Jump to content
Dogomania

gosia7

Members
  • Posts

    6384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia7

  1. Czy ktoś mógłby napisać jak się ma dziś Filipek w nowym domu? Może są jakieś aktualne zdjęcia, czy przytył?Czy wszystko ok.? Była wizyta poadopcyjna? Martwi mnie ta cisza...
  2. Chyba bardziej stracą pozbywając się Rudego, niż wydając go, nawet w tym stanie. W końcu jest w materiale TV. Czarno na białym jest! I co nagle się ulotnił? A w sprawie Rudego nie odpuszczać, prosić, błagać, choćby na kolanach!
  3. [quote name='waldi481']Może wśród tych ludzi znajdzie się CZłowiek i pozwoliłby wykupić tego rudego? Nie mamy pieniędzy,ale możemy dać złoty pierścionek jakby co...Dla rudego damy.. Waldek[/QUOTE] Mam łzy w oczach! Ile tu Aniołów, a te bidaki tam umierają:( Waldku,dziękuję Ci,że dajesz mi jeszcze wiarę w ludzi, po tym wszystkim co człowiek tam zgotował zwierzętom...
  4. [quote name='waldi481'] Nie ma tam nikogo z kim możnaby się dogadać?Za wódkę,papierosy,pieniądze?Tak się dobrali..? Waldek[/QUOTE] Dokładnie takie samo miałam pierwsze skojarzenie skoro pracownicy drinkujący? Tylko żeby nie było jeszcze gorzej jak skonsumują,żeby nie bili psów, bo np.denerwują szczekaniem...:(
  5. [quote name='ostatniaszansa'](Rudy) Szwarc nie wie o jakiego psa chodzi. A ten czarny, ktory sie kulil przy przechowalni zwlok? A ten z dredami do ziemi, ktory biegal po terenie? GDZIE SA TE PSY??? /Agnieszka[/QUOTE] Boże, proszę nie mówcie,że zgładzili te psy!!! Rudy z wystającymi żebrami, czarny długowłosy z dredami do ziemi i czarny krótkowłosy kulący się przy przechowalni zwłok- GDZIE ONE SĄ? Czy tylko Uszek ocalał ze wszystkich z reportażu? Może je gdzieś ukryli, może te psy potrzebują pomocy zamknięte gdzieś,dogorywające? Może uda się porozumieć z pracownikami i pozwolą je, nie wiem chociażby, wykupić...?
  6. [quote name='Astaroth']"Dostałam przyzwolenie żeby napisać że Uszek czyli pies bez ucha z materiału TVN jest bezpieczny " Astaroth nawet nie wiesz jak bardzo Ci dziękuję za tą informację! Przepraszam,że nie zaczęłam od tego. Od przedwczoraj chodzę nieprzytomna po tym reportażu, a przed oczami ciągle widzę te koszmarne obrazy ze schroniska:( dziękuję i czekam na namiary na PW
  7. [quote name='Astaroth']Dostałam przyzwolenie żeby napisać że Uszek czyli pies bez ucha z materiału TVN jest bezpieczny i jeśli ktoś chce pomóc w szukaniu mu domu albo opłaceniu leczenia to podam kontakt do wolontariuszek na pw. Niestety zajął miejsce szczeniakowi który miał być wyciągnięty ale trzeba było go zabrać jak tylko się zgodzili go wydać.[/QUOTE] Ja podtrzymuję swoją wczorajszą chęć pomocy USZKOWI (to piesek tak?)- poproszę nr konta. Gdzie został zabrany? Czy, oczywiście z czasem, można prosić o wrzucenie tutaj jego zdjęć-chciałabym móc choć ciutkę nacieszyć oczy, że jest już bezpieczny.
  8. Oj tak,żeby nie było za późno!!! Tak bardzo się boję...
  9. dzięki Bogu,że mi odpowiedziałaś Ewo.,wreszcie jakiś konkret!zaglądam tu co chwila, odświeżam i już myślałam,że dziś nie doczekam się konkretnych decyzji. Bardzo Ci dziękuję:)Będę spała spokojniej, choć wciąż mam przed oczami te koszmarne zdjęcia zjedzonego do połowy psa, ONka z odgryzionym uchem,przerażonych oczu tych jeszcze żywych psich szkielecików... Podaj nr konta, zaraz zrobię przelew na tą bidę z uchem:(-tyle ile mogę... kto jeszcze pomoże, kto będzie to koordynował?mam nadzieję,że uda się wyrwać choć kilka najsłabszych/chorych/szczeniaków-nie mam pojęcia jakie mają być kryteria...!wszystkie wymagają pomocy, ale wiadomo,że wszystkim nie da się naraz pomóc...Ale nie można przecież czekać aż "władze"pomogą, zrobią kolejne raporty itd. czy ktoś z zewnątrz może tam pojechać i spróbować sam prosić o adopcję, czy to nie wchodzi w grę?zbliża się weekend-sobota, kiedy teoretycznie można było zgłaszać się po psiaki/koty do adopcji, może ktoś na świeżo, poruszony reportażem chciałby spróbować?może do DT? wiem,że to trudne,ale chyba nie kompletnie niemożliwe?proszę zacznijmy działać a nie tylko dyskutować donacja, cudownie,że oferujesz transport!
  10. Dużo tu komentarzy, ale samymi słowami nic się nie zdziała... Jedno jest pewne, wszyscy jesteśmy wstrząśnięci! Mam pytanie: co można zrobić TU i TERAZ, by pomóc tym psom i kotom? Pojawiają się propozycje DT dla kotów, może znalazłyby się także dla przynajmniej kilku psów? Czy jest jakaś szansa na pomoc np.ONkowatemu psiakowi z odgryzionym/krwawiącym uchem z reportażu? Czy są jakieś realne szanse na wyciągnięcie przynajmniej tych najbardziej chorych psów zanim zgasną w tych męczarniach!?Czy też nikt nie ma możliwości wejścia na teren schroniska? Kogo prosić o pomoc?Może zebrać jakąś kasę? Trzeba coś zacząć robić!,ale jak ruszyć?Skoro nie jest przyjmowana nawet darmowa karma...Ręce opadają! Pomóżcie coś wymyślić. Wiem,że w Warszawie można np.za darmo wysterylizować/wykastrować koty w Koterii(ul.Kaleńska 3,tel. 22 870 22 55).Może szukać jakiejś fundacji, która pomogłaby sfinansować leczenie psów. Tylko jak i z kim rozmawiać, by wyciągnąć z tego horroru te zwierzęta?Czy ktoś coś podpowie, czy pozostało już tylko czekać...?
  11. Obejrzałam reportaż w TVN i teraz powtórkę w Dzień po Dniu, bo NIE MOGĘ UWIERZYĆ co tam się dzieje!!! Mona płakałam razem z Tobą w tym reportażu! Ręce mi się trzęsą, wypaliłam mnóstwo papierosów, co robić??? Chciałabym jakoś pomóc, podpisałam już petycję,ale co dalej? Jak uratować, choć jednego psiaka?Skoro ta kobita nie wpuszcza nikogo...Może jakaś pomoc finansowa, ale komu przelać, by nie poszło na marne?
  12. [quote name='Natussiaa']numer: 940 numer chip: 985121017345448 imię: Okruszek płeć: pies wiek: ok. 8 lat wielkość: mala rasa: pinczer miniaturowy data przyjęcia: 2010-10-03 kwarantanna do 2010-10-17 przebywa w boksie: biuro (gabinet) Okruszek to bardzo delikatny i przemiły miniaturowy pinczerek. [img]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98498995.jpg[/img] [img]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98498993.jpg[/img] [img]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98498994.jpg[/img] Schronisko w Łodzi [B]Kontakt telefoniczny:[/B] (0-42) 656-78-42 [B]Kontakt internetowy:[/B] [EMAIL="schronisko_www@doskomp.lodz.pl"]schronisko_www@doskomp.lodz.pl[/EMAIL][/QUOTE] Przed chwilą udało mi się dodzwonić do schroniska w Łodzi, pytałam o Okruszka nr 940, pani odpowiedziała ,że nie mają psa o takim numerze i imieniu. Dopytywałam kilka razy: że to pinczer miniaturka,że kwarantanna do 17.10, że miał przebywać w gabinecie,aż Pani się mocno zirytowała i odpowiedziała,że już trzeci raz mi odpowiada,że nie mają takiego psa. Tak więc pewnie został już adoptowany. Cieszę się,że Okruszek już w domku:) PS. A co do obsługi schroniska, to wiem,że mają wiele pracy, psy szczekają i niewiele słychać przez telefon, ale w pewnym momencie poczułam się jak intruz... Ton Pani napewno nie przyciąga potencjalnego chętnego, a można było przecież zachęcić do wzięcia innego psiaka.
  13. Serdecznie współczuję Wszystkim, którzy pokochali Dinusia. Trzymajcie się Kochani!
  14. [url]http://yfrog.com/n62010092511331j[/url] [url]http://yfrog.com/49201009261171j[/url] [url]http://yfrog.com/3v201009261193j[/url] Mam nadzieję,że tym razem się udało wstawić przynajmniej linki do zdjęć Fiony, które się otworzą?
  15. Sunia ma się dobrze:) Po sterylizacji już ani śladu, tylko troszkę schudła po zabiegu (nie chciała jeść), ale juz nadrabia:) Zdjęcia mam już od dawna, ale nie mogę wstawić (nie wiem dlaczego tym razem nie wchodzą, wcześniej się udało). Wiemy juz więcej o suni, bo sporo już jest obserwowana w swoim domu tymczasowym. I tak : nie bardzo lubi mężczyzn (z czasem się przyzwyczaja, ale na początku próbuje uszczypnąć). To wynik jej wcześniejszych złych doświadczeń, ale myślę,ze w mądrych rękach do wypracowania, da się przekonać do dobrych, cierpliwych mężczyzn. Ponadto sunia nie powinna z początku dlugo sama zostawać (wówczas gryzie przedmioty), nie wiem czy to lęk separacyjny czy nuda? Nie niszczy nic pod obecność człowieka. Jest świetnym stróżem, broni właściciela i domu:) Uwielbia dzieci, dogaduje się z innymi psami, z suniami (przynajmniej tymi z którymi przebywa). Alarmowy Fundusz Nadziei odwiedził opiekunkę Fiony, dostała karmę i zapewnienia o sporządzaniu ogłoszeń, ale póki co głucha cisza, ani jednego telefonu:(... Będę jeszcze próbować wrzucić aktualne zdjęcia.
  16. Naprawdę żaden piesek w typie ratlerka/pinczerka miniaturki/sarenki nie potrzebuje domku? Chyba powinno się cieszyć z tego faktu:)... A może zamieściłam ten apel w złym miejscu dogomanii?
  17. Witam, Przed chwilą miałam telefon od osoby chcącej przygarnąć:) maleńką sunię/pieska w typie "sarenki" jak to określiła. Rozumiem, że prawdopodobnie chodzi o ratlerka. Pani zadzwoniła do mnie z ogłoszenia (pomagam w adopcji suni, ok.6-7kg, ale okazało się,że Pani szuka mniejszej:( Pomyślałam więc, że może nie warto tracić domku i stąd ten wątek. Pani mieszka w okolicach Iławy (nie zapamiętałam dokładnie gdzie). W ostatnim czasie przygarnęli ratlerka, mieli go 3 m-ce, ale zgłosił się właściciel i musieli go oddać. Bardzo się przywiązali do suni i szukają podobnej. Wybaczcie piszę chaotycznie, bo zależy mi na czasie i przede wszystkim na tym, by pomóc jakiemuś pieskowi/suni w potrzebie. Pani nie pracuje, mają córkę (wiek szkolny- nie wiem ile ma lat). Pani zgodziła się podać swój telefon. Nie wiem nic więcej, resztę proszę uzgadniajcie z zainteresowaną, albo powrzucajcie swoje propozycje, postaram się do niej oddzwonić i podać namiary na wątek. Próbowałam też znaleźć stronę mikropiesków, ale nie daję rady. Może mi ktoś pomoże, sama poszukam psiaka i dam namiary kobiecie lub zostawię jej numer.
  18. Czy naprawdę nikogo nie ma z tamtych okolic? Halo!!!!!???? Pomocy!!! Może chociaż ktoś go odstawi do schroniska?
  19. W sobotę jadę do suni porobić troszkę nowych zdjęć. Mam nadzieję,że już ciut lepiej po poniedziałkowej sterylizacji. Czy ktoś zna Alarmowy Fundusz Nadziei z Ostródy? Wielokrotnie zwracałam sie do nich w sprawie suni (pomoc w ogłoszeniach, zrobieniu zdjęć, zamieszczeniu na ich stronie, szukaniu domku dla suńki), ale wszystko bez echa, mimo zapewnień telefonicznych ,że pomogą. Czy oni wogóle istnieją?, zaczynam tracić nadzieję...:(Czy gdzieś w tamtych okolicach jest jeszcze jakaś fundacja/kompetentna osoba mogąca pomóc w prawie tej suni?
  20. Sunia dziś o 14.00 miała sterylizację. Właśnie jest po zabiegu, narazie dochodzi do siebie, słabo się czuje, wymiotuje, nie chce nawet pić. Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze, zwłaszcza,że Pani, która się nią opiekuje jest Aniołem, głaszcze ją, nie spuszcza z oczu, leżą razem na łóżeczku:) W zeszłym tyg. telefonicznie zgłosiła się jedna osoba chętna do wzięcia suni, chciała przyjechać po nią już w ubiegły piątek. Opiekunka suni zadecydowała jednak,że nie odda jej bez sterylizacji. Były umówione na dziś, ale Pani się nie odezwała:( Może ktoś inny zadzowni? Suńka czeka...
  21. Budyńku może w końcu ktoś cię wypatrzy...
  22. Dzięki Bogu Jagoda1,że się odezwałaś:)! Dziękuję za Twoją czujność i zrobienie zdjęcia! To bardzo prawdopodobne,że to ta sama sunia:):):) Długo nie odwiedzałam dogomanii (urlop w strasznej dziurze i brak dostępu do internetu). Cały czas jednak miałam kontakt tel. z Panią, która w Starych Jabłonkach k.Ostródy zgodziła się dokarmiać sunię po moim wyjeździe. Z czasem (po kilku tyg.) zdecydowała się zabrać ją tymczasowo do siebie do domu z ogrodem. Wszystko z obawy przed niechcianą ciążą i wypadkiem komunikacyjnym. No i przez te oczy suni i mądrość:) Już tłumaczę jaka jest aktualnie sytuacja suni. Sunia jest w domu u tej kobiety w Starych Jabłonkach k.Ostródy, ma jedzenie i opiekę. Czasem jeżdżą do Olsztyna (wydaje mi się,że Pani ma tam mieszkanie , ale nie dopytywałam się szczegółowo), więc stąd można było spotkać suńkę na spacerze w Olsztynie. Prawdopodobnie to jej zdjęcie:)Tak się cieszę , taka wesoła jest na nim:) Dziękuję Jagoda1:):):) Dziś również rozmawiałam z tą Panią i niestety sielanka suni wkrótce się kończy:( Pani wyjeżdża do rodziny za granicę na ok. miesiąc. W domu ma jeszcze swojego osobistego psa i trzy tymczasowo przygarnięte suki (maleńką kundelkę, piękną ONkowatą młodą sunię i jej matkę). Nie da rady wszystkich umieścić u znajomych. Próbowała szukać im domu od końca czerwca, chodziła do gminy, rozmawiała z TOZ w Olsztynie, ja dzwoniłam do Alarmowego Funduszu Nadziei w Ostródzie, zamieszczałam ogłoszenia w internecie. Wszystko na nic. Dogo też milczało:( W następnym tygodniu sunia ma trafić do schroniska:(:(:( Pani jest bezsilna, płacze, ale nic więcej nie może zrobić, nikt nie chce jej pomóc. Jeszcze chce tylko wysterylizować sunię, zabieg ma być w pon. Pomóżcie. Chyba pęknie mi serce jak ta suńka trafi do schronu. Co robić?!!!! Już nie wiem , gdzie uderzać? Może ktoś z Olsztyna lub Ostródy wziłąłby sunię na tymczas? Ja pomogę finansowo z karmą. Odezwijcie się, proszę!
  23. Czy naprawdę nikogo nie przejęły te błagające, smutne oczy...?
  24. Pilnie poszukuję darmowej sterylizacji. Czy oprócz akcji marcowo-kwietniowej jest szansa w Warszawie na całkowicie bezpłatny zabieg? Koleżanka ma sąsiadkę z dwoma suniami i psem pod jednym dachem + trzema szczeniakami z ostatniego miotu. Jestem załamana, bo ponoć wszyscy tylko narzekają na smród z jej mieszkania, a dotąd nikt jej rozsądnie nie pomógł!!! Oczywiście ona nie ma pieniędzy na opłacenie dwóch sterylek:(Proszę i informację, może ktoś zna jakąś fundację, która by pomogła w tej sprawie?
  25. Kochani, ja jestem mocno początkująca na dogo,nie wiem jak prosić o pomoc dla tej suni, ale może ktoś zechciałby np. pomóc w podnoszeniu wątku, zrobieniu banerku, ogłoszeń na Allegro? Przyjmę każdą pomoc z największą wdzięcznością, proszę nie bądźcie obojętni, choć wiem,że są tu seki psiaków i problemów:( Naprawdę doceniam to forum i cieszę się,że jest tu tyle miłośników psów. Naprawdę mocno martwię się o Czekoladkę, żeby nie wpadła pod samochód (biega swobodnie obok,po ulicy) i nie zaszła w ciążę! Ale z perspektywy ok. 300 km naprawdę niewiele sama zdziałam. Może znalazłaby jakiś dom tymczasowy w Ostródzie, Olsztynie. Może jest ktoś z tamtych okolic na dogo. Dajcie znać, proszę.
×
×
  • Create New...