Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. andegawenko, nic się nie martw. Jak ja wzięłam mojego Jarcia, to bał się wszystkiego, nie chciał leżeć na kocyku, a na spacerach po jednym siknięciu ciągnął do domu. Teraz, po dwóch miesiącach, jeździ ze mną autobusami bez stresu, daje się głaskać obcym i maszeruje dzielnie na spacerach, czasem nawet godzinnych. Psiak się musi przyzwyczaić, bo miał dwie zmiany miejsca w ciągu kilku dni i panikuje.
  2. I jeszcze jedno, rzucające się w oczy, podobieństwo: mają bardzo fajne pańcie! :)
  3. Ciotki! Toście go wystrzygły! :D Pojechane po bandzie! :D :D :D
  4. A gdzie tam! Nie je. Wczoraj zjadł kilka kawałków suchego i kilka kawałków mokrego i na tym się skończyło. Dzisiaj rano wyrzuciłam, bo oczywiście zakisło w tym gorącu. Teraz mam nauczkę i trzymam psią michę w lodówce. Dzisiaj się połasił na kiełbaskę, ale eksperymentlanie dałam mu pół miski i zjadł, ale jak mu dołożyłam trochę, to dokładki nie tknął. On tej masy musiał nabrać w okresie, kiedy były deszcze, bo faktycznie wtedy jadł więcej. Co do noszenia na rękach, to dźwignę go do autobusu i na stół u weta, ale nie widzę potrzeby robić tego w innych sytuacjach. ;-)
  5. Co to taka cisza? Ciotki się nic nie interesują! ;-) Blogspot się zbiesił i nie mogę uzupełniać wpisów na blogasku, może niedługo się naprawi. Tymczasem donoszę, że byliśmy dziś u wetki po kolejną porcję Fiprexu i okazało się, że Jarcio przytył ponad kilogram. Waży już 15,5 kg! ;-) Spaślak jeden!
  6. Ale fajnie! Gratuluję Ci, będziesz miała pociechę z niego! :D A gdzie jest w Kielcach ten hotelik? Może oddałabym mojego Jarusia tam na jeden dzień, zamiast kombinować jak tu wyjść z wesela, żeby go wyprowadzić na spacer... :/
  7. Przepraszam, ale nie mogę się połapać w tych zawiłościach: gdzie jest w tej chwili Szaraczek i kto się nim opiekuje?
  8. No niestety. Uruchomiłam swoje znajomości, ale to wszystko są ludzie aktywni - boją się wziąć psa, bo często nie ma ich w domu. Przykro mi, że nie mogę pomóc. ;-(
  9. Kurde. Pierwsze pudło. Dziewczyna wyjeżdża. A taki piękny kudłaczek noo... ;( Wrzuciłam zdjęcie psa na bloga i dałam znać na forum, na którym często bywam. A co do imienia: pamiętacie taką dobranockę o psie Pankracym? Ten jest do niego bardzo podobny, tylko czarny, więc proponuję: Pankracy! ;-)
  10. Mam trochę znajomych w Lublinie, to popytam. Tylko chyba trzeba byłoby zwrócić za jedzenie dla bidy.
  11. Jakoś niespecjalnie świętował! ;-) Najadł się do syta, pochodził po dworze, dostał swoją porcję głasków i starał się nie zwracać uwagi na to, że po drugiej stronie ulicy 3,5 tysiąca dzieci z województwa świętuje Dzień Dziecka! :D Nawet mu nieźle szło.
  12. Dzięki za życzenia! Niestety, psuje nam się komputer i nie mogłam odpowiedzieć wczoraj, ale za to dziś przesyłam spóźnione życzonka dla wszystkich dzieciaków-dogomaniaków i głaski dla psich niedorostków!
  13. Jarosław jest piękny i giętki! Ja nadwagi nie widzę, zwłaszcza, że co inne je, a suchego: weźmie dwa kawałki i na tym koniec. Ale musi jeść suche, bo strasznie mu kopie z japy, jak nie je.
  14. No dama w sam dla mojego Jarka, gdyby nie to, że on bezjajeczny! Wzięłabym ją do siebie, ale nie wyrobiłabym ze szczotkowaniem dwóch kudłaczy! :D No wiecie ciotki, to ja się tu zamartwiam, że ten dzwoniec mój jeść suchej karmy nie chce, a tu się okazuje, że to jakiś gremialny strajk! Połączyłabym mu to z parówkami, ale coś mi się wydaje, że znam efekt. Podobna sytuacja była jak chciałam sprawdzić, czy będzie jadł kaszę albo ryż: wygrzebywał kawałki parówek a kaszę zostawiał. Co do żarcia z Rossmanna (powinnam mieć u nich kartę stałego klienta i rabat na 50 %! i tak by na mnie zarobili!), to zastanawia mnie jakość tego jedzonka. Bo wiecie, chappi i pedigree to jakiś psi McDonald's. Np. chappi Jarek nie chciał w ogóle jeść - dosłownie mógł pościć dwa dni, a jak miał chappi w misce, to nie jadł. Poza tym, chyba go bolał brzuch po tym, bo zauważyłam, że nie dał się dotknąć i nieregularnie się wypróżniał. A ponieważ sprzątam po nim, to mogę wam powiedzieć, że konsystencja i zapaszek tegoż pozostawiały wiele do życzenia. Jak zaczęłam go karmić normalnymi rzeczami, to się odmieniło. Załatwia się normalnie, wystawia brzucho do głasków. Zdrowy pies. Tak sobie myślę, że te karmy z Rossmanna (ta marka nazywa się Winston) to może być coś w podobie chappi. Wiecie coś o tym?
  15. 100 zł to bardzo mało! Ja tyle zapłaciłam za przewiezienie Jarka przez ćwierć Polski! Ot co!
  16. No faktycznie psiaki są bardzo podobne! I Jaro z Mielca też taki w podobie naszych chłopaków. Nam niedługo stuknie 2 miesiące jak Jaruńcio u nas jest, a jeszcze dalej się nas czasami boi, ale powoli go oswajamy. A czy Saif je suchą karmę? Bo ten mój kudłacz robi strajki jedzeniowe, jak mu daję suchą karmę. I żebym jeszcze byle co kupiła! A tu oryginalna Purina!
  17. [quote name='Ulka18']Tutaj cos Jarus taki niezwykle powazny, troche naburmuszony wyszedl ;-) Czyzby uslyszal, ze znowu ma jechac autobusem?[/QUOTE] O ile dobrze kojarzę, to był trochę spękany, bo grzmiało! ;-)
  18. Jak wszyscy czytają, to zaraz coś napiszę nowego! ;-) (Cholerka, wszyscy czytają, a nikt nie komentuje! :D)
  19. Żeby to byli tylko jacyś mądrzy ludzie, bo psiak się zjechał taki świat drogi!
  20. Ale fajnie, Tadzio też dostanie domek!
  21. Ciotki! Nowe zdjęcia z dedykacją na blogasku! Zapraszamy!
  22. Co ciekawe Jarcio potrafi tak zasnąć! I tylko mu te łapy drgają... Jak to śpiewał Kaczmarski: "Przez sen drgająca łapa goni, nieosiągalny spełnień patyk"! :D
  23. [B]Ulka18[/B], jest jedno takie zdjęcie na jarusiowym blogu. Tylko nie pamiętam, w którym temacie.
  24. Ciotki, mówię Wam, ale z tym Jarciem mamy uciechy! Przebudziłam się dzisiaj po 6 rano, zerkam jednym okiem na zegarek, a tu Jaruś śpi pod szafką wywalony kończynami do góry! Takie miał wyprostowane te przednie łapy, że aż się podniosłam, żeby sprawdzić czy żyje! :D
×
×
  • Create New...