-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ira.s
-
[quote name='karlaaa']Moje obie sunie SH mają M...[/QUOTE] A ile ważą i jaki mają wzrost w kłębie oraz obwód szyi, że musza mieć aż 50 cm rozmiar Medium (swoja drogą też coś podejrzewam, że właśnie na taki sam się będę musiał zdecydować, bo S-ka już za pare miesięcy może się okazać niewystarczająca)?!
-
Jak farmakologicznie zapobiec haszczakowej cieczce?!
ira.s replied to ira.s's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Gonitwa']...sodalis jest weterynarzem...[/QUOTE] Ta zdawkowość o tym pewnie świadczy ;) -
Jak farmakologicznie zapobiec haszczakowej cieczce?!
ira.s replied to ira.s's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Delph']Tabletki chlorofilowe...[/QUOTE] A gdzie się można w nie zaopatrzyć (u weta, w sklepie zoologicznym, czy w zwykłej aptece?)?! [quote name='Delph']... nie ma co się spieszyć.[/QUOTE] Też tak uważam (chyba korzystniej dla suni jest poczekać ze sterylizacją aż w pełni wydorośleje, aby wszystkie jej narządy osiągnęły ostateczną swoją wielkość), choć może faktycznie przydałaby się tutaj jeszcze jakaś konsultacja weterynaryjna (choć z tym pewnie też bywa różnie, skoro nie jeden jest tam łasy nade wszystko na kasę z takiego zabiegu chirurgicznego i bardziej może ją przekładać nad zdrowie suni). -
[quote name='ANANA AMAROK']...lepsza jest sterylizacja...[/QUOTE] A zalecasz ją przed, czy dopiero po pierwszej cieczce i dlaczego akurat tak?!
-
Jak farmakologicznie zapobiec haszczakowej cieczce?!
ira.s replied to ira.s's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Delph']Radzę mimo wszystko zabieg sterylizacji po pierwszej cieczce...[/QUOTE] Gdzieś czytałem, że niektórzy nawet sterylizację radzą przed 6 miesiącem życia (argumentując to m.in. tym, że szybciej się wówczas goją rany), choć dość sceptycznie do tak wczesnego terminu podchodzę (już bardziej przekonuje mnie dwuletni wiek suki, choć ten może się wydać z kolei zbyt odległy czasowo, mając na koncie już 2-4 cieczki) - faktycznie muszę to jeszcze rozważyć, a na razie chyba się tylko skuszę na te [FONT=Arial][SIZE=2]"tabletki chlorofilowe, które zmniejszają zapach cieczki", skoro ropomacicy po nich nie ma (tj. i zresztą po witaminie B, która też jest w takich wypadkach przez wiele osób polecana).[/SIZE][/FONT] -
P.S. Po konsultacjach wychodzi na to, że nie tylko XS-ska będzie za mała, ale i S-ka może nie wystarczyć, więc siłą rzeczy M-ka wydaje się właściwym wyborem... porażka jednym słowem z takimi zakupami na odległość, kiedy uprzęże na rozmiar bierze się w ciemno;)
-
Jak farmakologicznie zapobiec haszczakowej cieczce?!
ira.s replied to ira.s's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Delph']Podawanie regularnie (...) takich zastrzyków może być szkodliwe...[/QUOTE] A na czym ta ich szkodliwość dokładnie polega, skoro odradzasz ich stosowanie szczególnie w odniesieniu do szczeniąt??? -
[quote name='INU']...szczerze wątpię, żeby HETERA była złoto-biała...[/QUOTE] Coś się chyba nie doczekamy, aż jej właścicielka ustosunkuje się do Twojego dochodzenia (które nawiasem mówiąc bez "rudego" wkładu wydaje się dziwne, bo skądś się przecież ten złotawy pinto i wątrobowy nosek musiał wziąść, a przecież nie mógł pochodzić z czarno-szarej linii), które o ile nie zostanie choć częściowo zdementowane, to wprawi mnie w niezłą konsternację (każąc się jednocześnie dogłębniej zastanowić nad genetycznymi przewidywaniami hodowlanymi, jeśli takowe da się w ogóle określić).
-
[quote name='INU']...suka nie "pachnie" typowo dla suki z cieczką, więc przestaje być atrakcyjna dla samców.[/QUOTE] W sąsiednim wątku ktoś radził zaopatrzyć się w jakieś "tabletki chlorofilowe", które ponoć mają podobne działania do opisanego przez Ciebie. Niemniej zastanawiam się przede wszystkim nad zastrzykiem "przeciwcieczkowym", bo obawiam się, że inaczej trudno będzie mi ją upilnować na spacerach (jak już teraz potrafi nieźle ją ponosić, a co dopiero w czasie burzy hormonów... aż strach pomyśleć).
-
Jak farmakologicznie zapobiec haszczakowej cieczce?!
ira.s replied to ira.s's topic in Cieczka i krycie
[quote name='sodalis']Żadnej farmakologii, traktować normalnie, chronić przed chłopakami.[/QUOTE] Obawiam się, że jej się raczej nie da na spacerach upilnować bez choćby jakiegoś zastrzyku "antycieczkowego", także byłbym wdzięczny za poradę, kiedy najlepiej się po takowy do weta udać, aby z jednej strony nie było za wcześnie, a z drugiej za późno. -
[quote name='Szamanka']Ja kupowałam u Maćka T....[/QUOTE] No tylko, że on tam jednak wybór ma mocno okrojony (nie ma m.in. kolekcji City i Reflex, które mnie interesują) - a swoją drogą jaki rozmiar szelek brałaś dla swojego haszczaka (interesuje mnie jego orientacyjny dobor w zależności od wielkości, masywności i płci SH)?!
-
[quote name='gops']...poczekaj do jutra...[/QUOTE] Ja zaznaczyłem opcję kurierską "za pobraniem" (czyt. dodatkowe 24 zeta), także dzisiaj to oni już ją do mnie wyślą, aby do jutra doszła, także sama rozumiesz, że mnie teraz ponosi, iż nie jestem się w stanie z Nimi w żaden sposób skontaktować (swoją drogą cholernie dziwne, że nie dali na siebie żadnego numeru telefonu).
-
A tak przy okazji, to jaki rozmiar szelek radzisz wziąść na przyszłość (tzn. na długie dorosłe lata) dla haszczakowej suni, która w wieku zaledwie 6 miesięcy już waży ponad 20 kg (więc zanim ostatecznie wyrośnie równie dobrze może się zbliżyć i do 25 kg), choć jeszcze wzorcowych 50 cm w kłębie nawet nie osiągnęła, która obecnie dysponuje prawie 40 cm obwodem szyi (choć tam ponoć bardziej liczy się grubszy obwód barków): XSmall - 42 cm : [url]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=990[/url] Small - 46 cm : [url]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=989[/url] Medium - 50 cm : [url]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=838[/url] Ja w ciemno wziąłem ten pierwszy XS, bo sądziłem, że tam trzeba się sugerować nie barkami, a szyją, także najpewniej będę potrzebował większej S-ki, a być może nawet M-ki... jak sądzisz???
-
[quote name='gops']...albo nawet dwa...[/QUOTE] Rozmiar M (czyt. 50 cm) to już by była pewnie przesada jak na sunię (choć moja filigranowa bynajmniej nie jest, to jednak samcom haszczakowym wielkością ustępuje), choć nie wiem po prawdzie, jak masywna ostatecznie będzie (jak dotąd wcina za dwóch i mając zalewie nie co ponad 6 miesięcy już osiągnęła niemal górny pułap wzorcowej suczej wagi, choć brakuje jej ciegle w kłębie do dolnego 50-cm minimum wzorcowego wzrostu, także być może nawet do tego czasu i na 25 kg skończy, a te się już chyba faktycznie pod Medium kwalifikują), pomimo że kości grubej raczej nie jest. Niestety nie mam jak tam zadzwonić, bo numeru kontaktowego telefonu nie podali, a jest tylko opcja e-mail'owa, choć ani myślą na nią odpowiadać (dzisiaj już tam chyba trzy infa wysłałem i jak dotąd bez najmniejszego nawet z ich strony odzewu). Zaś co się tyczy samego zwrotu towaru, to zaczynam mieć poważne wątpliwości, czy ona w ogóle u nich wchodzi w rachubę, skoro od poniedziałku moje zapytanie w/s rabatu jest przez nich cały czas ignorowane, także nie zdziwiłbym się, gdyby podobny stosunek mieli do reklamacji zakupionego u nich towaru (najwyżej od kuriera paczki nie odbiorę, aby 79 zeta w błoto nie wywalić).
-
[quote name='gops']...to sa barki a nie szyja...[/QUOTE] Tam podali w tabelce rozmiar szyi, choc logika faktycznie podpowiada barki... eeeeh
-
[B] Prosiłbym Was o możliwie wyczerpujące porady w tym temacie, tzn. kiedy należy się udać do weterynarza celem uchronienia Naszej suczki przed objawami pierwszej cieczki (matka mojej Galli ponoć już w wieku 7 miesięcy ją przechodziła, więc teraz jej córka z 6 lutego br. może ją mieć pewnie równie dobrze w drugiej połowie sierpnia, we wrześniu lub też w pierwszej połowie października, o ile oczywiście zapatrzyła się w tym w swoją rodzicielkę), jak ją można skutecznie zniwelować (znajoma mi radziła jakąś witaminę B, choć nie wiem na ile jest to sposób sprawdzony i generalnie powszechnie zalecany) i jak bezpiecznie ją przez taki okres przeprowadzić, aby sama z siebie nie wychodziła i też innym domownikom nerwów zaoszczędziła???[/B] [B]Będę niezmiernie wdzięczny za każdy treściwy komentarz, jako że wcześniej mając do czynienia jedynie z psem, nigdy takich problemów suczkowych siłą rzeczy nie miałem. [/B]
-
Prosiłbym Was o możliwie wyczerpujące porady w tym temacie, tzn. kiedy należy się udać do weterynarza celem uchronienia Naszej suczki przed objawami pierwszej cieczki (matka mojej Galli ponoć już w wieku 7 miesięcy ją przechodziła, więc teraz jej córka z 6 lutego br. może ją mieć pewnie równie dobrze w drugiej połowie sierpnia, we wrześniu lub też w pierwszej połowie października, o ile oczywiście zapatrzyła się w tym w swoją rodzicielkę), jak ją można skutecznie zniwelować (znajoma mi radziła jakąś witaminę B, choć nie wiem na ile jest to sposób sprawdzony i generalnie powszechnie zalecany) i jak bezpiecznie ją przez taki okres przeprowadzić, aby sama z siebie nie wychodziła i też innym domownikom nerwów zaoszczędziła??? Będę niezmiernie wdzięczny za każdy treściwy komentarz, jako że wcześniej mając do czynienia jedynie z psem, nigdy takich problemów suczkowych siłą rzeczy nie miałem.
-
Lada tydzień mnie ten sajgon czeka... :(
-
[quote name='gops']...mam od nich kilka rzeczy...[/QUOTE] No ja też m.in. na obroże od MM się tam dzisiaj skusiłem, jak i smycze z szelkami odblaskowymi na dobry początek (choć je brałem niejako w ciemno, przyjmując dla mojej haszczakowej suni nadwyrost rozmiar 42 cm, czyli XS, gdyż 46 cm - czyt. S - uznałem za bardziej odpowiedni dla samców Husky... i teraz tylko mam nadzieję, że się dobrze w te wymiary przyszłościowo wstrzeliłem, aby 79 zeta nie wyrzucić w błoto). A nie wiesz, jak tam można dostać u nich ten zniżkowy kupon rabatowy (co to widnieje w opcjach przy zamówieniu), bo się jakoś nie mogę doczekać od nich infa na ten temat (pewnie dlatego, że zasugerowałem im, aby przy zamówieniach powyżej 200 złotych dali chociaż przesyłkę kurierksą gratis, bo wydatek 24 zeta za pobraniem wydaje się na tle konkurencyjnych rozwiązań wysyłkowych mocno przesadzony)?!
-
[quote name='karlaaa']...są godne zaufania.[/QUOTE] Jutro to sprawdzę na własnej skórze, bo dzisiaj właśnie zamówiłem z pod tego ostatniego adresu sprzęcior na ponad 250 zeta (łącznie z pobraniową wysyłką kurierską). Natomiast co się tyczy samych zaprzęgowych zawodów, to przyznam się szczerze, iż jeszcze nigdy na takowych nie byłem, więc do głowy mi nawet nie przyszło, aby tam się za tego typu uprzężami sportowymi rozglądnąć (pomimo, iż faktycznie jest to najbardziej odpowiednie ku temu miejsce, także dzięki serdeczne za cynka).
-
Wiele pochlebnych opinii się naczytałem o tych czeskich akcesoriach dla psów zaprzęgowych, choć są one zarówno drogie (sama smycz z obrożą i szelkami odblaskowymi, to już wydatek 160 zeta), jak i trudno dostępne na polskim rynku (praktycznie w sklepach zoologicznych nikt o nich nawet nie słyszał, zaś w necie odnalazłem je tylko pod wątpliwymi adresami [URL]http://manmat.prv.pl/[/URL] oraz [URL]http://www.lonewolf.pl/[/URL] i [URL]http://www.pelna-miska.pl/[/URL] , gdzie równie dobrze możemy paść ofiarą oszustwa). Zastanawiam się przez to, czy znane są Wam jakieś tańsze i pewniejsze źródła, skąd można by się było zaopatrzyć w tego typu profesjonalny psi sprzęt sportowy (nie mam niestety pewności, czy na wystawach ZwK da się na nie choćby od święta trafić), co jest dla mnie o tyle istotne, że pospolite uprzęże moja zaledwie półroczna sunia dewastuje (także wolę nie co dopłacić i mieć taki zestaw na lata, a niżeli co parę miesięcy musieć go wymieniać na nowy).
-
Wiele pochlebnych opinii się naczytałem o tych czeskich akcesoriach dla psów zaprzęgowych, choć są one zarówno drogie (sama smycz z obrożą i szelkami odblaskowymi, to już wydatek 160 zeta), jak i trudno dostępne na polskim rynku (praktycznie w sklepach zoologicznych nikt o nich nawet nie słyszał, zaś w necie odnalazłem je tylko pod wątpliwymi adresami [URL]http://manmat.prv.pl/[/URL] oraz [URL]http://www.lonewolf.pl/[/URL] i [URL]http://www.pelna-miska.pl/[/URL] , gdzie równie dobrze możemy paść ofiarą oszustwa). Zastanawiam się przez to, czy znane są Wam jakieś tańsze i pewniejsze źródła, skąd można by się było zaopatrzyć w tego typu profesjonalny psi sprzęt sportowy (nie mam niestety pewności, czy na wystawach ZwK da się na nie choćby od święta trafić), co jest dla mnie o tyle istotne, że pospolite uprzęże moja zaledwie półroczna sunia dewastuje (także wolę nie co dopłacić i mieć taki zestaw na lata, a niżeli co parę miesięcy musieć go wymieniać na nowy).
-
[quote name='INU']...ojciec Snowy jest srebrno-biały...[/QUOTE] To wówczas jej matka musiałaby pochodzić od jakieś "miedzianej" krzyżówki (wątrobiany nosek Snowy i złotawe łaty jej brata na to by wskazywały), w której jedna ze stron byłaby i tak w typie Kilbuka.
-
Niemniej mogłabyś uchylić nie co rąbka tajemnicy przynajmniej w odniesieniu do samych rodziców i dziadków swojej śnieżnej suni (z jakich linii pochodzą, jakiego są umaszczenia, budowy, koloru oczu, etc.), gdyż jak dotąd jedynie wyjawiłaś, że matka Snowy była równie bialusieńka jak ona, zaś ojciec zdaje się, iż był w typie Kilbuka (przynajmniej jeśli chodzi o złotawy kolor sierści).
-
[quote name='Journey']Starszy miot po tej samej parze rowniez byl bialy.[/QUOTE] Właśnie o Snowy mi się tutaj rozchodziło, powołując się na Mortikie (czyżby Twoją siostrę?), której rodowód jest dla mnie jednak tajemnicą (a chciałbym się jednak możliwie najwięcej dowiedzieć o jej rodzicach i dziadkach, a także o owym równie bialusieńkim rodzeństwie, z którego co jedynie widnieje na stronce Klanu Wydry jej wspólne zdjęcie z anonimowym braciszkiem), tym większą, że nawet nie wiem, jakie są związane z nią przyszłoroczne plany hodowlane (z bursztynowym Kilbukiem niestety nie daje ona 100% białych szczeniąt, więc może wypadałoby dla odmiany dopuścić do niej jakiegoś jasno-srebrzystego reproduktora z jednym recesywnym chromosomem?).