-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
ok wyczyszczona:) wlasnie dostalam od kogos sms......wyjasniam wiec tej osobie.... -za badanie Zabalka czyli wyniki wyszlo 70zl, zostawilam u weta 50zl wiec jeszcze 20 musze doplacic... -Wizyta czyli przeglad Zabalka gratis tak jak pisalam -nic nie pisalam na watku ze macie zaplacic jeszcze za paliwo...napisalam tylko jakie mam wydatki zwiazane z psiakami.... zebyscie cioteczki zrozumialy tez moja sytuacje....dlaczego tak sie upominam o oplate za dt...nic wiecej:)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='pinkmoon']Na pierwszej stronie umieściłam aktualne rozliczenie całościowe, Murzynek ma na koncie 1162 zł :) Dziękujemy wszystkim darczyńcom![/QUOTE] lo matko dziewczyny....ale Wy jestescie obrotne:);) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
on juz naprawde chyba zapomina...zeby tylko on robil takie niespodzianki to nie bylo by tak zle....ale jamniory znacza wszystkie narozniki...(skad ja to znam;))niewidomy kubus leje pod siebie i koopczy gdzie popadnie, Zabalek ma spendyloze i tez nie czuje gdy robi koope....ja sie chyba zastrzele;) -
niestety nikt nie dzwonil w sprawie Tobiaszka, mialam jedentelefon w sprawie jamniorka Murzynka.... teraz w weekend ma przyjechac do mnie ciotka Ilo_n na sesje foto wszystkich moich podopiecznych wiec beda ladne zdjecia Tobiaszka:)
-
witam cioteczki przypominam ze Tobiaszek mial oplacony dt do 13.01:)
-
ok cioteczki nie chce narzekac....ale jest juz dzisiaj 14.01....a ja nie dostalam do tej pory oplaty za dt.....Zabalka jako dt mam obowiazek zapewnic psu odpowiednia opieke i wyzywienie,dojechac do weta-60km, wylozyc na badania, a takich pieskow mam wiecej....wybaczcie wiec,ale mi tez pieniadze nie leca z nieba....o ile moge zrozumiec sytuacje ze brakuje deklaracji, co sie czesto zdaza moim podopiecznym i czasem trzeba czekac- , to akurat w tym przypadku nie zachodzi taka sytuacja przynajmniej w tym miesiacu... Jako dt mam obowiazki i wymagania ,ktore mi stawiacie i musze spelniac , prosze wiec zeby to rowniez dzialalo w druga strone...
-
[quote name='gonia66'] Tak więc będziemy robić opłaty od 15-go do 15-go każdego miesiaca, tak? Szczotuś ma więc opłacone do jutra a ja mam na koncie 10 zł:) Myslę więc, ze wpłaty będą z jakimś obsunięciem, ponieważ Roland np napisal, ze bedzie wplacal na koniec miesiaca(a jego deklaracja jest najwieksza), a nie mamy zadnego zapasu z ktorego możnaby pobrać opłate. [/QUOTE] Nie ma problemu:)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
witam cioteczki, nie wpadalam predzej bo nie mialam co pisac az do dzisiaj....dziadulkowi znowu cosik sie poplatalo w glowce i zaczol mi sikac od paru dni w domku...zawsze w nocy....juz sama nie wiem czy on nie wytrzymuje przez noc czy idzie na latwizne;) a dla pelni sprawy wczoraj mimo ze okolo 2 godzinki wczesniej byl na dworzu walnol mi koopske na srodku kuchni jak by to byla najnormalniejsza rzecz na swiecie:mad::-o dostal slowna dezaprobate:angryy:-ktora przeciez i tak nie slyszal;) pogrozilam mu palcem:mad: a on jak zwykle popatrzyl na mnie tym swoim borsuczym spojrzeniem jak by z pytaniem alez o co Ci chodzi...nic sie nie stalo...normalka:diabloti: hmm...no i wezcie tu z takim dyskutujcie...:p -
[quote name='gonia66']SIę robi kierowniczko:):) Arktyko- mozesz nam więc napisać ile masz obecnie kaski i ile zostanie Szczotusiowi po oplacie za kastrację?? (tzn do kiedy bedziemy mieli zrobioną oplate). Sytuacja "majatkowa" chłopaka trochę nam się zmieniła, trzeba zaczac inetnsywne poszukiwania:):)[/QUOTE] no wiec 10.01.2011 dostalam przelew od Jacka na sume 192zl 12.01.2011 wplynelo te 10zl od Marysia55.. czyli razem dostalam 202zl Przed tymi wplatami maly mial oplacone dt do 09.01.2011 150zl odliczylam od tej sumy na kastracje...i na hotelik zostalo 52zl , Szczotus ma u mnie dt za 8zl/doba hmm....a wiec maly ma oplacone dt do 15.01+ 4zl zostalo.... mam nadzieje ze cos z tego zrozumialas;) bo ksiegowa ze mnie kiepska... aha dokladnie ile wyniosla kastracja napisze po zabiegu-gdyz suma 150 zl byla podana przez wetke orientacyjnie...moze wyjsc mniej ,lub ciut wiecej... czekam na telefon od wetki bo ma mi potwierdzic czy dzisiejsza planowana kastracja dojdzie do skutku (gdyz ma jakas powazna operacje psiaka)wiec siedze jak na szpilach...
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Proszę Was dziewczynki podpiszcie tą petycję, STRASZNE BESTIALSTWO ! ! ! :( [URL="http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=6148#butt"][COLOR=#4444ff]http://www.petycje.pl/petycjePodglad...jeid=6148#butt[/COLOR][/URL][/QUOTE] juz podpisalam...:( Cioteczki na naszego Murzynka trzeba uwazac, gdyz ma tendencje do polowania i zaduszania kur....w dueciez jamnikiem Tobiaszkiem, razem to zabojczy dwupak dla ptactwa... -
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Arktyka replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[I]Muza51 i Wiga138 , Cajus_JB- Jacek prosil abyscie sie z nim skontaktowaly w sprawie konta do przelewu:) Na jego prosbe podaje tel: 602 378 012 e-mail: [email]cajusjacek@gmail.com[/email] [/I] -
Gonia66 na razie to pobozne zyczenia....maly ma dni ze jest ok, przejdzie wtedy pare kroczkow,ale najczesciej nie ma sily przejsc paru metrow, ciezko nie raz wstaje nawet....tak mi go zal wtedy:( lapki mu sie trzesa i widac ze z trudem stoji....dzisiaj gdy sie zalatwial dupka mu opadala... przytrzymalam go troszke by mu pomoc...o dziwo chyba rozumial ze mu pomagam i nie kombinowal by mnie czapnac.... Najczesciej lezy sobie na boczku...mobilizuje go podstawiajac mu miche pod nos z kurczaczkiem i odstawiajac okolo pol metra zeby chociaz wstal...nie chce byc cioteczki pesymistka..ale wydaje mi sie ze on przez te choróbska jak i zycie ktore wiodl stracil wole zycia....je owszem ale tez tylko tak by nie umrzec z glodu....sorki cioteczki ze wprowadzam taki nastroj , no ale nie bede slodzic i pisac ze jest super....:( aha cioteczki chcialam przypomniec ze Kubus mial zaplacone dt do 31.12 a mamy dzis 13.....
-
o glaskach mozna pomarzyc....co jedynie nie rzuca sie juz gdy jestm blisko niego...:evil_lol: czasem je z reki a czasem cos mu odbija i probuje mnie dziabnac...w zaleznosci jaki ma humorek;) jak go glaszcze to zaraz drze kopare typu wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr:diabloti: ale jak przynosze kurczaka to juz jestem cacy;)bylebym tylko dala i poszla sobie....jak stoje i obserwuje kurdupelka to "patrzy" na mnie spodelba z pytaniem co jeszcze tu robisz...a jak sprzatam przy legowisku to zaczyna atakowac zmiotke:diabloti:
-
wiem Irenko, pampers w przypadku Kubusia to dla mnie wybawienie;) Probuje za wszelka cene reanimowac moja wykladzinke...;) obtulilam ja juz starymi dywanami i chodnikami co by jak najmniej doznala uszczerbku na swej urodzie;) po za tym nie nadazam z praniem legowisk....wiec naprawde wielkie dzieki cioteczce za te pampersiki:)
-
o cholircia cioteczko powoli bo juz sie pogubilam z tymi pytaniami...;) a wiec tak Zabalek nie ma rozwolnienia:) koopy sa hmm...zdrowe;) Jesli chodzi o poruszanie to nie zauwazylam zadnej poprawy...sa momenty ze idzie w miare dobrze a sa momenty ze za chwile tylne lapki odmawiaja posluszenstwa i sie przewraca, zatacza....:( jedynie co to kondycyjnie troszke lepiej bo sie biedak na poczatku szybko meczyl...z apetytem u niego roznie... czasem wcina wszystko od razu a czasem micha stoi caly dzien... rozmawialam z wetka tez na temat tego ze ta spendyloza to przypuszczenie i ze nie mial badan rtg , ale wetka mowi ze wszystko wskazuje na spendyloze u Zabalka....:( jesli chodzi o wyniki jeszcze ich nie dostalam.... teraz w weekend jak juz chyba pisalam cioteczka Ilo_n przyjezdza na sesje foto do mnie , wiec maly bedzie mial ladne zdjecia, z tym ze nie wiem szczerze czy przy tym wychudzeniu zaprezentuje sie okazale...i czy znajdzie w tym stanie domek...mysle ze wpierw nalezy doprowadzic go do formy...no ale Wasza wola:)
-
wczoraj mialam mala akcje z Kubusiem:( Goowienko przykleilo mu sie do odbytu przez te jego kudly...musialam biedakowi pomoc. Wzielam gruba derke i go nia przykrylam co by mnie nie podziabal , nozyczki+rekawice i akcja obcinania kudelek z "zawartoscia" oczywiscie jak na zlosc nie bylo syna, wiec musialam sama improwizowac;) Oczywiscie glupolek wsciekal sie jak tylko mogl....cala akcja zakonczyla sie pelnym sukcesem:) a ja tak sie cioteczki zastanawiam jak mam z tym malym malpiszonem postepowac...behawior mowil zeby nic nie robic na sile, ze to troche potrwa ale trzeba Kubusiowi zostawic decyzje zwiazane z naszymi kontaktami i ze trzeba z wszystkim delikatnie bo maly blad moze wszystko popsuc i trzeba bedzie zaczynac od nowa... no i ze oczywiscie ze jest to o wiele dluzszy i trudniejszy proces ze wzgledu ze maly nie slyszy i prawie nie widzi...zastanawiam sie jak te wszystkie porady behawiora maja sie z zakladaniem pampersa....bo jak by nie patrzec maly uzna to za "zamach" na jego prywatnosc;) i bedzie chcial za wszelka cene sie bronic...ech, wiec znowu "ludz" czyli ja bede znowu bee:p
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Fiks wybacz ale ja nie mam na takie wyprawy czasu...mam chore staruszki ktore srajtaja i sikaja pod siebie,cale dnie babrze sie w goownach i szczylach, nie nadazam z praniem i czyszczeniem... 2 kastracje w tym tygodniu, nastepna w przyszlym, piesia do zdiagnozowania razem 8 psow pod opieka , praktycznie caly tydzien kraze miedzy Brudnowem a Toruniem do weta...nastepny tydzien rowniez tak sie zapowiada i nie wspomne juz o starym wysluzonym aucie....ktore co rusz mi robi niespodzianki w najmnie odpowiednim momencie...wczoraj np. gdy wracalam wieczorkiem od weta w moim cudnym aucie , przestaly dzialac wycieraczki...a to trasa tranzytowa dla tirow..nie musze chyba mowic jak wygladaja przednie szyby po minieciu mnie ciezarowki... a droga dziurawa niczym sito...jechalam niczym slepa kura nie widzac drogi.. -
[quote name='salibinka']Porozmawiałam sobie dzisiaj z panią Bożenką przez tel. - P. Bożena mówi, że wszystko ok., Malik coraz bardziej radosny i pewny siebie, zainteresował się zabawkami, śpi z rodzinką w łóżku i ma meeega apetyt (tu trzeba będzie uważać, żeby się nie zamienił w śnieżną kulkę ;)). Pięknie zachowuje czystość w domu. Po powrocie szczeka i skacze na powitanie z radości. Malik wykąpany i troszkę przystrzyżony - za wyjątkiem pyśka (bo sobie nie życzył ;)).[/QUOTE] Maliok potrafi tez przynosic kapcie gdy wita domownika, ale nosi tylko jeden i tylko wtedy gdy ma na to ochote;) Powiem ,ze po relacjach Julkity i pani Bozeny bardzo mi ulzylo...bo nie wiedzialam jak Malik zareaguje na zmiane domu...wiadomo nowe miejsce, ludzie, stres...balam sie ze moze zaczac brudzic lub cos innego a tu same wspaniale wiesci:) Dziekuje Julkicie i pani Bozence, ze mimo naszych zniechecen...serii pytan i podejrzen(zwlaszcza moich;)) bylyscie wytrwale w postanowieniu dania Malikowi domku:) Cudnie sie czyta wspaniale wiesci z domu , a jeszcze cudowniej gdy ma sie swiadomosc ze trud nie poszedl na marne i piesek na jesien zycia znalazl cudowny dom i ludzi ktorzy go kochaja. Dziekuje:)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']To calkiem niedaleko od Arktyki. Fajnie by bylo gdyby domek okazal sie Ok ,przynajmniej nie bylo by klopotu z transportem .:)[/QUOTE] no i ciotka Arktyka miala by wszystko na oku:mad:;)mogla by niezapowiedziane wpasc na wizyte do maluszka:evil_lol:;) jesli moj stary rzęch dalby rade dojechac:) -
Ick wetka nie zdiagnozowala spendylozy...ja zasegurowalam ze jest po spendylozie...na co ona odpowiedziala ze ma spendyloze a nie jest po...spendylozie;) Jesli Zabalek zapomnial by manier po schronisku domowego psa to rowniez by sikal w domu czego nie robi...wybacz ale ja jestem z tym psem na codzien i mowie co zaobserwowalam:eviltong:;) Mam pytanko-skad ta diagnoza spendyloza...? Mial robione w koncu te rtg czy nie....? Czy wprowadzila wetke w blad....:( Jesli nie mial rtg to moze warto to zrobic.... jesli nie mial rtg....to moze on wcale tej spendylozy nie ma....moze jest po jakims wypadku przy ktorym mial uraz kregoslupa....:roll: i ma jakis niedowlad... Ick sorki znowu musze Cie poprawic;) Jesli chodzi o leczenie przy spendylozie...to nie jest to leczenie rozumiane w takim sensie jak by sugerowala nazwa bo tego nie wyleczysz...a jedynie leczenie w postaci zmiejszania poprzez leki stanow zapalnych i zmiejszanie bolu...natomiast narosla ktore powstaly zostaja...co jedynie mozna chorobe spowolnic...ale jej nie wyleczysz:(