-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
[quote name='Murka']Podejrzewam, że gdyby Jaruś miał ogród lub zostawał sam w mieszkaniu na cały dzień to by dziamgotał. A teraz ma super domek, super pańcię, cały czas towarzystwo to po co ma nadawać? ;)[/QUOTE] No i właśnie trochę się obawiam, co się będzie działo, jak uda mi się znaleźć wreszcie jakąś sensowną pracę i on będzie sam w domu. Fakt, raz go zostawiliśmy na długo samego, jak poszliśmy na wesele. Wyszliśmy z domu o 12 i do 19 był sam. Po 19 przyszliśmy, wzięliśmy go na dwór gdzieś tak na 40 minut i wróciliśmy z powrotem na imprezę. Na wszelki wypadek zostawiłam sąsiadom numer telefonu w razie gdyby się coś działo, ale nie zadzwonili, więc chyba był grzeczny. Ale jeśli dłuższa nieobecność będzie się regularnie powtarzała, to może mu się śrubka odkręcić.
-
Nieśmiała Kundzia znalazła dom jak z bajki :)
Jelena Muklanowiczówna replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Plotka ma jakiś specyficzny rodzaj budowy - cokolwiek się nie powie, to to się do plotki przylepia. Moja przyszła teściowa ma koleżankę, która jest babcią trojaczków. I właściwie to jeszcze jednego pojedynczego dziecka. No ale... Owa babcia pojedynczego dziecka i trojaczków, wspominała, że jak się dzieci z tymi trojaczkami i pojedynczym przeprowadziły do nowego mieszkania, to sąsiedzi zaczęli plotkować. I raz pewna pani, nie wiedząc, że mówi do tej mamy trojaczków i pojedynczego, zwierzyła się jej w windzie: "A wie pani, że tu się nowe małżeństwo wprowadziło, co mają trojaczki? A wcześniej mieli bliźniaki. To po tym in vitro tak się im zrobiło". Teraz wyobraźcie sobie, jakie było jej zdziwienie, gdy mama trojaczków odpowiedziała, że to o nią chodzi, że żadnego in vitro nie było ani w pierwszym, ani w drugim przypadku, a pierwsze dziecko się pojedyncze urodziło. No, my se pogadamy, a Kundziorek na pierwszą pójdzie! -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Jelena Muklanowiczówna replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie dziewczyny i chłopaki, ja się nie znam na robieniu wizyt przedadopcyjnych, ale zastanówcie się: skoro jedna nie wypaliła, to po co robić drugą? Dziewczyna pójdzie, pogada z nimi, a oni się znowu rozmyślą? Ja bym nie ryzykowała wysyłania psa do tej rodziny. Skoro ludzie tu wspominają, że są tam jakieś problemy z alkoholem i że dzielnica ogólnie nie bardzo, to nie ma gwarancji, że Ilian będzie tam bezpieczny. Niestety, z takimi psiakami jak Ilian jest tak, że często ludzie biorą je, żeby wyglądały groźnie, jak pilnują terenu. A jeśli według właściciela nie spełniają swojej funkcji, to już wy same wiecie co się z nimi dzieje. Nie chciałabym, żeby wyszło, że się tu wymądrzam albo coś, bo ja przecież ani nie łożę na utrzymanie psiaka, ani się nim nie opiekuję. Przedstawiam tylko swoje zdanie w tym temacie. -
WESOŁY TERIER MAKSIO - szuka domkuuuuuuuuu!
Jelena Muklanowiczówna replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale przystojniak! Głaski i przytulaski dla kawalera! -
Nieśmiała Kundzia znalazła dom jak z bajki :)
Jelena Muklanowiczówna replied to eloise's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Mogłaby mieszkać na tarasie (tam jest ocieplana budka) zanim nie nauczy się zachowywać czystość. Ale musi znaleźć dom któraś z obecnych suczek z domu...[/QUOTE] Dżizaz! Kojce na dworze, jeden ogromny dla Lorka, psy w domu, psy na tarasie! :D Murka, macie tam wesoło! A jeszcze jak mieszkacie na wsi, to pewnie miejscowi ploty opowiadają, że jecie te psy albo co! :D Skoro w mieście ktoś, kto ma więcej niż jednego psa jest narażony na komentarze w stylu, że coś mu się w głowie poprzewracało, to wy na wsi z waszą watahą musicie być uznani za niesamowitych dziwaków! Weźcie mnie przygarnijcie (adoptujcie albo co)! Chcę z wami mieszkać. Umiem nieźle gotować! ;-) -
Matko, dziewczyny, jak wam na to wszystko starcza czasu? Ja ostatnio szukam bardzo intensywnie pracy i pobudzam umysł do myślenia przed obroną magisterki i na resztę mi już siły brakuje. Ciotce eloise teksty obiecałam, ale jestem taka wypompowana umysłowo, że nie daję rady nic wymyślić.
-
Zaskakujące jest to, że o poprawnym wysławianiu mówi osoba, która nie potrafi odpowiednio użyć słowa "domniemywać" i uważa, że pytania się interpretuje. Interpretuje to się wiersz na polskim! I w ogóle, to skąd oni wzięli ten genialny pomysł, że jak Lorek ma taki drogi wybieg, to oznacza, że inne psy nie będą sterylizowane i leczone? Na zdrowy, chłopski rozum przecież można wywnioskować, że po to robiono osobną zbiórkę na kojec, żeby inne zwierzaki na tym nie ucierpiały! A danie upustu na hotelowanie ludziom, którzy zrzucili się na kojec doprowadzi właśnie do tego, że nie będzie psiaków za co karmić. Co za naród...
-
*RADUŚ* o sarnich oczach doczekał się miłości!
Jelena Muklanowiczówna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Radosława, bo jak ciotka Radunia wróci, to nas prześwięci za niezaglądanie! :D -
Poważnie? Mieszkałam tam tyle lat, ale nie zauważyłam żeby ludzie jakoś wyjątkowo źle traktowali psy. Choć muszę przyznać, że jestem przerażona faktem, iż coraz bardziej zmniejsza się ilość terenów zielonych, na które można wyjść z psiakiem. Na moim osiedlu za każdym blokiem stoi tabliczka, że nie wolno wychodzić z psami, na skwerkach to samo, w parku tym bardziej. Jak pojechaliśmy tam ostatnio z Jarkiem, to po prostu była masakra. Musieliśmy chodzić dookoła osiedla po małych trawniczkach wzdłuż parkingów, bo każda większa połać zieleni opatrzona jest zakazem wstępu dla psów. Mało tego, są również zakazy gry w piłkę. Nie rozumiem tego w ogóle: ani dla psów, ani dla dzieci. To po co ten trawnik jest?
-
Tylko coś się tej klusi nie chce biegać! :D