-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
Cioteczki mam dobre wiesci, alarm zostal odwolany, dziadzio nie ma parwo...ufffffffffff:) wiec "moje potworki" sa bezpieczne. To jest dla mnie tez podejrzane gdzie on te zarelko pakuje....gdy go porownuje ( to co zjada)z moimi 2 owczarkami , to powiem szczerze ze z tego co on zjada , to one we dwie nie zjedza...a zupelnie inaczej wygladaja....Nuna wyglada przy nim jak lew...a ma dopiero 3 lata wiec praktycznie wiecej kalorii potrzebuje...a przybleda Gwiazdka nie jest upasiona ,ale tez nie jest chuda....juz sama nie wiem....co o tym myslec....
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
mam dobre wiesci:) alarm odwolany!! Zygmus jednak nie ma parwowirozy...ufffffff wiec moje diablatka ida do domku i cale szczescie bo wracaja mrozy... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Nasz jamnikowaty przegubowiec troszke sie nam upasl....ale jemu to sie przydalo , bo wygladal jak cienciwka...;) Troszke tluszczyku na zime mu sie przyda. Dziecinka grzeczna i kochana. Dzisiaj nie ma juz wichury (jak na razie) wiec troszke z nim popracuje nad chodzeniem na smyczy...bo nie wiem czemu ale jamniory (Tobi tez) zachowuja sie na smyczy jak male dzikusy... -
u dziadulka juz dobrze.Dostaje karme specjalistyczna i o dziwo ja wcina....koopki sie poprawily, juz nie sika kalem z krwia... o la Boga...myslalam ze zglupieje gdy bylo podejrzenie parwo....:shake: nastraszyl mnie dziadzius nie na zarty.... za to dziadzio to malpiszon niedobry....w nocy urzadza sobie koncerty...typu hau hau uuuuuuuuuuuu i potrafi tak dziabac przez wiekszosc nocy:p....za to w dzien spi sobie w najlepsze:evil_lol:jak tak dalej pojdzie to chyba zafunduje sobie jakies stopery w uszy;) przypomina mi sie zaraz moja owczarka jak byla szczeniakiem(tez niewidoma od urodzenia..) w nocy buszowala, bawila sie i wskakiwala nam na glowy w lozku a dzien przesypiala...:mad::lol: o ile bylo to zabawne na krotka chwile....to z perspektywy nieprzespanych nocek gdzie trzeba wstawac o 4:30 przestalo byc zabawne...a juz wogole gdy spalam w glebokim snie i niunia postanowila z impetem malego slonika wskoczyc lapskami prosto na mnie....doslownie te cudzio-miodzio na czterech lapach doprowadzala mnie do morderczych instynktow...gdzie mialam ja ochote udusic:angryy::diabloti:;) na szczescie po jakims czasie wyrosla z tego:evil_lol:
-
Paulinko bardzo dziekuje:) Na razie jeszcze jakos daje rade...choc jak dojdzie mi jeszcze ten zolty psiak to chyba pojde na zebry pod kosciol;) Mieszkam na tej wsi zaledwie 4 miesiace a juz nastepna bida sie pojawila....jak tak dalej pojdzie to chyba do konca roku bede miala prywatne przytulisko...:pNa razie zoltego psiaka nie widac....mam jednak nadzieje ze to jakis psiak sasiadow ze wsi byl....
-
dzisiaj rano znalazlam koope.....na szczescie nie bylo nasisiane po nocy....ale maly cosik wolno lapie ze w domu sie nie zalatwia... a juz bylo dobrze...no ale chyba za szybko sie ucieszylam....:p dzisiaj od switu maly podniosl alarm ,oczywiscie reszta tez wtórowała...wiec wypelzlam pol przytomna zobaczyc o co chodzi....okazalo sie ze jakis brazowy psiak lezy na podworku kolo budynku z opalem zwiniety w koleczke....wzielam wiec miche z jedzonkiem i podeszlam do psiaka. Piesio bal sie , ale machal ogonkiem i czolgajac sie dopelznol do mnie. Dalam mu miche z jedzeniem, poglaskalam. Pies zjadl i odszedl gdzies...nie wygladal na wychudzonego, wiec nie wiem czy to psiak jakiegos sasiada, czy przybleda...wygladal na mlodego psiaka. Jesli wroci to bede musiala pomyslec gdzie go zakwaterowac...w domu nie mam miejsca...boksy wewnetrzne tez mam zajete... a w kojcu na zewnatrz siedzi tez gwiazdkowa przybleda...
-
cioteczki dzisiaj znowu niespodzianka...od rana psy zaczely dziabolic w domu....wylazlam w koncu z lozka ,wrzucilam dresy na siebie i wyszlam zobaczyc co sie dzieje...patrze a tu lezy kolo budynku z opalem zolty psiak zwiniety w klebuszek....:( Cofnelam sie i wzielam miche z karma i zaczelam do niego podchodzic....biedaczek bal sie az przywarl do ziemi ale machal ogonkiem i czolgal sie w moim kierunku....postawilam mu miche , a on biedak do tej michy rzucil sie jak by nie jadl tydzien...nie wyglada na wychudzonego i moim zdaniem to jeszcze mlodziak....cholera nie mialam go juz gdzie zabrac...bo kojce wewnetrzne zapelnione przez kwarantanne, a w domu tez jeszcze zostalo pare psiakow lacznie z chorym Zygmusiem....tak mi go bylo szkoda. Zjadl karme i gdzies pobiegl....jak wroci nie wiem co mam z nim zrobic....:(
-
Zabalek ma sie dobrze, poprawilo mu sie nawet z apetytem, wiec mam nadzieje ze teraz powinien juz nadrabiac wage...do jedzenia zrobil sie pierwszy;):) Wiecie ,ze on dziennie wpiernicza 2 kg miecha + pelna micha karmy.....nie wiem gdzie on to miesci.... w kazdym badz razie podejrzewam ze jednak mimo dobrych wynikow Zabalek ma jakies problemy z przyswajaniem.....bo to jest az niemozliwe by tyle wcinal i byl taki chudzielec...tylko choliba nie moge dojsc do ladu z tymi koopami, bo przy problemach z przyswajaniem powinno cos z nimi sie dziac a one normalne...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
dzieciaki wszystkie zdrowe, na razie nikt nie ma zadnych podejrzanych objawow....apetyciki dopisuja, koopy normalne, w glowach figle , wiec wszystko oki...ale z tego co sie dowiedzialam chorobsko potrzebuje 2 tyg by sie rozwinac....wiec jeszcze pewnie za wczesnie na objawy....bede miec reke na pulsie...martwie sie bo zapowiadaja powrot zimy , nie ostrej no ale zawsze na minusie....a boksy wewnetrzne nieogrzewane...o ile dziadzius Rambo czy Zabal maja dluzsza siersc o tyle martwie sie o szczeniora dobka...bo on ma bardzo krótką . -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Jutro kupuje testy i kazdego dzieciaka sprawdze jesli tylko bedzie miec podejrzane koopy, wymioty...lub zachowanie. -
[quote name='ick']Czy Zyguś miał już zrobiony test na parwo...Jak nie to kiedy będzie miał robiony? Istnieje wiele innych przyczyn mogących powodować ostre zapalenie przewodu pokarmowego, przebiegające z wymiotami i biegunką. Jak koronawirozę, niedrożność jelit, postać jelitową nosówki, silne zarobaczenie, zakażenia bakteryjne, zatrucia, zapalenie trzustki. Parwowiroza najczęściej występuje u szczeniąt, niemniej jednak zachorować mogą psy w każdym wieku. Aby doszło do zakażenia parwowirozą, szczenię nie musi mieć bezpośredniego kontaktu z kałem chorego zwierzęcia - do zakażenia potrzebne są tak niewielkie ilości wirusa,że można go przynieść do domu, np. na butach, psich łapach itd. Dlatego też, gdy mamy w domu szczenię nieuodpornione przeciwko tej chorobie, ważne jest nie tylko odizolowanie go od innych psów i nie wychodzenie z nim na spacery, ale także zabezpieczenie butów, wierzchnich ubrań itp. przed jego dostępem. Dostępne są szybkie testy do diagnostyki parwowirozy, wykrywające obecność wirusa w kale.Szybki i łatwy test weterynaryjny. Wynik uzyskuje się w kilka minut !!! gdzie to mozna kupic?
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Monika z Katowic']Bardzo, bardzo niedobrze. :(:(:( Rambuś też ewakuowany? Jak On się teraz czuje?[/QUOTE] Rambus tez:( w pierwszej kolejnosci....na razie nie protestuje...ale zadowolony to na pewno nie jest.... -
w tym sek ze nie...:(
-
cioteczki sorki mam nie dobre wiesci... ostatnio dojechal do mnie niewidomy staruszek Zygus w miejsce Kubusia ktory odszedl za TM, jest duze prawdopodobienstwo ze ma parwowiroze. Musialam ewakuowac czesc tymczasowiczow do boksow wewnetrznych, tych najbardziej narazonych czyli bez szczepien, oslabionych i starych miedzy innymi Zabalka tez jak i mojego szczeniora... mam nadzieje ze to pomoze...:( i zaden nic nie zlapie...
-
cioteczki bardzo prosze o wstrzymanie przywiezienia suni do mnie.... ostatnio w miejsce Kubusia ktory odszedl u mnie za TM przyjechal niewidomy staruszek Zygmus...jest duzo prawdopodobienstwo ze ma parwowiroze..wszystkich tymczasowiczow ktorzy nie maja szczepien...sa stare, oslabione w tym tez mojego szczeniora musialam ewakuowac do boksow wewnetrznych....mam nadzieje ze to pomoze i zaden nic nie zlapie...sorki ale do czasu wyjasnbienia sytuacji nie moge przyjac waszej malej i jej narazac...kuzna czuje sie jak bym siedziala na bombie zegarowej....:(
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
cioteczki u mnie nie jest dobrze....:( Dwa dni temu przyjechal do mnie Zygmus w miejsce Kubusia ktory odszedl...jest duze prawdopodobienstwo ze ma parwowiroze. Musialam ewakuowac czesc tymczasowiczow najbardziej narazonych na parwo do boksow wewnetrznych, w tym mojego szczeniora...kuzna! Mam nadzieje ze zaden z nich nieczego nie zlapie... -
jeszcze jest smutas...mysle ze przez te chore uszy...dostaje antybiotyki i tabletki przeciwbolowe, ale caly czas widze ze stan zapalny sie utrzymuje, uszy w srodku cale zapuchniete, ciagle trzepie glowa i jak sie drapie to az slychac ze jest tam jakis plyn... teraz na domiar zlego, mam kwarantanne w domu...pare dni temu przyjechal do mnie staruszek Zygmus w miejsce kubusia i jest duze prawdeopodobienstwo ze ma parwowiroze...:( musialam ewakuowac z domu do boksow wewnetrznych psiaki ktore sa najbardziej narazone na parwo...czyli szczeniora, staruszki oslabione i bez szczepien. Mam nadzieje ze to pomoze i zaden nic nie zlapie...
-
cholira cioteczko Budrysek prosze o jak najszybsze info o tym antybiotyku ktory bral staruszek i diagnozie... jest bardzo duze prawdopodobienstwo ze maly ma parwowiroze....jutro jedziemy na kroplowki wzmacniajace....mimo brania nifuroksazydu maly ma dalej rozwolnienie z krwia...ma apetyt ale to co zje zaraz wymiotuje....tak ze praktycznie leki ktore dostaje w tabletkach nie maja jak dzialac bo je zaraz zwymiotuje.... u mnie kwarantanna....te tymczasowicze, ktore sa stare, oslabione choroba i bez szczepien ewakuowalam do boksow wewnetrznych w budynkach gospodarczych z domu...:(najbardziej obawiam sie o mojego szczeniora..., Zabalka ,owczarke ktora nie dawno przyjechala(nie ma szczepien a ma terapie antybiotykowa na te uszy...mam nadzieje ze ta ewakuacja pomoze i ze zaden psiak nie zlapie tego pskudztwa...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
dzisiaj tak wieje choliba ,ze dziadek ucieka po minucie spaceru do domu a owczarke nie moge wypchac za drzwi na dwor...:razz: cala ekipa najchetniej siedziala by w domu i nosa by nie wytchnela za drzwi...czego juz sa "efekty" jamnior mi sie spaskudzil w domu...:mad:;) A na dworzu jak stalam czekajac az "duperelki" zalatwia swoje potrzeby ,to wiatr mi porwal zar z papierosa...[url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]http://emotikona.pl/emotikony/pic/0zlosc.gif[/img][/url] tez mi cholerka odwilz....chyba wolalam mrozy i sniegi...:p Dzisiaj odkrylam stado wrobli na strychu..myslalam ze sa ze 2-3 a tu ich cala banda sie schowala:evil_lol:..., cwierkolily dzisiaj jak oszalale prawie poczulam wiosne:)