Jump to content
Dogomania

ira.s

Members
  • Posts

    367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ira.s

  1. THX... choć na razie to ona ćwiczy, ale moją cierpliwość ;)
  2. Niby głupiutkie pytanie, ale nie dla tych, którzy nie zdążyli jeszcze odchować swojego pierwszego szczeniaka do postaci w pełni dorosłej (a skądinąd wiem, że haszczaki dopiero po dwóch latach osiągają pełną dojrzałość i wówczas są np. zdolne do pracy zaprzęgowej) - z powyższego względu ciekawi mnie, kiedy Wasze psy osiągnęły już chociaż posturę bliską ostatecznej i na jakim etapie wzrostu były powiedzmy po pół roku (czyt. ile im brakowało do finalnego punktu, bo już półmetek był pewnie za nimi?)?!
  3. [quote name='mistwalker1006']...chce miec wiecej niz jednego psa.[/QUOTE] I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy lepiej, aby drugi z psów był tej samej płci, co pierwszy, czy też różnej (nie ma tutaj bynajmniej prostego rozwiązania, bowiem psy są spokojniejsze, kiedy nie muszą walczyć między sobą o dominację - a tak się dzieje tylko w momencie, kiedy mamy psa i sunię, gdyż ta druga z reguły bezkonfliktowo się podporządkuje, choć w czasie cieczki będziemy mieli w takim zestawieniu urwanie głowy; natomiast dwa psy - i o dziwo też dwie suki - już tak chętnie mogą nie dać się shierarchizować, a nie mamy żadnej pewności, czy nie trafimy akurat pechowo na dwóch dominantów, co to nieustannie będą tylko toczyć boje o prym pierwszeństwa i to nie tylko przy misce... a wówczas żegnaj rodzinna sielanko ;) )???
  4. [quote name='przeszlus']Jeśli nie będzie niebieskich oczu to pewnie większość hodowli padnie.[/QUOTE] No tu bym polemizował, bo Ci prawdziwi hodowcy (a nie tam jacyś domowi amatorzy szybkiego zarobku) akurat by sobie wg mnie spokojnie poradzili (niezależnie od tego ilu by musieli w między czasie spławić potencjalnie chętnych nabywców na niebiesko-zielonookie cudeńka), skoro i tak dla swoich suk hodowlanych dobierają reproduktory bynajmniej nie pod kolor oczu (który de facto jest dla nich pewnie nawet nie trzeciorzędną cechą, a znacznie dalszą, skoro i tak nie są w stanie za bardzo przewidzieć, po którym swoim rodzicu, bądź odleglejszym przodku, szczenięta z danego miotu odziedziczą barwę siatkówki), a nade wszystko inne znacznie ważniejsze cechy wzorcowe (wśród których nawet samo efektowne umaszczenie nie odgrywa kluczowej roli, skoro istnieje tutaj pełna doborowa swoboda).
  5. Ja bym raczej zapytał, kto tak naprawdę zdołał się w 100% przygotować na przyjęcie pod swój dach pierwszego haszczaka w swoim życiu, bo pomimo tego, iż wcześniej na prawdę masę literatury na temat tej rasy przeanalizowałem, to i tak nie była ona w stanie mnie na wszystko przygotować (z tym obgryzaniem kabli, to oczywiście sobie jakoś poradzę, choć bardziej zaprząta mi głowę nauczenie swojej suni jakiejś wyraźniejszej sygnalizacji "siku", bo ta ujada tylko wtedy, kiedy chce "kupke" - oby to przyszło z czasem, bo na dłuższą metę zapobiegliwe latanie co 2-3 godziny na dwór nie jest przyszłościowym rozwiązaniem).
  6. [quote name='Siberian-NANA']...a z jakiej hodowli masz pieska...[/QUOTE] Z tej co i Ty... bichniowskiej ;) Moja sunia ma już 13 tygodni, a ponoć aż do 16 mam czas, aby przynajmniej się na tyle dobrze u mnie w domu zsocjalizowała, co by z hierarchizacją w stadzie/rodzinie nie miała żadnych problemów (oczywiście w tym czasie będę się starał również przemycać jej jakieś proste treningi szkoleniowe, choć na nie pewnie przyjdzie odpowiedniejszy dopiero moment, kiedy z początkiem czerwca skończy 4 miesiąc).
  7. [quote name='Sventata']Dlatego też nie karmi się szczeniat przed długą trasą.[/QUOTE] Ależ nie karmiłem (dopiero po 6 godzinach dałem jej garść karmy dla szczeniąt, bo już z głodu ujadała), a wyłącznie co 2-3 godziny poiłem (aby mi się nie odwodniła), jako że słońce prażyło (i to do tego stopnia, że sunia szukała cienia pod siedzeniami), a samych okien zbyt szeroko nie mogłem uchylać, aby jej nie owiało (szczególnie przy prędkościach ponad 100km/h). Tak, czy siak uraz w niej jakiś pewnie pozostał, więc potrzebuje po prostu czasu, aby wymazać go skutecznie z pamięci.
  8. [quote name='Hawanka']A czy ty też busem jedziesz???[/QUOTE] Ja mam do Gorzowa Wlkp. przysłowiowy "rzut beretem" (czyt. 30 km), więc na upartego mógłbym nawet rowerem się przejechać ;) A poważnie (bo szczeniaka raczej w plecak nie zapakuję, ani do ramy nie przypnę), to ode mnie na tej trasie również kursują mini-busy, choć ja jestem "zmechanizowany", więc jakbym już jechał, to własnym samochodem (tylko, że z Kołobrzegu do mnie miałbyś ładny kawałek, jako że do samego Szczecina mam ponad 90 kilosów) :)
  9. [quote name='maciek_axa']...to macie wyjątkowe szczęście...[/QUOTE] Częściowo tak, choć ja swoją sunię tydzień temu wiozłem na - iście morderczym dla 3-miesięcznego szczeniaka - dystansie ponad 500 kilometrowym (od hodowli w świętokrzyskim do mojego domu w zachodniopomorskim), po którym to ostały jej się raczej nie za wesołe wspomnienia (przez 9 godzin jazdy - zapewne ze stresu lokomocyjnego, jako że pierwszy raz jechała samochodem - wstrzymywała swoją toaletę - pomimo licznych postojów - i dopiero z powrotem na miejscu po dłuższym spacerze się wypróżniła) i dlatego teraz nawet te pozornie błahe 90 km może jej na zdrowie nie wyjść (nie co ponad półtora miesięczna przerwa pomiędzy jedną, a drugą trasą równie dobrze może się dla niej okazać zbyt krótka i szczerze mówiąc najbardziej się niepożądanych reakcji na tym tle z jej strony obawiam).
  10. [quote name='mistwalker1006']...poczekaj jak bedzie miala okolo roku to dopiero demoki mozesz miec...[/QUOTE] No toś mnie pocieszył... :mad: Ja nie wiem, czy jeszcze pół roku wytrwam z jej humorami (obgryzanie mebli to pryszcz, ale szlag mnie trafia jak bierze się za - bardziej czulszą na mechaniczne urazy - elektronikę), a co tu dopiero mówić o 2-3 latach (jak w przeciągu roku nie spoważnieje, to chociaż po pierwszej ciąży powinna przystopować) :placz: Jak tak dalej pójdzie, to chyba będę musiał rozważyć zapisanie jej na jakiś kurs posłuszeństwa, o ile oczywiście sam jej do tego czasu wychowawczo nie ułożę (na razie obłożyłem się fachową literaturą i mam nadzieję, że co nie co uda mi się samemu w jej poprawnym wyszkoleniu wskórać) :sg168:
  11. W okręgu gorzowskim ZwK, jak tylko zarejestruję swoją sunię, to od razu ją pewnie na tą wystawę również zapiszę (choć jestem z południowej części zachodniopomorskiego, to słyszałem, że nie ma to większego znaczenia przy wyborze Związku Kynologicznego) ;) P.S. A co do transportu z Kołobrzegu, to z takim małym pieskiem pewnie Cię nawet tamtejsze mini-busy wezmą (a te kursują - z tego co wiem - właśnie stamtąd do Gorzowa Wlkp.) :)
  12. [quote name='Hawanka']...mam pytanko z kad jesteście ???[/QUOTE] Z zachodniopomorskiego, choć na granicy z lubuskim, więc późniejszą wystawę krajową w Gorzowie Wlkp. też moglibyśmy przy okazji zaliczyć (tym bardziej, że tam będziemy mieli już tylko 30 km, kiedy od Szczecina dzieli Nas aż dystans 90 km) ;)
  13. [quote name='mistwalker1006']...obydwoje z zona chcielismy syberiana a tak przez przypadek trafil do nas alaskan...[/QUOTE] Dobry los widocznie nad Tobą czuwał, bo SH już byś na 8 godzin w domu nie mógł spokojnie pozostawić, a AH możesz i bez palpitacji serca, że Ci dom w tym czasie zdemoluje (ja swojej 3-miesięcznej suni nawet na kwadrans z oka nie mogę spuszczać, bo zaraz ją zaczyna nosić, choć mam nadzieję, że kiedy skończy pół roku, to przynajmniej przez dwie godziny będzie potrafiła w spokoju wysiedzieć) ;)
  14. [quote name='Hawanka']...psa rejestrowac jak skończy 3-4 miesiące jezeli chce sie wystawiac...[/QUOTE] No to z tego wynika, że mam jeszcze na to przynajmniej kilka tygodni (pewnie nic by się nie stało, jakbym zarejestrował moją 3-miesięczną sunię dopiero w czerwcu, tak aby w razie czego jeszcze się na ten szczeciński CACIB załapać...) :)
  15. [quote name='Cyraneczka']...nawet po kilku latach możesz ją zamienic na rodowód ...[/QUOTE] Oby... choć tak długo bym pewnie i tak nie zwlekał, skoro klasa młodzieżowa zaczyna się już w 9 miesiącu życia psa, a tam już raczej bez wyrobionego rodowodu ani rusz (tym bardziej, że jeśli ktoś myśli w przyszłości o ewentualnym założeniu hodowli - a ja ciągle nie mam coś przekonania do sterylizacji mojej suni - to dobrze jest zawczasu zdobyć z pieskiem choć Mł. Ch. PL, zanim upomni się o Ch. PL) :)
  16. [quote name='mistwalker1006'] Alaskany sa mieszane ciagle z innymi rasami zeby "ulepszyc" rase w okreslonym celu wiec zadna organizacja nie uzna je za "purebreed"...[/QUOTE] Wielkie dzięki za treściwe wyjaśnienie tych kwestii - teraz przynajmniej wszystko jest jasne :) P.S. Sorry za rażący wtop z mojej strony, gdyż wziąłem Cię - sam nie wiedzieć czemu - za stanowca, a nie człowieka z prowincji i zadałem część pytań w odniesieniu do USA, o których Kanadyjczyk ma prawo nie wiedzieć (pomimo tego wybrnąłeś z nich obronną ręką) ;)
  17. Na razie jestem na etapie uczenia jej nie siusiania po domu i nie gryzienia wszystkiego co jej się pod pyszczek nawinie, więc doprawdy trudno mi stwierdzić na tym etapie, jak szybko przyswoiłaby sobie najprostrze choćby komendy (nawet tak prozaiczne jak stanie spokojnie w miejscu przez krótką chwilę, a już tym bardziej, patrząc na smakołyk w moim ręku, jako że łasuch z niej niemiłosierny), nie mówiąc już nic o dostojnym kłusie na smyczy (jak dotąd jest pod tym względem prawdziwie humorzasta: raz ciągnąc mnie na złamanie karku, aby po chwili protestatycjnie iść w zaparte i nie ruszać się z miejsca nawet o krok) ;) Niemniej dobrze słyszeć, iż także potwierdzasz to, że szczeniaki dopuszczane są do wystaw bez wyrobionego rodowodu (swoją drogą jak wogóle długo można sobie pozwolić na odwlekanie zamiany metryki na rodowód?; czy aby nie ma tam jakiegoś terminu ostatecznego?!), co bardzo mnie cieszy :)
  18. [quote name='Hawanka']Ja czekam na rodowód i wystawiam psa więc...[/QUOTE] Jakby tak było jak mówisz, to teraz bym się mógł tylko martwić o możliwie sprawne (czyt. zaledwie w miesiąc!) ułożenie psa pod wystawę (mam tylko nadzieję, że sędziowie nie są zbyt surowi w ocenie posłuszeństwa u takich bobasów, tym bardziej, że na razie od wszelkich kursów będę go trzymał z daleka, zanim sam go wystarczająco nie odchowam) ;) Inna sprawa, to wiadome Ci jest może, jak długo można zwlekać z rejestracją psa w ZwK, aby przypadkiem sama metryka nie straciła terminu ważności pod rodowód, o ile to oczywiście możliwe (niestety nawet w tym się nie orientuję i choć było by to irracjonalne, to w Naszych urzędach akurat wszystko jest możliwe, skoro logika nie zawsze tam jest brana pod uwagę)?! :)
  19. Ilu z Was się na tą międzynarodową wystawę psów rasowych - za nie co ponad miesiąc czasu - ze swoimi haszczakami wybiera i czy są pośród Was i tacy, którzy wystawiali będą swoje pociechy w klasie baby (być może nawet pierwszy raz w swoim życiu)??? Pytam dlatego, że sam się zastanawiam, czy nie pojechać na nią tylko po to, aby zobaczyć konkurencję w tej szczenięcej klasie, skoro sam już pewnie i tak nie zdołam zarejestrować swojej ok. 3-miesięcznej suni (raz ze względu na to, że w parę tygodni raczej jej prezentacyjnie nie ułożę, a dwa dyskwalifikuje mnie zbyt długi czas oczekiwania na rodowód, na który nawet gdybym w tym tygodniu jej metryczkę przełożył w okręgowym ZwK, to dopiero za 2-3 miesiące bym go zwrotnie uzyskał), pomimo iż wg mnie ma ona zadatki na przyszłego championa (może mówię to mocno nad wyrost, jako że patrzę na nią raczej przez lamerski pryzmat, nie poparty żadnym eksperckim znastwem sędziowskim, czy choćby czysto hodowlanym).
  20. [quote name='Sequedille'][FONT=Tahoma]...moje oczekiwania na rodowód ciągną się w nieskończoność, potem jeszcze nostryfikacja [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Tahoma]...[/FONT][/QUOTE] Rozumiem, że psiaka zakupiłeś za granicą, stąd te trudności z jego rejestracją w Polsce?! Pytam dlatego, że sam mam dopiero od tygodnia szczeniaka zaledwie ok. 3 miesięcznego, a ponoć aby można go było wystawiać (nawet w klasie baby) niezbędny jest rodowód (wg mnie sama metryka dla tak młodych piesków powinna wystarczyć, ale jak jest to nie wiem, bo jeszcze nawet się do okręgowego ZwK nie pofatygowałem)... tylko jeśli nawet teraz chciałbym go wyrobić, to i tak czekając na niego kolejne 2-3 miesiące już ta międzynarodowa wystawa w Szczecinie przejdzie mi koło nosa, a na bardziej odleglejsze od mojego miejsca zamieszkania CACIB'y zwyczajnie nie chcę męczyć psa (mój Husky nie zbyt dobrze znosi takie samochodowe podróże) - co zatem robić?! :roll:
  21. Husky - na tle takich jednolitych ras, jak chociażby Goldeny - różnią się między sobą dość wyraźnie i to nie tylko umaszczeniem, ale generalnie różnorako-wyspecjalizowaną budową ciała (są bowiem pośród nich psy wyższej, jak i niższej postury, jak też o masywniejszej i smuklejszej figurze), która w zależności od przeznaczenia psa (zaprzęgowo-sportowego, czy towarzysko-wystawowego) przybiera dość odbiegającą od siebie formę... czy wg Was te pewnego rodzaju wzorcowe niesprecyzowanie (bowiem przyjmuje się inny standard amerykański, jak też europejski, gdzie dodatkowo wyodrębnił się jeszcze typowo czeski) jest zjawiskiem pozytywnym, czy też jednak negatywnie odbija się na tej rasie (i czy Was samych do niej bardziej zachęca, czy wprost przeciwnie życzylibyście sobie w przyszłości ustalenia dla Siberiana jednego sztywniejszego wzorca?)?! P.S. Już pomijam wątek różnobarwnych oczu (od błękitnych, poprzez zielonkawe, aż do różnych odcieni migdałowych), choć i tutaj istnieją głosy (szczególnie pośród kontynentalnych hodowców), aby dążyć do wzorcowego koloru brązowego (ponoć najmniej narażonego na choroby w Naszej szerokości geograficznej)... choć dla wielu byłoby to pewnie nie do pomyślenia, aby charakterystyczny dla tej rasy niebieski kolor siatkówki całkowicie z niej drogą selekcji wyeliminować (z drugiej jednak strony oszczędziłoby to wielu szczeniakom gorzkiej traumy, kiedy zakupywane są przez nierozważnych klientów, tylko ze względu na ten morsko-kolorystyczny smaczek w ich zniewalającym spojrzeniu... po czym lądują w schroniskach, kiedy przychodzi spóźnione opamiętanie się, że jednak jest to dla wielu aż nadzbyt wymagająca poświęceń rasa, na którą tylko nieliczni mogą sobie świadomie pozwolić) ;-)
  22. A powiedz mi, jak się cenowo przedstawia zakup AH'ów w renomowanej amerykańskiej hodowli i jaka jest tamtejsza różnica kosztów w porównaniu z Syberianami (czy generalnie dostaniesz je już za ok. 500$, bo za wybitnych przedstawicieli rasy SH pewnie sobie hodowcy w USA życzą i ponad 1000$)?! Pytam dlatego, że z tego co się orientuję, to AKC ciągle nie dopuszcza Alaskanów Husky do wystaw przez siebie organizowanych (ze względu na jej nieregularność, gdzie trudno jeszcze o konkretny wzorzec w przeciwieństwie do np. amstaffów) i zastanawiam się, czy przypadkiem same kluby miłośników tej rasy nie organizują na ich rzecz jakiś innych konkurencyjnych konkursów (na których wyłonieni zwycięzcy podbijaliby tylko ceny swoich własnych szczeniąt)???
  23. Wooow... jednym słowem same plusy, choć to pewnie - jak to przy mieszańcach bywa - jest prawdziwa ruletka, na jaki okaz się trafi (u Alaskanów Husky zapewne nawet w jednym miocie można spotkać osobniki nie tylko odbiegające od siebie wyglądem, ale i charakterem, skoro w rodowodzie mają różnych rasowo przodków) - choć słyszałem, że Siberiany generalnie podczas krzyżówek z innymi rasami mocno przekazują swoje geny (przynajmniej fizycznie, bo z psychiką bywa różnie).
  24. [quote name='mistwalker1006']ja tez zabieram swojego wszedzie gdzie sie da...[/QUOTE] Rozumiem, że sam masz Alaskana Husky i stąd moje poniższe zapytanie: "Na ile pod względem charakteru przypominają one z zachowania Siberiany (bo temperament z tego co się orientuję mają bardziej żywszy, będąc mieszanką haszczaków z psami gończymi/myśliwskimi) i czy są bardziej lub mniej od nich wymagające (niby to takie "charty zaprzęgowe", więc w przeciwieństwie do alaskanów malamute lepiej nadają się do trzymania w domu, a niżeli w kojcach)?!"
  25. [quote name='mortikia']Mam teraz tak fajna szefowa, ze zawsze przynajmniej jeden z psow jezdzi ze mna do pracy[/QUOTE] Mogę Ci z tego tytułu jedynie szczerze pozazdrościć, bo ja muszę dopiero się postarać, aby praca zawodowa nie kolidowała mi z w pełni odpowiedzialną opieką nad Huskim (mam dwie opcje: albo dogadanie się z szefem, by przeniósł mnie na dobre na same nocki - wtedy psiak będzie spał, kiedy ja będę pracował - lub też zmiana etatu na taki, który zapewni mi niezbyt długie przebywanie poza domem).
×
×
  • Create New...