Jump to content
Dogomania

gosia7

Members
  • Posts

    6384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia7

  1. [quote name='keakea']Po miesiącu w ich rękach sama sunia byłaby w nienajlepszym stanie, a smycz i obroża byłaby brudna, wymacana ich łapami... Tak myślę.[/QUOTE] chyba masz rację. wprawdzie smycz przybrudzona,a sama dziewczynka też zalatywała (choć już do dziś zdążyła się powycierać o moją pościel i szlafrok)- nawet miałam ją od razu kąpać,ale nie chciałam jej pierwszego dnia dodatkowo stresować. No i drapie się. Obrożę ppchelną zdjęłam, bo nie znoszę tego smrodu,a stale suńkę całuję:) i oprzeć się nie mogę. Z tą obrożą nie dawałam rady.
  2. [quote name='Ellig']Moze warto tu ja oglosic. [url]http://zaginionepsy.pl/szukaj.html[/url][/QUOTE] dziękuję, już wstawiłam- czeka na akceptację adm.
  3. zaczynam mieć obawy,czy sunia została skradziona niedawno, czy np. jakiś czas temu -miesiąc,dwa. A teraz im się znudziła i chcieli ją opylić. A właściciel, nawet jeśli początkowo szukał, to już przestał. I czy rąbnęli ją w Wwie? mieszkanie po moim powrocie nie zdemolowane,koty całe. w kuchni znów kałuża:( chyba się uparła,żebym miała najczystszą podłogę w świecie - mytą kilka razy dziennie! telefon milczy,żadnego zapytania... Beta&Czata sprawdzałam w każdej ogólnodostępnej netowo i nie tylko bazie. Nie ma jej nigdzie. Pozostają tylko bazy wewnętrzne każdej lecznicy (to nie proste,bo niektóre nawet komputera nie mają).
  4. sunia będzie w piątek w znalezionych zwierzętach w rubryce "Pies Czeka na Człowieka" Gazety Wyborczej - już wczoraj ją zgłosiłam zobaczę,może właściciel też szuka i ją znajdę w "Człowiek czeka na Psa" też w piątek w Wyborczej:shake: GDYBY KTOŚ KIEDYŚ POTRZEBOWAŁ: 1. OGŁOSZENIE NALEŻY WYSŁAĆ DO ŚRODY DO GODZ.15.00 (żeby ukazało się w najbliższy piątek) POD NR 72007 2. NA POCZĄTKU TEKSTU WPISAĆ KOD WFP (wtedy ukaże się w rubryce "Pies czeka na człowieka") 3. MAX. 140 ZNAKÓW (Z NR TEL.,SPACJAMI,KODEM) 4. KOSZT SMS niecałe 3ZŁ dzwoniła przemiła Pani z UM z Biura Ochrony Środowiska, której wczoraj jęczałam o suni, ale nic ponad to , co już wiem nie podpowiedziała (żeby szukać w związku kynologicznym-odpada,sunia nie ma tatuażu oraz w WLIW- szukalam i czekam na tel. czy przypadkiem sunia ma paszport).Pani dodała,że jestem bardzo operatywna i pożyczyła powodzenia. Na mój apel ,żeby zmienić ustawę/zaskarżyć/zaapelować/ruszyć temat, bo całe to chipowanie o kant d... potłuc,a pieniądze podatników i UM na to wydane idą w błoto- powiedziała,że się absolutnie zgadza i tyle. Jak chcę mogę pisać/apelować/zaskarżać. Muszą odpowiedzieć na piśmie , zgodnie z kpa. Mogę apelować,owszem. Stracę czas i nerwy, a urzędnicy zapewne przepuszczą te apele przez niszczarkę. Cholerny świat! bazar stały - giełda kwiatowa a naprzeciwko handel ciuchami itp.- połowa kupców ze stadionu się tam przeniosła
  5. kołdra oczywiście zostawiona na wierzchu na otarcie łez i ulubiony szlafrok do wtulania się też. martwię się, nikt nie dzwoni... miałam nadzieję,że 1dzień roboczy wystarczy właścicielowi na wydrukowanie i rozwieszenie ogłoszeń-nie każdy ma drukarkę pod ręką,ale żadnych nie widzę w najbliższej okolicy:( na stronie Palucha wreszcie aktywowali moje. W Wyborczej ogłoszenia ze zdjęciem nie zamieszczę, bo kosztuje prawie 100zł!!! nie mam kasy na to,zresztą jaka pewność,że właściciel je tam znajdzie? Jutro wyjdzie w Ofercie, w pt. w Gazecie Wyborczej bez zdjęcia.Do Metra napisałam, bo nigdzie nie znalazłam jak zamieścić-czekam na odp. Myślę,że jednak najbardziej skuteczne są plakaty z kolorowym zdjęciem na ulicach,w lecznicach,sklepach zoologicznych itp. Dziękuję 3 osobom,które w tym pomogą i proszę, jeśli jeszcze ktoś może pomóc, dajcie znać.
  6. Mała spompowała się w nocy w mieszkaniu:( Na szczęście ma szacunek do mojej pracy i wybrała łatwo ścieralną terakotę w kuchni. Skoro świt wyszłam do pracy i mimo,że wymknęłam się na palcach z butami w rękach, by je założyć na klatce i nie wzbudzać podejrzeń oraz podstawiłam jej pod pysia miseczkę pysznej wołowej Animondy Gran Carno ,coby suńkę zająć i zmylić- cały mój fortel się nie powiódł. Odskoczyła od miski i ujadała pod drzwiami jak najęta (wiem,że jest zrozpaczona,ale nie została kompletnie sama-ma towarzystwo mojego psa). Słyszałam ją jeszcze na parterze (a mieszkam na 9 piętrze) i pod blokiem!:( Była 6.30. Sąsiedzi (mają małe bliźniaki) mnie zlinczują jak wrócę...
  7. Nadal bardzo proszę o pomoc w rozklejaniu ogłoszeń suni w lecznicach i sklepach zoologicznych.
  8. I jeszcze prośba techniczna dotycząca obsługi jamnika:) wiem,że ta rasa miewa problemy z kręgosłupem, wypadaniem dysku(?)- czy mogę suńkę normalnie podnosić-nie chciałabym jej niechcący uszkodzić. Dziś zamarłam jak wpadła z impetem za moim psem i pokonała susami kilka schodów do windy. Czy powinnam ją hamować? Lubi też wskakiwać na kolana, czy powinnam ją podnosić i sama na nie układać, to samo ze skokami na łóżko. Trochę truchleję przy każdym takim jej skoku,by nic jej nie przeskoczyło. Pierwszy raz mam przyjemność tymczasować jamniczkę :) Podpowiedzcie.
  9. murakami przesłałam, wielkie dzięki! może jeszcze ktoś z W-wy pomoże?
  10. A teraz troszkę poważniej. Przede wszystkim bardzo dziękuję tym, z którymi znamy się już z wcześniejszych wątków: rita 60,Sarunia-Niunia, martasekret za odwiedziny i za to,że jesteście:) i zostańcie proszę, razem łatwiej!!! Także Jo37 za konkretne działania (jak przeszukasz ogłoszenia daj znać proszę, ja wszystkiego nie ogarniam).Ellig za info.I wszystkim Cioteczkom za pochwały i uznanie mnie za dzielną ciotkę:) Pewnie bardziej niż dzielna, głupia i zaślepiona miłością do zwierząt po prostu jestem, ale inna już nie będę. Do śmierci. Najpierw myślę o nich, potem o sobie. Dobrze tylko,że nie dostałam w efekcie w dziub, a przynajmniej,że zdołałam się oddalić pędem- co nie było łatwe-z dwoma plączącymi się pod nogami psami ,moim i suńką. Dobrze,że szybko złapałam ją na ręce (choć nie wiedziałam, czy mnie nie dziabnie-nie znałam jej kompletnie,ale zdesperowana byłam mocno),wiedziałam,że z rąk trudniej by im było mi ją wyrwać,gdyby zechcieli,niż wyrwać mi jej smycz z ręki. Wiem tylko ,że pierwsza moja myśl kiedy zobaczyłam jak Rumunka próbuje wcisnąć psa kupującym i że chce go shandlować była "Oby to nie był pies, tylko sunia" i rozpaczliwe szukanie wzrokiem siusiaka, a raczej jego braku:) Mój pies niestety nie jest przyjazny innym psiakom i nie dałabym rady prowadzić dwóch atakujących się wzajemnie psów...No i grożenie policją też pomogło - baba wyraźnie się przestraszyła. Czy ktoś wie jak się zamawia ogłoszenie ze zdjęciem w Metrze? i w Wyborczej-ile kosztuje?Dzwonię na podane w necie nr i nic. Dałam za to ogłoszenie do Oferty-gazety bezpłatnych ogłoszeń-wyjdzie w środę. Pomóżcie z ogłoszeniami w Waszych warszawskich lecznicach i zoologicznych- sama nie dam rady objeździć wszystkiego...
  11. A tak wyglądał nasz spacer dziś w ubranku mojego psa:): [IMG]http://i40.tinypic.com/2pqqjgn.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/34obnsi.jpg[/IMG] Moja wetka uznała,że przesadziłam z tym ubrankiem i wcale nie powinnam jej aż tak przegrzewać. Czy Wy, Cioteczki Jamniczkowe, ubieracie swoje psiaki w taki mróz , czy mam się nie wygłupiać? Niestety nie mam modelu typowo na jamnika:)ale ona jest gładkowłosa i uznałam,że jej zimno i tak też może być, byle ciepło było. A tu stosunek do kotów:) Mam nadzieję,że jak wyjdę się nie zmieni... [IMG]http://i42.tinypic.com/14bthmv.jpg[/IMG] W końcu uznała,że kocia mysz teraz już kocia nie jest -tylko jamnicza:) i należy jej pilnować nawet przez sen [IMG]http://i43.tinypic.com/nwwmd4.jpg[/IMG] a potem można się pobawić [IMG]http://i39.tinypic.com/4uzbwl.jpg[/IMG] Wydaje mi się,że dziewczynka niezbyt tęskni. Ma dobry humor,apetyt, nie stoi pod drzwiami,nie piszczy. Dziś ,kiedy wróciłam po 2h nieobecności witała mnie tak, jak jeszcze żaden pies tego nie robił. Radości,podskokom i lizaniu twarzy do suchej nitki nie było końca! Mała świetnie też zna łóżko, wślizguje się sama pod kołdrę, nie czeka na jej odchylenie:)
  12. sprawdziłam ponownie chip- wczoraj nie pomylili się w odczycie, niestety:( wczoraj napisałam do [email]pomoc@safe-animal.eu[/email] i dziś odpisali,że pies jest nigdzie nie zarejestrowany i przykro im. zadzwoniłam do Warszawskiej Izby Weterynaryjnej - jeśli sunia ma wyrobiony paszport (choć szczerze wątpię:(), to mają namiary na właściciela. Bardzo miły Pan zapisał nr chipa i mój tel., ma oddzwonić jutro. zadzwoniłam do Urzędu Miasta do Biura Ochrony Środowiska, który finansuje chipy i prowadzi akcję chipowania - oni sprawdzają tylko w ogólnie dostępnych bazach. Wprawdzie Pani przejęła się moim biadoleniem dotyczącym losu suni,handlu, zaszczanego Rumuna i zanotowała nr chipa oraz mój kontakt, ale pewnie tylko dla uspokojenia mnie i swoich wyrzutów sumienia. Jak coś jeszcze ,oprócz tego co ja już wiem, ustali to oddzwoni. Nie liczyłabym na to zbytnio:( Jestem wściekła,że tak działają urzędy do tego powołane,że laik więcej sam zrobi niż one! wywiesiłam ogłoszenia w 3 lecznicach koło siebie i w 2 sklepach zoologicznych. Chyba tylko to pozostaje. Może ktoś kupując karmę dla swojego psa pozna zaginioną sunię np.sąsiada? [B][COLOR="#8b0000"] Gdyby ktoś z Was z okolic Ochoty,Włoch,Ursusa,Śródmieścia chciał pomóc, mógł wydrukować ogłoszenie i rozwiesić tylko u swego weta i w swoich kilku zoologicznych byłabym wdzięczna. Plik mogę przesłać na maila po podaniu kontaktu na PW.[/COLOR][/B]
  13. dałam ogłoszenie do Wyborczej, takie przez sms,bez zdjęcia. ukaże się dopiero w piątek. to kupa czasu... idę do weta po ponowny odczyt chipa. może poprzedni coś pomylił? zabieram ze sobą ogłoszenia to jeszcze coś rozwieszę w lecznicach koło mnie.
  14. Mówimy dzień dobry po porannym spacerze:) Noc minęła spokojnie (bałam się nocnych pogoni za kotami,ale się obeszło). Pół nocy suńka przespała na pufie obok, ułożona na posłaniu mojego psa,a potem "znalazła mnie",polizała w twarz i do rana nie wyszła spod mojej kołdry:) Spała wtulona na nogach,przy nogach,obok nóg,przerzucona przez nogi,wciśnięta w brzuch w różnych jamniczych konfiguracjach, na jakie tylko pozwala jej długość:) Wstała rano, zjadła (dzięki czemu i mój pies rankiem zjadł-czego nigdy nie robi:),a teraz znowu śpi. Mała jest śmieszna, bo robi wszystko to, co mój pies, naśladuje go :) Węszy w tym samym miejscu co on,podbiega do mnie i wskakuje na kolana w tym samym momencie co on itp.. Niestety on ma chyba troszkę dość nowego gościa i niezbyt skory do zabawy,powarkuje czasem,jak dziewczynka się narzuca. No i ewidentnie obraził się na mnie! Bojkotuje nawet zaproszenie do łóżka,jeśli ona jest blisko:( I jeszcze jedno,ponieważ na co dzień mam do czynienia z psem,który siusia co drzewko na spacerze,a sunia zrobiła siku tylko raz na cały spacer-wiem ,że suczki rzadziej, ale czy aż tak mało?Wprawdzie jak przykucnęła, to trochę to trwało:) Ile powinna jeść sunia? Dodam,że ma apetyt:)Lubi nawet banana:) Mój pies nie rusza owoców. Najgorsze,że dziewczynka z entuzjazmem wyjada też kocią suchą karmę- przy moim psie może stać tygodniami i nie tknie. Zacznę stawiać piętro wyżej, na szafce,bo koty zdziwione ,że miski wciąż puste:) I najważniejsze,czy mogę prosić , aby toś ktoś kto potrafi zrobił ogłoszenie do pobrania i rozplakatowania także w innych dzielnicach W-wy? Może rzeczywiście ukradli ją w innym końcu miasta i przywieźli na Ochotę/Włochy np.tramwajem na ten bazar? Jak ten facet zaczął z nią odchodzić kierował się Al.Krakowską w stronę Lidla. Na stronie Palucha ogłoszenie nadal nie aktywowane:(
  15. chwilowo nie mam pojęcia ile mogę zatrzymać suńkę u siebie. Jutro/albo raczej dziś pewnie jednak nie dam rady pójść do pracy. Wezmę urlop na żądanie, bo jestem wykończona.Ale we wtorek napewno muszę wracać. Gdyby sunia nie protestowała przeciwko zostaniu samej w domu mogłaby czekać na właściciela/nowy domek, ale jak postawi na nogi pół bloku szczekaniem przez pół dnia będę zmuszona szukać jej jakiegoś lokum:( Tym bardziej,że oprócz psa mam dwa koty. Sunia dość dobrze na nie reaguje, nie jest agresywna, próbuje jednak je gonić i zaprasza do zabawy,co nie spotyka się z aplauzem z ich strony (szczególnie kotka pokazuje kto tu rządzi).Bałabym się zostawić całe towarzystwo na 10h bez nadzoru:( żeby któremuś nie stała się krzywda. Przy mnie wszystko jest ok. Mam nadzieję,że właściciel się szybko znajdzie...Oby!
  16. Sunia jest cwaniarką, wybrała na nocny sen najlepsze i najbardziej mięciutkie miejsce w całym mieszkaniu: łóżko i mój polarowy szlafrok:) [IMG]http://i41.tinypic.com/29mlnkm.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/1zwnkmv.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2vs0u9f.jpg[/IMG] Beta@Czata nie opuszczaj nas,mimo,że owczarkowa jesteś:)
  17. bardzo dziękuję Wam za odzew! Najważniejsze to nie zostać samemu z problemem. Dziękuję za wydarzenie na FB (ja nie mam i nie potrafię tam działać).Podpowiadajcie co mogę jeszcze zrobić? Jutro postaram się pojeździć po okolicznych lecznicach-może ktoś zna sunię jako swoją pacjentkę, może ma u siebie w bazie? Tylko skąd ją ukradli..? Dopiero wróciłam padnięta z rozwieszania ogłoszeń. Zimno jak diabli.Przy Lidlu powieszone i na okolicznych przystankach i słupach. Najgorsze,że z przystanków zaraz ściągają, ale może chociaż do rana powiszą i zdążą je zobaczyć je Ci,którzy wyruszają rankiem do pracy. Sunia zna samochód, chętnie wskoczyła, ale wróciłam cała opawiowana, samochód też. Kolega nie potrafi płynnie jeździć. Może też ją trochę przekarmiłam-dostała ok.14.00 i wciągnęła całą puszkę Animondy Gran Carno. Ale ma też dość luźne koopsko. Może dodatkowo działa stres, nie wiem czym ją karmiły te Rumuny i przez ile czasu (kiedy ją buchnęli?). Proszę zwołajcie tu cioteczki janikowe,jeśli potraficie.Może ktoś ją zna, może wypatrzy. Obawiam się, bo mam już jedną odp. z gumtree,że ktoś chce ją przygarnąć jeśli nie znajdzie się właściciel (pewnie do repodukcji:diabloti:). Tymbardziej,że dałam ogłoszenie w zgubione/znalezione i wyraźnie napisałam,że proszę o kontakt właściciela, a nie sprzedaję/oddaję.
  18. Szkoda mi suńki, nie wiem co też w jej głowinie może się kołatać? Przcież nie wie co się stało, dlaczego jest nie w swoim domku... Chodzi za mną krok w krok , wszędzie , nawet do toalety. Zrywa się jak ja tylko wstanę z miejsca. Całuję w łebek,przytulam i głaszczę ile wlezie, ale jutro na 10godz. idę do pracy, a ona szczeka jak tylko próbuję wyjść z domu. Nie lubi zostawać sama najwyraźniej. Teraz śpi na posłaniu mojego psa. Najedzona,wygłaskana,spokojna. Cokolwiek by nie mówić o jej prawdziwym właścicielu,nie chciałabym być w jego skórze. Sama czasem zostawiam swojego psa pod sklepem,gdybym wyszła i go nie zastała- nawet nie chcę myśleć! Swoją drogą to niezła nauczka dla mnie i innych właścicieli psów- uważajcie na złodziei psów!Sprzedają za marne grosze na flaszkę!
  19. tak Paluch wie. Dzwoniłam osobiście jak tylko znalazłam sunię, pan przyjął zgłoszenie. Sama też wstawiłam ogłoszenie na ich stronę. To jakiś horror,że mimo chipa nie można ustalić danych właściciela! Po co więc cała akcja i chipowanie???
  20. sprawdzałam, nie ma:( napisałam do nich też maila... może potrafią sprawdzić gdzieś jeszcze?
  21. [COLOR="red"][B]JUŻ W DS:):):) [/B][/COLOR] !W dniu dzisiejszym tj.29.01.2012 o godz.12.40 na bazarze przy ul.Bakalarskiej róg Al.Krakowskiej (Ochota/Włochy) byłam świadkiem próby sprzedaży suni- jamniczka młoda,czarna podpalana z białą plamką pod szyją. Sunia miała dwie obroże (przeciwpchelną i plecioną kolorowĄ) oraz czerwoną smycz. Próbowało ją sprzedać dwoje zaniedbanych ludzi -Rumuni (?) słabo mówiący po polsku. Kobieta nagabywała przechodniów ciągnąć przerażoną,zziębniętą sunię. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję. Chciałam,żeby ujęto ich na gorącym uczynku i ustalono właściciela psa. Dodatkowo okoliczni kupcy mówili,że napewno pies został ukradziony np.spod sklepu i Rumuni próbują teraz na nim zarobić.Patrol nie przyjeżdżał długo, a handlarze zaczęli oddalać się z psem. Podeszłam,żeby zapytać o sunię,chciałam grać na zwłokę,żeby Straż zdążyła nadjechać. Nie zdążyła! Spytałam ile facet chce za sunię. Chciał 25zł. Wyjęłam pieniądze i oddał mi suńkę.Jak oddawał mi smycz, pochylił się i zsikał pod siebie na stojąco!!! Myślałam,że może wylewa mu się jakaś flaszka z kieszeni,ale on się poprostu zsikał na stojąco na chodnik!Taki był nachlany!Kiedy zaczęłam odchodzić przerażona całą sytuacją, kobieta mnie dogoniła i zaczęła wyłudzać więcej kasy,mówiła,że chce 50zł, a mąż źle zrozumiał i za mało powiedział. Postraszyłam,że zaraz wezwę policję, jak babsko się nie odczepi. Że dostali kasę i więcej nie dam! Bałam się,że wyrwą mi psa z powrotem,ale dali spokój. Zaczekałam na patrol.Przyjechali.Nic nie pomogli. Efekt:mam sunię u siebie w domu. U weta ustaliłam chip,ale nic więcej. Na Paluchu nie ma danych psa o takim nr chipa. Rozpacz! Proszę,jeśli ktokolwiek z Was zna sunię lub widział ją w swojej okolicy, proszę o kontakt na pw. Sunia najprawdopodobniej jest z najbliższej okolicy, ukradziona spod sklepu itp. Może ktoś ją już szuka?! Proszę o pomoc!!! a OTO SUNIA: [IMG]http://i43.tinypic.com/2vmfvrp.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/f1bdib.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/14y74w9.jpg[/IMG]
  22. Qóba,minęło już sporo czasu jak się dziś czuje Draka? Czy robiliście w końcu sterylizację, czy też skończyło się tylko usunięciem obu listw mlecznych? Mam podobny problem i bardzo jestem ciekawa stanu zdrowia Twej suni?
  23. i zdjęcie od Agi z dziś:) u Pańcia na kolankach na mizianku:) [IMG]http://i41.tinypic.com/r1hm47.jpg[/IMG] tylko nie umiem obrócić właściwie
  24. wielkie wyrazy współczucia, nie mogę więcej , bo ryczę:(:(:(
×
×
  • Create New...