-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Fotki z kotkiem zapewne, ale nie dziś.. A Zulusik dostał swoje małe pół tabletki - wprawdzie trzykrotnie próbował ją cichcem wypluć, ale został przypilnowany..:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Jednak nie pojedzie do kliniki, bo pan doktor, który go leczy, stwierdził, że skoro zaczął jeść, to nie ma po co go tam wozić. Jutro rano będzie zbadany w schronisku przez lekarzy z Brynowa. Poza tym bawi się trochę z kotką:), bardzo lubi być głaskany, masowany, w ogóle w bliskim kontakcie z człowiekiem:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Dalej nic nie chce pić, ale siknął:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, pani Ania już oddzwoniła, Zulus dostanie tabletkę, ale i tak mamy z nim jechać dzisiaj do kliniki na Brynów. Dalej nie pije, nie sika:( W nocy trochę spał, ale budziły go okropne ataki kaszlu. Tyle dobrego, że je chętnie, a podobno w schronisku przez ostatnie dwa dni nic nie chciał jeść. Pewnie wieczorem, jak już wszystko będzie pozałatwiane, się odezwę. -
[INDENT]Od wczoraj nie mogę skontaktować się z Anią w sprawie leku dla pudelka[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/75461-Schronisko-w-Katowicach-POMÓŻMY-IM-ZNALEŹĆ-DOMY-!!!-Ruszył-wolontariat!/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Zostawiłam wiadomość u dyżurnego w schronisku, wysyłam jej PW i maila wyślę zaraz, ale nie wiem...? Psiątko żyje, oczywiście, ale kaszle. Dobrze byłoby mu to podać jak najszybciej chyba... Wysyłam ten post, bo może tu go Pani zobaczy?[/INDENT]
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Kurczę, nadal nie mogę skontaktować się z Anią w sprawie leku dla Zulusa:( Zostawiłam wiadomość u dyżurnego w schronisku, wysyłam jej PW i maila wyślę zaraz, ale nie wiem...? Psiątko żyje, oczywiście, ale kaszle. Dobrze byłoby mu to podać jak najszybciej chyba... -
Mam nadzieję, że pojedzie we wtorek na pokaz psów. Jest taki reprezentacyjny - może ktoś fajny go zauważy? [IMG]http://images37.fotosik.pl/301/8efe1713f1a708ef.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/301/5043487350f27345.jpg[/IMG]
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Spokojnie możesz podać mój, masz go w telefonie? A co do naciskania... Beata tam pójdzie sama, bo ja wtedy pracuję. No, to jej chyba będzie głupio "naciskać", ona w tym wszystkim nie siedzi.. Spróbuję trzymać rękę na pulsie:) Bo rzeczywiście chodzi tylko o samo leczenie, nie o całe utrzymanie psa. -
Dzięki:) Wściekliznę mamy:), tzn. nie trzeba już robić, będzie więc tylko szczepienie przeciwko tym różnym psim chorobom. A czy ja już pisałam, że Uziś jest taki zdolny, że sam sobie potrafi zdjąć obróżkę i ją pogryźć?
-
[IMG]http://images37.fotosik.pl/301/473daa081214b9a4.jpg[/IMG] Spójrzcie w te oczy... Azorek kochany czeka. Dzisiaj miałam ciężki dzień i nie zdążyłam tu nic napisać. Ale spacer był, zdjęcia są, o Azorze jutro więcej będzie. Nauczył się już ślicznie warować i podawać łapę - poza tym, co poprzednio, czyli siadaniem na wprost i przy lewej nodze. A to dopiero 2 krótkie szkolenia... Chyba ma też ochotę na zabawę piłeczką, próbuje aportować patyk i w ogóle jest super!! Tylko psów (zwłaszcza małych samców) nie lubi za bardzo... [IMG]http://images48.fotosik.pl/306/3b7fcc5f79ce4256.jpg[/IMG] Wyjadanie smakołyków.... [IMG]http://images48.fotosik.pl/306/c99ed15be0d1fd0a.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/301/b0a300ddd98435a5.jpg[/IMG]
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, to dobrze:) A, jeszcze - bo ktoś pytał: Beata (czyli siostra) na pewno się nie zaloguje na dogo, bo jej strasznie wolno chodzi nawet zwykły internet. Ale mam z nią stały kontakt, zresztą często bywam i Zulus na bieżąco będzie pod obserwacją:) I info też na bieżąco. Tak naprawdę, to najbardziej nas martwi to, że nie pije i nie sika... zobaczymy, jak to będzie jutro. Gdyby coś dziwnego się zadziało w nocy, to mam dostać telefon i szybko pojechałybyśmy do Brynowa (tam jest całodobowo, prawda?). Ale na razie nic na to nie wskazuje. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Lekarstw ani zaleceń na razie żadnych nie ma, bo dzisiaj rano dostał zastrzyk, a na jutro pani Anie ma podobno dla niego lekarstwo do podania. Na razie nie mogę się do niej dodzwonić, ale próbuję. W poniedziałek - kontrola u weta. Jeszcze jedno - nie zabijcie mnie.....:) On już nie jest Vinci. Szwagier powiedział, że absolutnie nie. Przechrzcił go. I mówią na niego Zulus... Zulusik... -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Jak się już piesek trochę oswoił z domem, został wymyty i wysuszony, poszedł spać na kanapę:) Ale nie chce sam spać, tylko czeka aż ktoś z nim usiądzie. Wtedy się przytula i zasypia. Planowane jest więc spanie w łóżku. A, i podkopuje się pod kocyk, bo chce być przykryty:) Potem, jak się obudził, podsunęłyśmy mu pod nos kawałeczek gotowanego kurczaka i tak się ożywił, że ludzie! Zjadł natychmiast, potem jeszcze, i nagle zerwał się i pobiegł do kotki, która cały czas mu się przyglądała z kąta. Ale przyjaźnie podbiegł, merdając ogonkiem. Chwilę się pogoniły po pokoju i znowu zaczął kaszleć i trochę osłabł. Teraz już zjadł miseczkę kurczaka z ryżem i śpi w łóżeczku z siostrą. Więc niby wszystko w porządku. Ale w ogóle nie chce pić. Nawet nie sikał, chociaż był krótko na dworze, bo zaczął się kręcić koło drzwi - i rzeczywiście chciał wyjść, zrobił kupkę. Czyli czystośći też nauczony. Dostał 3 razy wodę, ale prosto do mordki, po troszeczku - bo kazano go poić, żeby się nie odwodnił. Na szczęście nie zwymiotował tej wody. Ale sam nie pije wcale:( Na razie trudno coś więcej powiedzieć. Mam nadzieję, że będie lepiej. Ale tak naprawdę to chyba dopiero będzie wiadomo za parę dni... -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[B]Maciaszek[/B] - nie ma problemu z Brynowem. W poniedziałek rano siostra z nim będzie w schronie u weterynarza, to się dowiem, jak wyszło. Ale gdyby schronisko nie chciało/nie mogło pokryć kosztów:(, to spadną na mnie... A ja już mam jednego psa na częściowym utrzymaniu i mogę mieć z tym problem... Zobaczymy w poniedziałek. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, to teraz relacja: Ze schroniska, dzięki pomocy maciaszek, amikat, soboz i pani kierowniczki został zabrany szybko, mimo, że już właściwie było dla osób z zewnątrz pozamykane. Wyszedł o własnych siłach, wyraźnie miał ochotę wsiąść do samochodu (ale trzeba go już było wnieść). W domu poczuł się raczej od razu dobrze - wygląda na to, że jest pieskiem kanapowym (w sumie nie dziwne:) Kotka na niego wyjrzała, nawet się nią zainteresował troszkę. Jest zdecydowanie słaby - kicha, kaszle - czasem tak się zanosi długo kaszlem, że prawie wymiotuje (ale tylko prawie). Kilka razy się zachwiał, jest chudziutki naprawdę, ma niewielkie ranki - chyba od niewyczesanej sierści przed ostrzyżeniem, coś na uchu jakby mały guzek, podrapany nosek; oczka miał takie zapłakane czy zaropiałe - ale po przetarciu wacikiem już inne - duże, czarne i szeroko otwarte. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Wreszcie spokojnie usnął. Mam nadzieję, że mnie siostra nie zabije za to zdjęcie:) Chyba jednak zabije, więc usunęłam:) Chodziło oczywiście o nią, nie o psa:) Nic straconego - za parę dni będą następne, już normalnym aparatem. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images46.fotosik.pl/305/b5fe6bcf053d8b62.jpg[/IMG] Leży sobie... -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images47.fotosik.pl/305/dc6810268e57e50a.jpg[/IMG] W trakcie suszenia suszarką do włosów, żeby się nie przeziębiło bardziej. Bałam się, że ta kąpiel w jego stanie nie jest najlepszym pomysłem, ale - o dziwo - jakoś po niej odżył troszkę. Sorry, nie odwróciłam zdjęcia :oops: -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images42.fotosik.pl/218/b0fa7e979d586916.jpg[/IMG] Psiątko po szybkiej kąpieli (bo strasznie brzydko pachniało, miało brudną dupkę i w ogóle stwierdzono, że to konieczność) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Nie pochwaliłam się, bo nie wiedziałam:) Ale jak usłyszałam od pani Ani, że nie jest dobrze, to jakoś... tak wyszło. Wzięłam siostrę na litość, po sprawdzeniu, że kot się nie zarazi zgodziła się jakoś. Miała psa 17 lat i nie chciała drugiego, ale na podleczenie.... po konsultacji z mężem przeszło. Nie szukajcie na razie DS. Jak psina przyjechała taka biedna, ostrzyżona i chuda, to stwierdzili, że i tak najpierw musi dojść do siebie, a to może potrwać. Nie śpieszy się:) Zobaczymy, może się zakochają...? Na razie nie ma potrzeby szukać, ma spokojnie dojść do siebie. [B]Maciaszek -[/B] ja powiedziałam, że koszty leczenia pokrywa schronisko albo fundacja. Nie wiem, jak to funkcjonuje...? Dopiero wróciłam do domu, powoli wszystko opiszę. Mam też 4 zdjęcia, zrobiłam telefonem, bo wiedziałam, że pewnie na to będzie największy popyt:) Zaraz wkleję:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Już przesyłam, zwłaszcza, że dzisiaj w schronisku dowiedziałam się, że bierze leki, ale jak nic z tego nie będzie.... to wiadomo... chociaż serce tam ich też boli.... -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
To - jeśli możesz - zobacz tylko, czy jest taki szczeniak: zdecydowany ONek, ciemny lub czarny (może ocz. być podpalany), w wieku do ok. 4 m-cy, pies - nie suczka. Daj mi znać, a ja wtedy spróbuję podjechać i zrobić zdjęcia. Warunki dla pieska: jak pisałam - mieszka w domu z panią, ma wolny wstęp do ogrodu, pani odpowiedzialna i miła, z doświadczeniem z dużym psem; Pies ma też być towarzyski dla rodziny, ale w przypadku szczeniaka to nie widzę problemu. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Pani nie ma żadnego PW.. Ja mam z nią kontakt osobisty raczej:) I to nie są ludzie, którzy coś robią bardzo szybko, raczej spokojnie i z namysłem... Ale na psa są zdecydowani. A udałoby Ci się zrobić jakąś fotkę, żebym im mogła pokazać? Jak uprzedzałam - mogą być nieco wybredni, w końcu chcieli kupić rasowego ONka... Więc spokojnie trzeba, bez ponagleń - sami muszą podjąć decyzję. W każdym razie, jak już podejmą, domek naprawdę fajny. Wiem, że piesek raczej ciemny ma być.. W razie czego pewnie będę w Sosnowcu w lipcu. Ale jeśli uda Ci się jakąś psinę wynaleźć, wyślij mi info. Tu albo na PW. Jakbym miała zdjęcie i by im się spodobało, to przyspieszyłoby sprawę na pewno. Państwo są z Dąbrowy, więc mają niedaleko. -
No, jak ja się załamywałam, że Sara tak długo siedzi w schronisku i stwierdziłam, że chyba w końcu tylko ja ją wezmę...to myk, myk i się pojawili superwłaściciele! A tu widzę to samo u Nelusi..:) Może też się tak przydarzy? A Nelę by wziąć na pokaz we wtorek - ona taka nietypowa, może komuś wpadnie w oko?