-
Posts
5136 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toska1
-
jesteśmy , jesteśmy :lol: i niezmiernie nam miło , że o nas pamiętacie :loveu: coś się nie możemy nawet przelotnie spotkać na spacerach , widocznie nie te godziny ... i nie myśl Jotpeg, że my do Norkowego wątku nie zaglądamy -jesteśmy zawsze na bierząco, tylko nie piszemy , żeby się nie powtarzać -bo u Was nieustannie pięknie i fotek jak z rogu obfitości :lol: przytulanie oczywiście zaraz uskutecznię :lol: -Rodzyś nasz kochany będzie zachwycony :lol: pozdrawiamy :loveu: , głaski dla Norka :loveu:
-
Witaj Klaudus :lol: miło Cię tu widzieć u Rodzysi :lol: a czy pamiętasz , że masz w Krakowie zaległą kawę ?:evil_lol: zaproszenie cały czas aktualne :lol: zgodnie z zaleceniem zaraz się zabieram za ściskanie Rodzysi-ucieszy się niezmiernie , bo lubi przytulanki i noszenie na rączkach :lol: a co do zdjęć , to ja w tym temacie taka mało rozgarnięta :oops:, ale może w święta porobię trochę fotek i postaram się tu wstawić . pozdrawiamy :lol:
-
Dzień dobry :lol: chyba znowu pora, po tak długim czasie , przypomnieć ciociom ( o ile nas jeszcze w ogóle kojarzą :evil_lol: ) o naszej Rodzysi ! Czy wiecie, że my już się przygotowujemy do pierwszej rocznicy przyjazdu Rodzyna do Krakowa ? tak , tak ...czas szybko leci :lol: U babusi właściwie bez zmian, zdrówko ok , humor też , apetyt zawsze i o każdej porze na wszystko, co da się zjeść :evil_lol: Podstawowym jedzonkiem są kulki, wcinamy Boscha dla małych ras.Gryzienie idzie jej bez problemu .I wydaje mi się , że dzięki temu trochę oczyściła sobie ząbki z kamienia . Dogadzamy sobie też twarożkiem , jajeczkiem , jogurcikiem naturalnym, nie pogardzamy też kanapeczką z wędlinką czy żółtym serem...Lubimy surową marchewkę , jabłuszko ...oczywiście to wszystko muszę dawkować w rozsądnych ilościach , bo Rodzyn umiaru w tym temacie nie zna :lol::cool3: Po schodach wędrujemy bez problemu i w dół i w górę ( 4 piętro -Rodzysia dba o kondycję :evil_lol: ), spacerujemy nie za wiele , bo zimno , zwłaszcza jak się rano przyjdzie wygramolić spod kocyka .A kocyki lubimy bardzo , szczególnie nosek musi być w kocyk zagrzebany :lol:. Przymierzam się do zakupu jakiegoś gustownego paltocika dla malutkiej , bo mrozy dopiero przed nami . Tofcio ustępuje małej we wszystkim ,trzeba pilnować ich zwłaszcza przy jedzeniu,bo ona nieraz bezczelnie odgania go od jego własnej miseczki :evil_lol:. Siuramy niestety często w domu :mad:, jedyny plus, że nigdy na dywan w pokoju, tylko w kuchni albo w przedpokoju na wykładzinie PCV.Chyba ktoś ją musiał tak nauczyć... Ale dzięki temu nauczyłyśmy się z córką chodzić w kapciach :evil_lol:, bo nigdy nie wiadomo , gdzie czeka kałuża :evil_lol: Pozdrawiamy ciepło wszystkich, którzy tu zajrzą :lol:, specjalne całusy od Rodzysi !!!
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Toska1 replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Zaglądamy do Norka wieczorową porą :lol:, zdjęcia oglądamy po 10 razy :evil_lol:, bo piękne :lol: i nieustannie zazdrościmy wycieczek :evil_lol:. pozdrawiamy gorąco :lol:, głaski dla czworonożnych :lol: -
Dobry wieczór , Rodzyna się przypomina :evil_lol: czy wy cioteczki Rodzyśkowe pamiętacie, że mam już minęło półrocze wspólnej egzystencji ? ależ ten czas leci , co ? Rodzynia zdrowa {szybko odpukać :evil_lol:}, humor jej dopisuje , upały nie takie znowu straszne ,apetyt nieustający posiada non-stop :evil_lol:- ogólnie dobrze jest :lol: Maszeruje dzielnie na spacerki , co prawda niedalekie , ale chętnie .Jak się zmęczy , to staje i czeka , żeby ją brać pod pachę i z takiej wysokości ogląda świat . Sypia już od dawna TYLKO ze mną w łóżku , po włożeniu jej do pontonika wyskakuje z niego jakby parzył ją w pupę .Wobec takiego stanu rzeczy Tofik zyskał drugie łóżeczko , które choć ciut przymałe bardzo lubi i często w nim śpi . Ostatnio Rodzyn zaczęła nawet zaczepiać Tofcia do zabawy i wykazuje coraz większe zainteresowanie jego ukochanym sznurkiem do gryzienia :lol: Niestety wciąż zdarza jej się siuranie w domu , ale cóż -kochamy to wybaczamy :eviltong: pozdrawiamy tych wszystkich , którzy jeszcze o nas pamiętają , a babul Rodzyl dołącza swojego aromatycznego buziaka :evil_lol:
-
Gratulacje !!! :lol: Babciu Weszko :evil_lol: mnóstwo głasków dla dzielnej mamusi :loveu:i całusy w każdy słodki maleńki nosek :loveu:
-
[quote name='Klaudus__'][I] Wyściskaj tam ode mnie tego okruszka. Jak będziemy w Twojej okolicy to masz nas na bank :D Okruszek wyściskany :lol: a co do odwiedzin , to trzymam was za słowo :lol: Przygotowujemy się powoli do świąt , wszystkie domowe porządki odbywają się pod czujnym okiem Rodzyni :evil_lol:, bo wszędzie i przy wszystkim mi asystuje :lol: Cieczka trwa , ale babul bardzo porządny sam dba o higienę i właściwie śladu cieczki nie widać .
-
Dobry wieczór , już chyba pora na kolejne wieści z życia naszej kochanej Rodzysi :lol: Wiosna do nas zawitała a z wiosną... no ... kto zgadnie ?.....no ?... .... Rodzyn dostał cieczkę :crazyeye: i chyba w związku z tym szaleństwo posikiwania dopadło Rodzyna , a latania ze szmatą i ścierania ogarnęło mnie :cool3: mam nadzieję , że to minie razem z cieczką ... całe szczęście , że Tofcio bezjajeczny ;-) Poza tym zaliczyliśmy badanie moczu , trochę bakterii w nim się rozgościło , więc je wypędzamy Furaginą . Przy okazji zaszczepiliśmy bestię przeciwko wściekliźnie :evil_lol: Rodzynia cały czas w niezłej formie , z apetytem pałaszuje wszystko ,drepcze po domu i wszędzie kinol ciekawski wpycha :lol: Sypia na poduchach , gramoli się na kolana i rozdaje swoje aromatyczne buziaki :evil_lol: ogólnie jest ok :lol: pozdrawiamy wiosennie wszystkie nasze cioteczki :lol:, całus od Rodzycha :evil_lol:
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Toska1 replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Jak miło tu do Was zaglądać :lol: tyle pięknych zdjęć , a zwierzaki na nich urokliwe i urodziwe :lol: ależ Wam zazdroszczę tych nieustannych wycieczek , zwłaszcza teraz , gdy pogoda coraz lepsza . głaski dla czworołapnych i pozdrowienia dla Pańci :lol: -
Wieczorową porą serwujemy nowe wieści z życia rodzinnego Rodzysi :lol: Remont zakończony , wszystko wraca do normy :evil_lol: Rodzyn ma się nieźle , ostatnie problemy "kupiane" minęły na szczęście same , obeszło się bez odwiedzin u doktor Diany .Przyuważyłam , że wyraźnie jej nie służy rosół i mięsko z kurczaka :shake: Trudno ,jadamy więc co innego i wcale sobie nie żałujemy :evil_lol: Ostatnio w nocy babulina napędziła mi ogromnego stracha , bo zeskoczyła z kanapy i gruchnęła jak długa .I co się bidusia podniosła , to upadała na jedną stronę.I tak ładnych parę razy... Czarne wizje przeleciały mi przed oczami ,ale po chwili powoli wszystko wróciło do normy .Nie wiem co to było , ale wygląda na to , że zdrętwiały jej łapki podczas spania :evil_lol:
-
Rodzyn właśnie przeprowadza generalny remont łazienki .Najchętniej siedziałaby na środku , na kupie gruzu i osobiście swoim wyłupiastym okiem doglądała prac :evil_lol: Oczywiście psy są zamknięte w pokoju , ale ona jęczy i stęka pod drzwiami :razz: i tylko czatuje :cool3: ,żeby się przemknąć pod nogami i dopaść panów fachowców .Oczywiście w celach towarzyskich :lol: kilka razy jej się ostatnio zdarzyło zrobić kupkę w domu , nie wiem , czy się gdzieś na spacerze czymś poczęstowała , bo już ją przyuważyłyśmy z córką , że lubi , oj lubi :cool3: Brzydkie te kupy były , więc po zakończeniu prac remontowych musimy się wybrać do naszej wetki . A poza właściwie żadnych zmian , no może ta , że nauczyła się od Tofcia zaczepiać wszystkie psy :mad:, więc prowadzę teraz na smyczy dwie wściekłe bestie :evil_lol:. No cóż ,a wydawała się taka łagodna i cichutka babulinka .....
-
Dobry wieczór , tu Rodzynka i jej rodzinka :lol: ależ ten czas leci -już miesiąc mija od naszego ostatniego wpisu ... Rodzysia zdrowa , nabiera ciałka :lol: , czuje się , jakby mieszkała u nas od zawsze :lol: Dziarsko spaceruje mimo pogodowych zmian , nic jej nie dolega (szybko odpukuję w niemalowane :evil_lol:), apetyt wilczy posiada non stop , śpi na poduchach i w kocykach , chrapie często aż się chałupa trzęsie :-o Szczeka teraz już na prawie wszystkie napotkane psy :cool3: Jest uroczym pieszczochem :loveu:, stale i wszędzie mi asystuje -drepcze za mną cały czas :loveu: po domu , nawet łazienka na niej nie robi wrażenia :evil_lol: Żyje nam się wspólnie całkiem dobrze -oby tak było zawsze i zdrówko jej dopisywało jak najdłużej !!! pozdrawiamy cieplutko wszystkie nasze dogo-ciocie , a szczególnie te , które nam tego rozkosznego stworka :loveu: przywiozły do domu :buzi:
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
Toska1 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie Budrysku i melduję się na wątku :lol: Ale kociambrów :roll: ...jak Ty sobie dajesz radę :-o -
Rzeczywiście Rodzyn pięknie wygląda , ma bardzo błyszczącą sierść . Cudne frędzelki na uszkach , śmieszne "pantalony" na pupie i ogonek z kitką :) -na początku pobytu u nas bardzo jej wychodziły kudełki , ale to chyba , jak mówiła wetka , ze stresu, bo teraz w domu nie uświadczysz ani włoska . | Co do dwóch paszcz , to masz rację Jotpeg :) - skoro ledwo duecik widać , to niech chociaż słychać będzie !!!
-
Witamy serdecznie :lol: Żyjemy sobie pomalutku . Rodzysia czuje się u nas od dawna jak na swoich włościach :evil_lol: - i o to nam chodziło :lol: Zdrówko jej dopisuje , humor też :lol:, a apetyt przede wszystkim :evil_lol: Łakomczuch z niej ogromny :loveu:, wszystko jest pyszne i warte zjedzenia -obojętne czy to rosołek z mięskiem , surowa marchewka , serek , jajko , czy jogurcik .Nawet suchy chlebek też się nadaje do konsumpcji ... Biega po domu w tempie zawrotnym , zwłaszcza nabiera przyspieszenia w drodze do kuchni :evil_lol: Na spacerach całkiem nieźle dotrzymuje kroku Tofisiowi a nawet zdarza jej się zaszczekać jemu do towarzystwa :lol: na inne psiaki . Dziarsko wchodzi po schodach bez najmniejszego problemu i zadyszki na nasze 4 piętro-choć na początku nas testowała , czy będziemy nosić na rękach :razz: Ze spaniem zdecydowanie przeniosła się ze swojego pontoniku do mojego łóżka :evil_lol: i często rano budzę się obłożona dwoma psiakami :lol: Nie ma żadnych obiekcji co do miejsca-bezczelnie gramoli się na sam środek poduszki, tam zwija w kłębuszek i śpi snem kamiennym do rana :lol: Dla udokumentowania zrobiłam parę fotek :lol: i postaram się jej tu wrzucić w najbliższym czasie . :lol: pozdrawiamy cieplutko wszystkie Rodzynkowe cioteczki :lol:
-
Witamy radośnie nowo ujawnionego gościa :lol: Chiquita&DeeDee - zapraszamy częściej do odwiedzin :lol: a że z dwoma ogonami weselej , to my dobrze wiemy -stale się coś dzieje i nudzić się przy nich nie ma szans :evil_lol: Okazuje się , że z uzębieniem naszej Rodzyni nie jest wcale tak źle-co wyleciało, tego nie ma :razz:, ale co zostało , to świetnie radzi sobie z gryzieniem kulek , zwłaszcza tych z Tofikowego talerzyka :cool3: Węch również niczego sobie , bo jedzonko wyczuwa z daleka i pędzi do niego na łeb na szyję :evil_lol: niecierpliwa jest okrutnie , zanim przygotuję miseczkę muszę wysłuchać jęków, stęków i pomruków ponaglających :evil_lol: oraz obejrzeć taniec "umieram już z głodu -szybko to jedzenie , szybko !!! "