-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
Zygmus w przeciwienstwie do Kubusia ma zaufanie do "ludziow" Nocke przespal spokojnie, choc miesko ktorym go nakarmilam zwymiotowal....:( Dzisiaj dostanie ryzu z miesem i warzywkami , moze ten ryzyk zlagodzi jego podrazniony zoladek i jelita. Dobrze ze cioteczka Budrysek zadzwonila wczoraj, bo okazalo sie ze malemu trzeba miske podstawiac z woda pod nos zeby pil....choc zauwazylam ze w nocy jak wstal do wychleptal sobie wode. Przypomina mi troszke dziadzia Ramba jak przyjechal...on tez cale dnie przesypial i tylko budzil sie na sisiu i amsiu.Jak ktos przychodzil do mnie to nawet nie wiedzial ze jest Dziadzio, bo wogole niereagowal na swiat zewnetrzny.Teraz "starego pierniczka" wszedzie jest pelno;):)
-
[quote name='marysia55'][CENTER][B]no to ja sobie strzelę oryginalnego drinka z blue curacao[/B]:diabloti::diabloti: [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1776/zdjcie0090t.jpg[/IMG] [B]kto sie jeszcze podłączy do rurki :evil_lol::evil_lol:[/B][/CENTER] [COLOR=#add8e6](paznokcie będę robiła dopiero jutro, proszę nie zwracać uwagi na odrosty:)[/COLOR][/QUOTE] ale ciotki zaszalaly;)to ja tez sie dolacze... [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]http://emotikona.pl/emotikony/pic/35pijacy.gif[/img][/url] i nawet zatancze:) [URL="http://emotikona.pl/gify/"][IMG]http://emotikona.pl/gify/pic/kot-tanczy.gif[/IMG][/URL]
-
rozmawialam wlasnie z wetka...podalam mu nifuroksazyd wedle jej zalecen. Ta krew w kalle moze miec rozne przyczyny... moze byc to od jedzenia, ale moze to byc tez wirusowka...ponadto opisalam zachowanie Zygmusia czyli te krecenie w koleczko-moze to byc tez jakis objaw neurologiczny. Potrzebuje informacj na co dostawal antybiotyk -jaki antybiotyk(nazwa) i czy w tabletkach czy zastrzykach -jak dlugo go dostawal Ponadto jesli byla by taka mozliwosc przydalo by sie by moja wetka poznala jego wyniki badan.... jesli ktoras z cioteczek cos wie o leczeniu i ma dostep do wynikow to bardzo prosze o jak najszybszy wpis tych danych na watek... acha on chyba nie slyszy...:( bo wogole nie reaguje na glos i dzwiek, zrobie mu probe pozniej bo nie chce go teraz stresowac... Ugotowalam mu kurczaka...bo na karme wogole nie ma ochoty, jak sie nie skusi na drob to juz sama nie wiem czy czasem nie pojade z nim na kroplowke do wetki....cholera jak na niego patrze mam od razu skojarzenie z Kubusiem...tyle tylko ze Zygmus nie chce mnie kasac....:(
-
na razie dziadzius tak nie zbyt chce jesc...no i caly czas spi....:( nawet na spacerek musialam go budzic i wynosic na rekach,ale za to do mizianek pierwszy:) fakt dzisiejsza aura nie sprzyja spacerkom....po czym maly znowu poszedl do swojego legowiska spac...cioteczki on nie ma depresji...? Biedaczek...on jest chyba jeszcze starszy od mojego dziadzia Ramba. Nawet nie zareagowal jak westka przyszla go obwachac....taki kochany i grzecznotki..da przy sobie zrobic wszystko.A na co on dostawal ten antybiotyk cioteczko?
-
Szczotus juz po malutku zadamawia sie w swoim nowym domku. Na razie jest jeszcze oniesmielony....jak pani Grazyna posadzila go na kanape to zaraz z niej zszedl;)cwany lisek ze szczotka.... Za pare dni jak maly sie przyzwyczai pani grazynka idzie z nim do weta. On chyba cos czul ,ze czeka go przeprowadzka bo wczoraj jakos tak inaczej sie zachowywal w domu i nawet Rudzik jak nigdy ciagle go asystowal...jak by wiedzial ze traci kumpla...Siostra oczywiscie sie rozryczala jak juz Szczotus odjechal....Szczotus to bardzo wrazliwy psiak ,wiec pewnie bedzie potrzebowal troche czasu by sie ze wszystkim oswoic i zaufac nowej pani...
-
Witam,Zygmus dojechal po dlugiej podrozy szczesliwie. Z samochodu musialam go wziasc na rece bo spal i ani myslal wstac;) W domku wszystko obwachiwal...w troche dziwny sposob...nie wiem czy on tak reaguje na nowe miejsce czy cos nie tak... w kazdym badz razie cale pomieszczenie obszedl krecac sie w kolko...wygladalo to tak jak by krecil sie za ogonem....po czym napil sie wody , znowu prenascie koleczek....az dotarl do mnie , wyglaskalam go ,wymizialam i poszlismy spac.... Dzisiaj rano znalazlam pare niespodzianek...Zygmus ma paskudna biegunke....ze sladami krwi w kale...nie sadze zeby az taka silna biegunka byla wynikiem stresu...czy on na cos choruje? Pewnie nie za duzo o nim wiecie cioteczki...?
-
[quote name='coronaaj']Musisz wziasc Dudzie na siebie...dla Arktyki za daleko z Torunia do Gdyni...chyba, ze inna ciotaka...inaczej nie wydadza...to nie jest pierwszy raz...[/QUOTE] no niestety musicie tak kombinowac, bo schrony inaczej robia problemy...praktyczne kazdy moj tymczasowicz jest na tych zasadach zabierany ze schronu...
-
no jutro jedziemy do wetki z Tobiaszkiem i Soncia na zdjecie szwow. Mam nadzieje ze maly teraz znajdzie swoj wymarzony domek. Ostatnio maly zaczol intensywnie obszczekiwac "intruzow" pojawiajacych sie przed domem ze....stolu w kuchni:mad:;) wlazi diablik:diabloti: na krzeselko i chyc na stol, co by intruzy widzieli ze on choc maly to grozny:eviltong::evil_lol: skad mu sie to wzielo....podejrzewam ,ze podszkolila go Soncia w tym temacie...:p bo jak wychodze na dwor to ona zaraz wskakuje na stol i obserwuje co ja tez tam robie...:-o
-
[quote name='coronaaj']Oj ale sie zdenerwowalam ale tym razem ze szczescia....Szczoteczku szczescia wrescie domek niezly sie trafil, tylko badz grzeczny rozrabiaku...a do Arktyki przyjedzie sunia z Ciapkowa pudelek potraebuje dobrej opeiki a u Arktyki taka znajdzie....[/QUOTE] w miejsce Szczoteczki ma przyjechac na dniach fundacyjny mixboksio....do siostry, a u mnie dziewczynka pudelkowa z ciapkowa i dzisiaj w nocy w miejsce niewidomego Kubusia ktory odszedl za TM:) drugi niewidomy staruszek-Zygmus,wiec czeka mnie wdrazanie dzieciakow do stadka, a w piatek wizytka w Toruniu u wetki z Soncia i Tobiaszkiem, wiec tydzien pelen pracy;):) a w poniedzialek znowu wizytka u weta z Zygmusiem i pudelka i tak ciagle w kolko...;):)ale bardzo sie ciesze ze szczotusiowi i Malikowi ktorzy tak dlugo czekali udalo sie znalesc wspaniale domki.
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Sylka cioteczko choliba zgubilam twoj numer telefonu:( Jak tam wygladaja sprawy finansowe dziadziusia...? Ma jakies deklaracje by oplacic dt za luty? -
wczoraj Zabalek dostal recepte na te swoja chorobe, wetka mowi ze po tych lekach tez bedzie wiekszy apetyt, dzisiaj mu ja wykupie. Acha cioteczko ksiegowa przypominam ze zaczol sie nowy miesiac :)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='paulinken']Może jak będzie cieplej, to będzie lepiej? Ja zauważyłam, że zimą Junior więcej sika. Kup nie robi. Nocki zazwyczaj (w 99%) przesypia bez sikania, ale w dzień czasem godzinę po spacerze potrafi nalać.[/QUOTE] no to witaj Paulinko w klubie;) Moze faktycznie przez ta zime chlopak leje....zobaczymy jak sie ociepli...tyle tylko ze automatycznie dziadzio ma mniejsze szanse na adopcje...:( -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
ja mysle ze takimi ludzmi nie warto sobie zawracac glowy....bo z reguly to osoby malo odpowiedzialne....i maja dziwna definicje "kochania psa..." takie tlumaczenia typu nikt nie bedzie nam przegladal domu ..oznacza nic innego jak tylko to ze maja cos do ukrycia...z reguly okazuje sie ze tacy ludzie mieli mase psow ,ktorych pozbywali sie bo jeden sikal, drugi niszczyl a trzeci cos tam jeszcze, albo okazuje sie na miejscu ze to ludzie ktorzy maja problemy jak nie alkoholowe to inne...Nie mam nawet zamiaru tej Pani cokolwiek odpisywac niech "spada" brzydko powiedziawszy...;)Sam ton jak i forma pierwszego e-maila wyslana przez te pania wiele tlumaczy.... -
[quote name='paulinken'] A Sonia wygląda jak prosiaczek :D[/QUOTE] no wlasnie...wszyscy sie z niej smieja ....ze wyglada jak prosiaczek....:p:oops: musze ja troszke hmm...odchudzic....co przy niej nie jest latwe:cool3: ale jak przyjechala cioteczka Ilona na sesje zdjeciowa ze swoimi dzieciakami to sie troche pocieszylam...bo jej Soncia wygladala jak by po drodze zjadla 3 owczarki;):evil_lol:
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
no i chyba mu juz z tym sisianiem zostanie....bo po kazdej nocy jest kaluza....a bylo juz tak dobrze:p -
dzisiaj nasz maly mnie zaskoczyl....od rana darl pycho i zaczelam sie zastanawiac o co chodzi wiec bez kawy wyskoczylam z lozka:p a maly przez noc nic nie nabrudził....zero sikow i koopow i chcial po prostu wyjsc na dwor....:-o oby mu tylko tak zostalo....ale najwazniejsze ze zaczyna lapac ,ze w domku sisi bee a na dworze cacy:)nie chce zapeszac ale dziadzius i pudelek tez na poczatku jak zaczynali lapac "kulturalne zachowanie" w domu podobnie reagowali jak nasz jamnis:):razz:
-
ja w kwestii formalnej;) nie dostalam adresu na przelew dla zdajsie Magdy/Marysi....za benzynke, cioteczko ksiegowo mozesz mnie oswiecic jak ja wygladam w kwestiach finansowych malego....z kastracji zostalo 50zl....wydalam 8,30 za antybiotyk ,dzisiaj jest poniedzilnik;), szczotek ma jechac do domku w czwartek, wiec za luty bedzie 32zl...nie pamietam juz czy czasem nie zostalo cos jeszcze jakies 2 zl lub 4 zl nadplaty.....??? Prosze cioteczko ksiegowo o pomoc...bo ja jeszcze przed kawa jestem i mam luki pamieciowe;):)
-
no pomalutku odzywa....troszke zaczyna po tym miechu nabierac masy...ale nie jest to jakas wielka rewelacja...ale mam nadzieje ze w koncu zacznie przypominac psa...dzisiaj jade do wetki i zapytam sie dokladnie ile ma tego miecha dostawac...na razie chyba mu przebialkowanie nie grozi od miecha...troche naprawde jest to wszystko zastanawiajace bo przy moich wielkopsach on naprawde wcina 2 razy wiecej i suchy jak wiorek..acha i wezne przy okazji recepte dla Zabala(te leki na spendyloze...)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulinken']Trzeba było jej odpisać, że każdy tak pisze, że kocha zwierzęta. I że współczujemy, bo w sumie kobieta nie ma serca.[/QUOTE] hihi;) szkoda mi czasu na takich ludzi by sie z nimi droczyc...:)