Jump to content
Dogomania

pantolini

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pantolini

  1. [quote name='dexterka']nie mają rodowodu a sprzedaje je za 750zł - oto podstawa[/QUOTE] Jak podstawa? Cena nie jest podstawom
  2. [quote name='kla.uduska']i ty weź się najpierw dokształć dlaczego tam bezdomnych psów nie ma... i radzę też zajrzeć do słownika ortograficznego :P "kastracja jest dobra dla leni". ależ ze mnie leń, że dbam o zdrowie moich zwierząt, nie chcąc doprowadzić do ropomacicza czy guzów hormonozależnych ani niechcianego rozrodu.[/QUOTE] Ja mam swoje zdanie Ty swoje A inne części ciał też powycinałaś psom ?radzę np usunąć skórę pies znajomego miał raka.I koniec dyskusji Prosze więcej na ten temat się nie wypowiadać bo jak trochę wyżej ktoś cytuje weterynarzy też się z ich opinią nie zgadzacie.Jak na razie o moich zwierzętach decyduję ja i mam zdanie na temat okaleczania zdrowych zwierząt,które też mam prawo rozpowszechniać.
  3. [quote name='kla.uduska']i dlatego właśnie tak wiele osób nadal jest przeciwko kastracji, bo czytają/słuchają takich głupot jakie ty np wypisujesz/mówisz. weź się cokolwiek dokształć, a dopiero potem zabieraj głos. "okaleczanie zwierząt", no żałosne..[/QUOTE] Może Ty się weź za dokształcanie bo to Ty piszesz bzdury kastracja to dobra dla leni i nieodpowiedzialnych.W Szwecji nikt psów nie kastruje chyba,że właśnie bo to ratunek przed śmierciom.W Szwecji prawie w ogóle nie ma bezdomnych psów.
  4. [quote name='kla.uduska']jakbyś ją wykastrował za młodu, to by ropomacicza NIE dostała. weź ty się zastanów, co piszesz.. a jakbyś nie operował, jak już ropomacicza dostała, to w ogóle dużo szybciej by zmarła.[/QUOTE] Analogicznie rozumując to wycinając miednice unikniemy dysplazji stawów biodrowych,a usówajac zęby kamienia nazębnego.Oczywiscie przy chorobie czasem jedynie amputacja daje szanse na przeżycie.I o zdrowotnych korzyściach wynikajacych z okaleczania zdrowych zwierzat nie mam ochoty dyskutować wiem co robię.A jak hodowcom bardzo zależy żeby nikt nie rozmnażał bez uprawnień to niech wydaja psy po przeglądach.
  5. Ja tam niczego nie kastruję tylko pilnuję.Raz miałem sukę po zabiegu bo dostała ropomacicza w wieku 12 lat i żyła potem rok.
  6. [quote name='pantolini']Sory ale nie rozumiem jak samca mam wykastrować przed pierwszą cieczką[/QUOTE] Czy zmieniłaś tekst bo wyświetla sie inny.
  7. [quote name='xxxx52']ach co ty powiesz moje psy wszystkie jak jeden sa kastrowane , jamnik zyl 18 lat ,suczka 15 lat (niestety zginela podczas wypadku)ale byla zdrowa mimo ,ze nie miala zebow i zle widziala,owczarek ma sie na dlugie zycie ,a ma 13 lat Wszystkim po kastracji nic sie nie przydazylo,ale nie mialy ciazy urojonej ,zadne nie umarlo na raka,i nie odczulam zeby negatywnie kastracja wplynela na psychike psa. Wazne jest wg.opini wet zeby wykastrowac juz po pierwszej cieczce ,albo przed pierwsza cieczka ,szczegolnie samce Co do kastracji suczek ,zabieg ten w wykonaniu dobrego wet jest bezpiecznym zabiegeim.Piesek ma 2 cm blizne,moje po godzinie juz wsataj i chodza ,nie trzeba im zakladc kolniza,nie liza rany.maja narkoze na bazie morfiny,maja dobrze przebadane serce,i dokladnie sa wazone. Kastracje musza tylko dobrzy wet przeprowadzac ,gdyz pies w rekach partaczy moze sie nie wybudzic,moze po kastracji miec cieczke,dostac zakazanie,lub zaczac sie moczyc.Partaczy nalezy omijac duzym lukiem Dobry wet zadecyduje po przebadaniu psa jaki rodzaj narkozy zastosowac i jaka sina ma byc dawka.[/QUOTE]Sory ale nie rozumiem jak samca mam wykastrować przed pierwszą cieczką
  8. [quote name='Tascha']Jest cos takiego, co ma byc niedługo czytane w Sejmie kliknij Osobiście nie do końca zgadzam się ze wszystkimi punktami lub mam watpliwości. Jestem hodowca zrzeszonym w ZKwP oczywiście. Np, ze - hodowla psów rasowych ma byc traktowana jako działalnośc gospodarcza -poza faktem potraktowania jednak psów jako "rzecz" (a w mysl ustawy pies nie jest rzecza), to nie wyobrażam sobie prowadzenia ksiąg rachunkowym i wpisywania każdej kosteczki która psu zakupię itp itd, a moze jeszcze ZUS płacic, hę??? albo nieduze hodowle padną, albo aby sie utrzymac,trzeba bedzie zwiekszyć hodowlę-a to chyba nie w tym rzecz? no chyba,ze źle to zinterpretowałam, to przepraszam ;) myslę,ze obecne podporzadkowanie hodwli psów rasowych jako dzial specjalny produkcji rolnej,podelgający ryczałtowi jest prosty i ok - co z chipowaniem psów? przepisy ZKwP daja hodowcy wybór-chipowanie lub tatuowanie, myslę,ze w hodowli psów rasowych nadrzędny głos powinno miec ZKwP dopóki nie bedzie w PL bazy chipów porządnie działającej, albo idealnie wspólpracujących ze soba tych które są- tatuowanie wydaje sie byc jednak korzystniejsze- tatuaż (oczywiście czytelny) moze odczytac każdy i bez problemu trafic do odpowiedniego oddziału ZKwP,a dlaej do hodowcy i nabywcy szczeniaka (myslę,ze większośc hodowców podpisuje jednak umowy z nabywcami) - Inspektorat ds Zwierzat - po jaką ideę dodatkowa organizacja prowadzaca ewidencje hodowli??? znowu kasa za tym idzie? przeciez ZKwP oraz PKPR maja wszystko zewidencjonowane -dla mnie bez sensu ta dodatkowa ewidencja, psy rodowodowe sa juz ewidencjonowane - jesli zwierze nie jest oznaczone chipem, to traktowane jest jakby nie miało właściciela -czyli jednak tatuaz nie miałby byc honorowany? - wydawanie szczeniąt dopiero powyzej 9 tygodnia zycia -to akurat nieco dyskusyjne,ale chyba w zadnym kraju Europy nie ma takiego minimalnego wieku,w większości jest to 8 tygodni /np Niemcy, Francja/ To ZKwP jest instytucja nadrzędną nad ustawodawcom ,że ma decydować czy będzie czip czy tatuaż?.No jednak ustawa była pisana pod dyktando związków .Tak to niestety odczytuję po twoich wywodach.Wszystkie psy powinny być czipowane ,a w ZK możesz sobie dodatkowo wytatuować .
  9. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']ja ze swojej strony uwazam temat za ZAMKNIETY,szkoda dyskutowac z niektorymi,bo po prostu sie nie da-i tak wszystko wiedza NAJLEPIEJ.Wiec nie zostalo mi nic innego jak zyczyc milej atmosfery,owocnych dyskusji i milego sciagania ogloszen z portali.Chcialoby sie tez zyczyc,zebyscie cos robili dla dobra zwierzat,ale widze,ze ciezko z tym.PASJA TO PASJA.Faltycznie,tylko PASJA czego?TYMCZASEM! nie dociera,wiec klocic nie mam sie zamiaru a na normalna rozmowe liczyc tu nie mozna.[/QUOTE] Mnie niektóre z twoich pomysłów odpowiadają .Zastanów sie czy odchodzić i na tym portalu trzeba ludzi uświadamiac chocby o tym ,że nazwa rasa np mops czy maltańczyk nie jest opatentowana nawet nie jest prawnie jej definicja opisana i masz tez inne całkiem niezłe pomysły.Pisz co chcesz chyba jak dotąd nikogo nie obraziłas ,a należy trochę ludzi uświadamiać .Ja tez jestem za ogólnokrajowym chipowaniem ,za tym by zajac sie zwierzętami i za tym by pisano mądre ustawy.
  10. [quote name='filodendron']Ee tam. Można mieć trzy suczki hodowlane, każda innej rasy. Może być tak, że mąż ma inne zainteresowania (psy pracujące na przykład), a żona inne (na przykład ozdóbki). Można mieć sto innych konfiguracji. Wszystko zależy od tego, czy się trzaska miot za miotem dla kasy, czy hoduje psy z rozwagą i mając określony cel. Liczby i reglamentacja niczego tu nie załatwią.[/QUOTE] Ale to był raczej przykład by uświadomić ludzi jak powinna wygladac prawidłowa hodowla.I nie chodzi tu o gusta ani o to ,że mąż ma owczarki w ogrodzie ,a żona pinczerka na kanapie ale o to by napisano w mediach o tym np czym moze sie różnic trzymanie danej rasy i co szczeniakma mieć opuszczejąc hodowlę np książeczkę zdrowia
  11. [quote name='xxxx52']moze bys zorganizowala adres tego handlarza ,celem kontroli tych biednych 60 psow?[/QUOTE] No jak myslisz zdobędziesz ten adres? Chyba Pytasz niewłaściwej osoby
  12. A kto z was był dzisiaj sprawdzić co z łańcuchami .Chyba zardzewiały przy tej pogodzie i kości wieśniaków też bolą od reumatyzmu.Burki chyba nie były spuszczone po 12 godzinach pracy .Może i lepiej bo przy tej prawie wiosennej pogodzie widze już psie wesela,a za 3i pół miesiąca biedne maluszki wylądują w przydrożnych rowach lub po dwóch w wiadrach.Walczcie dalej z pseudo bo co was obchodza psy.Ja właśnie nakarmiłem moje podrzutki i pobawiłem sie trochę z nimi mimo reumatyzmu i tego,że dzis też byłem w pracy.
  13. [quote name='agastep']Chyba jednak łamie, z ustawy: Art. 17[FONT=TimesNewRomanPSMT][FONT=TimesNewRomanPSMT][SIZE=1].[/FONT][/FONT] [FONT=TimesNewRomanPSMT] [/FONT]1. Chów, rozmnażanie i oferowanie zwierząt domowych, w tym także rasowych, na sprzedaż jest działalnością gospodarczą podlegająca rejestracji w ogólnokrajowym rejestrze psów oraz innych zwierząt domowych, zwanego dalej „rejestrem hodowli zwierząt domowych”. 2. Rejestr hodowli zwierząt domowych prowadzi Krajowy Inspektor do Spraw Zwierząt. 3. Do rejestru hodowli zwierząt domowych wpisuje się zwierzęta oznaczone czipem. 4. W rejestrze umieszcza się dane wszystkich psów wydawanych lub zbywanych z hodowli oraz przyjmowanych do schronisk i domów tymczasowych. 5. Do rejestru mogą być, na wniosek właściciela, wpisane inne zwierzęta domowe. 6. Minister właściwy do spraw administracji publicznej określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb prowadzenia rejestru hodowli zwierząt domowych, mając na względzie potrzebę zapewnienia jawności danych zawartych w rejestrze. 7. W przypadku prowadzenia handlu lub rozrodu zwierząt domowych bez wpisu do rejestracji hodowli zwierząt domowych, wójt gminy właściwej ze względu na miejsce chowu lub oferowania zwierząt lub Wojewódzki Inspektor do Spraw Zwierząt może wydać decyzję o odebraniu zwierząt. Hodowla musi być zarejstrowana, bo jeśli nie to można nawet odebrać zwierzęta. Gdzie to jest w ustawie bo nie potrafię znaleźć?
  14. Nie da się bo nie ma celu handlowego.Rozmnażanie zwierząt nie jest ustawowo zabronione.
  15. A co mam wpisać w formularzu jak zgłaszam?
  16. http://allegro.pl/bokser-boksery-i2044070284.html co wy na to bo nie do ściągnięcia nie łamie ustawy
  17. [quote name='kinia1'][FONT="MS Shell Dlg 2"]Ile jest przypadków pogryzień psów w typie rasy a ile psów z rodowodem?? Jeśli chodzi o amstaffy to znam tylko jeden taki przypadek gdy ast z rodowodem pogryzł dziecko. Od czego wzieła się nagonka na amstaffy ......właśnie od kundli które są w nie odpowiednich rękach. A to że predyspozycje psychiczne są też dziedziczone to chyba nie trzeba pisać. [/FONT] Proporcjonalna procentowo do ilości psów z rodowodem i psów w typie rasy i mieszańców .Rodowód to pochodzenie ,a nie gwarancja bezpieczeństwa .
  18. A czy tu jest jakiś konkurs ortograficzny?
  19. [quote name='agastep']Na świecie są mieszańce huskych z wyżłami, labradorów z pudlami, hawańczyków z maltańczykami, hawańczyków z pudlami i pewnie wiele innych. Czy powstaną nowe rasy zatwierdzone przez ogólnoświatowe organizacje kynologiczne zależy pewnie od determinacji hodowców. Rasa musi miec swój wzorzec i odpowiedni numerek w rejestrze.[/QUOTE] Nie musi jest wtedy rasom uznawaną przez dany związek ,a nie rasom samą w sobie .
  20. No to ile lat ?według związku półtora roku wystarczy by rozmnażać przy kilku rasach nawet mniej licz ile lat trzeba na pełny rodowód ,a dodam ,że pełny rodowód to 4 pokolenia.Rodowód jednego z moich psów (już go nie ma) sięgał kilkunastu pokoleń ale pierwszy wpisany do księgi niestety nie miał ani nawet metryki .
  21. A ja odpowiem krótko jeśli ktoś napisze metrykę i poda tam matke i ojca to owszem dla niedowiarków pozostaja badania dna zresztą u psów rodowodowych też by się obowiazkowo przydały..A ja piszę,że kundlom da się tak samo rodowody wyrabiać w tym momencie jeszcze nikt tego nie robił ale nie jest to nie do zrobienia no i według was jak długo należałoby czekać u psa na pełny rodowód?
  22. [quote name='agastep']Jeśli swoistymi, dziedzicznymi cechami to konieczne jest udokumentowanie pochodzenia i sorry, ale nie mówimy tutaj o kwiatkach, tylko o zwierzętach.[/QUOTE] To czemu są księgi wstępne? Bo pies wygląda wzorcowo i najprawdopodobniej takie cech przekaże potomstwu jeśli nie po prostu szczeniaki sprzeda się jako pety i już.I na prawdę nie myl pojęć między rasowy ,a rodowodowy bo kundlom też da się w ciągu kilku lat napisać rodowód.Metrykę to też większośc psów posiada bo jak sie zna matkę i ojca już metrykę da się wystawić.
  23. [quote name='Ciucik']Urzędy Skarbowe nie mają takich zawiłych i subtelnych definicji,jeżeli bedzie ktoś coś kupował albo produkował i odsprzedawał a nie miał działalności gospodarczej z wpisem [B]handel[/B] z pewnoscią go "polubią" i mu wytłumaczą zawiłości obrotu towarowego z barterami włącznie.[/QUOTE] Się mylisz znajomy w zwykłej deklaracji podatkowej zaznaczył sprzedaż rzeczy bo odsprzedawał ogórki na targu bo mu za mocno obrodziły i inne owoce aby sie nikt nie czepiał.Spytał w urzędzie czy tak wolno i usłyszał ,że tak i nawet mógł koszty wody i nawozów odliczyć.Pies nie jest rzecza ale jak go hodowce rodowodowych psów sprzeda to w deklaracji podaje psa jako rzecz.I wcale nie trzeba mieć DG by coś sprzedać.
  24. [quote name='Ciucik']Sprzedaż to sprzedaż,mogą sobie pod nią podpinać co chcą.karmę opiekę medyczną etc- a cel handlowy jest i będzie. Tablica.pl nic nie usuwa.Mają swoją teorią ja mam juz dane właściciela portalu i sobie wysmaruję pismo do prokuratury w Poznaniu,że prowadzą działalność niezgodną z prawem.[/QUOTE] To definicja handlu wieć odspżedaż handlem nie jest ale zgłaszj jak masz chęć chodzić po urzędach ja już kiedyś nerwy na urzędach straciłem więc czekam na porządną i uprawnionę interpretację a to treść definicji najbardziej rozwinięta forma procesu cyrkulacji i obrotu towarowego, w której pojawia się pieniądz jako pośrednik wymiany. Sfera, w której ma miejsce dokonywanie w sposób zawodowy i wyspecjalizowany czynności pośrednictwa w sferze wymiany towarowej, tj. dokonywanie procesów nabywania dóbr w sferze produkcji w celu dalszej ich sprzedaży różnym nabywcom. W odróżnieniu od handlu inne formy obrotu towarowego, takie jak zbyt i zaopatrzenie materiałowo-techniczne mają charakter działalności jednoramiennej polegającej w pierwszym przypadku na bezpośredniej sprzedaży przez samych producentów, bądź w przypadku drugim na zakupie przez producenta surowców, materiałów do własnych celów produkcyjnych
  25. [quote name='keksik']Sprzedaż sama w sobie sugeruje cel handlowy :) Faktycznie kotów i psów nie można rozmnażać w celach handlowych, ale efekt rozmnażania (jakikolwiek cel by mu nie przyświecał :) ) może być sprzedany tylko przez hodowlę zarejestrowaną w stowarzyszeniu hodowców zwierząt rasowych. I tylko w miejscu chowu i hodowli.[/QUOTE] Cel handlowy tak ale jak komuś sie coś rozmnoży i chce tylko za jedzenie i szczepienie czyli zwrot kosztów i np cesarkę razem np ze sterylizacją by więcej już się nie zdażyło to nie ma do tego prawa.Powiedz mi czy lepiej zaszczepic odrobaczyć ,dobrze odkarmić i chcić zwrotu kosztów czy to autentycznie cel handlowy by chcieć za zwrot kosztów?Naprawdę chcę by ktoś to w końcu wyjaśnił bo według mnie to jest chore.
×
×
  • Create New...