Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. przeklejam informację z facebooka, bo chciałabym do końca zdać relację. "Kochani, wydarzenie ucichło, ale być może ktoś z Was zastanawia się, co się stało z Diego. Otóż... Diego ma dom :) Wybrala go Pani Krysia z Karpacza. I choć na początku bałyśmy się, że będzie ciężko to Diego znalazł raj na ziemi. W końcu jest szczęśliwy i bryka na całego ;) Na swoim nowym BMW jeździ na spacery do lasu, trochę rozrabia, trochę pyskuje, ale lepiej trafić nie mógł <3Co miesiąc wysyłamy mu równowartość ceny hoteliku. I choć Pani Krysia nie chciała żadnych pieniędzy to uważamy, że warto. Pani Krysia ratuje staruszki, które przeprowadza do lepszego świata... Nasz Diego nie jest staruszkiem, ale nikt inny nie go nie chciał... I choć daje po garach, przy ubieraniu drugiej skarpetki pierwszą ma już w pysku to jest oczkiem w głowie i wracać nie zamierza :)Na wiosnę planuję go odwiedzić :)Dziękuję Wam wszystkim! "
  2. dziewczyny, gdzie znalazłyście rezonans w Nowej Hucie? to potrzebna informacja. Do tej pory najbliższy nas to chyba w Mikołowie.
  3. dziewczynka urocza, to nie ma się co dziwić, że pani zachwycona. :) czekam na zdjęcia ze spaceru :)
  4. no i pomimo 10 lat Brono od wczoraj w swoim domu. Jolu miałaś rację. Dom wprawdzie znaleziony po znajomości, ale "pańciostwo" byli go zobaczyć już 3 dni po odebraniu go poprzedniemu właścicielowi. Teraz trzymam kciuki, żeby sobie z nim poradzili, bo chłopak bardzo intensywny :)
  5. dlaczego Kubuś sobie może spacerowa i bawić się na plaży, a ja nie buuuuu :( nikt mnie nie chce adoptować ani nad morze , ani nad jezioro buuuu:( :D
  6. Synka! a my z Olką to co? od macochy :) Fasolcia robi postępy. Chwile musi potrwać zanim ogonek jej się podniesie na spacerach.Marley do tej pory w Krakowie jak jesteśmy na spacerze chowa ogon pod siebie. Fakt, że rzadko bywamy, bo on ma to drżenie mięśniowe i wszyscy, którzy nas spotykają patrzą na mnie jak na zbója,myśląc że na pewno robię krzywdę psu skoro tak się boi, że się trzęsie. A ja lubię czytać w ogłoszeniu obszerne informacje. Znaczy lubiłam jak szukałam mojego pierwszego psa do adopcji :)
  7. Kasiapl musisz tu wrzucać swoje felietony na podtrzymanie na duchu. Pogoda dzisiaj taka u mnie, że tylko zaszyć się w kącie i czytać fajne wiadomości z psich domów. Nutusia nie ma biedaczka czasu za dużo, to Ty musisz ją zastąpić. Wasze maluchy to słodziaki, a oglądanie to sama przyjemność.Jak będę miała totalnego doła to spodziewaj się wizyty. Muszę sprawdzić, ile mam do Ciebie. Chyba bliżej niż do Helsinek :D
  8. a ja myślę, że dziewczyny dadzą sobie radę. W domu tyle łóżek do spania i to wygodniejszych, że myślę, że Hopcia nie będzie bardzo poszkodowana. Moja Luśka "wygryza" nie tylko Marleya, ale ludzi z sofy. Jak nadchodzi 22-ga to siada przed człowiekiem i patrzy karcoco, bo najwyższy czas iść spać, a tu ktoś jej łóżko zajmuje.:) Mattilu Marley to najcudowniejszy pies świata nie tylko z urody, ale z charakteru również. "Burek" z łańcucha okazał się psem idealnym. A Twoje dziewczyny są po prostu "babami". Ja to jakoś tak uważam, że "baby" mają trudniej :D
  9. kolejny raz Igiełka zmienia dom? wraca z nad jeziora? z tego pięknego miejsca? masakra jakaś . Nutusiu, za szybko lecisz z wagi. Zwolnij, nie jesteś robocopem :)
  10. wisienek nie będziesz mieć, bo je wszystkie zjem :D
  11. motywacji brk u mnie, albo inaczej silnej woli brak. Was z Amigą podziwiam za samozaparcie. A ja byłam u Oli, trafiłam na burzę, zlało nas obie. Jednak załapałam się na grila i kawkę. No i byłam z moim tymczasem Brunem. Olaaaa zdjęcia mi obiecałaś przerzucić ;)
  12. Bruno, na ostatnich zdjęciach psi pychol podczas drapania po brzuszku :D
  13. dawaj fotki, a ja też zadzwonię do Lary. Tylko z fotkami będzie krucho. Na raziepokażę takiego jednego co siedzi u mnie dwa tygodnie, ale jest pod opieką sznaucerów w potrzebie :) no tak dodam jak zmniejsze hmm
  14. no dobrze, że się nie pochorowały, tylko dlaczego było tyle sprzątania?
  15. wpadłam poczytać "bloga" dla podniesienia się na duchu. Kasiapl z ciastek najlepsze są ogórki kiszone :D a spać to ze mną można spokojnie. Jak mi Lusia z Marleyem zajmą 3/4 łóża to śpię zwinięta w precelek, no inaczej nogi wiszą, ręce wiszą i głowa też :)
  16. instynkt łowiecki jest wielki. Ja nie znam psa, który by odpuścił uciekającej zwierzynie. A nie, o ja bez pamięci. Przeciez mój Marley nie odejdzie dalej niż kilka kroków od Lusi, a Lusia na smyczy. Więc Kuropatwy, sarenki, koty w niedalekiej odległości. Luśka szał, a Maniek rozgląda się jak zwykle i stoi przy Luśce. :)
  17. co tam na działeczce w deszczowy weekend. U mnie znowu błoto i mokniemy sobie na spacerach. Ja nie chcę angielskiego klimatu :(
  18. Konfirmie- Lara, Lerka i wszystkie inne nasze i nie nasze są najpięniejsze :D ale wyprostować to wyprostowałam znajomych :P a moje psiury już się tak przyzwyczaiły, że siedzę w domu, że wywinęły mi numer przed świętami. Wyjechałam z domu na 9 godzin, a po powrocie zastałam, nasikane , nakupane na całej wykładzinie. Wyciągnęły z pod zmywarki z najdalszego konta miskę z nowymi ziemniakami w ilości 1 kg i zeżarły na surowo. Oprócz tego w siatce na blacie miałam jabłka na jabłecznik. Ilość znacznie się zmniejszyła, bo znalazłam 12 ogonków pozostałych po jabłkach. No a najbardziej to się bałam, żeby mi nie zeszły na żołądek i pilnowałam całą noc wypuszczając co chwilę na pole. Całe szczęście, że dziecko przyjechało wyprać wykładzinę, bo się nie dało wytrzymać w smrodku. Na szczęście nic się nie stało psiakom.
  19. super kocurki wyglądają. Nutuś Twoje "szczęście" dalej działa :)
  20. powiesiłam również na oknie zrobionego przez Olę Pawia. Wszyscy się zachwycają, a niektórzy chcieliby odgapić, ale powieziałam, że nie zdobedę im wzoru ha. Nutka jak to się zaprzyjaźniłąs z wagą?! ja na wagę patrzeć nie mogę!
  21. o rany chyba coś przegapiłam, lecę nadrabiać :)
  22. Odebrałam wczoraj sobie od Oli zawieszki kurczaczka i zajączka i powiesiłam już na umytych oknach :D chatka wystrojona już :) natomiast ja jeszcze nie :D Ola zamieńmy się, ja wyczesze Twoją Amisię, a Ty wyczeszesz mojego Marleya co?? dobry deal :D
  23. kochane dziewczyny, wczoraj zrobiłam awanturę mojej przyjaciółce, u której byłam z Larusią. Ta wredna baba już nie jest moją przyjaciółką. Wiecie co zrobiła?! adoptowała sunię szczeniaka od Elizy_Sk. Myślała, że nie wyczaję. A świat jest mały. Elizka się do mnie odezwała, czy taką znam. No i się wydało. Oczywiście zrugałam jak .......to się tłumaczyła, ze nie zakochały się z córką w Larusi . W mojej Larusi się nie zakochały, wyobrażacie sobie?!!! no to jej powiedziałam, ze zaraz zadzwonię do Elizki i powiem, żeby zabierała szczyla, bo są wredne, złe, niedobre, paskudne. O taka im opinię wystawiłam, a co!
  24. Jolu mamy podobne odczucia co do sjesty Kuby :D
  25. Marysiu będzie dobrze. Jak na pierwszy raz Fasolcia zachowuje się naprawdę dobrze. Widać stresik, ale nie od razu Kraków zbudowano. Trzymam kciuki za Was. No i oczywiście czekam na info posterylkowe. Trzymajcie się dziewczyny :)
×
×
  • Create New...