Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. Dokładniejsza diagnoza tego guzka jest możliwa tylko przy podaniu psu środków uspokajających, co na razie przynajmniej jest niemożliwe ze względu na jego obecny stan - zbyt duże ryzyko.
  2. Na zdjęciu było też wyraźnie widać, że zmieniony jest kształt tchawicy (takie podniesienie do góry, jakby parabola w jednym miejscu). To może oznaczć głównie guza. I tak jest również wpisane: podejrzenie guza pod tchawicą:(
  3. Teraz najważniejsze: co się działo i co stwierdzono. Zulusik za Boga nie dał sobie zrobić rentgena w pozycji leżącej, więc ustawiono aparaturę tak, by zrobić zdjęcie na stojąco. Było wyraźne i nawet ja mogłam zauważyć to, co stwierdziła i wpisała w dokumenty (to też będzie na skanie) pani doktor - powiększona sylwetka serca; raczej dość poważne są te zmiany:(
  4. Zulus nie lubi chodzić do przychodni...:)
  5. Teraz może zdjęcia Zulusa u weterynarza (telefonem): [IMG]http://images47.fotosik.pl/309/213e3754ab9080f3.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/164/69d7bc4c4b320d44.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/305/8b944f2a3d32b73c.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/309/d6a113f7088c927c.jpg[/IMG]
  6. Po kolei: [B]Maciaszek[/B] - jak już się pewnie zorientowałaś, założycielką wątku nie jestem ja, tylko Kenny:) [B]Kenny[/B] - muszę sprawdzić nr konta, wtedy go wyślę (czy to ma być moje prywatne? czy może konto, które prowadzi Maciaszek dla psów z Katowic? wypowiedzcie się) [B]Wydatki na dziś[/B] - 100 zł u weta + 5.59 w aptece, transport w moim zakresie; próbowałam zrobić zdjęcie dokumentów, ale guzik widać, więc jutro zrobię gdzieś skan i go tu wkleję (mam nadzieję, że to się robi tak, jak ze zdjęciami - ja wklejam przez fotosik) [B]Co do doktora Szymańskiego[/B] - myślę, że jeśli jest tańszy i dobry, to jak najbardziej; natomiast w piątek jesteśmy umówieni na kontynuację badań, to już bym to zrobiła tutaj, gdzie był; zobaczymy, co wyjdzie, bo problem jest nie tylko z sercem, a mają dobrą i pełną diagnostykę.
  7. Właśnie wróciłam z wizyty u lekarza. Nie jest za dobrze. Wszystko opiszę dziś wieczorem, bo jeszcze muszę gdzieś lecieć.
  8. Azorku biedny, cisza u Ciebie i nawet ja, wredna, w sobotę nie mogłam przyjechać. I dopiero będę w przyszły czwartek:( Za to spróbuję nadrobić jak najszybciej braki - firmówka będzie jutro gotowa i wydrukowana, za ogłoszenia też się biorę. Lepiej późno niż wcale, a ostatnio straszne problemy u mnie z czasem...
  9. No, ja tu też ciągle zaglądam, ale ciężko na sercu... skoro tylko DS wchodzi w grę, to nie jest łatwo pomóc. A chętnych na psy zawsze za mało. Życzę, by Się udało i to jak najprędzej.
  10. Niestety - z ogłoszeń (po tamtym jedynym telefonie) nadal cisza absolutna:puppydog: Miałam ostatnio bardzo mało czasu, ale od przyszłego tygodnia ponownie zacznę Uzisia wszędzie ogłaszać (poza tym, co jest). I pojadę do niego, niestety, też dopiero w przyszłym tygodniu... Myślę, jak on tam sobie żyje - w sumie to niewesołe takie życie... Strasznie mi go żal. A ludzie głównie chcą szczeniaki albo rasowe psy:-(:(
  11. Łatek jest bardzo, bardzo miłym psem. U weterynarza był jeszcze w szoku, ale w samochodzie już próbował wstawać i wyglądać przez okno. Biedny - wymiotował w czasie podróży na zabieg, a potem grzecznie leżał. Na człowieka reaguje bardzo przyjaźnie, jest naprawdę fajny. Ktoś, kto go weźmie na zawsze, będzie miał z psiny pociechę. Szkoda, że poprzednia właścicielka taka nieodpowiedzialna...
  12. Ja z prośbą...:oops: Czy jest szansa na wspomożenie finansowe dla Zulusika? To ten chory pudelek ze schroniska w Katowicach. Chodzi o zdiagnozowanie i leczenie pieska. Zaczął wprawdzie jeść i pić i z tym już nie ma problemu:) ale ma poważne ataki kaszlu, weterynarz w schronisku wykrył też jakieś szmery w serduszku. Zulus przebywa na bezpłatnym DT, ale brakuje pieniędzy na porządną diagnozę, a bez tego leczenie się nie udaje... Szczegóły dot. pudelka na jego wątku. [IMG]http://images38.fotosik.pl/303/28606c5db5e1661c.jpg[/IMG]
  13. [B]Maciaszek[/B] - oczywiście, wejdę na katowicki wątek i poproszę. Tylko trochę głupio, bo ostatnio same prośby o pieniądze, a wpływów pewnie nie za wiele... W każdym razie bardzo dziękuję.
  14. [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vkAkCEfq8Tw"][COLOR=#0033cc]http://www.youtube.com/watch?v=vkAkCEfq8Tw[/COLOR][/URL] A to link do jednego z obiecanych wcześniej filmików, których nie mialam czasu wkleić ( z 23 czerwca).
  15. [URL]http://www.molicki.pl/index1.html[/URL] Tu wklejam linka do tej lecznicy, do której chodzę i gdzie chcę zabrać Zulusa. Jeśli ktoś ma inny pomysł, to proponujcie.
  16. [B]GPooLCLD[/B] - dzięki wielkie w imieniu Zulusa:)
  17. Ja mam taki pomysł - jak mi się uda, to jutro, a jak nie to pojutrze wezmę Zulusa do tej "mojej" lecznicy na wizytę. Zobaczę, co powiedzą lekarze, jakie badania zlecą, dowiem się o koszty. Tam raczej płaci się od razu, więc zapłacę za wizytę i wezmę rachunek, który tu wkleję. Napiszę też, jakie (i za ile) są plany medyczne wobec psiny. Jeśli będzie coś pilnego i będzie mnie stać, to też to zrobię od razu. Czy jeśli zapłacę i zaakceptujecie to leczenie, to będę mogła dostać jakiś zwrot bezpośrednio? Czy trzeba to jakoś załatwiać przez fundację? Ale wtedy chyba musiałby być opóźniony przelew do weta, a nie wiem, czy lecznica się na to zgodzi.. Przy okazji - gdyby ktoś umiał i mógł jakiś bazarek albo deklarację - na Zulusa czy na konto u Maciaszek, to... ale nie śmiem prosić, bo wiem, że wszyscy obłożeni psami..
  18. Jak pisałam ostatni post, to Maciaszek i Lara zdążyły wysłać swoje:)
  19. Tak bym zrobiła z własnym psem i chyba każdy. Co do Zulusa - problem oczywiście z kasą. Ja już jestem spłukana, a na pocz. lipca znowu wydatek na inną psinę pod opieką. Siostra też raczej nie ma z czego pokrywać kosztów, zresztą tak z nią rozmawiałam, jak brała pudlinka. Razem (choć głównie ona) pokrywamy koszty jedzonka - wiem, że to mały piesek, ale dostaje gotowane, dobre mięsko z ryżem (ryż już przestaje lubić:) i warzywami, żeby go chociaż tym wzmocnić. Szczerze mówiąc, najchętniej wzięłabym go na badanie i konsultację do lecznicy, gdzie leczę mojego Rufika. Może też być Brynów, jeśli musi, ale jak na razie lekarze stamtąd bardzo się nim nie przejęli w schronisku (nie chcę tu nikogo urazić). Jeśli nie będzie za co, to przynajmniej tę pierwszą wizytę spróbowałabym mu zapłacić, ale co z badaniami i co dalej? Nie ma żadnych pieniędzy, schronisko rzeczywiście stara się pomóc w leczeniu, ale ta sytuacja z weterynarzami i brakiem badań wygląda, jak napisałam. Może Maciaszek coś dorzuci, ale czy to wystarczy? I czy mogę jechać tam, gdzie mam zaufanie? Jak wtedy z kosztami? Mam na myśli lecznicę w Dąbrowie u Molickiego - wszystko jest tam na miejscu, różni specjaliści do konsultacji też; nie jest to jednak, z tego, co wiem, najtańsza lecznica. Ale, kurczę, szkoda mi Zulusa na takie eksperymentalne podawanie leków. Co myślicie?
  20. No, właśnie dzwoniłam do siostry. O tych różnych objawach u Zulusika to ona lepiej i dokładniej napisze, chyba jeszcze dzisiaj. Ja o leczeniu jako takim: Zulus jeździ rano do schroniska i tam mu weterynarze dają różne leki. Ale nie zawsze ktoś jest (np. dzisiaj weta nie było, a miała być decyzja, jaki zastrzyk podać - i w końcu nie dostał żadnego). Codziennie jest ktoś inny i uważam, że trudno to nazwać leczeniem. Nie ma zrobionych ani zleconych badań, wybranych leków. Ma duży apetyt i ponoć się "poprawił" z wyglądu. Ale kaszle, jak tylko zrobi byle co związanego z wysiłkiem (np. wskoczy na łóżko), nie najlepiej oddycha. Uważam, że trzeba go wziąć do normalnej lecznicy, do dobrego - jednego - weterynarza, zrobić porządne badania (tzn. te, które będą naprawdę potrzebne), a potem psinę porządnie doleczyć.
  21. Z tego, co wiem, to właśnie lekarz kazał odstawić enarenal, zamiast tego chyba zastrzyki z hydrocortisonu były. O ile dobrze napisałam. Upewnię się i dam znać. [B]GPoolLCLD[/B] - co do ogłoszeń - tak, Zulus choruje, dlatego przecież został zabrany do DT.
  22. Właśnie usłyszałam, że może nie ma potrzeby go szukać, bo sytuacja jest nieco niejasna. Więc wstrzymam się z tymi ogłoszeniami. Będę zaglądać na wątek.
  23. Taki plakat mogę wydrukować i rozwiesić. Ale do kogo podać telefon? Ja jestem stąd, ale w tym tygodniu nie bardzo na miejscu. Jak nie ma chętnych, podam na siebie. Może ktoś, kto wie więcej, coś tu zmieni albo doda jakieś szczegóły? Plakat będzie drukowany koło piętnastej.
  24. [CENTER][B][FONT=Times New Roman]CZY KTOŚ WIDZIAŁ TEGO [/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red][FONT=Times New Roman]PSA??[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [FONT=Times New Roman]W okolicy osiedla Mydlice błąka się wychudzony, jasnobrązowy, średniej wielkości pies.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest słaby - prosi o jedzenie, ale ma kłopot z otwieraniem pyska - [B][COLOR=red]pozostawiony sam sobie umrze z głodu[/COLOR].[/B][/FONT] [FONT=Times New Roman]Widziano go w okolicach [COLOR=red]ul. Szkolnej[/COLOR], piesek może też być na[/FONT] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Legionów Polskich, ul. Czapińskiego,[/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Dębowej, ul. Kondratowicza, ul. Wigury, [/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Piwowara, ul. Rejtana, ul. Pułaskiego,[/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Times New Roman]ul. Dekerta, ul. Żwirki, ul. Jaworowej, [/FONT][/COLOR] [B][COLOR=red][FONT=Times New Roman]lub w innym miejscu.[/FONT][/COLOR][/B] [B][FONT=Times New Roman]Osobę, która zauważy psa, prosimy o pilny kontakt[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]pod numerem:[/FONT][/B]
×
×
  • Create New...