzieży[/I]=- LANCELOT'S Winter Melody -=[I]kl. pośrednia[/I]=- Winter Melody DOUBLE TROUBLE -=[I]kl. otwarta[/I]=- [COLOR=Black]PEARL OF ICE Galladria Novitaris[/COLOR] P.S. Mam nadzieję, że tutaj - w odróżnieniu od ZwK w Szczecinie - oddział koszaliński się jednak postara o finałową stawkę zwycięzców po zakończeniu tejże krajówki, aby stosowne tytuły nie pozostały jedynie w sferze domysłów (tylko ogłoszone do publicznej wiadmości na oficjalnej stronie www, tak by tutaj nie było później konieczności jej sklecania ze strzępków rozrzuconych informacji).
-
Będę wdzięczny za możliwie traściwe (z pełnym uzasadnieniem takiego, a nie innego stanowiska) ustosunkowanie się do mojego powyższego pytania, gdyż wielce ciekawi mnie jakie kynologiczne upodobania kierowały Wami w kierunku tej nietuzinkowej haszczakowej rasy i czy pomimo jej umiłowania nie dzielicie przypadkiem tej fascynacji z jakimiś innymi dodatkowymi rasami (niekoniecznie tylko w typie pierwotnym, choć ten rodzaj podejrzewam sobie szczególnie mocno upodobaliście) :)