Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. Ale przestań mnie już fotografować! [IMG]http://images46.fotosik.pl/314/51d5da122b8c726b.jpg[/IMG]
  2. Jeszcze takie jedno zdjęcie: Ach, jak ja lubię bieganie i towarzystwo! [IMG]http://images50.fotosik.pl/315/9c9b6a3766bae210.jpg[/IMG]
  3. Chciałam tylko zapytać - 20 zł ode mnie dotarło? Bo powinno już być, a nie ma w rozliczeniach. Mam nadzieję, że nic nie pomieszałam.
  4. A, dzwoniła do mnie pani z ogłoszenia - pytała o Zulusa. Na razie tylko pytała, stwierdziła, że za jakiś czas jeszcze prawdopodobnie zadzwoni w jego sprawie. Myślę, że to dość odpowiednia osoba, ma pojęcie o pudelkach. Ale nie była zdecydowana. Może coś z tego będzie, może nie. Zobaczymy.
  5. Nadal jest podejrzenie guzka na tchawicy, ale z tym na razie nic nie można zrobić. Oby to było coś innego. Serce raczej da się wyprowadzić na prostą, choć vetmedin zostanie chyba do końca życia. Układ oddechowy będzie leczony (i oby z jak najlepszym skutkiem) po zabiegu piątkowym czyszczenia zębów (jak będzie konieczne, to też może mu jakieś pan doktor usunąć). Ma całą masę leków, mnie takie ilości przerażają i u zwierząt, i u ludzi. Mam nadzieję, że tym razem je widać na skanie, ale powtórzę: Vetmedin w zwiększonej dawce, Furosemid w zwiększonej dawce, Enarenal z powrotem, Enrobioflox (antybiotyk), Nilorgin (na naczynia włosowate chyba i lepszą pracę wszystkich narządów w związku z lepszym ukrwieniem). Dostał też wczoraj antybiotyk w zastrzyku, jednorazowo. Nie wiem, czy czegoś nie zapomniałam... Pytałam, czy musi być aż tyle tego, ale lekarz powiedział, że teraz musi. Co do kasy - szczerze mi już brakuje. Nie spodziewałam się, że jeszcze teraz wyskoczy ten zabieg - ale wet. powiedział, że im szybciej tym lepiej. Jakoś za to zapłacę, ale trzy stówy w tygodniu to dla mnie naprawdę za dużo. A jeszcze nie wiem, co po zabiegu. Na pewno za radą Maciaszek będę chciała kupić zapas tańszego (o ile?) vetmedinu. Jeśli macie jakieś pomysły, to będę naprawdę wdzięczna. Bo przecież nie można teraz przestać go leczyć, jak są coraz większe szanse na jakąś stabilizację. Rzeczywiście - skąd pies ma wziąć pieniądze na leczenie? Mój prywatny np. już od paru miesięcy nie ma na szczepienia przeciwwirusowe, bo są inne psy, które potrzebują pilniejszych rzeczy;-)
  6. Na zęby zwróciła już uwagę lekarka z poprzedniej przychodni, ale bała się zabiegu (narkozy). I nie mówiła, że to aż tak przeszkadza. No, teraz Zulus ma trochę lepsze wyniki, zresztą kardiolog w końcu najlepiej zna się na sercu. Zulusik miał robione USG, badanie palpacyjne (tak się to nazywa? znaczy dotykowe) tchawicy, EKG, był też bardzo dokładnie osłuchany i wyoglądany. W trakcie mierzenia temperatury (nienawidzi) znienacka odwrócił się i chciał capnąć trzymającą go rękę, ale już.. już.. miał ją w zębach, gdy się zorientował, że to ręka jego opiekunki (czyli Beaty). I zatrzymał zęby natychmiast. Nawet nie dotknął. Zobaczcie, jakie wdzięczne, dobre zwierzątko:kiss_2:.
  7. JOMA - przepraszam, że nie dałam Ci znać, ale nie było mnie i nie widziałam Twojej wiadomości :oops:, dopiero dzisiaj przeczytałam. A Zulus - cóż, troszkę się boję tego usypiania w piątek, ale też odniosłam wrażenie, że lekarz dobrze wie, co robi. Zresztą - powtórzę jego słowa: leczenie Zulusa z tym stanem mordki (wylęgarnia bakterii i jeszcze na pewno dokuczliwa i bolesna) jest jak mycie podłogi, gdy ktoś nam co chwilę na nią wylewa wiadro brudnej wody.
  8. No, ja najpierw skan z wizyty: [IMG]http://images35.fotosik.pl/171/7744e873a1b3271b.jpg[/IMG]
  9. I tak, jak na razie, drugi raz się nie odezwali.
  10. Zapisuję wątek.
  11. Dzisiaj wieczorem konsultacja u dra Szymańskiego. Myślę, że dowiemy się wreszcie dokładniej,co z tym sercem.
  12. Dziewczyny, już pewnie widziałyście? Na wątku hoteliku podany jest nowy numer Agnieszki.
  13. Mam maila w sprawie Uziego. Odpisałam. Ale nie wiem... Chłopak i jego dziewczyna są zainteresowani psiną. Nie wiem, czy się dalej odezwą, ale - przyznam się - trochę się obawiam o odpowiedzialność... Zwłaszcza po tym, jak ostatnio pewna para się pokłóciła i zabrany przez nich pies trafił z powrotem do schroniska.. No, nic, zobaczymy.
  14. I następne: Uziś rządzi na podwórzu:) [IMG]http://images40.fotosik.pl/310/e5cd3db363c5c383.jpg[/IMG]
  15. Wychodzicie, ale weźcie pod uwagę, że Koszałek może jest taki dzielny, bo broni swojej pani? I siebie, oczywiście.. Pokochajmy Koszałka.
  16. A mała, dzielna Lila dzisiaj bardzo broniła swojej pani i swojego miejsca w foteliku:)
  17. No i jeszcze zdjęcie Zulusika na wadze, w nowych czerwonych szeleczkach (zgodnie z zaleceniem lekarza, żeby nie było nacisku na tchawicę, jak pociągnie na smyczy:) Przy okazji - ważył 5,5 kg na początku, ostatnio coś koło 6,5 kg, wczoraj 7,2 kg. Już mu prawie nie widać kostek, niedługo trzeba będzie uważać, żeby się nie utuczył za bardzo (serce). Ale na razie jeszcze może podjadać, pytałam:) [IMG]http://images43.fotosik.pl/315/0409756f35f078ad.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://images49.fotosik.pl/316/18e3075f8ecf3100.jpg[/IMG] W tym ostatnim kwota jest wydrukowana, a potwierdzenie, że zapłacono pod pieczątką przychodni. Może córka, jak wróci, to mi jakoś poprawi na wyraźniejsze, ale - w razie wątpliwości, jak pisałam - chętnie wyślę zainteresowanym na maila. Rozliczenia zaktualizowałam w 165 poście (str. 17).
  19. Rachunek, niestety, za badania i vetmedin niemały.. Nie było tej pani, która nam nie wszystko liczyła (bo sama ma uratowanego psa). Czyli 64 zł. Wklejam skany: ten poprzedni i ten wczorajszy. Jak coś nie dość widoczne - to pytajcie, mogę też wysłać mailem, wtedy są większe. [IMG]http://images43.fotosik.pl/315/c02fd67fc525fd98.jpg[/IMG]
  20. :sweetCyb:Dobre wiadomości! Wczorajsze badania krwi wykazały poprawę:) Stan zapalny się zmniejszył, z wątrobą też lepiej:) Nie znam się na szczegółach, ale rano byłyśmy z psem, a po południu dzwoniłam do weterynarza w sprawie wyników i usłyszałam, że to, co nie było w normie, tylko za wysokie, znacznie spadło. Lekarka była zadowolona. Lek na prostatę już zakończony, na wątrobę do końca te 30 tabletek, które dostał. Wyniki odbiorę "fizycznie" w poniedziałek rano i w przyszłym tygodniu konsultacja. Oczywiście vetmedin dalej, dostałyśmy tabletki do środy (myślę, że wizyta u kardiologa będzie wcześniej).
  21. Jeszcze kolejne zdjęcie - Uzi i piękna, błekitnooka panna Zorza. To ta, z którą spotyka się na podwórku. [IMG]http://images46.fotosik.pl/314/aa55e18f7e53f806.jpg[/IMG]
  22. A, jeśli Azor trafi do tego domku, najprawdopodobniej będzie miał na imię Czesław. A właściwie Czesiu. Wyraziłam na to zgodę:)
  23. Azor dzisiaj zrobił co mógł - ciągnął panią na smyczy (mnie nie), skakał po niej, nie chciał siadać bez parówki itp. Mimo to - chyba i tak się spodobał:) Nie ma rezerwacji psów, ale pani zdecydowanie chce go wziąć. Zrobiłaby to dzisiaj, ale wyjeżdża na początku sierpnia na 2 tygodnie i nie może tam zabrać psa. Wahała się, ale stwierdziła, że nie ma sensu mieszać mu w głowie i zamierza przyjechać po niego w połowie sierpnia, a odwiedzić go najprawdopodobniej w przyszły czwartek. Przyszła przygotowana, po przeczytaniu zaleceń szkolenia "Wesołej łapki". Azor, prawdę mówiąc, robił głównie to, co sam chciał..:) Mam nadzieję, że pani się po niego zgłosi - a wszystko na o wskazuje. Azorek mieszkałby w mieszkaniu, nie w domu - i straszyłam, jak mogłam - sikaniem, szczekaniem, zniszczeniami... Ale pani się nie dała. Miała dużego psa przez kilkanaście lat. Stwierdziła, że na początku trzeba się liczyć ze wszystkim. W weekendy miałby wyjazdy z panią w teren, miałby też być towarzyszem do wspólnego biegania. Myślę, że byłoby dobrze. Jestem z panią w kontakcie. Zobaczymy za miesiąc.
  24. Zobaczcie też, jaką ma szlachetną twarz, gdy patrzy na coś, co go interesuje:) [IMG]http://images50.fotosik.pl/315/2722df08bf20a567.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/310/e4c71ce54dfdb295.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...