Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Mikuś prosi cioteczki o ogłoszenia Oczywiście wiem, że są wakacje, zatem w wolnej chwili.
  2. [quote name='maciaszek']Dodałam Mikiego na katowicki wątek i poszerzyłam opis na stronkach :).[/QUOTE] Wielkie dzięki.. Niestety dzisiaj nie mogę go odwiedzić w schronisku, ale myślę, że będzie jego opiekun Łukasz.
  3. [quote name='__Lara']Dzięki Istar :)[/QUOTE] Ja też dziekuję za podanie wątku Mikiego..
  4. Też postaram się coś dołożyć. Podobny jest do mojego psiny. Pozdrawiam.
  5. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie Mikusiem. Ja jestem cienka w internetowych ogłoszeniach, dlatego będę wdzięczna za wszelką pomoc. Postaram się natomiast zrobić tradycyjne plakaty.
  6. Dziękuję za wklejenie zdjęcia i poinformowanie o albumie. Prosiłam o pomoc w sprawie zdjęć Jaszę, zatem powinny się też pojawić jeszcze inne zdjęcia.
  7. Nie ma słów na głupotę. Dobra biorę się za ogłoszenie i wywieszę narazie w zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych.
  8. Lara dzisiaj założyłam wątek Mikiego, tylko chyba Ty musisz go tutaj wkleić, bo zdjęcia dodawałaś osobiście. Dziękuję i pozdrawiam
  9. [SIZE=3][B][FONT=Arial]Miki ma dopiero 2 lata, a już tyle przykrych doświadczeń za sobą. Dlaczego tak śliczny, łagodnie nastawiony do świata i ludzi psiaczek nie ma szczęścia w znalezieniu tego jednego jedynego właściciela, który dałby mu kochający dom.[/FONT] [FONT=Arial]Mikuś został znaleziony w Będzinie na osiedlu Zamkowym w miesiącu styczniu br. A zima tego roku nie należała do łatwych. Kilka dni spędził w domu tymczasowym. Ogłoszenia i szukanie właściciela nie przyniosły żadnych rezultatów. Ponieważ dłuższy pobyt Mikusia w domu tymczasowym był niemożliwy, nad biedakiem zlitowała się Fundacja SOS dla zwierząt umieszczając go w hoteliku w Maciejkowicach. Miki trafił na akcję adopcyjną psiejsko-czarodziejsko w Silesia City Center, jaka miała miejsce w lutym. I tu wydawałoby się, że do Mikiego uśmiechnęło się szczęście. Adoptowała, go wspaniała rodzina z Sosnowca. Niestety było jedno ale… alergia na sierść kota jednego z domowników. Okazało się, że alergia dotyczy także sierści psa i Miki został ponownie oddany do fundacji. Psiną zaraz zainteresowała się druga rodzina z Siemianowic Śląskich i w tym przypadku także doszło do adopcji. [/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Ale na tym historia się nie kończy. [/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Około miesiąc temu „czujne oko” jednej z cioteczek SOS, która bezpośrednio pilotowała los Mikusia wypatrzyło znajomego psinę w jednym ze śląskich schronisk. Już pierwsze zdjęcia nie budziły wątpliwości, że to nasz Mikuś. Niestety „właściciele Mikusia” nie odpowiadali na telefony oraz nie byli obecni podczas odwiedzin. Według relacji sąsiadów był pies i go nie ma. Co się stało? Jedno jest pewne w umowie adopcyjnej jest wyraźnie napisane, że w przypadku zaistnienia niespodziewanych okoliczności pies ma powrócić do Fundacji, jak również zaginięcie psa powinno być zgłoszone. Niestety nie zostały dochowane warunki umowy, a kontakt z ludźmi jest póki co niemożliwy.[/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Mikuś przebywa w schronisku od 9 kwietnia 2010 r. Ostatnio został objęty programem szkoleniowym dla schronisk „LIRA”[/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Miki to piękny, średniej wielkości piesek. Trochę przypomina spanielka. To wesoły i żywiołowy psiak, łagodnie nastawiony do świata, ludzi i dzieci. Lgnie do człowieka i szuka z nim kontaktu. Będąc w domu tymczasowym zachowywał czystość i nie sprawiał kłopotów.[/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Miki zasługuje na prawdziwy kochający dom, gdzie nie zostanie wyrzucony na ulicę jak znudzona zabawka.[/FONT][/B][B] [FONT=Arial]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT][/B][B] [FONT=Arial][EMAIL="henrietta55@wp.pl"]henrietta55@wp.pl[/EMAIL], tel. 506051825[/FONT][/B][/SIZE]
  10. Zaprzestałam uszczęśliwiania Brutusa „[B]na siłę”. [/B] Osobiście ja i towarzysząca mi w odbieraniu psa Kasia widziałyśmy jakim wielkim szczęściem był dla niego powrót na parking i obecność ludzi, których zna. Ja od początku miałam wątpliwości co do adopcji. Brutus znalazł się w tzw. „złotej klatce”. Niby miał wszystko oprócz wstępu do domu, a dla niego bynajmniej na początku ważny był kontakt z człowiekiem. I niestety moje złe przeczucia się spełniły. Dlatego nie jestem przeciwna szukania domku dla Brutusa, tylko jak napisałam pośpiech może tylko wyrządzić więcej zła niż dobra dla psiny, a Brutus jest tutaj najważniejszy. Przy kolejnych adopcjach należy nie na siłę pozbywać się psa tylko uświadamiać ludziom całą prawdę, że nie jest agresywny, że musi mieć bliski kontakt z człowiekiem, że nie toleruje kotów (bo ganiał je po parkingu równo) itd. Teraz jest okres wakacji i wiadomo, że z adopcją jest trudno, a i nasze wakacyjne wyjazdy uniemożliwiają przeprowadzenie dobrej dla Brutusa adopcji. Póki co psu nie dzieje się krzywda. Ponadto w razie likwidacji parkingu napisałam, że mam „wyjście awaryjne” i tu jestem spokojna. Allegro zawsze można wznowić. Pobiorę lekcję u Lary lub Jaszy i sama założę allegro nie narażając dziewczyn na koszty, bo i tak nam dużo pomagają.
  11. Też zapisuję Pipi. Dzisiaj wyjeżdżam, ale zaraz w poniedziałek założę wątek Mikusiowi.
  12. Jest śliczniutka i oczka faktycznie są już o wiele ładniejsze.
  13. W ubiegłym tygodniu Bąbelek został adoptowany. Do adopcji doszło w Mikołowie, ale docelowym miejscem Bąbelka są okolice Mazowsza. - miejsce zamieszkania mamy i brata Pani, która podpisała umowę. Właśnie wczoraj dowiedziałyśmy się, ze mały już tam dotarł. Mamy stały kontakt telefoniczny i obiecane zdjęcia malucha z nowego domku.
  14. Acha i mam problem z zaakceptowaniem Twojego zaproszenia, już próbowałam kilka razy i nic mi nie wychodzi.
  15. Kasiu czyli na dom czeka tylko Lilu. Czy ją ogłaszać. Piszesz, że z oczkami jest już lepiej. Jeżeli masz jej nowe zdjęcia prześlij.
  16. Brutus narazie pozostaje na parkingu. W przypadku likwidacji parkingu mamy dwa awaryjne wyjścia. Jedno z nich to pan, który pilnuje parkingu, ale póki co on sam nadal szuka mieszkania do wynajęcia. Natomiast wczoraj został adoptowany Bąbel. Bliższe informacje umieścimy na jego wątku.
  17. Czy coś słychać w sprawie Portosi?
  18. Kasiu przykro mi z powodu Daisy. Jeszcze raz potwierdź czy na do czeka tylko Lilu i czy dwa pozastałe w dobrych rękach.
  19. A dopiero co widziałam ją na aukcji w sobotę. Biedna psina. Powiadomię schronisko w Chorzowie, bo to blisko osiedla.
  20. Ja też się bardzo cieszę, że Bratkowi się poszczęściło.
  21. Bąbelku do góry.
  22. Brutus jest na parkingu przeszczęśliwy. Na razie nie będziemy go stresować kolejną adopcją. Nic na siłę. Największe obawy mamy jednak co do istnienia parkingu. Ale jak to się mówi „co nagle…” Może czas będzie działał na korzyść naszą i Brutusa.
  23. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety adopcja nieudana Brutus wczoraj wrócił na parking. Przyczyna nr 1 to koty (dwa persy), które nie zaakceptowały Brutusa, a one są w domu priorytetem. Jeden notorycznie uciekał poza dom, a drugi nie wychodził z domu i całymi dniami leżał na łóżku właściciela..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przyczyna nr 2 Brutus musi miec kontakt z człowiekiem. Pozostawiony na noc bez obecności człowieka po prostu tęskni i czuje się porzucony.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Brutus wrócił, jest szczęśliwy i to jest teraz najważniejsze. Lara narazie możesz wycofac allegro. Chcemy aby psina na razie doszła do siebie po tych emocjach.Dziękuję. [/SIZE][/FONT]
  24. Bąbel był dzisiaj na aukcji. Duże zainteresowanie, ale psina nadal nie ma domku.
×
×
  • Create New...