Jump to content
Dogomania

Arktyka

Members
  • Posts

    1270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arktyka

  1. wlasnie wrocilismy od weta...okazalo sie ze sunia ma bardzo przewlekly stan zapalny ucha, w srodku wszystko zapuchniete... zwloknienia, bklizny...byl jakis krwiak, ucho cale obkurczone, juz podobno nigdy nie bedzie stalo...Wetka dala jej antybiotyk i pyralgine, mowila ze te ucho musi ja koszmarnie bolec....biedulka:(
  2. Cioteczka Ilonka obiecala ze dzisiaj beda foty wstawione:) Wiec tez czekam z niecierpliwoscia...:razz::cool3:
  3. Sonci niestety puscily szwy zewnetrzne...dzisiaj bylismy u wetki, ale stwierdzila ze zszywac nie trzeba na szczescie, zapisala jej dodatkowo masc na zziarnienie rany(przyspiesza gojenie) no wiec mala chodzi w opatrunku. Po za tym apetycik dopisuje wszystkim:) tylko czekaja niczym sepy na jakiekolwiek amsiu nawet ze stolu pani a moze tym bardziej ze stolu;):)
  4. [quote name='rita60']Brzmi sympatycznie......rozumiem,ze chodzi o Bydgoszcz ?[/QUOTE] tez tak mi sie wydaje ze o Bydgoszcz. Lubie osoby ,ktore pisza co i jak bez sciemniania...nawet to przyznala sie ze pisala tez do innych osob z ogloszenia o psiaki. OK. cioteczki ja startuje do Torunia do wetki, wejde na watek pozniej:)
  5. a ja musze napisac taka rzecz...od kad Murzynek zostal rozdzielony z jego dwupakiem jamniorkiem Tobiaszkiem..(powinnam dodac ze razem to szatanski dwupak:diabloti:;))zrobil sie z Murzynka aniolek...grzeczniotki, nie znaczy naroznikow:crazyeye:z:crazyeye:upelnie inny psiak, owszem na dworku adhd i wczoraj cioteczka Ilo_n miala problem by uchwycic Murzynka w kadrze , ale w domku piesio super:)no po za tym ze Murzynek ma wielka awersje do duzych psow...bo na widok Zabalka(ala owczarek z dogiem;)) caly warkocze i najchetniej rzucil by sie na delikwenta...nie baczac na swoje skromne przy nim rozmiary...
  6. nie cioteczko...ten psiak juz tak wiele pszeszedl...okazalo sie ze byla notorycznie gryziona przez ich psy i nie raz zszywana... juz nie bede ryzykowac...zostaje ze mna na stale. Jak cioteczka Ilo_n wysle zdjecia to wkleje na watek.
  7. a ja jeszcze nie moge sie cioteczki odzwyczaic ze nie ma Kubusia...odruchowo jak wchodze do pokoju to szukam go wzrokiem w legowisku...z nadzieja ze zobacze ten jego smieszny pyszczek szczerzacy kielki do mnie i po chwili uswiadamiam sobie ze go juz nie ma..:(:(
  8. a do mnie wczoraj cioteczki trafila sunia ,ktora 3 lata temu uratowalam od uspienia przez niemieckich hodowcow gdy okazalo sie ze ma dysplazje, przejechala ponad 1400km do polski jeszcze w narkozie. Pare dni temu okazalo sie ze ludzie ktorzy mieli zapewnic jej wspaniale dostatnie zycie zdecydowali sie ja uspic...i tak zdecydowalam ze ja zabieram...i zostaje juz na dozywocie u mnie... Sunia cala pogryziona przez inne psy, ma klapniete uszko(nie wiem czy to jakis grzyb czy ucho jest uszkodzone...) dzisiaj jedziemy do wetki na przeglad i szczepienia bo sie okazalo ze od ostatnich szczepien jakie ja jej zrobilam nie ma nic nawet wscieklizny... idzie rece zalamac...sunia kompletnie wycofana...duzy wielki mis z ktorym mozna doslownie zrobic wszystko...
  9. v\:* { BEHAVIOR: url (#default#vml) } v\:* { BEHAVIOR: url (#default#vml) } Dostalam taki e-mail: Witam i serdecznie dziękuję za szybką odpowiedz. Otóż jestem zainteresowana adopcją chociaż nie wiem czy akurat Szczotka, chociaż kocham wszystkie psy. W sierpniu odeszła moja kochana Aza (miała 14. lat i od malutkiego szczeniaczka była ze mną) i dopiero teraz dojrzałam do tego żeby przygarnąć innego zwierzaka ale instynktownie szukam psa choć trochę podobnego do Azy. Może Szczotek nie jest tak bardzo do niej podobny ale coś w nim jest co mi ją przypomina. Przyznam się też. że napisałam bezpośrednio do schroniska w Bydgoszczy (mieszkam w Żninie) i napisałam też dzisiaj do paru osób z ogłoszeń i czekam. Przesyłam zdjęcie mojej ukochanej Azy (sprzed kilku lat), chociaż na pierwszy rzut oka nie widzę wielkiego podobieństwa. Mój nr telefonu 667081727 (gdy mam wyłączoną komórkę to potem mam zwyczaj oddzwonić). Pozdrawiam Grażyna Napisalam wszystko co i jak o naszym slodziaku. Cioteczki od przeprowadzania wizyt do dziela!!;)
  10. Zabalek hmm...zmienia sie w :diabloti:. Dzisiaj przyjechala do mnie sunia , awaryjnie chcialam ja ulokowac z Zabalkiem w pokoju za nim przygotuje jej kojec....a ten niedobry chlopina....na dame warkota i ani mysli wpuscic ja na salony:mad:;) Chyba juz sie poczul jak u siebie....w zwiazku z tym ze jakos chlopak po karmie malo przybiera postanowilam zmienic mu zarelko na miesiwo(mielony kurczak)...co by nabral troszke masy... zobaczymy jak bedzie z waga po tym miesie..
  11. do nas zima tez wrocila cala geba...:mad: a w nocy odszedl Kubus...:-(:shake: nie moge sie pozbierac...:-(:-(
  12. tak u Justyny Coroonaj, sorki cioteczki ale jestem zdolowana totalnie, dzisiaj odszedl w nocy Kubus , ktorego mialam na dt...i nie mam sily na nic...:(
  13. no cioteczka Ilo_n nie zdazyla zrobic wszystkim tymczasowicza sesji...dzisiaj w nocy odszedl Kubus:(:(
  14. wybaczcie cioteczki ze dopiero teraz weszlam...dzisiaj w nocy odszedl moj Kubus ktorego mialam od miesiaca na dt...mam strasznego dola i jestem nie do zycia...:( cioteczko za antybiotyk jest 8,30zl....
  15. witam cioteczki....mam bardzo zle wiesci.... Kubus odszedl dzisiaj w nocy...:-(:-(:-( poznym wieczorkiem jeszcze zagladalam do niego i bylo wsztko dobrze , a rano znalazlam go juz martwego...sorki jest mi bardzo ciezko...
  16. Sylka dobrze ,ze jak rozmawiamy przez tel to nie godosz do mnie po slazacku....:evil_lol: bo nic bym Cie nie zrozumiala...:evil_lol::lol:
  17. [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.../images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]Bjuta[/B] [URL="http://www.dogomania.../showthread.php?p=16154359#post16154359"][IMG]http://www.dogomania.../images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Zarozki tam wleza na tyn bazarek i sie coś piyknego kupia, coby Opa (vel Rambuś) mioł na weta. Ło co weta? [/INDENT] [quote name='Syla']Ło pół kreta.Jo go odrza, Ty go zjysz :lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu:[/QUOTE] o la Boga co tu sie dzieje...:crazyeye:no to se dziewczyny pogadaly:razz::lol: tyle ze malo z tego co lapie...:p
  18. no niestety maly kupcia i kupciac bedzie...mowilam wetce wczoraj o tym siusianiu, jutro jade do Torunia wiec wetka cos mu zapisze....bo wczoraj zapomnialam przez te kastracje i sterylizacje wziasc wynikow:psorki cioteczki ale mam troche zapie....prz:shake: Dziekuje cioteczko Ick -paczuszka doszla:)legowisko ciut za male dla wielkopsa...:evil_lol: dostal inne wieksze...ale i tak je olewa i spi na kanapie:cool3:
  19. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/547/175e68d685761428med.jpg[/IMG][/URL] Tak na szybkiego wrzucilam foto zwyklego rachunku z kamerki, jutro bedzie czytelna fakturka:)
  20. cioteczki ja nie mialam zadnego telefonu....chyba ze moze dzwonili do kogos innego....?? Cholira juz czulam wiosne a tu znowu snieg...a mi jak na zlosc zapaskudzil sie piec...i musze dzisiaj wszystko czyscic bo za chiny nie chce sie palic...a mialam wczoraj trudny dzien...2 psy do kastracji, sunia do sterylizacji i westka do strzyzenia...
  21. witam cioteczki, Soncia po sterylce, wszystko poszlo dobrze. aha , tak sie obawialismy z Jackiem jesli chodzi o zachowanie Soni u wetki a ona mnie calkowicie zaskoczyla...bez problemu weszlismy do wetki, bez najmniejszego problemu dala sobie zrobic zastrzyk, zalozyc kaganiec...a pozniej wetka jej zdjela gduy mnie nie bylo i Soncia jej wszedzie asystowala, wiec wetka tylko przenosila jej kocyk z jednego pomieszczenia do drugiego;) Soncia miala sterylke jako pierwsza, gdyz sterylka jest bardziej skomplikowana niz kastracja. Koszt zabiegu 150zl, w tym kapelusik i leki przeciw bolowe gratis...Dzisiaj tylko wykupie jej antybiotyk. Teraz Soncia sobie odpoczywa.Dane do fakturki zostawilam u wetki. Bardzo dziekuje przy okazji naszej wetce pani Justynie za tak duze znizki dla moich podopiecznych:) Wetka stwierdzila ze jeszcze tak fajnej psiej ekipy nie miala...;) a byla ich czworka....2 psy do kastracji, Soncia i westka do strzyzenia;) Wczoraj rowniez byl u mnie znajomy ,po dlugiej nieobecnosci a Soncia zachowywala sie wzorcowo...zero agresji, przychodzila na miziania i tulanki do niego...sam znajomy zauwazyl ze Sonia bardzo sie zmienila na korzysc, bo nie raz do niego ostro startowala z zebalkami;) na razie to tyle z relacji na zywo... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/547/175e68d685761428med.jpg[/IMG][/URL] Tak na szybkiego wrzucilam tylko zdjecie rachunku z kamerki, jutro bedzie czytelna fakturka:) [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  22. sorki cioteczki,wszystko poszlo dobrze. Koszt kastracji 100zl;), w tym kapelusik gratis od wetki i leki przeciw bolowe, mam jeszcze recepte do wykupienia na antybiotyk. Aha fakturki odbiore dopiero jutro od wetki. Przy zabiegu okazalo sie ,ze nasz Szczotek ma jednostronne wnetrostwo.....wiec zamiast ciecia na mosznie mial ciecie w pachwinie, pani doktorka pozbyla sie oby dwoch jajeczek;)Chlopaczek grzeczniotki...a ja sie martwie ze po tym zabiegu Szczotek nam sie zamieni calkowicie w panienke;):) bo on juz i tak byl bardzo lagodnym i potulnym psiakiem...a teraz to juz sama nie wiem co bedzie z tym Szczotkiem...pewnie tylko zostalo aureolke mu dopiac...;)
  23. Witam ,chlopaczek juz po kastracji...wszystko poszlo dobrze. Jutro dopiero odbiore fakturki. Koszt kastracji 100zl, dostal w tym "kapelusik" i leki przeciw bolowe. dzisiaj bede jeszcze wykupywac mu antybiotyk, wiec tez dolacze fakturke. Na razie maly odpoczywa sobie, odseperowalam go od drugiego jamniorka co by mial Tobiaszek spokoj i zeby przypadkiem Murzynek mu nie zrobil krzywdy.My.sle ze kastracja Tobiaszka byla strzalem w dziesiatke, po pierwsze dlatego zeby jakis pseudooodoopek nie chcial rozmnazac(ostatnio mieslismy chetny domek na Murzynka-bo pani chciala rozmnozyc suczke jamniczke corki..), a po drugie po kastracji maly powonien stopniowo przestac znaczyc narozniki co bardzo ulatwi mu znalezienie domku. Tak na szybkiego wrzucam rachunek z kamerki...[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/547/175e68d685761428med.jpg[/IMG][/URL]
  24. [QUOTE=Fiks; Kojce zawalone odchodami :-( A mi mówiła, że owczara wypuszcza na wybieg, że dba o psy:-([/QUOTE] ja mam tymczasowiczke na gape, ktora sama zagniezdzila mi sie w kojcu....kojec jest caly zas.....rany bo nie mam jak do niego dojsc i posprzatac...bo tymczasowiczka bardzo przerazona i ma agresje lekowa....no ale to inna para kaloszy... a jesli baba ma swojego owczarka w zasyfionym kojcu to ewidentnie zaniedbuje psy....biedne psiaki:(
×
×
  • Create New...