-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
sorry ze ja nie w temacie ,ale macie moze cioteczki numer telefonu do pana ktory przywozil Tobiaszka i kubusia? bo dziewczyny z watku zebala szukaja transportu....:razz:
-
nosek z czasem powinien sie zabliznic...teraz juz nie ma go w ten nochalek kto podgryzac , wiec chlopak powinien z czasem wypiekniec:):) Jesli chodzi o pozowanie to jest rewelacyjny....bo z murzynkiem nie jest juz tak latwo i aparat za nim nie nadaza, w wiekszosci pozostaje mi sam ogon w kadrze;)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
no ta "gościówa" za domowila sie na dobre w kojcu i ani mysli o przeprowadzce;) jest straszne lekliwa...przemyka sie na przycupnietych nozkach z budy do michy i szybko znika spowrotem w budzie...chcialam jej wczoraj zrobic foto ale na widok otwieranych drzwi od domu zaraz zniknela w budzie i tyle ja widzialam...jakie szczescie ze sie w tym kojcu zakamuflowała bo watpie by dala sie komukolwiek zlapac....a tak chociaz jest bezpieczna i ma schronienie i pelna miche. -
[quote name='mysza 1']Pani mi o tym mówiła, nawet strasznie żal mi się zrobiło tej Pelasi ale mnie powiedziała, że Pelasia spi razem z niewidomą sunią, spanielką, dla której jest przewodniczką i z racji tego, że nie chce ich rozdzielać nie zdecydowała się na adopcję, bo dwóch nie da rady przyjać razem. Tyle wiem.[/QUOTE] Ta sama wersje mowila do mnie przy rpozmowie telefonicznej, ze ze wzgledu ze Pelasia spi z niewidoma sunia nie ma sumienia ich rozdzielac i dlatego zrezygnowala z tej pudliczki...
-
dziekuje Julia za przelew:) wszystko juz zaksiegowane na koncie;) Kubus robi postepy malemi kroczkami...dzisiaj nawet nie warczal na mnie jak kolo jego legowiska sprzatalam....:cool3:mysle ze malymi kroczkami dojdziemy do porozumienia , jak juz pisalam wczesniej zdecydowalam ze to Kubus bedzie nadawal bieg naszej przyjazni i kontaktow ze wzgledu na jego chore serduszko....jest lekka poprawa jesli chodzi o stan jego zdrowia...troszke wiecej sie rusza....wiec mysle ze ma i wiecej sily i lepiej sie czuje...bo na poczatku zalatwial sie gdzie sie da...nawet zdarzalo sie w legowisko...pewnie nie bardzo czul sie na silach by isc sie zalatwic za legowisko...wielkie dzieki cioteczko przy okazji za legowisko dla Kubusia , bo mam przynajmiej na zmiane gdy ktores zapaskudzi...W stanie spoczynku czyli jak lezy nie kaszle, natomiast jak zaczyna chodzic to od razu dostaje atak kaszlu...ale jak juz mowilam wiecej i chetniej sie rusza, jedzonko tez chetniej jada...sam kurczak no ale niech mu bedzie;) Teraz juz wcina 2 razy dziennie, na poczatku zjadal raz dziennie i jeszcze zostawial, teraz micha zostaje pusta:) Z psiakami nie ma kontaktu bo od razu sie denerwuje, warczy i zaczyna kaszlec...wiec na razie wizyty psich kolegow odstawilismy na dalszy plan. Biedny ten nasz Kubus....:(
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
o matenko tylko nie to....:( -
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Arktyka replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/489/f914245232ff36cdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/489/58f59c74f1a531d8med.jpg[/IMG][/URL] -
oki postaram sie chlopakow uchwycic:)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/488/6e2fb341778a5ce8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/481/b5770e7a88afb5d6med.jpg[/IMG][/URL] -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
oki wiec wpierw legalny tymczasowicz;) moze jutro uda mi sie zrobic zdjecie panience jesli nie bedzie zbyt niesmiala... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/489/af34bf5762cf4e54.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/481/8bd1717a665066b8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/488/ba8b8b732e57409fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/489/8b60ded33da48afbmed.jpg[/IMG][/URL] -
[U]danka niestety jesli chodzi o jakosc to nic nie poradze bo moj aparat jest jaki jest....a ze mnie jest doopa nie fotograf... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/483/ff0a1ee318086ffemed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/469/e3350a7147deacd4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/323/7e5e84e59a1f1b37.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/481/88ed4b4f9893a233.jpg[/IMG][/URL] [/U]
-
no w sumie po tym jak poprzednia tymczasowiczka opuscila kojec myslalam o tym by zaadoptowac jakas sunie onke .....a tu taka gwiazdka z nieba;) jesli wlasciciel sie nie odnajdzie to sunie zostawie sobie na stale....skoro sama wybrala sobie miejsce zamieszkania;):) jak to mowia przeznaczeniu nie mozna sie przeciwstawiac:razz::cool3:tak za dobrze jej sie nie przygladalam bo bardzo sie boji i siedzi w budzie ale wydaje mi sie ze albo jest po szczeniakach albo jakies sa w drodze....:( bo ma wyciagniete cycuchy...
-
no to superasne wiesci:multi::multi: a do mnie przyblakala sie dzisiaj starsza onka i sama zakwaterowala w kojcu(stal otwarty)Pierwszy raz ja zobaczylam w wigilie okolo 5 rano-myslalam ze jakis sasiad wypuscil psa na spacer(jak to na wsi...) onka znikla i pojawila sie dzisiaj. Obdzwonilam sasiadow ale wszyscy twierdza ze w naszej wiosce nikt nie ma onka, sasiadka mowila ze wczoraj krecila sie przy ich posesji.......nie wiem czy sie dziewczynka zagubila czy jest ofiara swiatecznych porzadkow.... strasznie sie boji....na moj widok jak podchodzilam chciala ze strachu dziure wygryzc w kojcu byle by uciec...zabaraykadowala sie w budzie i nocha z niej nie wychyla...zamknelam furtke od kojca...moze wlasciciel sie znajdzie....postawilam jej karme i wode, widac ze wyglodniala bidulka....a tu jeszcze takie mrozy, szczescie ze ten kojec stal otwarty....
-
Dwa dni temu zauwazylam krecaca sie nad ranem pod moim domem sunie on, pomyslalam ze sasiedzi wypuscili psiaka na spacerek:shake: Dzisiaj sunia znowu sie pojawila...a ze mialam otwarty pusty kojec to postanowila sie sama zakwaterowac w nim i za chiny nie chce sie z niego ruszyc....polozyla sie w budzie i nie chce z niej wyjsc....nie wiem czy komus uciekla czy jest to wynik swiatecznych porzadkow...w kazdym badz razie sunia wyglada na okolo 6 lat, ma siwa brudke, widac ze rodzila nie raz....nie sprawdzalam czy ma tatuaz gdyz jest bardzo lekliwa i nie daje do siebie dojsc.... Dostala na imie Gwiazdka;) Jej zdjęcie:[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/681/7f94e062df3eac13.jpg[/IMG][/URL] Druga sunia trafila do mnie pod koniec stycznia, wlasciciele chcieli ja uspic. Historia tej suni jest niestety dosc smutna... Sunia pochodzi z renomowanej niemieckiej hodowli...jednakze mimo swojego zacnego pochodzenia w wieku 8mc zostala bez mrugniecia okiem hodowcow ,skazana na uspienie gdy sie okazalo ze ma dysplazje. Weteryniarz z niemiec okazal zrozumienie i czlowieczenstwo i nie byl w stanie jej uspic...zadzwonil do mnie(i szybka decyzja ze ja zabieram) i tak sunia trafila po przejechaniu 1200km do polski..bedac jeszcze w stanie narkozy... Myslalam ze znalazlam jej dobry dom i bedzie szczesliwa juz do konca swych dni...ale los drugi raz postawil zycie suni na szali...Wlasciciele zadecydowali ze ja uspia..bo ma dysplazje, jest gryziona przez inne psy, ma klapniete chore ucho...postanowilam ratowac sunie.... Sunia ma 3 lata chociaz zachowuje sie jak stary pies....Ma liczne blizny po pogryzieniach i szyciu.... Jest w trakcie leczenia-silny stan zapalny ucha(uszko niestety juz nie bedzie nigdy stalo) w tej chwili po terapii antybiotykowej nie ma zadnej poprawy , bedzie miala robiony wymaz z ucha. Sunia dodatkowo choruje na dysplazje...wiec dalekie spacery sa raczej nie dla niej.... Z zachowania super lagodny psia, za rowno do ludzi, dzieci, psow i kotow:) Sunia nie nadaje sie do pilnowania...wiec niestety nie zaszczeka gdy pojawi sie jakis intruz;) to taki bardzo lagodny misiu, u mnie jest od konca stycznia i jeszcze nie slyszalam ani razu by choc raz zaszczekala....Jest bardzo posluszna, pilnuje sie czlowieka, ladnie chodzi na smyczy, umie zachowywac czystosc w domu, nie niszczy, nie szczeka...Szuka domku, najlepiej z ogrodem , gdzie bedzie mogla mieszkac w cieplym pomieszczeniu ze wzgledu na chore stawy... Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy. Sunia przed wydaniem do nowego domu zostanie wysterylizowana. Jesli ktoras z cioteczek mogla by nas wesprzec karma , lub pomoc w oglaszaniu dziewczynek bede bardzo wdzieczna:) Zdjecia Zibi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/682/88f4539fd521ac42med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/662/1fefb82ea7663becmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/634/364917690f4702c2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/682/9d743dcb32c14810med.jpg[/IMG][/URL] Moj tel. 883-763-977, e-mail:arktyka-44@wp.pl
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
cholercia mialam otwarty kojec zewnetrzny i zakwaterowala mi sie dzisiaj sunia owczarka niemieckiego....wlazla sobie do budy i spi...probowalam do niej podejsc ale ze strachu chciala przebic sie przez dach w kojcu, wiec odstapilam....postawilam w poblizu miche z jedzeniem zjadla i spowrotem wpakowala sie do kojca...czyzby ofiara swiatecznych porzadkow....sunia wyglada tak na oko na 6 lat-ma siwy pyszczek i obroze...wyglada na rasowego owczarka, obdzwonilam wszystkich sasiadow czy to nie ich pies, ale czy moze go znaja ale nikt nic nie wie by ktos na naszej wiosce mial owczarka....cholera nie wiem co mam robic...bo nie moge moich kurdupli wziasc na spacer z obawy ze moze ta sunia doskoczy do kurdupelkow.... udalo mi sie zamknac furtke od kojca ,wiec i sunia i tymczasowicze bezpieczne. Jesli ktos cos slyszal ze komus zginela sunia on prosze o info. Nie mialam sumienia oddawac jej do schronu... -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
cholercia chyba dostalam niechciana ofiare swiat....ostatnio moja tymczasowiczka podhalanka zostala zabrana i stoi u mnie pusty kojec zewnetrzny....dwa dni temu zauwazylam o 5 nad ranem krecacego sie owczarka, ale myslalam ze to jakiegos sasiada...dzisiaj na podworku znowu sie pojawila duza owczarkowata sunia, widac ze rodzila nie raz, ma obroze.....i zakwaterowala sie w kojcu(byl otwarty) lezy teraz sobie w budzie, probowalam do niej podejsc ale boji sie i ucieka...zostawilam jej karme w misce, wrocila spowrotem ,zjadla i polozyla sie w budzie. Obdzwonilam wszystkich sasiadow czy znaja tego psa ale nikt tu w poblizu nie ma owczarka...zeby mi sie udalo zamknac drzwi od kojca to juz by byla zlapana....cholera takie mrozy...a tu przybleda.... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Jak sie ogarne to po poludniu zrobie mu mala sesje przy choince:) -
Witam all:) Tobiaszek nadal brudzi w domu ,zwlaszcza po nocy....bardzo zaprzyjaznil sie z drugim jamniorkiem Murzynkiem, nawet razem spia w jednym poslanku. Tobi bardzo ladnie sie slucha bez smyczy, fajnie sie tez dogaduje z reszta tymczasowiczow:) i razem szaleja na spacerkach. Naprawde fajny z niego psiak.
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
witamy wszystkie cioteczki:) Murzynek zaprzyjaznil sie z drugim jamniorkiem Tobiaszkiem i sa wszedzie nierozlaczni...niczym papuzki;) razem potrafia rozpetac niezly jazgot...nawet razem spia w jednym poslanku...;):)Nadal znaczy sobie nareozniczki w czym mu dopinguje Tobiaszek...:( Niestety jeszcze w dalszym ciagu pracujemy nad tym by Murzynek mogl w koncu zaznac troche wolnosci bez smyczy....ale na razie bez skutku...bo ciezko mu wyplenic z glowy zapedy ucieczkowicza i wloczykija... -
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Arktyka replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']W związku z tym , że Cajus JB ma bana wszystkie rozliczenia Sonii będę prowadzone tutaj : [url]http://cajusjb.npx.pl/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=3[/url][/QUOTE] wow! cos mnie ominelo.... Witam cioteczki. Nasza Soncia nadal mnie zaskakuje....ostatnio troszke sie wyciszyla , ba nawet przestala atakowac mojegp znajomego...w domku tez sie dobrze dogaduje z innymi tymczasowiczami, po za sunia westka...dziewczyny cos za soba nie przepadaja....Soncia nawet przy miskach nie wszczyna awantur.... -
Nasz szkielecik ma sie troszke lepiej....mysle ze dopiero leki zaczely tak naprawde dzialac....i dlatego jest poprawa. Nadal bazujemy na kurczakach ale wcina je chetnie:) Cosik mu sie poprawilo bo przestal powarkiwac na mnie jak wchodze i rozglada sie tylko co ta cioteczka Arktyka przyniosla znowu smacznego;) Dzisiaj napakowal mi koope w miske....:mad: Na widok smyczy nadal dostaje szalu....na razie ja sobie odpuscilam , bo po tym zabiegu strasznie sie denerwuje i zaczyna kaszlec....wiec wetka doradzila by sobie na razie to odpuscic...az juz chlopak calkiem wydobrzeje.... aha ktora cioteczka jest ksiegowa chlopaka, prosze o info na pw. to wysle konto do przelewu za dt.
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
swieta swietami a dietka dietka...;) dziadziusia musze oszczedzac z jedzonkiem , bo bez nadwagi ma problemy z poruszaniem a co dopiero gdyby sie zamienil w baryleczke... owszem chlopak posmakowal i to i owo...;) ale wszystko w granicach rozsadku;):) Dziekujemy wszystkim cioteczka za zyczenia:) i zyczymy rowniez Szczesliwego Nowego Roku!!:):)