2411magdalenka
Members-
Posts
1599 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by 2411magdalenka
-
Zaczęłam wątek Freyki.. nie napisałam narazie nic czego byście nie wiedziały ;) ale nowsze info będę pisać już tam... [url]http://www.dogomania.pl/threads/187915-Freya-na-swoich-w%C5%82o%C5%9Bciach?p=14915416#post14915416[/url] Cieszę się, że braciszkowie też mają dobrze :) jeszcze tylko Axa czeka.. jak będą nowe fotosy to ją trochę poogłaszam:)
-
[SIZE=6][COLOR=Red][COLOR=Black][SIZE=3]18.09.2010 - Freycia pojechała do kliniki na kompleksową diagnostykę i leczenie. Freycia znalazła nowy, wspaniały dom, który zapewni jej ciepełko, sterylne warunki i MIŁOŚĆ. A ja będę ją kochać na odległość... zawsze. Więcej na stronie 39. [/SIZE][/COLOR] FREYCIA ZNOWU CHORUJE:placz:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3]Wróciła nużyca (potwierdzona w zeskrobinie) plus powikłania bakteryjne, możliwie że grzybicze.. pęka skóra, otwierają się rany... po prostu dramat. Stwierdzone łojotokowe zapalenie skóry.[/SIZE] :shake::shake::shake: [IMG]http://i38.tinypic.com/2luovhs.jpg[/IMG] [SIZE=4][COLOR=Red]WIĘCEJ ZDJĘĆ[B][U][SIZE=5]STRONY 5, 9[/SIZE][/U][/B][/COLOR][/SIZE][U][B][COLOR=Red][SIZE=5], 23, 30[/SIZE][/COLOR][/B][/U] prosimy o jakąkolwiek pomoc w leczeniu, fundusze na wyczerpaniu :-( jesteśmy obecnie w bardzo trudnej sytuacji... a przed nami raczej daleka droga... potrzebne pieniążki na leki i dalszą diagnostykę/konsultacje u innych wetów... [COLOR=SeaGreen][B]WPŁATY:[/B] 13.08 Agaga21 50 zł 17.08 docha 20 zł 17.08 nina_q i agada 22,50 zł 19.08 p. Jadwiga 50 zł 20.08 Andzia69 50 zł 20.08 Agnieszka24 50 zł 20.08 nina_q i agada 22,50 zł 24.08 DoPi 100 zł[/COLOR] bazarek - muszę zsumować jeszcze SUMA: [B][COLOR=SeaGreen] 365 zł[/COLOR][/B] DZIĘKUJEMY:Rose: Nie pisałam wydatków na bieżąco – bo 1) nie chciałam wkurzać męża 2) nie zamierzałam ich nigdzie przedstawiać.. ale że leczenie pochłonęło dużo, a nas jest obecnie 4 na jednej pensji – musiałam Was poprosić o pomoc. To żeby nie było, że wydaję „na waciki” oto sklecone rozliczenie – części pozycji nie pamiętam, gdy nie jestem pewna „końcówki” kwoty to piszę „ok.”. Gdy trzy podobne rzeczy są po sobie (np. flora bakteryjna to dlatego żeby nie pominąć, były stosowna „po sobie”, nie jednocześnie) ROZLICZENIE KASY Freyuchna leczenie 26.07 – 8.09 (czyli tak naprawdę 1,5 miesiąca…) Zylexis x 3 135 zł Iwermektyna x 3 po ok. 10 zł = 30 zł Boraks na allegro z wysyłką 20 zł Perhydrol 6 zł Obróżki Contra-tix x 2 22 zł Peroxywet 18 zł Imaverol na grzyba 12 zł Kuracja synuluxem 15 zł Kuracja tirsanem ponad 40 zł Pyralgina czopki 2 paczki po 8,30 zł = 16,60 zł Dermatol po 3 zł zeszło 7 paczek = 21 zł Rivanol 250 ml 3 butelki x 3,20 zł = 9,60 zł Rivel gel ok. 8zł Kompresy x5 po 1zł = 5 zł Olejek herbaciany (1 miałam, 1 musiałam dokupić) = 8,36 zł Nalewka z arniki (poszły 2) po 6,5 = 13 zł Mydełko z Aleppo 28 zł Propolis w sprayu 19,49 zł Essentiale Forte 29,9 zł Esseliv forte 21,50 zł Lakcid (x10) 9 zł Dicoflor (x30) 19 zł Linex forte (x 21) 16,65 zł Wiesiołek w kaps x60 20,25 zł Omega 3 2 listki 16 zł Biseptol 6 zł Encorton 3,2 zł Wit C 5,50 zł Wit B comp. 4,5 zł Hydroksyzyna 8 zł Wypad do wiejskiego weta po Rp na hydroksyzynę (wtedy Freyka rozwalała cały pychol) 25 zł – bez komentarza, policzył sobie „usługę” a nie zrobił nic poza wypisaniem rp. Nowy kołnierz 10 zł Sok z dziurawca 7 zł Sreberko do fukania ran x2 po 25 zł = 50 zł Szampon Sebowet clean na łojotok x2 po 21 zł = 42 zł 11.09 zastrzyk iwermektyna 10 zł 11.09 Amoksiklav 375 mg 22,40 zł 12.09 Olej z wiesiołka 150 kaps 18,95 zł 12.09 Vitamina C 5,55 zł 12.09 Vitamina B comp. 4,40 zł 12.09 Rivanol 250 ml 3,90 zł 12.09 Kompresy x3 opak po 0,73 = 2,19 zł [COLOR=Red][B]Razem = 787,94 zł [/B][/COLOR] Prosimy o rozsyłanie wątku i pomoc.. banerki: [URL="http://tiny.pl/h7ntt"][IMG]http://i38.tinypic.com/23k658o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h7ntt"][IMG]http://i33.tinypic.com/14iz8f5.jpg[/IMG][/URL] Freyka to jeden ze szczeniaków z Nowego Miasta odratowanych przez DogoCioteczki. Urodzona ostrej zimy 2010r. (ok. styczeń), razem z rodzeństwem została znaleziona w okropnym stanie.. wycieńczona, zarobaczona, zapchlona i przeziębiona. [IMG]http://i48.tinypic.com/21yhp5.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/ivdbw2.jpg[/IMG] Z uwagi na kiepskie warunki bytowania u suni rozwinęła się nużyca... Podleczona przyjechała do naszego domku (w wieku ok 3,5 miesiąca), gdzie gorączkowo jej wyczekiwaliśmy... ...i zaczęła się bonanza. Sunia zaczęła gorączkować, miała problemy z chodzeniem, później nawet ze wstawaniem, a w najgorszym momencie w ogóle nie potrafiła utrzymać się na łapach, aby załatwić potrzeby fizjologiczne trzeba było ją podtrzymywać.. Leczenie pod kątem młodzieńczego zapalenia stawów nie dało efektów.. liczne antybiotykoterapie przyczyniły się tylko do osłabienia organizmu i rozsiania w całym organiżmie Gronkowca opornego na większość antybiotyków. Czterech kolejnych weterynarzy nie postawiło prawidłowej diagnozy, sunia dalej nie mogła chodzić i było coraz gorzej... aż wreszcie trafiliśmy (za rekomendacją DogoCioteczek) do dr Orła... zlecił szereg badań (krew, rtg, posiew z antybiogramem) i wyciągnął następujące wnioski: - osteodystrofia w stanach skokowych - osteochondroza w stawach biodrowych - sepsa (w posiewach - Gronkowiec) - podleczona nużyca Wdrożyliśmy leczenie sterydami i rzadziej stosowane antybiotyki o szerokim spektrum... po 3 dniach sunia odżyła, biega, wariuje i zjada buty (do dziś 3 pary:evil_lol:). Dodam, że leczenie nużycy nie przynosiło efektów, od 26.04.2010 stosujemy kąpiele w boraksie z perhydrolem.. sunia zrzuciła chory naskórek i starą sierść i nareszcie odrasta. Już bez zaczerwień i parchów! Oto zdjęcia poglądowe sprzed kąpieli: [IMG]http://i47.tinypic.com/2rztf7b.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/220tpx.jpg[/IMG]
- 563 replies
-
hejo... no aż we mnie łezki wezbrały i zrobił się wartki strumień jak obejrzałam te foty... Agniecha wywalczyłaś dla niego wszystko co najlepsze!!!!!!!!!!!!!!!!! nino_q dziękuję za wspaniały domek dla braciszka:) !!!!!!!!!!!
-
Aga trzymaj się Cioteczko... tyyyle razem przeszliście... samo dobro go u Ciebie spotkało.. wspaniale o niego walczyłaś.. a co najważniesze - wywalczyłaś dla niego wspaniały dom i nowe życie.:Rose::Rose:[IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/kaminscy/LOCALS%7E1/Temp/moz-screenshot-3.png[/IMG] nina_q powodzenia jutro... trzymam kciuki za szybką adaptację Oskarka i oczywiście zdrowienie... i proszę odzywaj się :) bo nie wyobrażam sobie dogo bez Oskarka!
-
OBIECANE FOTOSY.. dnia dzisiejszego, prezentujemy Freycię w kondycji doskonałej: mam uchole niegorsze niż mój brat [IMG]http://i46.tinypic.com/sqp3jd.jpg[/IMG] jestem duże psisko [IMG]http://i48.tinypic.com/2ptnzww.jpg[/IMG] ale umiem się schować [IMG]http://i45.tinypic.com/2nbyigx.jpg[/IMG] hahaha jakie to było śmieszne ;) [IMG]http://i49.tinypic.com/aayvzk.jpg[/IMG] lepiej sobie pofikam [IMG]http://i47.tinypic.com/163on8.jpg[/IMG] i jeszcze z piłką umiem fikać [IMG]http://i50.tinypic.com/zofae9.jpg[/IMG] ...a dzięki wam, mogę robić tak: [IMG]http://i45.tinypic.com/1zdpz6x.jpg[/IMG] i dlatego jestem szczęśliwa... [IMG]http://i47.tinypic.com/auuwb6.jpg[/IMG]
-
nina_q niewykluczone z tym Orłem ;) a kto wie, jak się już młody do Was przyzwyczai i stres po przeprowadzce minie, to możemy się śmiało spotkać:) np na grillu u mnie ;) w ogóle przypominam, że mój domek nie był wizytowany ani przed ani po-adopcyjnie, więc gdyby któraś Cioteczka chciała wpaść.. ;) Agnieszka, chciałam zapytać czy podajesz Oskarkowi Immunodol? bo pamietam ze kupowalas... dr Orzel kazal go podawac bez przerwy, ale gdy rozmawialam z tym poprzednim wetem, to mowil mi, ze podawanie sterydow (to preparaty tlumiace odpornosc, stad infekcje bakteryjne czy grzybicze jako powiklania) z preparatami immunostymulujacymi to blad w sztuce i ze mozna wywolac u zwierzaka wstrzas. I ze mieli taki przypadek w lecznicy gdy podali psiakowi steryd (Dicortineff) do oka, a pies caly czas byl na jakims preparacie stymulujacym odpornosc.... szukalam takich informacji w moich madrych ksiazkach, ale nie znalazlam, w sieci tez nie... niemniej jednak przestraszylo mnie to na tyle, ze postanowilam sie wstrzymac z Immunodolem. ??? czy ktos kiedys spotkal sie z taka opinia?
-
...dzisiaj wieczorem postaram sie wstawic aktualne zdjecia Freyki.. wczoraj wieczorem miala przedostatnia kapiel boraksowa, super zarosla i w ogole kawal suni z niej :) przypuszczam ze wazy juz ponad 13 kg... Chcialam Was prosic o rade - bo moja corcia ma duzo energii i goni, turla sie po trawie etc. Freyka widzac takie zachowanie, chce sie z nia bawic i lapie ja zebami - za reke, noge, glowe. Robi to zabawowo, ale nie dosc delikatnie i czasem corka przybiega z wyciem, ze Freya ja gryzie.. moje pytanie - jak przetlumaczyc Freyce, zeby nie lapala mlodej zebami? w ogole da sie to zrobic? ja wiem, ze ona to robi z milosci i checi zabawy tylko w tej chwili osiagnela juz wage mojej corci i Basia sama sobie nie poradzi z tym "cielskiem" ;) andzia69 nie umiem już żyć bez zwierząt.. a jak się je ma to zawsze jest ryzyko, że coś będzie nie tak.. choroba.. śmierć.. Ale radość jaką wnoszą w nasze życie jest warta takiego ryzyka.. Kocurek spał cała noc między moją głową a męża, rano obudził się mrucząc :) i załatwił się do kuwetki, chociaż pierwszy raz zobaczył ją wczoraj. Rozkoszny. Freycia na powitanie znów go obwąchała... po czym sprawdzała jak się mieści do pyska ;)
-
kocur właśnie pojechał do weta na odrobaczenie, odpchlenie i sprawdzenie płci ;) to bylo niesamowite jak mąż wyjął kocisko z auta, zapytaliśmy jak będzie miał na imię - córcia "To jest Yoda"... a za chwilę "a mój drugi Yoda jest u Aniołków". I nie odstępuje kota ani na krok, a on już u niej mruczy. Freyka go oblizała, a drugi kocur obwąchał. A mnie przestała ugniatać czacha:)
-
hej, dzięki za słowa wsparcia.. mi głowa wciąż dudni :( nie mogę się pozbierać... tyle czynników musiało zaistnieć jednocześnie żeby to się stało.. nie mogę sobie wybaczyć, a niech by wciął cały ten obiad wczoraj.. ehhh.. cały dzień szukałam, znalazłam 8 tyg rudasy dokładnie jak Yoda na miau.pl w Krakowie, ale chcą je jeszcze podchować z miesiąc... Dzięki agada! 2-dniowe to muszą 2 miechy przynajmniej rosnąć.. a u nas na cito. Ale udało się. Pół dnia szukania i jest... tylko kobieta się na płci nie zna, ale podobno 95% rudasów to kocury..no i mąż jeszcze oceni swoim męskim wzrokiem.. OLKUSZ. Ale co tam... same wiecie, że dla zwierzaka pół świata można zjechać. Napiszę wieczorem jak Freyka zareaguje na "nowego Yodę". Wiem, ze to trochę wygląda na "bez serca", że tak na chybcika załatwiam nowego kota.. ale moja 3-latka pierwsze co powiedziała jak wstała dzisiaj "mamo przywieź mi z powrotem mojego Yodę od Aniołków". Potrzebujemy rudasa. My wszyscy.
-
u mnie tragedia.. :( zdarzył się wypadek.. Freycia goniła się z rudym kocurkiem, młody chciał chwilę odsapnąć i schował się pod autem.. mąż nie wiedział, że kot jest na polu (90% czasu jest w domu) i wjechał do garażu............ Yoda zginął na miejscu :( :( :( :( :( jesteśmy zmasakrowani psychicznie, a starsza córcia jest w szoku. Ja byłam w tym czasie w domu, pomagałam córci zjeść obiad trzymając bobasa na kolanach (zwierzaki były wyekspediowane na pole, bo Yoda lubił dobierać się do jedzenia na stole).... Na gwałt poszukuję rudego pręgowanego kocurka 2-4 miesiące... pomóżcie ciotki.. :( :( :(
-
Jamnisiowata suka i jej szczeniorki już w swoich domach
2411magdalenka replied to ewab's topic in Już w nowym domu
pisala do mnie Pani odnosnie "pieska", dostala fotosy Hipka i teraz trzymam kciuki zeby zadzwonila do Slaya albo Ewy... -
Uchole przecudne :) i super, że u Was posiew jałowy:)) rewelacja naprawdę.. i w sobotę do domu - cudownie... tylko pewnie na początku uszka klapną, bo będzie chłopak w stresie.. nino_q u Freyki obrzęk stawów nieco się zmniejszył, ale nie zniknął całkiem.. przednie łapki młodej są trochę wykrzywione na zewnątrz - to już tak ma zostać, aczkolwiek dr Orzeł mówił, że można to zoperować dla ładniejszego wyglądu, ale że są to bardzo bolesne dla psa zabiegi... Pewnie strasznie nie możecie się doczekać Oskarka w domu!!! ja wręcz świrowałam jak pierwsze transporty Freyki nie doszły do skutku ;)
-
Aga, poczytaj moją epopeję na stronie szczeniorów :) myślę że może się przydać... fajowo, że Oskarek znów na łapach :) czekam jeszcze na info o dwóch ucholach na baczność :) hej, Pani nino_q, to kto wie - przy kontynuacji leczenia a nuż spotkamy się w lecznicy? ;)
-
cześć jesteśmy z Freyką po wizycie.. Posiew - Gronkowiec to wiecie... ale BARDZO OPORNY. Wyrósł na obu pożywkach - i w warunkach tlenowych i beztlenowych (wniosek: jest go w organiźmie bardzo dużo). Antybiogram - fatalnie... oporny na wszystkie B-laktamy, cefalosporyny i karbapenemy. Szpital niestety nie robi Tirsanu (pochodna chloramfenikolu), ale to rzadko stosowany antybiotyk więc raczej Gronkowiec był na niego wrażliwy:multi: ale żeby mieć pewność, że bakteria została wybita ma dostać 2 opakowania Klimicinu (czyli klindamycyna czyli to samo co ma w tej chwili Oskarek, to jeszcze inna grupa antybiotyków - Linkozamidy). Czyli kontynuujemy antybiotykoterapię... :shake: Na szczęście biegunek żadnych nie ma, także układ pokarmowy się trzyma... STERYDY kontynuujemy. Jeszcze tydzień w dawce 2,5mg 2x na dobę, od przyszłego tygodnia zmniejszamy o pół i na tej dawce zostajemy kolejne 2 tygodnie. Za 3 tygodnie ;) ktoś się jeszcze łapie w tym? :evil_lol: mamy badania... masakryczne dla kieszeni badania, a mianowicie - powtórka posiewu, żeby sprawdzić czy Gronkowiec wybity - RTG aby ocenić stan kości i stawów - krew, głównie pod kątem pierwiastków (wapń, fosfor) i co tam rozkażą.. pewnie warto będzie sprawdzić wątrobę i nerki po sterydach... Dopiero z wynikami do dr. Orła........ ale widziałam dzisiaj po nim, że jest z siebie zadowolony:cool1: ja tylko mam nadzieję, że w tym pierwszym tygodniu lipca okaże się, że sunia zakończyła leczenie... trzymajcie kciuki, żeby wyniki z w/w były IDEALNE. A ja już zaczynam oswajać męża z lipcowymi badaniami :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ...i jeszcze moja uwaga... rudy kociaczek przyjaciel Freyki ze zdjęć nadal "biegunkuje" i z przerwami dostaje Royal Intestinal.. normalna jego karma to "Josera minette" - tzw wysoka półka.. i wiecie co? Dr Orzeł stwierdził (i podobno są takie głosy), że ona powoduje rozwolnienie i kazał zmienić na.... Royala Babycata. I trochę mnie bulwers bierze, że TYYYYLE jest zwierzaków jedzących Whiskasy i Kitekat, czy pisaków na Chappi czy Peddigre czy jak to się pisze... a ja mam w domu tylko królewskie smakosze - Royale :diabloti: nie mogła być "wysoka półka" karmy, musi być ta NAJWYŻSZA hehehe.. śmiałam się z moich rodziców (mają 4 koty i 2 psy), że są "burżuje" bo dają zwierzakom PRO PLAN, a teraz kto tu jest burżuj...? :cool1: witki opadają ;)
-
nie powiem "a nie mówiłam" ;) STRASZNIE SIĘ CIESZĘ RAZEM Z WAMI :) Miziania dla Nietoperka... oczywiście uszka już stanęły na baczność? ;)
-
Aga u nas było 110 zł i chyba bez antybiogramu.. ? nie wiem, wszystkiego dowiem się jutro... a też krew ze strzykawki Pani wpuszczała do 2 buteleczek z 2 różnymi pożywkami? A Oskarek pewnie lada chwila stanie na nogi :) u nas poprawa była prawie zaraz a po 3 dniach od rozpoczęcia sterydów zaczęła szaleć :)
-
dziwna ta nużyca u Xawcia.. miewa on w ogóle zaróżowioną skórę i ciepłą? myślę, że to mu się nie nasila, bo jest teraz dobrze odżywiony i szczęśliwy.. ale Advocate na pewno się przyda, żeby szybciej się z tym uporać. A jeśli domek dla Xawcia jest taki fajny jak się wydaje - to i z taką łysinką przyjmą go z otwartymi ramionami :) u nas łyse placki są na tylnich łapach - na łydkach... podobno przy tych kąpielach boraksowych występuje zjawisko "uciekania" nużeńca ku tyłowi ciała.. także za chwilę nie będzie miał już gdzie uciec ;)
-
Aga, super że dałaś radę pojechać już wczoraj... teraz już będzie "z górki" :) pamiętam, że ten Twój poprzedni wet twierdził, że sterydami wyprowadził psiaka z osteodystrofii, więc może to leczenie przyniesie efekt.... no to nareszcie mamy prawie jednomyślność w leczeniu... antybiotyk i steryd w podobnych dawkach... sprawdzałam jeszcze te nasze dawki i wg literatury fachowej to start od 1,5-2,5 mg/kg mc./dobę czyli na nasze psiaki to może być nawet 25mg/dobę w celu wysycenia organizmu, a później podtrzymujące 0,3-0,5 mg/kg mc./dobę... czyli 3-5 mg na nasze psiurki tj może być więcej bo Freyka to 12 kg.. ;) ale nie wiem czy 1 mg/dobę to nie za mało.. chyba że już pod kątem odstawienia...? Książkowo piszą nie dłużej niż 3 tyg.. aaa.. Freyka była wysycona 2x zastrzykiem z Dexasone w odstępie 24h dlatego od początku dostawała te mniejsze dawki.. nina_q Encorton ma substancję czynną Prednizon - to pochodna kortyzonu 3x silniejsza :) kierunek działania ten sam :)
-
Dzisiaj pierwsza prawdziwa próba chodzenia na smyczy i.... Freyka rulez :cool1: co prawda bez smakołyków się nie obyło.. ale w sumie 2 szarpnięcia, a potem "wystawowo" :multi: luźna smycz, piesek przy nodze, dostosowywała tempo do mnie... moja mądra dziewczynka :loveu::loveu::loveu: i strasznie mi się podobało, bo młoda się zintegrowała ze starszą córcią i bawiły się razem jak 2 szczeniaki, z tym że Freycia była bardzo delikatna w pogryzaniu małej.. także było dużo pisków, szczeków i gonienia.. tak, niestety biegały, teraz już trudno opanować ten dziki tajfun :diabloti: trzymam też kciuki za Oskarka.. żeby fruwał na tych swoich uszyskach i różowych łapiskach...
-
Agniecha.. ja nie wiem, może maluchy mają teraz jakiś skok wzrostowy, albo coś.. bo Freya na początku na nlpz nawet łaziła, w każdym bądź razie JAKOŚ się trzymała.. aż nastąpił ten kryzys, kiedy nie wpływały ani na gorączkę, ani na ruch.. i musiałam ją nosić wszędzie..... ja jestem przeciwnikiem sterydów i ZAWSZE będę... ale tu nie widzę innego rozwiązania... psiurki za bardzo cierpią... Przemyślcie z Panią doktor te sterydy... może wystarczy mała dawka jak u Freyci.. u nas na 12,5 kg mamy te 2,5 mg 2x dziennie Encortonu.. i jest rewelacyjnie jakby "zdrowy psiak"...
-
Jamnisiowata suka i jej szczeniorki już w swoich domach
2411magdalenka replied to ewab's topic in Już w nowym domu
do mnie pisała w sprawie Kubusia.. dałam namiary tel na ewab i slaya.. odezwała się? super, że domek dla Hipcia "w drodze" :) fajuchny z niego psiur :) -
i ja jestem z Wami... zbieraj się Nietoperku!!!!