-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Dokładniejsza diagnoza tego guzka jest możliwa tylko przy podaniu psu środków uspokajających, co na razie przynajmniej jest niemożliwe ze względu na jego obecny stan - zbyt duże ryzyko. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Na zdjęciu było też wyraźnie widać, że zmieniony jest kształt tchawicy (takie podniesienie do góry, jakby parabola w jednym miejscu). To może oznaczć głównie guza. I tak jest również wpisane: podejrzenie guza pod tchawicą:( -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Teraz najważniejsze: co się działo i co stwierdzono. Zulusik za Boga nie dał sobie zrobić rentgena w pozycji leżącej, więc ustawiono aparaturę tak, by zrobić zdjęcie na stojąco. Było wyraźne i nawet ja mogłam zauważyć to, co stwierdziła i wpisała w dokumenty (to też będzie na skanie) pani doktor - powiększona sylwetka serca; raczej dość poważne są te zmiany:( -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Zulus nie lubi chodzić do przychodni...:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Teraz może zdjęcia Zulusa u weterynarza (telefonem): [IMG]http://images47.fotosik.pl/309/213e3754ab9080f3.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/164/69d7bc4c4b320d44.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/305/8b944f2a3d32b73c.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/309/d6a113f7088c927c.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Po kolei: [B]Maciaszek[/B] - jak już się pewnie zorientowałaś, założycielką wątku nie jestem ja, tylko Kenny:) [B]Kenny[/B] - muszę sprawdzić nr konta, wtedy go wyślę (czy to ma być moje prywatne? czy może konto, które prowadzi Maciaszek dla psów z Katowic? wypowiedzcie się) [B]Wydatki na dziś[/B] - 100 zł u weta + 5.59 w aptece, transport w moim zakresie; próbowałam zrobić zdjęcie dokumentów, ale guzik widać, więc jutro zrobię gdzieś skan i go tu wkleję (mam nadzieję, że to się robi tak, jak ze zdjęciami - ja wklejam przez fotosik) [B]Co do doktora Szymańskiego[/B] - myślę, że jeśli jest tańszy i dobry, to jak najbardziej; natomiast w piątek jesteśmy umówieni na kontynuację badań, to już bym to zrobiła tutaj, gdzie był; zobaczymy, co wyjdzie, bo problem jest nie tylko z sercem, a mają dobrą i pełną diagnostykę. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z wizyty u lekarza. Nie jest za dobrze. Wszystko opiszę dziś wieczorem, bo jeszcze muszę gdzieś lecieć. -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
leonarda replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Cieszę się bardzo :) -
Azorku biedny, cisza u Ciebie i nawet ja, wredna, w sobotę nie mogłam przyjechać. I dopiero będę w przyszły czwartek:( Za to spróbuję nadrobić jak najszybciej braki - firmówka będzie jutro gotowa i wydrukowana, za ogłoszenia też się biorę. Lepiej późno niż wcale, a ostatnio straszne problemy u mnie z czasem...
-
Kochana Capri opuściła nas... ZA TM [*]
leonarda replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, ja tu też ciągle zaglądam, ale ciężko na sercu... skoro tylko DS wchodzi w grę, to nie jest łatwo pomóc. A chętnych na psy zawsze za mało. Życzę, by Się udało i to jak najprędzej. -
Niestety - z ogłoszeń (po tamtym jedynym telefonie) nadal cisza absolutna:puppydog: Miałam ostatnio bardzo mało czasu, ale od przyszłego tygodnia ponownie zacznę Uzisia wszędzie ogłaszać (poza tym, co jest). I pojadę do niego, niestety, też dopiero w przyszłym tygodniu... Myślę, jak on tam sobie żyje - w sumie to niewesołe takie życie... Strasznie mi go żal. A ludzie głównie chcą szczeniaki albo rasowe psy:-(:(
-
Łatek jest bardzo, bardzo miłym psem. U weterynarza był jeszcze w szoku, ale w samochodzie już próbował wstawać i wyglądać przez okno. Biedny - wymiotował w czasie podróży na zabieg, a potem grzecznie leżał. Na człowieka reaguje bardzo przyjaźnie, jest naprawdę fajny. Ktoś, kto go weźmie na zawsze, będzie miał z psiny pociechę. Szkoda, że poprzednia właścicielka taka nieodpowiedzialna...
-
Ja z prośbą...:oops: Czy jest szansa na wspomożenie finansowe dla Zulusika? To ten chory pudelek ze schroniska w Katowicach. Chodzi o zdiagnozowanie i leczenie pieska. Zaczął wprawdzie jeść i pić i z tym już nie ma problemu:) ale ma poważne ataki kaszlu, weterynarz w schronisku wykrył też jakieś szmery w serduszku. Zulus przebywa na bezpłatnym DT, ale brakuje pieniędzy na porządną diagnozę, a bez tego leczenie się nie udaje... Szczegóły dot. pudelka na jego wątku. [IMG]http://images38.fotosik.pl/303/28606c5db5e1661c.jpg[/IMG]
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[B]Maciaszek[/B] - oczywiście, wejdę na katowicki wątek i poproszę. Tylko trochę głupio, bo ostatnio same prośby o pieniądze, a wpływów pewnie nie za wiele... W każdym razie bardzo dziękuję. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=vkAkCEfq8Tw"][COLOR=#0033cc]http://www.youtube.com/watch?v=vkAkCEfq8Tw[/COLOR][/URL] A to link do jednego z obiecanych wcześniej filmików, których nie mialam czasu wkleić ( z 23 czerwca). -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.molicki.pl/index1.html[/URL] Tu wklejam linka do tej lecznicy, do której chodzę i gdzie chcę zabrać Zulusa. Jeśli ktoś ma inny pomysł, to proponujcie. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[B]GPooLCLD[/B] - dzięki wielkie w imieniu Zulusa:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Ja mam taki pomysł - jak mi się uda, to jutro, a jak nie to pojutrze wezmę Zulusa do tej "mojej" lecznicy na wizytę. Zobaczę, co powiedzą lekarze, jakie badania zlecą, dowiem się o koszty. Tam raczej płaci się od razu, więc zapłacę za wizytę i wezmę rachunek, który tu wkleję. Napiszę też, jakie (i za ile) są plany medyczne wobec psiny. Jeśli będzie coś pilnego i będzie mnie stać, to też to zrobię od razu. Czy jeśli zapłacę i zaakceptujecie to leczenie, to będę mogła dostać jakiś zwrot bezpośrednio? Czy trzeba to jakoś załatwiać przez fundację? Ale wtedy chyba musiałby być opóźniony przelew do weta, a nie wiem, czy lecznica się na to zgodzi.. Przy okazji - gdyby ktoś umiał i mógł jakiś bazarek albo deklarację - na Zulusa czy na konto u Maciaszek, to... ale nie śmiem prosić, bo wiem, że wszyscy obłożeni psami.. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Jak pisałam ostatni post, to Maciaszek i Lara zdążyły wysłać swoje:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Tak bym zrobiła z własnym psem i chyba każdy. Co do Zulusa - problem oczywiście z kasą. Ja już jestem spłukana, a na pocz. lipca znowu wydatek na inną psinę pod opieką. Siostra też raczej nie ma z czego pokrywać kosztów, zresztą tak z nią rozmawiałam, jak brała pudlinka. Razem (choć głównie ona) pokrywamy koszty jedzonka - wiem, że to mały piesek, ale dostaje gotowane, dobre mięsko z ryżem (ryż już przestaje lubić:) i warzywami, żeby go chociaż tym wzmocnić. Szczerze mówiąc, najchętniej wzięłabym go na badanie i konsultację do lecznicy, gdzie leczę mojego Rufika. Może też być Brynów, jeśli musi, ale jak na razie lekarze stamtąd bardzo się nim nie przejęli w schronisku (nie chcę tu nikogo urazić). Jeśli nie będzie za co, to przynajmniej tę pierwszą wizytę spróbowałabym mu zapłacić, ale co z badaniami i co dalej? Nie ma żadnych pieniędzy, schronisko rzeczywiście stara się pomóc w leczeniu, ale ta sytuacja z weterynarzami i brakiem badań wygląda, jak napisałam. Może Maciaszek coś dorzuci, ale czy to wystarczy? I czy mogę jechać tam, gdzie mam zaufanie? Jak wtedy z kosztami? Mam na myśli lecznicę w Dąbrowie u Molickiego - wszystko jest tam na miejscu, różni specjaliści do konsultacji też; nie jest to jednak, z tego, co wiem, najtańsza lecznica. Ale, kurczę, szkoda mi Zulusa na takie eksperymentalne podawanie leków. Co myślicie? -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, właśnie dzwoniłam do siostry. O tych różnych objawach u Zulusika to ona lepiej i dokładniej napisze, chyba jeszcze dzisiaj. Ja o leczeniu jako takim: Zulus jeździ rano do schroniska i tam mu weterynarze dają różne leki. Ale nie zawsze ktoś jest (np. dzisiaj weta nie było, a miała być decyzja, jaki zastrzyk podać - i w końcu nie dostał żadnego). Codziennie jest ktoś inny i uważam, że trudno to nazwać leczeniem. Nie ma zrobionych ani zleconych badań, wybranych leków. Ma duży apetyt i ponoć się "poprawił" z wyglądu. Ale kaszle, jak tylko zrobi byle co związanego z wysiłkiem (np. wskoczy na łóżko), nie najlepiej oddycha. Uważam, że trzeba go wziąć do normalnej lecznicy, do dobrego - jednego - weterynarza, zrobić porządne badania (tzn. te, które będą naprawdę potrzebne), a potem psinę porządnie doleczyć. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Z tego, co wiem, to właśnie lekarz kazał odstawić enarenal, zamiast tego chyba zastrzyki z hydrocortisonu były. O ile dobrze napisałam. Upewnię się i dam znać. [B]GPoolLCLD[/B] - co do ogłoszeń - tak, Zulus choruje, dlatego przecież został zabrany do DT. -
[CENTER][B][FONT=Times New Roman]CZY KTOŚ WIDZIAŁ TEGO [/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red][FONT=Times New Roman]PSA??[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [FONT=Times New Roman]W okolicy osiedla Mydlice błąka się wychudzony, jasnobrązowy, średniej wielkości pies.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest słaby - prosi o jedzenie, ale ma kłopot z otwieraniem pyska - [B][COLOR=red]pozostawiony sam sobie umrze z głodu[/COLOR].[/B][/FONT] [FONT=Times New Roman]Widziano go w okolicach [COLOR=red]ul. Szkolnej[/COLOR], piesek może też być na[/FONT] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Legionów Polskich, ul. Czapińskiego,[/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Dębowej, ul. Kondratowicza, ul. Wigury, [/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Piwowara, ul. Rejtana, ul. Pułaskiego,[/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Dekerta, ul. Żwirki, ul. Jaworowej, [/FONT][/COLOR] [B][COLOR=red][FONT=Times New Roman]lub w innym miejscu.[/FONT][/COLOR][/B] [B][FONT=Times New Roman]Osobę, która zauważy psa, prosimy o pilny kontakt[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]pod numerem:[/FONT][/B]