Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. Moja pani wysiadła po coś beze mnie!!! Gdzie ona jest?? Nie odejdę od okna! [IMG]http://images41.fotosik.pl/334/73db0d1655eb3037.jpg[/IMG]
  2. No i jednak mnie przyłapali.... Ale chociaż się ruszyłem, żeby im trochę zdjęcie rozmazać:evil_lol: [IMG]http://images47.fotosik.pl/338/6fb75e3119c33840.jpg[/IMG]
  3. Nie pokażę Wam twarzy! Za nic. Próbujcie do skutku, a ja się i tak odwrócę:) [IMG]http://images41.fotosik.pl/334/9805c2d9310b58b0.jpg[/IMG]
  4. Zulus na spacerku z panią tuż przed wyjazdem do weta. Co robi, każdy widzi...:oops: [IMG]http://images47.fotosik.pl/338/53894b4dc3876bcc.jpg[/IMG]
  5. Zulus był na badaniu:) Pan doktor był zachwycony po osłuchowym badaniu serca, tętna i w ogóle psa:) Było trochę prooblemu z pobraniem krwi, bo stare żyłki i to ciśnienie nie takie, jak by się chciało. Ale udało się. Jutro po południu będą kluczowe, najważniejsze wyniki. Jeśli będą jak trzeba, Zulusik nie musi już jeździć do lekarza, tylko tak, jak każdy pies:) Mam nadzieję, że tak będzie, ale żeby nie zapeszać - poczekajmy. Oczywiście zostaje mu na zawsze dużo stałych leków, ale tego się od początku spodziewałyśmy. Badanie kosztowało 65 zł, ale nie mam wydruku z wizyty, więc go nie wrzucę do rozliczeń. Pan doktor stwierdził, że liczy tylko za badania i nie ma na razie nic ciekawego do wpisania. Nie nalegałam. Resztę niech dopowiedzą dzisiejsze zdjęcia:) A - ważne! Zulus próbuje zaszczekać i zdominować inne psy z klatki schodowej:) Ostatnio warczał i szczekał na znajomego, naprawdę groźnego amstaffa :stupid: - ryzykant! W parku chciał zaatakować 2 duże psy :Dog_run: ! A siostra obiecała zrobione ostatnio zdjęcie, jak śpi z kotką:) Przepędza ją natomiast, gdy tylko widzi, że próbuje przyjść do pani. Biedna Mila!
  6. Dzisiaj np. udało mi się mu dać śniadanie. Co - szczerze mówiąc - uszczęśliwiło mnie na cały niemal dzień.
  7. Usiłuję przez cały czas:( To niezbyt łatwe. Chociaż - już zaczął do mnie podchodzić, więc są większe szanse.
  8. Ale zacznijmy tę historię od początku: Dawno temu, czyli [B]bardzo wczesną wiosną[/B], kiedy śnieg zaledwie zaczął się topić, [B]pojawił się pewien Pies[/B]. Najpierw usłyszałam o nim od męża, który wychodził z naszym Rufim około piątej rano. Spacerowali zwykle na skraju osiedla, gdzie już tylko przychodnia, sporo trawy i miejsca oraz ulica. A po drugiej stronie tej ulicy, czyli tuż tuż - dzielnica domków jednorodzinnych. Rozpoczynająca się wąskim pasem zieleni przy chodniku, tak zwaną skarpą. Tam właśnie mój półmyśliwski pies Rufio wytropił "zwierzynę". Zwierzyną okazał się Misiek.:sadCyber: Od tego czasu poranne spacery stały się zmorą mojego męża. Bo Rufi znienawidził Miśka (wtedy jeszcze nie Miśka) natychmiast, na zawsze i z całego swego czarnego serca.:evil: A [B]Misiek, nazywany wówczas przez nas tylko Psem ze Skarpy, próbował się ogrzewać nocami w starej, nieskoszonej trawie, która tam rosła. :-([/B] [B]Wygniótł sobie swoim ciałem coś w rodzaju dołka, z którego prawie nie był widoczny i - mimo, że było jeszcze przenikliwie mokro i zimno - zaczął tam sypiać.[/B] Pobudkę robił mu Rufi Czarne Serce dla Innych Psów. Dopóki nie zabroniłam go tam zaprowadzać i póki nie doszło do psiej awantury.:shake: Dka jasności - ja nigdy w tamtym czasie nie mogłam na Miśka natrafić, choć próbowałam nieraz go odnaleźć i zrozumieć, o co chodzi i skąd się wziął. Wczesnym rankiem znikał jak zaczarowany. Potem widywała go czasem biegającego moja rodzina, ja - ?? - :no-no-no: nie. Jakiej psiej awantury? Ano, po kilku dniach, gdy Czarne Serce próbował (będąc oczywiście wciąż na smyczy) straszyć, szczekać, szarpać się w stronę Psa ze Skarpy - on nie wytrzymał. Podbiegł i próbował odpłacić pięknym za nadobne. Nic się nie stało na szczęście, ale mąż wrócił z psem na rękach i wielkimi pretensjami do tego drugiego :oops: - który przecież próbował tylko bronić swojego miejsca. Historia się powtórzyła. Wtedy postanowiłam, że koniec - muszę go odszukać bez względu na wszystko. Choćbym i ja miała wstawać o piątej rano...trudno. [B]Potem okazało się, że Pies ze Skarpy to Najłagodniejszy Pies pod Słońcem.:glaszcze:[/B] Czego się zresztą spodziewałam. Dowiedziałam się od córki, że [B]dokarmia go kanapkami, po drugiej stronie osiedla, pewna dziewczynka. Ona nawet zrobiła, ręcznie, jak umiała (ale to tym bardziej było wzruszające), ogłoszenia dla Miśka.[/B] [B]Że znaleziony, że się błąka, że jest bardzo miły i dobry - i że szuka domu. Nikt się nie zgłosił[/B], a chłopcy ze szkoły nawet ją wyśmiewali:stormy-sad::angryy:. Bo w szkole też powiesiła. Sama na Miśka trafiałam rzadko i zwykle wtedy, gdy się go najmniej spodziewałam. Aż w końcu zaczął bywać częściej pod moim blokiem. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej... Mój pies rozpoczął z nim regularną wojnę:snipersm:... Doszło do tego, że córka nie mogła wychodzić z psem sama, bo gdy tylko na siebie wpadały - chciały się pogryźć. Przy czym zaczepiał pierwszy ZAWSZE Rufi.:baddevil: Zresztą on narobił już tu sobie paru zagorzałych wrogów. [B]Misiek za to bez najmniejszych problemów dogaduje się z wszystkimi innymi psami.[/B]:Dog_run: Raz pogryzły się przy mnie, gdy miałam swoje Czarne Serce na smyczy (na szczęście tylko się drasnęły po łapkach, więcej nie zdążyły). Wtedy po raz pierwszy, w końcu ja trafiłam na Miśka tak z bliska. I - ze względów bezpieczeństwa ich obu, musiałam na niego tupnąć i krzyknąć. Choć aż coś mi się z żalu robiło:-(:-(:shake:. I on spojrzał, przestraszył się i uciekł.:-( Taki był nasz z Miśkiem uroczy początek...:puppydog: Potem trwały moje próby odszukania psa, by go nakarmić, poznać i oswoić. Był lękliwy (wcale mu się nie dziwię, jak mnie tak skojarzył! :oops:) i nie chciał podejść nawet po jedzenie, ale powoli się udało. Potem nadszedł ten dzień, kiedy to on postanowił się ze mną zaprzyjaźnić. Stał przy mnie prawie godzinę, mimo że mżyło, i "opowiadał" o tym, jak strasznie jest być samotnym psem:(:sad:. To o tym pisałam w pierwszym poście. I tak jest od tej pory, że ja nadal go szukam albo on się znienacka pojawia. Zwykle już na stałe noszę przy sobie puszkę lub suchą karmę, a czasem widzę go przez okno i wtedy zabieram szybko jakieś ciepłe jedzenie i lecę, żeby zdążyć zanim zniknie między blokami:Dog_run:. Przychodzi do mnie, gdy go wołam. [B]Jest bardzo łagodny. Lubi dzieci[/B]:kiss_2: - bo to one najwięcej mu pomogły. [B]Misiek jest mądrym psem pełnym tajemnic.[/B] Jest psem, którego życie nauczyło radzić sobie w trudnych warunkach. [B]Jest idealnym psem dla każdego, kto okazałby mu serce.[/B] Umie to docenić jak mało kto. [CENTER][B]I mimo to jest sam.:shake:[/B][/CENTER]
  9. Długo się zbierałam, żeby pociągnąć ten wątek. Wyjechałam na dwa tygodnie, potem, gdy wróciłam, Miśka znów nie było. To znaczy ja nie mogłam na niego trafić. Aż wreszcie - odkryłam, gdzie ostatnio sypia. To znaczy - pod którym płotem....:-( [B]Robi się coraz zimniej. Myśl o prawdziwej zimie i samotnym psie, nawet nie wiem jak zaradnym, mnie przeraża.[/B] Brak mi pomysłu. Może kiedy będziecie wiedzieć, o co chodzi - ktoś podsunie mi coś, na co nie wpadłam? Może jakaś miśkowa wróżka rzuci czar w sprawie tego psa.. Wiem, że czasem nawet ciepłe myśli i słowa bardzo pomagają. Postaram się wytłumaczyć wszystko jak najdokładniej. I może w końcu uda mi się zrobić Miśkowi jakieś zdjęcie..
  10. [B]lucySxy[/B] - wieeeelkie dzięki:Cool!::Cool!::Cool!: [B]Jasza[/B] - a to Ty :angel:
  11. Na razie jeszcze ich nie widać, ale jak tylko się pojawią, potwierdzę tu i na wątku bazarkowym. Dziękuję ślicznie:Rose:
  12. Mam też prośbę - gdyby się tak zdarzyło, że ktoś jeszcze wpłacałby coś na konto fundacyjne na Uziego, informujcie o tym od razu na wątku. Bo wtedy dużo łatwiej mi sprawdzić i zaktualizować wpłaty. Inaczej są opóźnienia w informacjach, niestety, za co przepraszam, ale nie mam na to wpływu. No i podstawa, poza nickiem z dogo: dopisek, że DLA UZIEGO.
  13. A wizyta u lekarza jutro późnym popołudniem. Najważniejsze chyba będzie to badanie krwi, które się robi po jakimś czasie od transfuzji, żeby sprawdzić, co ze szpikiem. Sądząc po Zulusie, to chyba dobrze. Ale naprawdę będzie wiadomo, jak będą już wyniki. I psina musi być jutro głodzona z tej okazji;)
  14. Wielkie dzięki. Ja się szykuję do jakiegoś bazarku, bo nie wiem, co będzie:shake:
  15. No, właśnie. Siostra go przymusza do jedzenia jej właśnie i jakoś sobie z tym radzi. Ale niektórzy:cool3: w tym przeszkadzają, jak mogą.:cool3:
  16. Ja dopiero teraz i to przypadkiem trafiłam na wątek Kropka. Ci, którzy byli w sobotę w schronisku, to już chyba wiedzą, że dostał nową opiekunkę. Może się tu pojawi i napisze coś więcej?
  17. Co do kastracji - nie mam pojęcia. Jest tam, bo był wolny boks, a jego kumpel z celi pogryzł jakiegoś psa i nie bardzo można było Freedoma po spacerze do niego z powrotem zaprowadzić, za duże ryzyko. A co będzie dalej? Nie wiem...
  18. Na wątku cichutko, ale bo i u Zulusa niewiele nowego. Jeszcze czeka na swoją wizytę u weterynarza, a w międzyczasie specjalizuje się w złodziejstwie:) Mam przekazać na wątku - mąż siostry mi zalecił - że Zulus jest w domu dręczony. Czyli siostra krzyczy na psa, gdy on kradnie jedzenie lub na męża, gdy cichcem Zulusa podkarmia np. golonką bądź innym kurczakiem. Ja bym chyba też krzyczała, bo potem napasiony Zulusik brzydzi się swoją weterynaryjną, zaleconą (!) karmą:eviltong:
  19. Ach, to dlatego ta nóżka tak..;) Ale naprawdę - kto nie widział, jak Koszałek niczym aniołek spał sobie na kolankach i jaki był miły i zadowolony - ten niech żałuje! Zawsze mówiłam, że to przylepka! Fakt, że próbował się przy tym rzucić na 3 razy większego Freedoma, który chciał zająć fotel obok, nie zmienia mojego głębokiego przekonania o dobroci i łagodności kochanego krasnoludka;)
  20. Eeee... młody, wesoły, uroczy - chyba szybko będzie ten domek:)
  21. Homerku - moje najszczersze gratulacje:)
  22. No, no.. wchodzę, a tu Mika prawie w domu:) Super.
  23. Zdjęcia zrobione w sobotę przez soboz (dzięki): Freedom na spacerze. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TIJCsZwIadI/AAAAAAAALlM/Jvwy9EZn358/s512/PICT0939.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TIJCvCIuRuI/AAAAAAAALlQ/1kEKOUeBa7c/s640/PICT0941.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...