-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
witam wszystkie cioteczki:) rowniez skladam zyczenia wesolych swiat aczkolwiek spoznione... Szczotus dostal w prezencie razem z Rudzikiem swiateczna kielbache;) i rybke wiec chyba tez ze swiat zadowolony;):) O ile swieta to czas spokoju o tyle martwie sie troche o moich podopiecznych w sylwestra....te petardy ech...
-
witam all:) Zaraz po nowym roku Amorek bedzie mial kastracje razem z moja druga podopieczna Sonia. Jak juz pisalam wczesniej nie wyniesie to wiecej niz 150zl, a moze uda sie i troszke mnie;) w zaleznosci od ilosci uzytej narkozy... Niestety moglam to skonsultowac jedynie telefonicznie z wetka bo jeszcze boykam sie z naprawa auta...:( Jacku to jest numer do Pauli w sprawie sesji foto Amorka-88 39 03 217 mialam Ci podeslac sms..ale mam pusta karte:( a znajomy podjedzie dopiero wieczorkiem by podjechac do sklepu....
-
[quote name='bianka0']Przepraszam za długą nieobecność.Będę miała parę dni na złapanie oddechu i nadrobienie zaległości. Arktyko, czy możesz powoli zorientować się co do kastracji Tobiego ? Po doświadczeniach z moimi chłopakami wiem, że to pomaga, ale nie od razu. Potem jeszcze takie zapędy mogą być do 2-3 miesięcy. Co do sikania, to chyba czas musi swoje zrobić. Moja ostatnia jamniczka Pola leje na potęgę w domu, żadna nauka nie przynosi efektu, jest jej za zimno na dworze, nie chce wychodzić. Ma komfort siusiania w cieple, w kuchni.:shake: To Arktyko ostatni kawalerowie trafili Ci się z problemami. Arktyko, czy możesz zliczyć koszty pobytu Tobiego do 31. 12. i podać mi nr konta na PW. Chciałabym zrobić przelew, póki mam na to czas.[/QUOTE] Dzisiaj podesle Ci moj numer na pw. O ile mnie pamiec nie zawodzi Tobiaszek przyjechal 13.12...? do 31.12 to jest 18dni X 10zl=180zl Zalatwianie sie w domu to niestety nie jest stres...chlopak tez potrafi zrobic koopy...tak jak juz pisalam wczesniej.... wraca z dworku i wchodzac do domu zaznacza od razu naroznik w kuchni...wiec jest to raczej brak wychowania....:( Kastracje moge ustalic dopiero po 31.12, gdyz czeka mnie kastracja jeszcze innego podopiecznego i sterylizacja 2 suczek...
-
[quote name='coronaaj'][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8919/019yow.jpg[/IMG] :loveu::loveu:Arktyka blagam rezerwuj miejsce dla tego pudliszona slicznego Lokiego:loveu::loveu:[/QUOTE] Coroonaj cioteczko;) Ty mnie wykonczysz...;):lol: Mial mi wyjsc z domu Murzynek bo znalazl domek...i dojechal do nas drugi jamniorek...czekalismy na transport a dom sie wycofal... Dojechal do mnie calkowicie slepy i gluchy staruszek z chorym serduszkiem w strassznym stanie....jutro przyjezdza piesio ktory ma problemy z chodzeniem po spondylozie....miejsce moge rezerwowac dla tej bidki , ale cholerka blagam znajdzcie domek pudlisiowi bo zaczyna brakowac miejsc w lozku i jeszcze troche pujde spac na podloge;):)
-
Paczka doszly wczoraj....bardzo dziekuje w imieniu Kubusia:) za sliczne poslanko, kocyk, preparaty wit. ,podklady i puszeczki miesne i oczywiscie za leki. Kubus nadal jest wybredny jesli chodzi o jedzenie no i te jego warkoty i checi kasania....dzisiaj oddaje samochod do mechanika, po swietach zaraz jedziemy do weta...bo powiem szczerze nie podoba mi sie ten jego wybredny apetycik....nie wierze ze do tej pory jadl przez cale zycie tylko kurczaki i miesne karmy....i to mi najbartdziej podpada...rozmawialam z wetka ale tak przez telefoon za duzo nioe mozna zrobic i ustalic, musi go dokladnoie obadac....bym sie tak nie martwila tym jedzeniem kubusia ale on naprawde to psi szkielecik i kazdy zjedzony przez niego kes jedzonka to dla niego bardzo duzo...bo po za sierscia nie ma na nim nic....nadal jest slaby i chwiejny tak jak przyjechal z kliniki...mimo ze ciagle mu cos podpycham pod nochal by zjadl. Duzy plus ze koopy sie unormowaly i go nie czysci...wiec co zje w nim zostaje. Wiem ze moze teraz to co powiem komus sie nie spodoba....ale moim zdaniem ten piesio zostal za szybko zabrany z kliniki... powinien wpierw byc ustabilizowany, podleczony i wzmocniony jakies...(kroplowki...) itd. Dziwie sie ze ta klinika stwierdzila ze pies moze w tym stanie jakim do mnie przyjechal byc zabrany z kliniki i jechac w taka daleka podroz.... Powiem uczciwie ze od momentu gdy jest Kubus tylko ciagle chodze do niego i kraze czy aby ten pies zyje...czy wszystko w porzadku...wpierw te jego ciagle lezenie , mala ruchliwosc,bralam za stres, dezorientacje-bo wiadomo slepy psiak...ale po rozmowie z wetka i obserwacja wychodzi na to ze psiak byl i jest mocno oslabiony...a nie zestresowany...
-
Irenko nie ma za co dziekowac...tez mam wielki sentyment do takich staruszkow....hmm a im wiecej sprawiaja problemow tym bardziej nie moge oprzec sie ich urokowi;)za to jak juz uda sie uporac z roznymi klopotliwymi sytuacjami jest wtedy wielka satysfakcja nie tylko dla tego ze mi sie udalo....sam fakt obserwowania takiego psiaka ktory na nowo nauczyl sie prawidlowo funkcjonowac w ludzkim stadzie naprawde rozwesela serducho i daje sile by brac na dt nastepne "trudne przypadki" ktorych nikt nie chce....
-
[quote name='coronaaj']No jest zima i w tym roku uciazliwa, wspolczuje wam...mnie tez sie marzy taki domek na wsi ale najlepsze wyjscie miec dwa domki; w miescie i na wsi niestety to kosztowne!!! Arktyka trzymaj sie dzielnie niedlugo bedzie wiosna!!![/QUOTE] Coronaaj dziekuje tez sie tym pocieszam ,ze aby do wiosny;):) kama wybacz prosze ale nie jestem w stanie teraz sprostac by zrobic sesje zdjeciowa...rozwalilam chlodnice w aucie...i jestem uziemniona. Rozmawialam z Jackiem -obiecakl ze zrobi sesje zdjeciowa Amorkowi...wiem ze aktualne zdjecia sa bardzo wazne w ogloszeniach i staram sie w miare mozliwosci to robic, ale niestety nie zawsze wystarcza dobre checi...niesprzyjajaca aura potrafi wiele zepsuc na co niestety nie mamy wplywu...
-
witam cioteczki:) Ewanka no i wykrakalas;):) mialam dzisiaj tel w sprawie pudlisia , dzwonila pani spod wa-wy zainteresowana sdopcja naszego chlopaka. Pani pracuje w szkole , ma 10 letnia pudliczke i jest zdecydowana zaadoptowac jakiegos pudelka....;) Zgadza sie na wizyte przedadopcyjna jak i wszystkie procedury. Z rozmowy pani bardzo rozsadna, obiecalam ze ktos zadzwoni by umowic sie na spotkanie. Pani prosila by dzwonic od godz. 16 bo wczesniej pracuje i nie moze odbierac telefonow../ Podaje nr. 505257700
-
malo tego ze jamnis podsikuje....to jeszcze potrafi zrobic koope bo akurat mu sie zachcialo...:( zmjamnisiem moga byc problemy z moimi tymczasowiczami bo jamnis ma tendencje by wyladowywac swoje sexualne frustracje;) na moich tymczasowiczach bez roznicy czy samica czy samiec....a niestety nie kazdy chlopak sobie na to pozwoli...wiec musze go caly czas miec na oku....
-
Sorki za jakosc zdjec...ale dzisiaj dziadzius za chiny nie chcial wspolpracowac z aparatem...a ja chcialam zrobic jak najblizsze zblizenie co byscie mogly zobaczyc te sliczne pycho i oczka.... Dziadzius nadal jada tylko kurczaka:p probowalismy dzisiaj opcji z ryzem na wywarku, makaronem a nawet karma i lipa...:shake: Z reki dziadzio jada i to chetnie ale na razie nadal nie pozwala na glaski.... dzisiaj odwazyl sie podazyc ze mna i pozwiedzac mieszkanko....ale chyba wszystko psuje zapinajac mu smyczke....dziadzius wtedy wscieka sie jak dzikusek....atakuje smycze....wyprowadzony na dworek nadal walczy ze smycza....a potrzeby zalatwia w domu:-( Mysle ze damy sobie na razie spokoj z tymi spacerkami bo psuje to nasze i tak slabe relacje i zaufanie....po takich spacerkach dziadzia warczy na mnie juz z daleka....i unika kontaktu:roll: bedzie trudniej niz myslalam....na razie wiec trudno -bede babrac sie w dziadkowych koopach do puki mi nie zaufa....
-
[quote name='danka1234']jak tam sprawa z fotkami,są zrobione?[/QUOTE] Nie wiem cioteczko czy bedziesz z nich zadowolona....bo na dworku nie dalam rady zrobic przez niespodziewanych gosci i zastal nas wieczor....
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/468/3a505a2e6a28b574med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/474/2f83c7a678fc1237med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/310/42c8e2d54cdb9206med.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/458/a063415cfdc0fa49med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/310/c7dd3a88eb400c3fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
dziadzio na razie zalatwia sie w domu....koopka jest juz bardziej zwarta ale to jeszcze nie to....choc na poczatku doslownie sikal... kurdupelek nadal uwaza ze jedyna rzecza godna zjedzenia jest kurczaczek....i nic nie jest w stanie go przekonac ze jest inaczej...no moze kielbacha;) Pracujemy nad tym by kojarzyl czlowieka z czyms przyjemnym i dobrym...na razie dziadzius jak tylko mnie widzi wstaje i podchodzi na bezpieczny dystans wiedzac ze ten czlek cos mu przyniosl dobrego..do amsiu;) od czegos trzeba zaczac ta nasza przyjazn;):) Dzisiaj poczul sie na tyle dobrze ze postanowil jak jamniorek za blisko podszedl michy pokazac kto tu tak naprawde rządzi...:diabloti:skonczylo sie na pyskowkach....jamnis odstapil...z dziadzia dopiero wychodzi jego prawdziwa natura:evil_lol:
-
Tak z karma:cool3: Do tej pory dostawaly purine lub brita....ale cosik karma sie pogorszyla i zaczely dzieciaki miec sensacje zoladkowe....wiec wetka doradzila zmiane na Josera....
-
[B]Atlantyda [/B],zrób prosze kilka ładnych zdjęć Tobiaszkowi,zaczął się weekend wiec chciałabym ten czas wykorzystac na zrobienie mu nowych ogłoszeń.[/QUOTE] Atlantyda........hmm;) ok jutro w dzien mu porobie fotki na dworku:)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Murzynek dokazuje na calego;) Intensywnie pracuje nad zaznaczaniem naroznikow...:razz: ostatnio stwierdzil ze moja sciereczka powinna byc juz wymieniona i zrobil uzytek ze swoich zabalkow:diabloti: Ze stadkiem swietnie sie dogaduje...ba nawet zaakceptowal drugiego jamniorka Tobiaszka....apetycik ma dobry....troszke mu przybylo cialka , po zaspach snieznych chopsa niczym zajac..tylko mu te dlugie klapouszki odskakuja:evil_lol: Ostatnio pracujemy nad chodzeniem na smyczy ale on zupelnie nie rozumie dlaczego nie mial by gnac na przod...:cool1:zeby byl wiekszych gabarytow by sie nadawal niczym hasior do zaprzegow...;) -
z dobra kobieta mam nie wiele wspolnego....;):evil_lol: miejsce na niego czeka w kazdej chwili:)
-
oki skrzynka wyczyszczona;) tel.883 763 977
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
biedny Murzynek a ja juz mu obiecalam ze na swieta bedzie w domku...:( a on taki radosny psiaczek.... -
Robaczek-ja licze od 13-go grudnia do 31.12. Z reguly biore oplate od razu...a nie na koniec miesiaca... Cioteczki nasz dziadzius widzi na bank! Jak juz pisalam dziadzius jesli chce bez problemu trafia do misek...do swego legowiska... ba wczoraj nawet jak tylko tobiaszek sie do niego zblizal , byl jakis metr od dziadka(dziadzius akurat wcinal kurczaka) to dziadzius zaczol warkotac na jamniorka ostrzegawczo;) Dziadzio dochodzi do siebie, bo apetycik mu wrocil i zaczol pilnowac michy;) Bardziej tez hmm interesuje sie otoczeniem....jesli bedzie dalej jego stan sie poprawial to mysle ze od poniedzialku zaczne dziadzia wdrazac w zycie rodzinne z reszta psiakow i rozpoczne socjalizacje....;) co by dziadka ucywilizowac troche;) no i co by nie odstraszal nowego domku swoimi warkotami i proba kasania;):)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Atomowka']Artyka ale przecież te babeczki wiedzą,że Dziadek to już dziadek więc chyba są przygotowane na to. A i koosiek jak do nich pójdzie to na bank o tym wspomni. Ja cały czas licz e na ten domek[/QUOTE] Atomowka ja tez licze na ten domek:) Babki w rozmowie wydaja sie byc bardzo odpowiedzialne, wiec mysle ze bedzie dobrze:) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
test Dzien pierwszy-dziadzius nic nie nasisial.... Dzien drugi rowniez...ale za to w nocy nie wytrzymal do rana....fakt ja zawiodlam bo zawsze ostatni spacer jest kolo 24 ...ale ze mialam ciezki dzien przysnelam i juz o 24 nie wyszlismy....cioteczki z dziadziem jest tak ze przyszly domek musi miec swiadomosc ze najmniejsze odpuszczenie sobie spacerku moze skonczyc sie nasisianiem...gdyz dziadzius nie wytzrymuje juz zbyt dlugo...wiec domek musi byc w tej kwestii bardzo konsekwentny...wolalabym by mialy tego swiadomosc....