Jump to content
Dogomania

2411magdalenka

Members
  • Posts

    1599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 2411magdalenka

  1. odkąd Freya jest ze mną NIE OBEJRZAŁAM może 2 jej kup, które zrobiła bedąc na polu z moim mężem po 22 wieczorem albo o 5.30 rano... każda kupa jest przedmiotem mojego małego dochodzenia - czy nic złego się nie dzieje. Natychmiast odstawię lek w przypadku biegunki. Nie zamierzam żywić Freyki NLPZ, ale ona nie mogła chodzić, sikać, a nawet wczoraj spać... coś trzeba było zrobić. Obecna kuracja Rimadylem (tak to to) jest przewidziana na 4 dni. Mam nadzieję, że na tym się skończy. [B]erka,[/B] czy Cortaflex i Inflamex przynoszą ulgę natychmiast? czy wymagają przewlekłego podawania? czy gdybym kupiła 1 op jednego i drugiego to myślisz, że sprawa zapalenia stawów się zamknie? Bo kieszeń przetrzepią równo... Skopiowałam sobie tekst p. Borcz... żółteczko młoda dostaje 2x w tyg (nie chciałam przedobrzyć z wit/min bo dostaje też tran, witaminy, inne witaminy i rutinoscorbin i to na zmianę), a resztę pewnie również wykorzystam :) Pytanie o [B]IMMUNODOL[/B]. Czy stosuje się go "seriami"??? tydzień, potem tydzień [B]przerwy[/B] i znowu? Czy BEZ PRZERWY?
  2. prawdopodobnie biegunkę zafundowałam jej sama :oops: meloksykamem o 3 nad ranem... ale dzięki temu dospała do rana i zaczęła chodzić... więc taka zła to ja nie jestem;) zrobiliśmy RTG i nie jest źle.. nie ma zmian wytwórczych, jest "tylko" stan zapalny.. nie wskazuje to na osteodystrofię. Powiedział że może to być nawrót młodzieńczego zapalenia stawów, widocznie meloksykam jest za słaby. antybiotyki odstawione, młoda zostaje na leku p/zapalnym niesteroidowym - najsilniejszym niesteroidowym na rynku wet, ale nie dostałam pudełka tylko kilka szt na terapię i zapomniałam.. Ril.. coś tam :oops: Dodam, że młoda ma trochę wykrzywione przednie łapki w stawie kolanowym do środka, nie wiadomo czy jej się to wyrówna... Zdjęcie RTG ma być jeszcze przesłane "dalej" do konsultacji tak na wszelki wypadek. Tragedii nie ma, tylko ja strasznie przeżywam - u weta już się rozbeczałam :roll: Tabletek na stawy mam na 4-dniową terapię.. w międzyczasie wet ma do mnie dzwonić. Powiedział, że nie widzi potrzeby robienia krwi - boreliozę możemy skreślić, a w klasycznych parametrach wyszedłby stan zapalny tj podwyższone leukocyty, poza tym stan suni jest dobry. Skóra ładniejsza, także kąpiele chyba działają:cool1: Ważymy 10kg.
  3. noc dramat... czekam na opiekę dla córek i zasuwam do weta... od 1 w nocy młoda poskukiwała, myślałam, że jej się chce sikać.. nie wstała gdy ją wołałam na pole, wyniosłam ją - nie dała rady kucnąć, zsikała się na siedząco :( zaniosłam ją do domu, dotykałam jej łap i stawów, ale nie "uciekała", nie skuczała.. stwierdziłam, że do rana dotrzymamy... jednak były kolejne pobudki :( nie miała gorączki, ale o 3 podałam jej na stawy p/zapalny i p/bólowy meloksykam... pomogło, do rana był "spokój"... ale gdy mąż wstał do pracy okazało się, że spokój był pozorny - młoda dostała biegunki i cały salon był w kupie... nadal jest biegunka, już bardziej śluzowa... młoda chodzi po tym leku i to całkiem nieźle, ale jedziemy na rtg i badanie krwi... i robimy małą wojnę wetowi. TO JEST POPRAWA? "TAK MA BYĆ" ? masakra.
  4. tez kupowalam ten boraks.. ja na 10kg psiaka robie 1l roztworu i wystarcza.. narazie jestesmy po 2 kapielach i na skórze pojawiły się takie ciemnofioletowe zacieki.. nie wiem czy to prawidłowo.. tzn czytałam że sierść może odrastać w innym kolorze (czekoladowym) ale czy kolor samej skóry też się miał zmienić??? zaobserwował ktoś? zastanawiam się czy to nie jakis dodatkowy objaw, sunię mam cały czas chorą, leczona antybiotykami ,wzmacniana witaminami, a sama daje jej jeszcze Immunodol..
  5. aaa.. proszę napiszcie jakie parametry krwi warto zrobić, bo może te "wypasione" nie są konieczne...?
  6. cudowny!!! aż dziw bierze, że nie odlatuje nigdzie ;)
  7. witam... ehhh, dzisiaj rano 40,3.. ale w sumie mówił, że może tak się dziać.. leży jak dętka cały dzień, ale posiłki zjada i wodę piję... ale bym już chciała, żeby wreszcie było po wszystkim.. chciałabym ją tyle rzeczy nauczyć, wybawić, wygonić... mam nadzieję, że faktycznie młoda już "stanie na nogi"... cały czas myślę jeszcze o tym rtg... bo młoda jak jest słaba i wstaje to tak jakoś koślawo.. ale nie wiem czy to dlatego, że ma "zastane" kości i musi się rozruszać? czy coś tam się dzieje... ale nie zdarzyło mi się już żeby spadła ze schodów czy nie przeszła przez krawężnik... hej, a ile płacicie za badania krwi? bo pytałam orientacyjnie u tego weta to wydaje mi się, że zdzierają - takie "wypasione" badanie, wszystkie parametry 140 zł..
  8. jesteśmy po wizycie u weta - Freyka lepsza:multi: temp. 39,2 powiedział, że RACZEJ nie będzie to nosówka czy borelioza (bo jest zdecydowana poprawa), ale odporność jest kiepska i w każdej chwili może coś złapać:roll:... ma się nie stykać z innymi psami, porządnie jeść i ogólnie przebywać w warunkach domowych. Młoda dostała znów antybiotyk o przedłużonym działaniu i witaminki... powtórka zapowiedziana na środę - powiedział że MOŻE to będzie koniec, w zależności od jej stanu... zezwolił na kąpiel boraksową dzisiaj, właśnie młoda się suszy. Mam tylko porządnie ją wysuszyć przed ewentualnym wyjściem na sikanie. Narazie jeszcze dosycha w kocyku, może wysuszę ją jeszcze suszarką...
  9. Ale się dzieciaki wybawiły :))) dobrze, że młody nie uniósł się w powietrze na tych uszyskach i nie odleciał hihi ;) Freyka też ma duże uszy, ale przez to, że nie są "odznaczone" jak u Oskarka czy Eddiego to tak tego nie widać.. ale też mówiłam do Eddiego "nietoperku" ;)
  10. cześć wczoraj była burza i internet odmówił mi posłuszeństwa.. generalnie jest lepiej albo przynajmniej bez zmian na gorsze... wieczorna i ranna micha wszamana w 100%, ale młoda jeszcze dużo leży, nie bawi się. Na 8 jadę do kościołka, a potem z Freyką do weta, pewnie ok 11/12 będę mieć jakieś info. Mam nadzieję na boraksową kąpiel dzisiaj bo odstępy nie powinny być dłuższe...
  11. poproszę o instruktarz wstawienia banerka... Freyka lepiej :) :) :) a cieszy mnie to podwójnie, bo zwalczyła ją całkiem sama - bez prochów... tak jakby z tej "iskry życia" buchnął mały płomień... a nuż będzie ognisko?! Poszłam na pole z wózkiem do ogrodu, Freyka leżała jak dętka na posłaniu... ale gdy wyszłam zaczęła wyć mężowi pod drzwiami - poszła ze mną i pół godzinki przechodziła za mną krok w krok.. skóra zbledła, młoda jest ciepła ale nie gorąca. Zjadła ok 14 całą michę jedzenia... a teraz znów idę do ogrodu mam nadzieję że w jej towarzystwie...
  12. Agnieszko, wiem o klinikach całodobowych i nie problem jest wsiąść w auto i jechać, tylko chciałabym młodą zostawić już u tego weta, na "jego" leczeniu.. trzymam rękę na pulsie, Freya jest teraz dla mnie najważniejsza (bo dzieci mam zdrowe..)... dziekuję za wszystkie rady, wszystko biorę pod uwagę..
  13. ok, już udało się skonsultować telefonicznie, dzisiaj w klinice jest jego syn - też weterynarz, dodzwonił się do ojca, który leczy młodą. Powiedział, że antybiotyk jeszcze działa, a przy gorączce mogą być takie "wzloty", to znak walki z infekcją. Kazał mi nic nie podawać p/gorączkowego, oprócz wody i jedzenia... Freycia zjadła rano całą michę, a ilekroć daje jej wodę - pije... więc fatalnie chyba nie jest. Mam numery prywatne obu wetów (ojca i syna), mam kontrolować gorączkę, gdyby szła jeszcze w górę - dzwonić i przyjechać. Ale generalnie kazali być jutro, że to prawidłowa reakcja organizmu... także obserwuję i dopieszczam pacjentkę...
  14. Osoby "postronne" się nie znają... najważniejsze, że Ty widzisz poprawę z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę... Będzie dobrze, młody wie, że ktoś się o niego troszczy i poniekąd dla Ciebie walczy :) myślę, że wyjdzie na prostą... ...ja już 3 razy słyszałam "ona zdechnie".. takie słowa wyzwalają we mnie mordercze instynkty w stronę "fałszywego proroka"...
  15. ...mamy 40.3 :( także kąpiel boraksowa dzisiaj odpada... teraz jestem na etapie łapania weta... uwielbiam święta :(
  16. Freya dostaje od 3 dni IMMUNODOL, a od początku pobytu u mnie witaminy... ALE Xawier "WYBYCZONY" i jaka śliczna sierść!!!!!!!!!!! super :) przed chwilą robiłam mu ogłoszenie, chyba wrzucę jeszcze te nowe fotki!!! agnieszka co znaczą te kropki???? z Oskarkiem coś nie tak, czy tylko sobie tak kropkujesz?
  17. Freyka dostała wczoraj wieczór antybiotyk o przedłużonym działaniu i witaminy, antybiotyk działa do niedzieli, w niedzielę mamy przyjechać. Temperatury nie ma, widać że skóra "ucichła" - bo były takie czerwone krosty z białą wydzieliną na czubkach.. jakby ropa? nacieki jakieś? wygląda to o niebo lepiej niż wczoraj... w niedzielę będę rozmawiać z wetem o strategii działania.. bo młoda już swoje przeszła... jak dla mnie to nie ma ani nosówki ani boreliozy.. wydaje mi się, że antybiotyk który dostawała albo był za słaby, albo bakterie wytworzyły sobie na niego oporność.. namnożyły się france i młoda próbując zwalczyć infekcję gorączkowała w kosmos. Także wg mnie wszystkiemu winne jest zakażenie skóry... Wet powiedział jednak wczoraj "skóra to w tym momencie najmniejszy problem"...... ...???? Jutro sobota, zamierzam wykąpać młodą w boraksie z perhydrolem (II kąpiel) bo dopóki nie załatwię tego nużeńca to młoda ciągle będzie osłabiona i ciągle będą się pojawiać inne powikłania skórne. Mówiłam wetowi, że stosuję taką kurację. Wg mnie działa - te "parchy" na skórze przyschły i się złuszczają... ogólnie zmiany pozytywne jak opisano w niekonwencjonalnych metodach leczenia nużycy... Freyka ma super apetyt, zjada porcję suchej karmy (taką ilość jaką powinna przy swojej masie) plus noga z kurczaka i trochę chrząstek plus 4 łyżki makaronu i żółtko. Zadowolona śpi... Bardzo dziękuję za pomoc w leczeniu Freyci. Doszły do mnie wpłaty: CAROLINASCOTTIES 18 zł Zuzaneczka 10 zł Agnieszka24 60 zł naprawdę bardzo to doceniam..........
  18. są fotki... zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/threads/181890-FREYA-ci%C4%85gle-choruje-BABESZJA-!*-NIE-MA-pln-NA-LECZENIE*-POMOCY!!!*/page108[/url] a jak dzisiaj Oskarek?
  19. dzisiaj odpoczywa [IMG]http://i44.tinypic.com/2vcu6c9.jpg[/IMG] chwila lepszego humoru po lekach [IMG]http://i39.tinypic.com/34euupy.jpg[/IMG] tu widać stan zapalny skóry (wściekle różowa) [IMG]http://i44.tinypic.com/2rw0tvb.jpg[/IMG] "parchy" i inne dziadostwo na skórze [IMG]http://i40.tinypic.com/sl3fv9.jpg[/IMG] a tu widać przełysienia [IMG]http://i39.tinypic.com/30s7ogo.jpg[/IMG] pomimo choroby i tak pilnuję mojej pani [IMG]http://i44.tinypic.com/2zokq4w.jpg[/IMG]
  20. wiecie co... może nie uwierzycie, ale po tym zdjęciu powyżej widzę, że Freyka nie ma nawet połowy tej ilości sierści co miała :(((
  21. bardzo dziękuję za tak szybką reakcję i wsparcie... Freyka wstała na mój widok i podeszła merdając ogonem.. nie znosiło jej z nóg, temp na moje oko w normie, nie ma już intensywnie różowego zabarwienia skóry. Nie jestem weterynarzem..ale może to po prostu nasiliło się zakażenie skóry i ścięło ją z nóg tą gorączką...? a antybiotyk zaaplikowany przez poprzedniego weta okazał się nieskuteczny bo młoda (bakterie) wyrobiła sobie na niego oporność? Może faktycznie rozmaz to rozwiązanie...? Ten weterynarz u którego byłam to bardzo doświadczony wet... wyprowadził już z "stanu do uśpienia" wiele zwierzaków z tym, że młodsi weterynarze twierdzą, że ma "archaiczne" metody, bo gość ma jakieś 70 lat... Prowadził 4 psy moim rodzicom i nigdy nie zawiódł... ale moich 2 kocurów nie uratował... Mam w alternatywie jeszcze jedną sprawdzoną lecznicę... ale może dać szansę temu co wczoraj zaczął? "Wybrałam go" bo odkąd Freyka jest u mnie, rodzice mówili "jedź do pana X, on ją postawi na nogi"... a ja się zapierałam, ze względu na "starą szkołę" leczenia... sama już nie wiem co robić, a ona patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi brązowymi oczami... aaaa... zjadła rano całą michę kurczaka z makaronem i zakamuflowaną suchą karmą :))))
  22. [FONT=Arial]APEL DO WAS... z Freyką jakaś masakra... od niedzieli cały czas była na antybiotyku, w poniedziałek widział ją wet, podawałam jej tabletki... wydała mi się gorąca dzisiaj.. ale dzień ciepły... jadła ładnie, sikała i kupkała.. od 15 zaczęło być coś nie tak.. leżała w miejscu i nie chciała do mnie podejść, wydała mi się wyjątkowo gorąca.. podałam jej p/gorączkowy.. do 18 bez zmian.. Przyznam się, że przetrzymałam ją trochę... bo kasa mi się skończyła i od męża też już nie było co wziąć bo zrobił zakupy, żeby do 1. maja już starczyło... :( ale Freyka już wstać na sikanie nie chciała :( pożyczyłam pieniądze od rodziców i pojechałam do lecznicy. ZMIENIŁAM WETA, bo skoro ten w 3 tyg nie wyprowadził ją na prostą to chyba coś nie tak.. Freya miała 41,2 stopnia. Mordujcie mnie :-(:-( Wet powiedział NOSÓWKA albo BORELIOZA :-(:-(:-(:-(:-(:-( i teraz "tytułowy" apel do Was. Proszę, pomóżcie mi finansowo. W niedzielę mam jechać na powtórkę zastrzyków i już nie mam za co. Mam 4 zł na koncie. Oszczędności już nie mamy bo poszło wszystko w podjazd. Wklejam Wam rozliczenie leczenia Freyki do tej pory.. pisałam na bieżąco o pogorszeniach jej stanu. Finansowo tak: [/FONT] [FONT=Arial]7.04 – 55 zl kontrola ogólna psiaka plus szampon Peroxyvet na nużycę[/FONT] [FONT=Arial]12.04 – 30 zl nasilenie świądu - Advocate[/FONT] [FONT=Arial]13.04 – 35 zl wzdęcie, gorączka – rozkurczowe, antybiotyk depot[/FONT] [FONT=Arial]14.04 – gorączka, brak wzdęcia, podejrzenie zapalenia stawów, leki, wizyta 45 zł, lek z apteki 19 zł[/FONT] [FONT=Arial]23. 04 – Advocate druga dawka, leki wzmacniające 50 zl[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – niedziela! gorączka, antybiotyk[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – zakup Immunodolu allegro 37 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 - powtórka z 25.04 j.w. za dwie wizyty 55 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 – rozpoczęcie kąpieli na nużycę i postępujące łysienie boraks (25 zł z wysyłką) i perhydrol 9 zł kupiony na miejscu[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]29.04 gorączka 41,2, antybiotyk i leki wzmacniające 75 zł, weterynarz podejrzewa boreliozę albo nosówkę, w książeczce wpisana „sepsa”[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Razem 416 zł[/FONT] [FONT=Arial] Piszę to rozliczenie tylko poglądowo... ZA JAKIEKOLWIEK WSPARCIE BĘDĘ WDZIĘCZNA. Wiem, że jestem ds Freyki, ale wzięłam ją chorą (miała jeszcze doxycyklinę doustną i gentamycynę do oczu plus hulająca nużyca), więc proszę pomóżcie mi trochę bo mąż chce mnie wyrzucić z domu razem z psem... Eddie był u mnie 6 dni. Pomogłam wtedy, więc proszę pomóżcie nam trochę teraz. Bo nie mam kasy na niedzielną wizytę, a na dzisiejszą już musiałam się zapożyczyć.[/FONT]
  23. [FONT=Arial][SIZE=2]APEL DO WAS... z Freyką jakaś masakra... od niedzieli cały czas była na antybiotyku, w poniedziałek widział ją wet, podawałam jej tabletki... wydała mi się gorąca dzisiaj.. ale dzień ciepły... jadła ładnie, sikała i kupkała.. od 15 zaczęło być coś nie tak.. leżała w miejscu i nie chciała do mnie podejść, wydała mi się wyjątkowo gorąca.. podałam jej p/gorączkowy.. do 18 bez zmian.. Przyznam się, że przetrzymałam ją trochę... bo kasa mi się skończyła i od męża też już nie było co wziąć bo zrobił zakupy, żeby do 1. maja już starczyło... :( ale Freyka już wstać na sikanie nie chciała :( pożyczyłam pieniądze od rodziców i pojechałam do lecznicy. ZMIENIŁAM WETA, bo skoro ten w 3 tyg nie wyprowadził ją na prostą to chyba coś nie tak.. Freya miała 41,2 stopnia. Mordujcie mnie :-( Wet powiedział NOSÓWKA albo BORELIOZA :-(:-(:-( i teraz "tytułowy" apel do Was. Proszę, pomóżcie mi finansowo. W niedzielę mam jechać na powtórkę zastrzyków i już nie mam za co. Mam 4 zł na koncie. Oszczędności już nie mamy bo poszło wszystko w podjazd. Wklejam Wam rozliczenie leczenia Freyki do tej pory.. pisałam na bieżąco o pogorszeniach jej stanu. Finansowo tak: [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]7.04 – 55 zl kontrola ogólna psiaka plus szampon Peroxyvet na nużycę[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]12.04 – 30 zl nasilenie świądu - Advocate[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]13.04 – 35 zl wzdęcie, gorączka – rozkurczowe, antybiotyk depot[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]14.04 – gorączka, brak wzdęcia, podejrzenie zapalenia stawów, leki, wizyta 45 zł, lek z apteki 19 zł[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]23. 04 – Advocate druga dawka, leki wzmacniające 50 zl[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]25.04 – niedziela! gorączka, antybiotyk[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]25.04 – zakup Immunodolu allegro 37 zł[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]26.04 - powtórka z 25.04 j.w. za dwie wizyty 55 zł[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]26.04 – rozpoczęcie kąpieli na nużycę i postępujące łysienie boraks (25 zł z wysyłką) i perhydrol 9 zł kupiony na miejscu [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]29.04 gorączka 41,2, antybiotyk i leki wzmacniające 75 zł, weterynarz podejrzewa boreliozę albo nosówkę, w książeczce wpisana „sepsa”[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Razem 416 zł[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Piszę to rozliczenie tylko poglądowo... ZA JAKIEKOLWIEK WSPARCIE BĘDĘ WDZIĘCZNA. Wiem, że jestem ds Freyki, ale wzięłam ją chorą (miała jeszcze doxycyklinę doustną i gentamycynę do oczu plus hulająca nużyca), więc proszę pomóżcie mi trochę bo mąż chce mnie wyrzucić z domu razem z psem... Eddie był u mnie 6 dni. Pomogłam wtedy, więc proszę pomóżcie nam trochę teraz. Bo nie mam kasy na niedzielną wizytę, a na dzisiejszą już musiałam się zapożyczyć.[/SIZE][/FONT]
  24. Cudo... przeurokliwy... do zakochania na zabój... oby mu przeszło jak najszybciej i do końca wreszcie!!!!
  25. Zostały jeszcze Axa, Xawier i chory Oskar... Ola wylądowała w Zabrzu. Eddie w domku w Krakowie. Freyka moja i tylko moja już na zawsze ;)
×
×
  • Create New...