-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Najfajniejszy widok, to widok Nusi biegnącej od strony działki do człowieka i jej radość przy powitaniu :) -
Założyłam wątek zbiorczy moich tymczasowiczów. Może ktoś będzie miał ochotę poczytać i podyskutować o psiakach. Wydaje mi się, że łatwiej będzie śledzić jeden wątek, niż kilka. Zapraszamy do Kniei :) Na zdjęciu moje dwa domowe uratowane psiaki. Owczarka Lusia oraz mix Collie Marley. To małe czarne to dodatkowy bonusik tymczasowy. Karmione przez ciotkę Nutusię :) Od 2010r. zaczęła się moja przygoda z dogo, kiedy to adoptowałam 10 letnią sunię średniaczkę sznaucerową od Amigi. No a potem to już poszło. Szantusia miała być psem mojego syna. Niestety nie lubiła płci męskiej, zaledwie ją tolerując. Wniosek oczywisty-została moim psem. SZANTUSIA już za TM :( Ponieważ moi znajomi wiedzieli, że udzielam się w psim środowisku, zgłosili mi sunię , w podkrakowskiej gminie, koczującą pod przedszkolem. Gmina nie raczyła się zająć, a sunia była w ciąży. Pojechałam, zabrałam, zawiozłam do hoteliku pod Krakowem. Ustaliłam sterylkę aborcyjną. Nie zdążyłam. Urodziły się 4 szczeniaczki. Nie mogły być w hotelu. Wzięłam do mieszkania (38m2). Mama i 4 maluchy (niestety na dwóch zdjęciach )z jedną z ciotką a potem to już poleciało z górki. Nie mam chyba wszystkich zdjęć, ani też chronologii nie będzie, ale pokażę Wam to co mam :)
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
DoPi replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
a bo normalnie zagnieździła się pod lasem, trudno o neta, wypoczywa na wakacjach. :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
fantastycznie, że możecie być na wakacjach razem z psiakami. U nas trudno znaleźć miejsce , gdzie przyjmują zwierzęta, a jeśli już przyjmuja , to w większości przypadków trzeba za nie sporo płacić. Ciciałam w Bieszczady jechać, dostałam namiar na pensjonat, gdzie można z psem. Tylko taki drobiazg 30 zł za dobę psa. Wam życzę dużo fajnych wrażeń. No i dużo moczenia w wodzie (woda i wiatr to to, co tygryski lubią najbardziej) :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
DoPi replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
odezwała się normalnie ta, co znika co chwilę :P :D -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Mattilu przyznaje rację, nie wiem o co im chodzi z ta pogodą , dla mnie super, a najważniejsze towarzystwo ( o jedzeniu nie wspomnę, bo powiecie,że łasuch jestem). Szkoda,że tak daleko jesteś. Mogłabyś wpaść na "plotki" :) Nusia w Yukach superrr. Też kwitły mi potężnie w tym roku. Byłam w piąteczek sprawdzić, czy Amiga faktycznie łysiutka (sunia, nie Ola :D ). No i wygolona niestety. Zajechałam z Bazylem, sznupem (tymczasem) takim jak Amiga tylko lekko bez fryzury. No ale nadrobimy w tym tygodniu fryzurkę. A Olka to wredna baba jest. Wykarmiła mnie drożdżówkami , że niby ona nie może. Ja natomiast mogę, choć kolejne portki ciasne :D -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
no ja nie mam żadnych nowych wieści. Mam za to kolejną znajdkę. Biegał w Myślenicach na Zarabiu po parkingach, szukał, przebiegał w te i z powrotem ruchliwą bardzo ulicę. Dziw,że nie wpadł pod samochód. Lało jak z cebra jak byliśmy, a ta bida szukała i szukała. No ja za nią latałam, tak,że razem wyglądaliśmy jak zmoknięte kury. Popatrzcie, kogoś przypomina? :) -
kolejne super wieści!! :) Maryś wypoczywaj, a po powrocie będziem czekać na wieści. Oczywiście pozytywne fluidy dalej przesyłam. :) Ja mam też zagwozdkę, bo mały szczyl Nesca, która u mnie wylądowała razem z Bellą jest nadal u mnie. Zagwozdka taka jak u Maryni. Bardzo się zżyłyśmy . Bardzo trudno będzie mi się z nią rozstać. Do tego stopnia, że jej jeszcze nie ogłosiłam. Jeśłi jednak chciałabym dalej pomagać to niestety z Nescą muszę się rozstać. Moje dwa duże psiaki , Nesca, tymczas od sznaucerów w potrzebie i bardzo często Maksik psiak syna, to trochę dużo na moje 35 m2. Na takiej powierzchni one nawzajem wpadają na siebie. No i niektórym z nich się to nie podoba. Oj ciężko będzie. taka Nesia przyjechała
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
wow, czy mam rozumieć, że ja też?? jak będę grzeczna to może Nutka mnie zabierze ze sobą, :D -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
hallo, jak tam u Was?? ciepło, zimno, pada, czy słońce świeci. Jędrek w domu? uskuteczniacie rodzinne spacery?? -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
czy ja mogę założyć jakiś wspólny wątek tymczasów? powrzucałabym zdjęcia i tzw, "z życia wzięte " bo jednak tak jakoś bez dogo to mi czegoś brakuje. Najczęściej mam tymczasy na utrzymaniu fundacji sznaucerowej, bo jak wiecie nie mam pracy, więc finanse kiepsko, ale psiaki fajne i może komuś przypadną do serca. Bella ma dom. Na jej miejsce przyjechał Borys z akcji "Ukraina" z Dniepropietrowska. Tam po walkach jest mnóstwo psiaków, którym zabito właścicieli. -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
DoPi replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
to znaczy, że się już jakoś zadomowiła? superrrrr :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
o matko jedyna, Amiśkę wygolili na łyso!!! to co zostało sie nie liczy. Takie miała fajne futerko. :P Nutusia przesadza, wcale tak zimno nie było, nawet czasami dało sie zdjąć polar :D ale jedzono mniammmm -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
dziewczyny , ale poniewaz spodobało mi sie bardzo zdjęcie mokrego Nuraska, pojechałam zobaczyć ją w realu. Niestety pogoda nie dopisała i nie byłyśmy nad rzeką :( a taką miałam ochotę na wspólna kąpiel z Nuśką. Pewnie byłoby to bardziej z pożytkiem dla mojej wagi, bo spaceru nie było, ale było mnóstwo pysznego jedzenia :D no i ploty-ploteczki, a i oczywiście mizianie Amigi(suni a nie Oli :D ), Nusi i gościnnie przebywającej Pepsi (mały szorściak Agamiki) Aleksandro dziękujemy za przemiłe popołudnie :) -
ja to się dziwię, że taki fajny psiak i nie ma zainteresowania. Jednak coraz mniej jest ludzi z "charakterem", którym chce się popracować z psem, czy choćby go do siebie przekonać. Najlepiej kupić pluszaka szczeniaka, a jak wyrośnie i się znudzi nie spełniając oczekiwań-wykopać na drogę z samochodu.
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
cudne to stworzenie i jak widać daje wiele radości swojej Pańci. W ogóle te nasze zwierzaki to działają jak antydepresanty :) choć czasami, jak dzisiaj mam ochotę niektóre udusić. Moje dwa domowe i trzecia tymczaska zostały dzisiaj w domu na 6 godzin. Moje dwa z racji wieku w zasadzie nie rozrabiają. Natomiast mały 5 m-czny psotnik Nesca zeżarła niejakiej Nutusi dwa klapki, nadgryzła balerinę, zjadła pasek od mojego klapka,zrzuciła wszystko ze stołu, i rozbiła kubek. No i jak tu nie kochać takiego stworzenia? tylko kto takiego szkodnika adoptuje? :D Kasiapl mieszkam sobie pod Kalwarią Zebrzydowską, przy samym lesie. Jest pięknie. Zapraszam :) -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
o jak fajnie , że Mela zadomowiona na stałe. Mam trochę urwania głowy przez ostatni miesiąc, bo nowe tymczasy kociopsie sie trafiły, ale musze zadzwonić , czy Lara wysterylizowana. No i nie wiem, czy jakieś zdjęcia dostanę, a chciałabym zobaczyć jak urosła pannica. a tu moje szczyle aktualne. Szorściaczka 10 mcy-fundacji sznaucerowej, czarnuch jakieś 5 mcy na moim wikcie :) Były razem w przechowalni gminnej i miała do mnie przyjechać tylko szorstka, ale nie miałam serca zostawić w boksie gminnym czarnego malucha. -
ale super zdjęcia, no co to jednak robi dobry sprzęt u dobrego fotografa :) Dobre zdjęcia robią naprawdę dobrą robotę. Ja niestety mam tylko w telefonie. A do wyadoptowania dwa szczyle 10 mcy i 5 m-cy. Ta starsza na dodatek ma złamaną łapkę, źle zrosnięta, przemieszczenie i utyka. Co nie znaczy , że przeszkadza jej to rozrabiać z małą :) Zdjęcie artystyczne wyślij na konkurs - jest fenomenalne.
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
a ja taka stacjonarna i nieświatowa, a Czetka już tyle świata zwiedziła :) Kasiapl , kiepsko u mnie też z czasem. W ciągu 1,5 miesiąca miałam na tymczasie sznaucera olbrzyma, dwa szczyle(sa do tej pory) i przez 3 jakieś 3 tygodnie 3 kociaki maniunie karmione butelką i z dużymi problemami zdrowotnymi) do tego 2,5 tygodnia dzieciak 12 miesięczny chory do opieki. No a niby siedzę w domu i nic nie robię :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
nosz też bym poczytała bloga Jedrkowego. Niestety co drugie słowo rozumiem, a czasami co 4 te :D, Natomiast chętnie niektóre filmy obejrzę. Może ktoś mi ściągnie :) Pola jak widać sporo przebywa na "rąsiach" aż normalnie się dziwię Hopcikowi, że nie podgryzie jej z zazdrości. Fajnie masz Mattilu. Dwa psiaki i dwoje dzieci razem. No o mężu nie wspomnę, ale może teraz nie ma szans przebić się do zwierzaków (a tym samym załapać na zdjęcie :) ) -
Imcioch to do DS tylko doświadczonego. Czasami choć trzeba przyznać bardzo rzadko taki się trafi. Mnie się udało wyadoptować mixa sznaucera olbrzyma do ludzi, którzy nigdy nie mieli dużego psa tylko dwa sznupy miniatury, ale postanowili zawalczyć. Trudny charakter z kłapaniem niekiedy zębami. Zwłaszcza jak coś jest nie po jego myśli. Obiadu jeść przy stole nie mogli , bo pakował się z łapami na stół, a odciągany warczał. Kanapki z talerza w niewiadomy sposób z blatu kuchennego znikały. Sernik (pół tortownicy)wyparował. No, ale teraz po miesiącu już jedzą przy stole :) Życzę takich ludzi Imcioszkowi. Trzeba wierzyć.
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Mattilu wypady im sie zaczęły już w kwietniu z tego co mi wiadomo. Nie jeden weekend dziewczyny latają po trawce bez smyczy. W ostatni to nawet ponoć taplały się w Rabie.podpatrzyłam na fejsie :)