Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. A oto nasz Zulus. Umierający w schronisku, bardzo schorowany, ten, który omal nie umarł po operacji, który przyprawił nas o tyle stresu, że szkoda nawet pisać.. Takiego go wyciągałam: [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/3788/95795886.jpg[/IMG] A taki jest obecnie - dzięki ogromnemu wsparciu i konkretnej, wielkiej pomocy tylu dobrych dogomaniaków, w tym Pudelkowej Skarbonki:) [IMG]http://images49.fotosik.pl/338/f65c6b3607c5382e.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/338/6fb75e3119c33840.jpg[/IMG] Szkoda tylko;), że ten czort po cudownym powrocie do sił próbuje zagryźć kotkę.. ale i tak ma sporo ząbków usuniętych, więc mu się raczej nie uda:)
  2. [B]Agata69[/B] - Misiek będzie pewnie ważył z jakieś 12 - 14 kg - tak przypuszczam, jest typowo średnim psem, jakieś 5-10 cm wyższym od beagla. [B]wawer[/B] - ja się sama nad tym wciąż zastanawiam - a może ma gdzieś jakieś lokum? ale najbardziej mnie przekonują te jego noclegi w trawie i to, że nawet gdy leje, on szuka schronienie gdzieś np. w krzakach; no i on generalnie kręci się raczej po stałym terenie, a nikt go tu nie kojarzy - pytałam ludzi; nikt też nie zwraca na niego uwagi, bo Misiek nie siedzi gdzieś, tylko wciąż biega; ale oczywiście nie mogę tak na 100% wykluczyć właściciela - no bo jak? No, i Misiek nie zawsze jest taki czysty, jak wyszedł na zdjęciu. Czasem miewał powbijane w sierść różne nasiona, czasem po prostu błoto.. [B]Aleksandra[/B] - dziękuję. No i oczywiście [B]Jaszy[/B];) A psa, niestety, znów cały dzień nigdzie nie widziałam, nawet mi nie mignął:shake:
  3. Na razie dalej go nie widzę, ale to nie pierwszy raz, więc pewnie znów się pojawi. Do księdza - myślę - wybierzemy się w tym tygodniu, nie ma na co czekać. [B]zapka[/B] - ten, którego widziała Twoja mama to taki biały, nakrapiany, bez ogona? on tu jest od dwóch lat i czasem wydaje mi się, że mieszka w domkach przy drodze do Makro, widziałam go tam jak biegł chodnikiem ze smyczą (ale sam!); no i nie wiem, czy na pewno; ale on tu już jest od dwóch co najmniej lat, chyba nie całkiem bezdomny (choć taki właściciel, jakiego on być może ma, to żaden właściciel:angryy:
  4. [B]_Lara[/B] - wielkie dzięki za rozesłanie wątku. A Miśka w ogóle dzisiaj nie widziałam:shake:
  5. Biorąc pod uwagę bazarek ogłoszeniowy, o którym wspomniała maciaszek - to już chyba nie tak wiele:) Podliczenie staram się robić na bieżąco w poście - zdaje się - 165.
  6. Szczerze mówiąc nie wiem, co na to ksiądz... Ale to chyba najbardziej odpowiednie miejsce tutaj - biorąc pod uwagę lokalizację - teren Miśkowy i bezpieczeństwo też. I ksiądz ma taki duży ogród! Zapka - chyba warto spróbować.. Odezwę się do Ciebie w tej sprawie. Na schronisko jeszcze będzie czas, tak mi się wydaje. Zaglądałam na kilka DT, ale cieniutko... no i większość może sobie pozwolić głównie na małe sunie lub szczeniaki..
  7. Na razie raczej trudno zbierać deklaracje, jak do końca nie wiadomo, na co - tak mi się wydaje.. Ale bazarek zrobimy.
  8. [B]Agata69[/B] - Istar już zaoferowała budę, jest na zdjęciach. Najwyżej ją docieplimy, jak będzie trzeba. A jak nie, to zrobi się nową. Transport może być mój - pewnie, że jakby się coś uzbierało na koszt przejazdu czy inne rzeczy, byłoby świetnie. Ale jestem w stanie jakoś transport zorganizować. Byle tylko było dokąd! Jeśli tylko możesz się rozejrzeć za domem - rób to, proszę. Uwierz mi, że resztę załatwię i to szybko. Jasne, że wolałabym nie jechać z nim na wybrzeże, tylko chociaż ciut bliżej.. Ale nie mam wymagań co do miejsca - byle ludzie byli dobrzy dla psa.
  9. A ja już przeszukałam wszystkie ewentualne możliwości (moje) w sprawie domu dla Miśka. Dlatego ten wątek:( Bo może ktoś coś lepszego dla niego wymyśli. Jak pisałam - ja się chętnie dołożę do DT, ale na płatny mnie nie stać. Ogłoszenia - też, jak pisałam - spróbuję. I nie ma za dużo czasu..
  10. Ja mogę zrobić plakaty. Tzn. zrobię. Z tym, że jego już próbowano ogłaszać.. bez najmniejszego skutku. Ale zawsze warto. Zrobię też ogłoszenia w necie. Z tym, że jak napiszę, że on się tak błąka, to ludzi pewnie nie zachęci. A nie mogę przecież zmyślać bzdur.. Albo przygotuję ogłoszenie i kupię pakiet na Twoim bazarku, tak będzie na pewno sprawniej;)
  11. I ja, niestety, też nie mogę w ten weekend (poza tym, że wpadnę na chwilę oddać kontenerek). Smutna wiadomość:( "Dziki" szczeniaczek ze schroniska, który został adoptowany na poprzedniej akcji (zdjęcie w 2864 poście), niestety - nie żyje:( Miał naprawdę świetny dom, został już wyleczony z choroby jelit, oswojony. Miał tak: i lepiej. Na spacerze coś go wystraszyło, zerwał się ze smyczy i wyskoczył na ulicę, a kierowca się nie zatrzymał:( Rodzina jest zrozpaczona tym, co się stało:( Piesek miał na imię Cezar.
  12. Zmieniłam tytuł wątku, a nuż ktoś się ulituje? DT mógłby być za karmę albo jakoś tak, postarałabym się to pokryć. I ewentualne szczepienia. Misiek nie wymaga takiej opieki, jak ciężko chory pies. Ale przy np. nieogrodzonym terenie mógłby uciec na początku..
  13. Najchętniej to bym go po prostu wzięła do siebie, na tymczas. Ale naprawdę z Rufim byłby sajgon straszny, on nawet znajomych psów typu Zulus nie toleruje. No i pamiętam te pogryzienia z Uzim, z którym przecież nie miał na pieńku. Myślałam o hotelu, ale już w przypadku jednego psa wiem, jak ciężko potem z pieniędzmi, więc raczej też odpada. Spróbuję mu zrobić parę ogłoszeń - ale to byłoby lepiej gdyby był w schronisku. Ludzie inaczej patrzą, no i pies w razie czego jest pod ręką. I czegoś się uczy w międzyczasie. Ale też wiem, że może tam potem siedzieć w nieskończoność, jeśli nie będzie miał szczęścia. Cały czas biję się z różnymi myślami.
  14. A - na razie Misiek (na szczęście) nie wygląda na chorego. Jasne, że nigdy nic nie wiadomo, ale ma dużo energii, interesuje go otoczenie, wygląd też nie wskazuje na jakieś problemy zdrowotne. Na razie...
  15. JOMA - ja wiem to wszystko. Ale po prostu boję się, że on jest tak nauczony biegać wolno (on nie siedzi w miejscu, tylko wciąż krąży po terenie), że klatka go dobije. Słyszałam o takich psach. Oczywiście może tak nie być, ale jeśli będzie to co? Wezmę go i wypuszczę z powrotem? Jasne, że jeśli będą mrozy, to nie mogę go zostawić na ulicy i wtedy wszystko jest lepsze.
  16. Dzisiaj wczesnym rankiem znów spał w trawie. Widocznie, gdy zrobiło się chłodniej, wraca w to miejsce, gdzie udało mu się przetrwać wczesnowiosenne chłody. Ale nie prawdzwy mróz:shake:
  17. I ja jestem. Jakie fajne to drugie zdjęcie:)
  18. [B]maciaszek[/B] - baaardzo dziękuję :loveu::loveu::loveu: Postaram się jak najszybciej zdobyć to potwierdzenie:)
  19. Pierwsze zdjęcie z 32 postu! Dawaj na główne do ogłoszeń:) Jest niesamowity! No, może by wyciąć tło, tak, żeby został głównie Sztorm:) Reszta i tak przy nim ginie..
  20. A dziwię się, bo powinni się bić!
  21. Chyba coraz bardziej kocham niektórych weterynarzy, zwłaszcza tych, co przejmują się swoimi zadaniami wprost "do bólu":mad:. Buba nie jest, niestety, jedyna z tego typu zaniedbaniem (bo tu nawet trudno mówić o pomyłce) :oops:.
  22. A ja chciałam jeszcze podziękować [B]eli40[/B] za właśnie zaoferowaną pomoc w dostarczeniu leków:Rose: I wyrazić oburzenie w stosunku do mojej siostry, że zdjęcie Zulusa z kotem jeszcze nie dotarło :mad:
×
×
  • Create New...