-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Czekam na wiadomość, zaraz jak się coś okaże, to napiszę. Pewnie najpóźniej za godzinę. W samochodzie mimo zastrzyków nie zmniejszyło się:( -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
I ostatnie z samochodu - biedak znowu śpi. [IMG]http://images40.fotosik.pl/315/b509be2666249ca2.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
To nie wiem, czy nie za bardzo drastycznie wygląda.. Tak mniej więcej wyglądają podkładane ściereczki po 10-15 minutach. (wracamy samochodem od weta) [IMG]http://images35.fotosik.pl/173/4e99c6a6fa26d615.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Taki tu zrezygnowany, a taki ładny.. [IMG]http://images43.fotosik.pl/318/2bf79111565d6275.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Energy - właśnie w tym sęk, że on wcześniej normalnie jadł (wet. oczywiście pozwolił)... Tzn. ryż z rozciapanym mięskiem, ale nic innego nie dostawał też potem. I pytałam, i wet. tego nie kojarzy z jedzeniem. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Po chwili położył się, ma mało siły:( [IMG]http://images39.fotosik.pl/315/d60a35fdb896092c.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/318/fa537f63be741ec2.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Zulusik czeka pod przychodnią. [IMG]http://images39.fotosik.pl/315/c1ddedd6c472222b.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/319/82f8390749d5db0f.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Wet. pozwolił go porządnie wymyć, więc już pewnie jest czysty. Ale z tej krwi w mordce robią mu się skrzepy, które tam zostają albo połyka albo zostawia na podłodze:( Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Wkleję dzisiejsze zdjęcia, choć myślałam, że zrobię mu wesołą sesję z kotem:( Ale wierzę, że jeszcze taka będzie! -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie wet. nie straszył jakimiś strasznymi rzeczami, i mamy nadzieję, że to się zagoi i uspokoi. Ale naprawdę nie wygląda optymistycznie. Zulus na zdjęciach ma też pokrwawione łapki, to od tego pyszczka. Jest strasznie biedny i naprawdę się o niego boję:( I jeszcze nie wiadomo, dlaczego tak....... Z innej beczki - dzisiaj zapłaciłam tylko za zastrzyki - 20 zł. Dr Szymański nie drukował mi tego za operację i za dziś, bo stwierdził, że wydrukuje wszystkie wizyty razem, po zakończeniu głównego leczenia. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał o to pretensji, ja się zgodziłam. Zresztą, prawdę mówiąc, bardziej martwi mnie teraz stan psa niż papiery. Ale oczywiście wszystko będzie i wtedy tu wkleję. Mam nadzieję, że niedługo i z dobrą wiadomością. Tak, że rozliczenia będę robić na bieżąco, ale potwierdzenie skanem dam, jak dostanę dokument. Póki co - można oczywiście wszystko sprawdzić w przychodni. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
W ogóle wet. stwierdził, że pierwszy raz mu się zdarza coś takiego. Zulus na trawie przed przychodnią też położył się i próbował spać. Nawet nie zauważył przebiegającego obok kota. U weterynarza nie protestował przy badaniu temperatury ani zaglądaniu do mordki. To też nie w jego stylu. Wyraźnie niedobrze się czuje:( -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy u Szymańskiego. Zulusik dzisiaj bardziej krwawił niż wczoraj. Wet. sam był zdziwiony, nie pasuje to do niczego. Szwy nie były zakładane, bo nie było rozcinania dziąseł. Krwawi głównie przód, czyli miejsca po ząbkach siecznych. I to naprawdę mocno. On to jeszcze połyka.. Dostał 2 zastrzyki (prawdę mówiąc, nie wiem jakie), które mają coś pomóc. Jutro rano dostanie następne leki, bo o 9 jedzie na kolejną kontrolę. Ale właściwie nie wiadomo, o co chodzi. Na pewno nie ma nic mechanicznie uszkodzonego, krzepliwość krwi nie najlepsza? Też nie pasuje, bo w piątek, a zwłaszcza w sobotę, było w porządku. Jeśli jutro nie przejdzie, będzie łagodnie uśpiony, żeby dokładnie sprawdzić, co się dzieje w jego mordce. Poza tym dużo mniej kaszle, ale jest słaby. W samochodzie głównie spał i też leciała mu krew - trochę widać na jednym ze zdjęć, jak wyglądają podkładane szmatki. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, niestety:( Krwawienie nie ustępuje. Jedziemy z nim dziś do weta. -
Czy ktoś z Was wie, dlaczego strona 4katowice.pl nie pokazuje zdjęć w ogłoszeniu, chociaż zostały dodane?
-
Mirabelka, duchem wielka, czeka na dom! Mirabelka ma dom.
leonarda replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Mira super wygląda w tym baseniku:) Zresztą, ona ma tyle sierści, że chyba jest jej najbardziej gorąco. -
Nadal cisza w ogłoszeniach..:(
-
W sumie to chyba dobra sugestia:)
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[B]Energy[/B] - dzięki wielkie:) [B]maciaszek[/B] - zdjęcia chyba porobię dopiero w czwartek po schronisku (ale za to postaram się o prawdziwą sesję:) Nie najlepsza wiadomość - Zulusik wczoraj, jak się gdzieś położył, to zostawiał plamki krwawej śliny pod pyszczkiem. Wcześniej tego nie było. Siostra rozmawiała z weterynarzem, podobno może to nie być nic groźnego, jeśli jednak mu się nie poprawiło (zaraz będę wiedzieć), to z nim dzisiaj trzeba będzie się pokazać. Podobno to może być po prostu po zabiegu, bo miał głęboką przetokę przez nos czy coś takiego - nie zrozumiałam dokładnie. Wczoraj było wilgotno i on wtedy zawsze więcej kaszle (choć i tak mniej niż kiedyś), może coś sobie podrażnił. Mam taką nadzieję i chciałabym, żeby mu się już wszystko zagoiło.. -
WHEN DREAMS COME TRUE: DT STAŁ SIĘ DS !!! Homer (wątek Homera)
leonarda replied to protzlav's topic in Już w nowym domu
Witaj, Homerku! Chętnie wezmę w czwartek ze dwie firmówki do powieszenia. -
Przywiozę wydrukowane w czwartek. Dzięki.
-
Nie mogłam być dzisiaj u Azorka. Ale w czwartek była znów z wizytą nowa jego pani. Przywiozła mu mięsko, a przy okazji sporo darów dla schroniska. Azor - to znaczy Czesiu - już jej nawet nie ciągnął. Na pewno zostanie zabrany do połowy sierpnia. Pani naprawdę fajna i jak tak spacerowała z Czesiem, to widać było, że pasują do siebie. Jedynie żeby go nie wydano komuś przypadkowemu, gdyby się zjawił... Ale wiedzą w schronisku, że on już na dobrą sprawę ma swój dom:) Naprawdę spokojna będę, jak się dowiem, że już do niego pojechał.
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Ja tylko na chwilę, potem będę w poniedziałek. Jak już Beata napisała - Zulus ma się świetnie (na ile może:) Je z apetytem, pije, szczeka itp. Ma usuniętych 8 zębów, w tym wszystkie sieczne. Chcą mu zmienić imię na Szczerbatek:mad: Reszta wyczyszczona. Lekarz super, policzył za cały zabieg, razem z tym usuwaniem - 150 zł, choć mówił, że gdyby to nie był pies ze schroniska kosztowałoby sporo więcej. Pokazał mi te zęby - były ohydne, i nawet nie bardzo przypominały zęby. W przyszłym tygodniu, gdy skończy się antybiotyk, pan doktor chce Zulusa obejrzeć, więc pojedziemy z nim na kontrolę. Spodziewa się (wet., nie pies), że powinien odżyć po tym zabiegu. Podobno pod narkozą Zulus miał lepszą skurczliwość serca niż normalnie:crazyeye: Jestem strasznie zadowolona, że się udało:loveu: -
To ja tak "z głupa": [B]Uziś, kocham Cię![/B] Mój pies próbował podejrzeć, co piszę, ale go zepchnęlam z biurka...
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Ja tylko dodam, że wykupiona już recepta (nilorgin) to kolejne 22 zł. Ale myślę, że jutro późnym wieczorem będziemy wiedzieć, jak Zulusik po zabiegu. Od razu napiszę.